Zmien skórke
Logo Polygamii

Czy czekasz na Final Fantasy VII Remake? [Klub Dyskusyjny]

Tylko włącz najpierw "Those who Fight Further".

Krzysiek: Szczerze i bez bicia – nie grałem w Final Fantasy VII. Jak tak sobie ostatnio rozmawiałem z Adamem, doszliśmy do wniosku, że jestem za młody, by czuć do tej gry sentyment. Ale też wystarczająco stary, by chcieć zagrać w remake tej gry. Z ogrywanych po latach finali udało mi się zobaczyć “tylko” części I-III, XII oraz XV. Choć ta ostatnia rzeczywiście w pewnym miejscu się rozłaziła, była generalnie bardzo fajna pod kątem samej koncepcji. Chętnie zagrałbym po prostu w coś podobnego, może nieco mocniej dopracowanego od drugiej połowy gry. Siódemka to zaś gwarancja tego, że takie bardziej nowoczesne Final Fantasy będzie jednocześnie bazować na uznanym już skrypcie. Także czekam, acz będzie to trochę przygoda w nieznane.


Krzysztof Tomicz: Gdy byłem młody, kumpel miał PS1. Graliśmy całymi wieczorami, czasami nawet nocowałem i pykaliśmy w różne produkcje. Najlepiej chyba zapamiętałem Diablo w multi, które grywalnością biło to, co wtedy otrzymywałem od wersji pecetowej. Ale podczas jednej z takich nocek, odpaliliśmy Final Fantasy VII. Trochę pograłem, nawet mi się spodobało, jednak – no ile można zaliczyć w kilka godzin? On natomiast wsiąknął i ta gra stała się niemal jego obsesją. Nie gadał o niczym innym, hodował Chocobosy, kolekcjonował nowe ataki, no wiecie, taki prawdziwy fan.

Do czego zmierzam, zapytacie? Do tego, że on się pewnie cieszy z tego remake’a. Mi jest natomiast tak bardzo wszystko jedno, że muszę sprawdzić czy od wzruszania ramion koszulka na rękawkach się czasami nie przetarła. FF VII to ważny krok dla jRPG, natomiast małe “meh” dla wyżej tu podpisanego.


Adam: Czyli wygląda na to, że tylko dla mnie jest to jedna z gier życie (bezdyskusyjnie), a jednocześnie to ja napisałem wpis o tym kontrowersyjnym tytule. Ale to nie jest tak, że hejtuję dla hejtowania, hejtuję, bo zbliżam się do trzydziestki, albo hejtuję, bo kiedyś były czasy, a teraz czasów nimo. Ja nawet nie hejtuję tak naprawdę. Wyciągam wnioski. Wiem, co dzieje się z grami, do których dopuszczają Tetsuyę Nomurę. Widzę tempo, z jakim postępują prace. Wiem, że z 50% oryginału trzeba będzie dla tego “poważnego” remake’u wyciąć. I jeszcze to wydawanie go w odcinkach, przez które w “siódemkę” będziemy grać większość następnej generacji.

No więc: 1. Final Fantasy VII wygląda trochę komicznie, ale z opcją “przyspieszania” walk jest totalnie grywalne nawet dzisiaj. 2. Tak, przyznam, wolałbym wierny remake. Co nie znaczy, że mam tak zawsze. Resident Evil 2 kocham całym serduszkiem, mimo że wywala sporą ilość pierwowzoru przez okno. 3. Jeśli już tworzymy zupełnie nową wizję, czy musimy robić action RPG z tysiącem błyskotek na ekranie, pustymi lokacjami i przesadzonym mrokiem? 4. Mogliśmy ogłosić ten remake dopiero wtedy, gdy posiadał realny kształt? A nie pięć lat wcześniej?


Bartek:Nie lubię jRPG, podobnie jak gier z Japonii w ogóle (poza Ace Combat i Phoeniksem Wrightem). Ale w starej “siódemce” spędziłem pewnie z kilkadziesiąt godzin, podobnie jak w 6 albo 5. Niemniej, jakkolwiek remake wygląda prześlicznie, to jednak na niego nie czekam. Dawniej grałem, bo i tak nie było nic innego, dziś mam nadmiar tytułów, do których z każdym tygodniem dołącza coś nowego. Innymi słowy: jak już się ukaże i nie będę miał niczego innego, zagram. A jak będę miał, to nie zagram.

