Zmien skórke
Logo Polygamii

Co tak naprawdę sądzisz o sporze "Sapkowski - CD Projekt"? [Klub Dyskusyjny]

DAJmy ujście emocjom.

Bartek: Biznes to ryzyko. Sapkowski nie wierzył w sukces growego Wiedźmina, więc podjął taką decyzję a nie inną. Nie ulega też wątpliwości, że to dzięki CD Projektowi książki zyskały taki rozgłos na całym świecie. Ale co z tego? Gdyby nie powieści i opowiadania, studio pewnie takiego sukcesu by nie osiągnęło. Powieści i opowiadania, które napisał Sapkowski. Stworzył świat, historie, postacie. Poświęcił na to masę czasu. A że źle ocenił sytuację i zgodził się na takie a nie inne warunki? Bywa.

Biznes to też elastyczność. Jeśli sytuacja na rynku ulega zmianie, można renegocjować kontrakty albo podnieść ceny. Pisarz takiej opcji nie ma, bo dawno temu zgodził się na jakieś warunki i one przez cały czas obowiązują. To już nawet kupując abonament komórkowy możemy po dwóch czy tam trzech latach zmienić ofertę. I właśnie po to jest artykuł 44, na który powołuje się pełnomocnik Sapkowskiego.

Pamiętajmy, że w czasach, kiedy autor sprzedawał prawa do marki, polski gamedev praktycznie nie istniał, a branża growa jako taka (nie tylko w Polsce) nie była tak rozwinięta i dochodowa jak dziś. Jego roszczenia to nie jest efekt pazerności, a po prostu chęć otrzymania wynagrodzenia adekwatnego do sukcesu czegoś, co powstało na bazie jego twórczości.

Zresztą strasznie nie podoba mi się to “polakowanie” w komentarzach i dyskusjach na ten temat. CD Projekt dobry, bo Wiedźmin. Sapkowski zły, bo co prawda Wiedźmin, ale dwa lata temu obraził graczy. I od razu, że cwaniak, że Janusz biznesu, że cebularz. Zastanawiam się, czy wszyscy oburzeni mieliby takie samo zdanie, gdyby sprawa dotyczyła ich. I nie chodzi mi tutaj o pieniądze tak duże, jak w rzeczonym sporze. Ale ciekawe, jak by reagowali, gdyby pracodawca płacił im nieadekwatnie do kwot, jakie zarabiają dla firmy.


Dominik: Podoba mi się to, co na końcu pisze Bartek. Każde z nas jest sobie w stanie wyobrazić taką sytuację – dowiadujemy się nagle, że firma, która nam płaci, zarabia na naszej pracy nie dwa, nie trzy razy tyle, nie dziesięć nawet, ale na przykład 100 razy. Nawet jeżeli wcześniej wydawało nam się, że płacą nam dobrze, to jednak każdego by to ruszyło. I każdy też instynktownie czuje, że to jest dobra i uzasadniona okazja, żeby poprosić o podwyżkę – nawet jeżeli wcześniej umawialiśmy się na inną kwotę.

O taką podwyżkę poprosił Sapkowski. Poprosił oczywiście jedynym językiem, jaki rozumieją i jakiego w ogóle słuchają wielkie, międzynarodowe korporacje notowane na giełdzie – językiem prawa i prawników. Ja sam prawnikiem nie jestem i nie chce się w takiego bawić, uważam natomiast, że Sapkowskiemu się więcej po prostu zwyczajnie, po ludzku należy. Stąd trzymam kciuki za to, żeby dostał. Czy akurat 60 milionów? Nie wiem. Ale tyle, żeby był zadowolony.


Adam: Tak, Bartek pozamiatał. W sumie na jego wypowiedzi mógłbym zamknąć ten Klub. Sapkowski jest aroganckim burakiem – wiemy o tym nie od dziś. Ma pełne prawo nim być zresztą. Autora mają wyrażać napisane teksty, nie to, jak wypowiada się w kwestiach, o których wie odrobinę za mało. Albo to, ile pije. Albo jeszcze bardziej – ile przepija. Za sto lat badacze w ramach anegdotki podawać będą fakt, iż “w życiu prywatnym bywał zazwyczaj strasznym dusigroszem” – będą opowiadać o książkach oraz ich wpływie na współczesną im kulturę.

CD Projekt doskonale wie, jak na kolejne rozdziały “cebulowego sezonu burz” reaguje ogólna publika. Nie załatwili, w ten czy inny sposób, sprawy prywatnie. Opublikowali wezwanie do zapłaty, żeby zyskać poparcie tysięcy ludzi. Również takie sobie zagranie.

#teamBartek, jak wspominałem. Mogę gościa nie darzyć sympatią i jednocześnie twierdzić, że rzeczywiście sytuacja uległa wielu zmianom i być może należałoby zaktualizować całą umowę. Ja tam nawet nie wiem, jak ta kwota ma się w stosunku do zarobków growego Wiedźmina. Wiem, że gdybym dzisiaj przypadkowo popełnił nowego “Władcę Pierścieni” i sprzedał prawa do książki za (astronomiczne) kilkadziesiąt tysięcy, mógłbym być rozgoryczony za dwie dekady. Mijając ludzi w koszulkach, widząc zestawy LEGO, gry karciane, gry fabularne, słysząc o nagrodach i “ekranizacjach egranizacji”.


