Zmien skórke
Logo Polygamii

Dice niezbyt śpieszy się, by poprawić Battlefronta 2

Tak, pojawiły się nowe wieści z, he, he, frontu.

Każdy już kojarzy, co nie wyszło przy Star Wars Battlefront 2, a na hasło “skrzynki z lootem” przed oczami od razu staje fatalny system rozwoju z tej gry. Pod koniec zeszłego roku było gorąco, Dice najpierw zmniejszał koszty odblokowywania postaci, potem próbował jakoś bronić się przed falą gorącej krytyki, aż wreszcie kompletnie wyłączył mikrotransakcje. Tymczasowo, żeby na spokojnie wymyślić rozwiązanie, które zadowoli graczy.

I kiedy to było? W listopadzie. Tymczasem mamy już końcówkę stycznia, a Dice ma dla nas informację… że informacje o znaczących zmianach w systemie rozwoju zostaną udostępnione w marcu. Nie mamy więc nawet pewności, że w marcu doczekamy się tych bardzo potrzebnych modyfikacji. W marcu po prostu na pewno się o nich dowiemy. Twórcy potrzebują więc czterech miesięcy, by zaproponować alternatywę, a wydawałoby się, że to akurat powinno być ich priorytetem.

No nic. A co poza tym? Cóż, kolejna dziwna decyzja, czyli powrót trybu Cargo z poprzedniego Battlefronta… ale tylko w wariacji “wszyscy grają klasą z plecakiem odrzutowym” i tylko na określony czas. Nie rozumiem; skoro jakiś tryb ląduje w grze, to po co go potem zabierać? Mam nadzieję, że istnieje jakiś sensowny powód (pojawi się potem klasyczne Cargo?), ale na razie wiadomo tylko tyle, że Jetpack Cargo pojawi się w lutym i trzeba będzie się nim cieszyć, póki nie zniknie.

Co z kolejnym sezonem? Ten oparty na “Ostatnim Jedi” dobiegł już końca, o następnym nie wiemy jeszcze nic poza tym, że “pojawi się wkrótce”. Gracze zaczynają się niecierpliwić i martwią się, że nowości pojawią się dopiero w marcu wraz ze zmianami – wróć – informacjami o zmianach systemu rozwoju. Wtedy w lutym gracze musieliby zadowolić się tylko wyżej wspomnianym trybem.

Nie wiem, nie wygląda to specjalnie imponująco. Martwi przede wszystkim, że Dice tak ociąga się z kluczowymi poprawkami czy choćby opowiedzeniem nam o tym, na co wpadli przez te ponad dwa miesiące, które minęły od premiery. Jeśli dynamika na froncie się nie zmieni, tytuł może stracić graczy jeszcze szybciej niż pierwsza część. A szkoda, bo gdzieś pod mikrotransakcjami, kiepską kampanią i skopanym po całości system rozwoju kryje się fajna gra. Jest jeszcze szansa, by te dobre rzeczy wysunąć na bliższy plan. Tylko niech Dice się pośpieszy.

Patryk Fijałkowski

Więcej na temat:

2
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
2 Komentarze
0 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MrDraiger
Użytkownik

Nie będzie dobrych Star Warsów póki EA ma licencję. Licencję na partolenie znanych marek.

Kalimdor
Użytkownik

“A szkoda, bo gdzieś pod …”

Ten tekst można użyć do każdej gry i nagle każda gra jest fajna 😛