Redakcja

Więcej na temat:

8
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
8 Komentarze
0 Odpowiedzi
7 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
pear
Użytkownik

RACZEJ nie czekam, bo remake ma połączyć oryginał z beznadziejnymi wątkami doczepionymi na siłę przez Crappilację Final Fantasy VII (wymuskany japoński wykonawco muzyki pop, przybywaj! Ale to i tak tylko wierzchołek góry lodowej idiotyzmów jakie nawymyślali w sequelach).

Jeszcze z informacji znalezionych w necie widzę, że za sterami projektu stoi Tetsuya Nomura, a za writing odpowiada w najlepszym wypadku średni (i strasznie nierówny) Nojima. To nie wróży najlepiej.

Dodajmy do tego nowy system walki, który kompletnie mnie nie przekonuje.

gsg
Użytkownik

W ostatnich kilku latach popkultura zrobiła chyba tylko dwie rzeczy, które wywołały we mnie silną, emocjonalną, przeładowaną nostalgią reakcję aż do przeszklenia oczu. Pierwszy trailer do siódmych Gwiezdnych Wojen i pierwszy trailer do Final Fantasy VII Remake. No i chwila minęła – cztery lata temu. Gra w odcinkach, gra w nieco innym gatunku, uparta ucieczka przed genialnym rysunkowym designem oryginału – popatrzcie na Granblue Fantasy Project Re:Link i wyobraźcie sobie, że w takich technikach graficznych robią remake siódmego Finala. Żeby tak popatrzeć w wielkie, błękitne, smutne oczy Clouda z niemożliwą fryzurą, jaki spoglądał na mnie z plakatu nad biurkiem. Może… Czytaj więcej »

gseed
Użytkownik

Niedawno kupiłem. Prawilnie na PSX na czarnych płytach premierowa wersje i mam plan wreszcie zagrać od początku do końca. Może kiedyś się uda ;). Wiec mnie remake na razie nikogo

snik
Użytkownik

Grami z serii Final Fantasy, czy nawet jRPGami nigdy się za bardzo nie interesowałem. W sumie, w ogóle grami z Japonii średnio się interesowałem. Nie to, że hejtuję, czy mam coś do nich, po prostu było nam nie po drodze. Ale ze dwa lata temu ograłem Final Fantasy XIII i całkiem mi się spodobało. Model walki, który wcześniej wdziałem tylko w Child of Light (znaczy, no, wiem że to produkcja Ubisoftu inspirowała się FF, a nie odwrotnie, ale co poradzę, że grałem w tej właśnie kolejności?), całkiem przyjemne dialogi (strasznie dziwne, bo infantylizm miesza się w nich z patosem, ale… Czytaj więcej »

czaczi87
Użytkownik

Zacytuję KABANOSA: ” Mam na to wszystko wyj**ane” 😀

https://www.youtube.com/watch?v=skPjiSzR9n4

kano777
Użytkownik

Czekać nie czekam, ale gdybym trafiła mi się okazja, to chętnie zagram.

mirek83
Użytkownik

JRPG bez stylistyki anime jakoś niespecjalnie mi pasuje. Gry tego rodzaju, próbujące iść w stronę realizmu tracą jak dla mnie trochę ze swojej tożsamości.

Joanna Pamięta - Borkowska
Użytkownik

Ja zagram dla Aeris, o.

Ok, i bo Sephiroth. Lubię nowe wariacje na temat starych postaci i wątków, nawet jeśli ma to boleć i jeździć po nostalgii z gracją buldożera. Naprawdę nie mam większych wymagań ani lęków odnośnie do remake’u. Mam zamiar się nim cieszyć, a jeśli mnie zawiedzie – bez żalu wrócę do oryginału i może przejdę po raz trzeci.

Popularne wpisy

Popularne Gry