Zmien skórke
Logo Polygamii

Dan Houser tłumaczy się ze 100-godzinnych tygodni pracy

Współzałożyciel Rockstara musi się gęsto tłumaczyć z tego, co powiedział.

Szerokim echem w sieci odbił się wczoraj wywiad, jakiego serwisowi Vulture udzielił Dan Houser, współzałożyciel i wiceprezes Rockstara. Opowiadał w nim o pracach nad Read Dead Redemption 2 i tym, jak wiele kosztowało ukończenie tak monumentalnej gry.

Wspomniał m.in. o tym, że ukończenie gry wymagało pracowania momentami po 100 godzin tygodniowo. Jak nietrudno sobie policzyć, oznacza to ponad 14 godzin średnio dziennie przez cały tydzień, łącznie z weekendami. Jak myślicie, jak zareagował Internet?

Otóż zareagował na szczęście tak, jak powinien i przypomniał panu Houserowi, że nie ma się czym chwalić. Że pracowanie w ten sposób nie tylko jest nieproduktywne, ale i po prostu szkodliwe, nawet jeżeli dobrowolne (taaa). W sieci pojawiły się liczne wypowiedzi byłych pracowników Rockstara i innych growych firm, narzekających na kulturę tzw. “crunchu”.

Przypominano również protest żon pracowników Rockstara z 2010 roku, czasów prac nad pierwszym Red Dead Redemption. Zarzucały one firmie, że zmusza swoich pracowników do spędzania w biurze 12 godzin dziennie przez 6 dni w tygodniu.

Reakcja była na tyle intensywna, że Houser musiał się do niej ustosunkować. W wypowiedzi, której udzielił serwisowi Kotaku, można przeczytać:

Po spędzeniu siedmiu lat pracy nad grą, zespół starszych scenarzystów, składający się z czterech ludzi – Mike’a Unswortha, Ruperta Humphriesa, Lazlowa i mnie spędził, tak jak zawsze spędzamy, trzy tygodnie na bardzo intensywnej pracy, by spiąć wszystko razem. Trzy tygodnie, nie lata. Co ważniejsze, oczywiście, że nie oczekujemy od innych pracowania w ten sposób.

Tymczasem Sega w swoim najnowszym raporcie dla inwestorów poinformowała, że udało jej się ograniczyć stosowanie długich nadgodzin w swoich studiach o 80 do 90 proc. Jest to efekt rozpoczętych w 2013 roku działań “antynadgodzinowych”.

Nadgodziny wciąż się w należących do giganta oddziałach zdarzają – należy zauważyć, że wciąż ich pracownicy przepracowują w miesiącu średnio 21,9 godziny więcej niż powinni. Ale nie są to już przynajmniej liczby niedorzeczne, przekraczające 80 dodatkowych godzin w miesiącu.

Więc jednak pod tym względem bądź bardziej jak Sega, panie Houser.

Dominik Gąska

Więcej na temat:

7
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
3 Komentarze
4 Odpowiedzi
4 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
moby04
Użytkownik

Warto tu zwrócić uwagę na to, że ludzie którzy faktycznie pracują z pasji są często dumni z pracy ponad siły. Sam tak miewam od czasu do czasu. Tyle, że raczej nie robią z tego marketingu… no i jest różnica między samodzielnym decydowaniem się na taki tryb pracy a zmuszaniem do tego swoich podwładnych.

Bartosz Witoszka
Redaktor

Mam podobnie, jeśli robi się coś z pasją, to po części nie czuć, że pracuje się więcej niż reszta. Poza tym sam nie raz pracuję “więcej”, żeby właśnie wszystko dopiąć, bo wiem, że jest taka potrzeba zrobienie coś więcej niż reszta.

ZmanieryzowanyTim
Użytkownik

Naprawdę cieszy mnie ostra reakcja na te słowa Houser’a. Takie nadgodziny, jeśli ciągną się tygodniami – albo nawet miesiącami – to mogą poskutkować poważnym obciążeniem psychicznym i zwyczajnie zabić jakąkolwiek pasję do tworzonego dzieła. A gdy mówimy jeszcze o pracy wymagającej dużej dozy skrupulatności i dokładności, to nadgodziny są zwyczajnie nieproduktywne, ponieważ zmęczony umysł tworzy więcej błędów niż naprawia. Ponadto, nie ma czegoś takiego jak “dobrowolny” crunch. Kreuje się wtedy sytuację, w której są pracownicy równi i równiejsi; dzieli na tych którzy biorą dodatkowe nadgodziny i tych którzy tych nadgodzin nie biorą (chodzi mi o takie patologiczne nadgodziny, nie o… Czytaj więcej »

Bartosz Witoszka
Redaktor

Dobry przykład to też Redzi i praca nad Wiedźminem 3 😉

ZmanieryzowanyTim
Użytkownik

Ryan Pergent opisywał kiedyś na blogu zamieszczonym na gamasutrze wspomnienia z pracy nad Wiedźminem 3 (link: https://www.gamasutra.com/blogs/RyanPergent/20180228/315034/Leaving_CDProjekt_RED_a_first_step_in_the_dark_Part_2.php)
Najwyraźniej morale pracowników były dość niskie. Z drugiej jednak strony, Ryan twierdzi, że warunki pracy po tym jak odszedł poprawiły się znacząco. I to się REDom chwali.

Bartosz Witoszka
Redaktor

Pewnie, że się chwali. Zobaczymy za parę lat po premierze Cyberpunka, jak to wszystko wyglądło od środka. O ile w ogóle się dowiemy.

soulsonist
Użytkownik

Troche pan prezes odlecial w tym wywiadzie I dostal bardzo dobra kontre. Trzy tygodnie czy tydzien czy miesiac, to mogly byc urodziny czyjegos dziecka, rocznica, slub uroczystosci rodzinne… tego nie da sie odpalic z save’a niestety.

Popularne wpisy

Popularne Gry