Zmien skórke
Logo Polygamii

Final Fantasy VIII Remastered będzie zasługiwać na „remastered” w tytule

Przy takich usprawnieniach nie ma sensu wracać do oryginału.

Bardzo lubię te erpegowe remake’i/remastery, bo przynajmniej nie wciskają nam ściemy, że jRPG to gatunek idealny. Gdy Atlus czy Square coś odświeżają, wrzuca tam garść kluczowych opcji, bez których w zasadzie trudno już wracać do klasyki. No, jeśli ma się normalny tryb życia z kilkoma godzinami czasu dziennie maksymalnie. Dlatego cieszy mnie, że Japończycy nie zadowalają się metodą „chcieliście znowu Final Fantasy VIII, to macie, ale my przy tym pracować nie będziemy, bo chodzi o kasę”. I oprócz grafiki podciągniętej do współczesnych standardów (oraz, jak słusznie zauważyli nasi czytelnicy, nowych modeli postaci) dostarczą nam takie oto fajne rzeczy:

Przyspieszenie gry. Trójkrotne. Żeby godzina grindowania zamieniła się w kwadransik. To jest jeden z najfajniejszych motywów w gatunku. Bo nawet ja – purysta z bogatym CV – lubię pójść „na skróty”, gdy znam melodię dungeona, wszystkie potworki, a moje postaci są „o krok” od wystarczającego poziomu doświadczenia na najbliższego bossa.

Wyłączanie losowych pojedynków. Wiadomo – rewelacja, gdy trzeba wrócić do „starszej” lokacji i nie chce się tracić czasu. Co w ogóle uświadamia mi, że największym problemem japońskich legend mojej młodości była od zawsze ilość czasu, jaką należało wpakować, żeby tam zobaczyć wszystko. Ale jakim cudem, jakimże cudem!, spędziłem przy Final Fantasy IX 240 godzin, to dzisiaj nie mam bladego pojęcia.

I od razu czekam bardziej.

Więcej na temat:

5
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
3 Komentarze
2 Odpowiedzi
3 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pear
Użytkownik

Zaimplementowane czity mają świadczyć, że gra zasługuje na “remastered” w tytule? Ciężko mi się zgodzić.

Żeby chociaż tła zostały poprawione za pomocą uczenia maszynowego (jak w przypadku fanowskich projektów na PC), ale leniwi i pazerni Japończycy pewnie tylko walną tani filtr na nie i fajrant, można wracać grać w CSa (czy jakiś japoński odpowiednik), a pieniądze i tak zaczną do nich spływać.

Można sobie porównać jak wygląda japoński “remaster” FF IX (Original PC) vs fanowski mod z odtworzonymi tłami za pomocą uczenia maszynowego:
http://www.framecompare.com/image-compare/screenshotcomparison/1JEMNNNU

Nikodemsky
Użytkownik

Z pierwszą częścią się zgadzam, natomiast jeśli chodzi o tła, to raczej producenci nie mogą się powoływać na eksperymentalne technologie, byłoby to “nieprofesjonalne” – tutaj jedyną opcją byłoby stworzenie teł od zera, a na to raczej nie ma co liczyć.

LorDex
Użytkownik

dlaczego “nie mogą” ?

kabotyn
Użytkownik

Ciekawe czy w tym przypadku również zbierze się komisja etyki biustowej: https://www.gamesindustry.biz/articles/2019-06-20-square-enix-ethics-department-advised-change-to-breast-size-on-final-fantasy-vii-character

“Square Enix has reduced the size of the breasts on the character model for Tifa in its Final Fantasy VII remake”

“It was necessary to restrict her chest,” Nomura said”

LorDex
Użytkownik

> Trójkrotne

e… chyba nie ma takiego słowa? 😉
Poza tym w FF8 była umiejętność Enc-None, która wyłączała losowe pojedynki

Popularne wpisy

Popularne Gry