Zmien skórke
Logo Polygamii

Dmitrij Głuchowski jest bardzo rozczarowany ostatnimi wydarzeniami wokół Metra: Exodus

Pisarz celnie (acz dosadnie) wskazał istotę problemu.

Nie tak dawno twórcy Metra Exodus wywołali małe zamieszanie po tym, jak obwieścili światu decyzję swojego wydawcy odnośnie do ograniczenia dystrybucji gry do sklepu Epic Games na rok. Z komentarzy studia wynika, że Deep Silver podjęło taką decyzję bez konsultacji z twórcami i poinformowało je o sprawie dość późno. Takim przebiegiem zdarzeń nie jest też zachwycony sam Dmitrij Głuchowski, twórca uniwersum. Pisarz skomentował sprawę na swoim Instagramie, stosując w tym celu dość fajną grę słów odwołującą się do pociągów parowych i znaczenia słowa Steam – “najwidoczniej nie wystarczyło pary dla naszego pociągu parowego”. W pewnym momencie jednak porzucił rolę zręcznie operującego słowem pisarza…

Ciekawsza debata wywiązała się jednak trochę później w komentarzach, gdy oskarżony o niszczenie własnej marki pisarz odpowiedział, że to nie on ją niszczy, ale stoi i patrzy jak jest zabijana przez innych. Ogólnie najazd na pisarza był dość spory i finalnie puściły mu nerwy. Jeszcze dalej użył dużo dosadniejszych słów (również wulgaryzmów), krytykując Deep Silver i Epic za niszczenie ciągłości marki na Steamie. Stwierdził przy tym, że sam nie ma problemu ze sklepem Epic, bo sam już go używa, ale nie widzi różnicy między łapówką a umową, jaką zawarły obie firmy. Stwierdził też, że przez pomysł jakiegoś idioty, firma w jeden dzień zniszczyła sobie reputację głupią decyzją.

Cóż, w sumie ciężko się z panem Dimitrijem nie zgodzić. Istnienie konkurencji dla Steama jest dobre, ale na takim załatwianiu spraw i zmianach tuż przed premierą cierpią najbardziej gracze. Problemem jest też owa ekskluzywność, która sprawia, że tak naprawdę nie może być mowy o jakiejś rywalizacji cenowej. Niższa marża powinna sprawić teoretycznie, że twórcy będą mogli zaoferować niższą cenę – i wolałbym, żeby właśnie w ten sposób zachęcano mnie do zainstalowania nowego launchera. Bo mam ich na komputerze już naprawdę sporo.

Krzysztof Kempski

Więcej na temat:

9
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
5 Komentarze
4 Odpowiedzi
7 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
princefluff
Użytkownik

guess I don’t buy ¯\_(ツ)_/¯

ZmanieryzowanyTim
Użytkownik

I tak najwięcej stracą na tym twórcy samej gry, którzy w większości nie mieli nic wspólnego z umową z Epic. Teraz ich gra zostanie zbombardowana negatywnymi recenzjami, nie mającymi nic wspólnego z jakością samej gry, a cała marka po tak negatywnej prasie pójdzie raczej na dno. Także reakcja Głuchowskiego zrozumiała, szczególnie jeśli ktoś kieruje zarzuty w jego stronę.

Shozou
Użytkownik

Nie ma gry na Steamie, nie będzie bomby recenzji. DS przewidziało wszystko. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

TheMisterA
Użytkownik

Ale metacritic już może mieć :).

Simplex
Użytkownik

Ale recenzjami randomów na meta nikt normalny się nie przejmuje.

Simplex
Użytkownik

“Nie ma gry na Steamie, nie będzie bomby recenzji.”
Po pierwsze, gra będzie na steamie, bo były preordery. I będzie można ją oceniać
Po drugie, bombardowanie już się zaczęło: https://www.pcgamer.com/metro-review-bomb-steam/

TurboGad
Użytkownik

I co PC-towi bieda-bogowie? Gdzie jest wasz Zeus Gaben? Haha, nawet mi was nie żal, zwłaszcza, że umknęło wam silne wizerunkowe związanie tej gry z Microsoftem i Xbox One. :v

TheMisterA
Użytkownik

Najlepsze w tym wyszystkim jest fanbojstwo steamowców. Nie to, że drama jest taka, jakby ogłoszono eksluzywność na jednej z konsol – blokując grę innym, to jeszcze ten najazd na autora powieści za decyzję wydawcy. Ile trzeba mieć siana we łbie, to ja nie wiem. Ja mam wrażenie, że dla PC Master Race, Steam stał się bastionem PeCetowości aryjskiej normalnie. Podczas, gdy Steam tak po prawdzie zniszczył dzisiaj wolność na PC praktycznie do zera, ściągając ją niżej niż konsole. Jest mało wygodny – bo nie ma potrzeby rozwijania i odpowiada za podwyższenie cen na PC. Zaraz wiem, ktoś wyskoczy, że promocje.… Czytaj więcej »

BioBuster
Użytkownik

Nie bardzo rozumiem o co Panu Dimitrowi chodzi. Przecież widział jaką umowę podpisywał. Jakby był mądrzejszy to by podpisał taką, żeby mieć wpływ na politykę wydawniczą gry opartej na jego książkach. Najwidoczniej mu wszystko odpowiadało, a teraz nagle raban że o rety rety, niszczą markę. 😉

Popularne wpisy

Popularne Gry