Zmien skórke
Logo Polygamii

Florence and the Machine stworzyli aż trzy utwory dla Final Fantasy XV

Florence and the Machine - Songs from Final Fantasy XV
I do tego jakie utwory. Tymczasem Spotify wprowadza kategorię Gaming.

Mają rozmach, synowie kobiety lekkich obyczajów. To znaczy Square Enix. Bo możecie pamiętać bajkowy cover “Stand By Me” od Florence and the Machine, który zdobił zwiastun Final Fantasy XV, ale teraz dostaliśmy aż trzy utwory od sławnej rudowłosej piosenkarki. Powstały one specjalnie na potrzeby gry. Jest wśród nich wspomniany cover, ale i dwa autorskie dzieła – “Too Much Is Never Enough” i “I Will Be” – a wszystko to zapakowane pod szyldem EP-ki o jakże przewrotnej nazwie “Songs from Final Fantasy XV”. Posłuchacie jej zarówno na Spotify, jak i Apple Music.

Ci, którzy są zwolennikami twórczości Florence, nie będą zawiedzeni czy zdziwieni. Z utworów wylewa się charakterystyczny styl Angielki. Nie znam się na Final Fantasy, ale na podstawie materiałów promocyjnych “piętnastki” wydaje mi się, że piosenki zgrabnie wkomponowują się w epicki, magiczny i pompatyczny klimat gry. Florence Fantasy to bez dwóch zdań świetne połączenie, o czym wspomina główna zainteresowana:

Na pewnych płaszczyznach krajobraz Final Fantasy XV całkiem dobrze pasuje do mojego własnego wewnętrznego krajobrazu; jest mityczny, piękny i epicki.

To znamienne, że mainstreamowa piosenkarka takiego formatu (i tak utalentowana) przygotowała utwory specjalnie dla gry. Do głowy przychodzi mi jeszcze Imagine Dragons, które we współpracy z Riot Games przygotowało turniejowy hymn League of Legends zatytułowany “Warriors”.

Linkin Park z kolei wspierało swoją twórczością Medal of Honor: Warfighter. Ich singiel “Castle of Glass” może nie powstał konkretnie dla tej gry, ale został z nią mocno związany, stając się charakterystycznym elementem kampanii reklamowej. Z kolei dwa lata wcześniej inny kawałek Linkin Park – “The Catalyst” – wybrzmiewał w zwiastunie reboota Medal of Honor. Ale takich przykładów fuzji muzyki z grami mamy akurat krocie, z “Iron” Woodkida w Assassin’s Creed: Revelations na czele. Przypadek Florence and the Machine czy Imagine Dragons to z kolei coś wyjątkowego.

Samo Spotify orientuje się, że gry wiele dodają do muzycznego kolorytu. Ich partnerstwo z Sony to jedno. Od dzisiaj natomiast w usłudze powinna pojawić się kategoria Gaming, która zgromadzi wszelkie ścieżki dźwiękowe i piosenki powiązane z naszym medium. – Słuchałam Classic FM i była tam 2-godzinna audycja o muzyce klasycznej w grach – napisała Florence na swoim fanpage’u. – Było to bardzo inspirujące i otworzyło przede mną zupełnie nowy zakres muzyki, o której nie wiedziałam. Zafascynowało mnie to, muzyka była niesamowicie piękna i emocjonalna…

Oj tak, sam muszę się teraz powstrzymywać, żeby nie zaspamować tego wpisu dziesięcioma linkami do ukochanych kawałków związanych z grami… Zamiast tego polecam jednak posłuchać Florentyny i Maszyny w świecie Final Fantasy. Samo “Stand By Me” to przecież przemagiczny utwór, który obroni się w każdej aranżacji.

Jak się okazuje, Final Fantasy XV nie jest też pierwszym kontaktem Florence z grami. Może kojarzycie, że jej piosenka “I’m Not Calling You A Liar” została zaprezentowana w alternatywnej wersji w napisach końcowych Dragon Age 2. Sam przeszedłem tę grę, ale zupełnie tego nie pamiętam, choć albumy Florence znam na pamięć. A aranżacja zacna:

Patryk Fijałkowski

Więcej na temat:

2
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
2 Komentarze
0 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
hadxmen
Użytkownik

Florence daje radę, świetna babka z konkretnym, niepowtarzalnym głosem, nie słucham na co dzień, ale jako element soundtracku sprawdzi się świetnie.

Vries
Użytkownik

OST z gier to jedno ale jeszcze lepsze są GMV tworzone przez fanów na YT. Teledysk Dragon Age Inquisition z utworem Seven Devils od Florence and the Machine jest super. Każdemu miłośnikowi tej gry zalecam obejrzenie 😉