Zmien skórke
Logo Polygamii

Days Gone idzie tropem Spider-Mana, a nie God of War, dlatego będzie rozbudowywane po premierze

Dodatkowo Luksusowe Coś. "Niezapowiedziane".

Z tym Days Gone to nadal nie wiadomo. Sony, oczywiście ładuje sporo gotówki w promocję swojego następnego tytułu na wyłączność. Prywatnie mam sporą sympatię dla Bend Studio – po pierwsze, trochę żartobliwie, odpowiadają za kultową-inaczej platformówkę z lat dziewięćdziesiątych (Bubsy 3D), ale później dość długo kreowali bardzo przyjemne Syphon Filter, szczególnie te dwie odsłony na PSP, które ówcześnie wywalały wizualną oprawę z kapci, będąc też rewelacyjnymi grami akcji. Tematyka zombiepodobna to rzecz wyświechtana, ale nawet Aśka z pokazu Days Gone wyszła całkiem zadowolona. Z dystansem, ale chętnie bym ten tytuł wziął do recenzji.

Pewne jest jednak, że deweloperzy wezmą wzór z Insomniac i jakoś będą poszerzać stworzony przez siebie świat. Informacje są dość enigmatyczne, bo David Lee stwierdził: „Szykujemy niezapowiedziane DLC, ale nie możemy jeszcze za wiele o tym powiedzieć. Bądźcie czujni. Główna historia jest wystarczająco rozbudowana, by dać możliwość opowiedzenia wcześniejszych losów postaci, dzięki którym graczom będzie na nich bardziej zależało.” Czyli niezapowiedziane, ale w razie czego zapowiadamy, zauważcie. I podkreślamy, że nie chodzi tutaj o znane z wielu gier-usług bajerki, tylko autentycznie fabularne dodatki. Owijając w bawełnę, studio albo chce przygotować nas na wielkie rozszerzenie w stylu tego z Horizon: Zero Dawn, albo nie przesadzać z budowaniem przesadzonych oczekiwań, gdyż w gruncie rzeczy planuje coś podobnego do bonusowych epizodów do Resident Evil 2. Tylko odpłatnie zapewne.

A zatem Days Gone dołącza do wspomnianych już wcześniejszych hitów first-party, zamiast, tak jak God of War, Yakuza czy Detroit: Become Human – polegać wyłącznie na dopracowanym fundamencie. Być może tak naprawdę mają tylko mglistą koncepcję tego, co chcieliby zrobić, JEŻELI posępny świat freakersów zdobędzie serca graczy. I wracamy do punktu wyjścia – dalej nie można być niczego pewnym. To całkiem fajne uczucie, bo po raz pierwszy od 2017 roku japoński gigant stawia na tak ryzykowną zagrywkę. Możemy jednak być pewni, że cena za standardowy hit AAA nie będzie wszystkim, co Bend zapragnie podwędzić z naszych kieszeni.

Więcej na temat:

4
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
4 Komentarze
0 Odpowiedzi
4 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
sicksteaphoar
Użytkownik

Poczekam jednak na Complete Edition. Nie z powodu że boli mnie DLC, a dlatego że nie mam ciśnienia, więc w momencie kupna gra będzie odpowiednio tania i “całościowa”. 😀

Aimagylop
Użytkownik

No to trzeba będzie się wstrzymać z kupnem tak długo aż wyjdzie ostatni dodatek i gra będzie gotowa.

Simplex
Użytkownik

Chcą iść w kierunku GaaS? Oby nie.

Bobok
Użytkownik

Uwielbiam zapowiedzi DLC do nie wydanych jeszcze gier.

Popularne wpisy

Popularne Gry