Asia: Faktycznie, Bartek zastosował bardzo ciekawą metaforę. Przemawia ona do mnie, mimo że miałam początkowo mieszane uczucia. I nadal mam. Cała ta sprawa jest, przede wszystkim, bardzo niesmaczna. Psuje PR po równi Sapkowskiemu jak i CD Projektowi. Tak, temu ostatniemu też, ponieważ poważna firma kojarzy mi się z taką instytucją hiper-poprawną, z dyplomacją i elegancją potrafiącą załatwić każdy spór. Sapkowski nie dał im po prostu pomysłu na profesję Wiedźmina. Wiele postaci z gry odpowiada tym z książki, cały świat, jego geopolityka, słownictwo, religia, szkoły magii – to gigantyczny materiał, nad stworzeniem którego pisarz siedział wiele lat i przeczytał tony książek. Utrzymywanie z nim dobrych relacji powinno być w ich interesie. Nawet jeśli, jak twierdzi przedstawiciel firmy, żądania Sapkowskiego są bezpodstawne, to można to załatwić w białych rękawiczkach. Liczę, bardzo liczę, że dojdą do ugody i jakoś pięknie całą sprawę zakończą.

I też nie podoba mi się mocno jednostronne traktowanie tego sporu. Od razu Sapkowski mistrz cebuli, a CD Projekt biedni poszkodowani. Już pomijam fakt, że ocenianie postępowania jednej czy drugiej strony li tylko na podstawie tego dokumentu jest co najmniej pochopne. Nie znamy treści umów, nie wiemy, ile dokładnie zarobił CD Projekt (na czysto) na grze, a ile dostał od nich Sapkowski, ani jak poważnie przez sąd traktowane są roszczenia oparte o ten cały artykuł 44. Czekam na jakieś oficjalne oświadczenie w tej sprawie, na jakieś fakty.


Krzysiek: Przede wszystkim nie znam się na kwestiach prawnych. Także się wypowiem. Wydaje mi się, że dużo zależy tu jednak od okoliczności, w jakich podpisano umowę. Czy nabywca licencji w ogóle oferował formę bonusu od zysków… Jeżeli oferował lepsze warunki, a sam Sapkowski przystał na gorsze, bo myślał, że się nie sprzeda (co otwarcie podkreślał w wywiadzie) to może mieć pretensje wyłącznie do siebie. I moim zdaniem metafora Bartka jest akurat nieco nietrafiona, bo Sapkowski w CD Projekcie nie pracuje, a jedynie coś im kiedyś sprzedał. Podwyżkę dostaje się za pracę, a nie transakcję. To tak jakbyście kupili coś w okazyjnej cenie, a za parę lat sprzedawca żąda od was pieniędzy, bo nagle zorientował się, że inni zarabiają na tym więcej. Acz zgadzam się, że forma ujawnienia przez firmę tej sprawy jest straszliwie żenująca.

Poza tym  jednak jest to biznes, a ten zawsze niesie za sobą ryzyko. A może CD Projekt zarabia na czysto na grze miliony dlatego, że jest świetnym RPG, a nie tylko przez Wiedźmina w nazwie? I może to gra spowodowała jeszcze większy sukces książki, a nie na odwrót? I wcale nie bronię tu drugiej strony, bo jakby nie patrzeć, nieadekwatne stawki za licencję to w tej branży norma. Weźmy takiego Tolkiena, który również za grosze pozbył się praw licencyjnych do Władcy Pierścieni. Podstawowa różnica polega jednak na tym, że on dobrze wiedział co podpisuje i zastrzegł sobie również procent zysków, a nawet określił przedział wydarzeń w obrębie którego filmowcy mogą się poruszać. Zatem większości tego, co napisał, Middle-Earth Enterprises nie może legalnie sfilmować. I spadkobiercy Tolkiena jak najbardziej mogą wiele rzeczy renegocjować. Bo nie zamknęli sobie drzwi umową licencyjną.

Co sądzę o całym tym sporze? Sądzę, że jeden człowiek jest na świecie po to, żeby być lekarzem, drugi żeby być wędkarzem, trzeci listonoszem, czwarty pisarzem, a piąty prawnikiem, który uświadomi autorowi, w co tak naprawdę się pakuje. Mogę tylko współczuć Sapkowskiemu, że o prawa do Wiedźmina spytano go w czasie, kiedy zatrudnianie ludzi do obsługi interesów nie było aż tak powszechne. Ewentualnie tego, że zatrudnił niewłaściwych ludzi, którzy nie wytłumaczyli mu, że te gry to nie taki słaby interes, żeby na te parę procent trochę dłużej poczekać. I to ich powinien w pierwszej kolejności osądzić. Albo samego siebie.

ZNOWU W PEŁNYM SKŁADZIE

REDAKCJA

Więcej na temat:

61
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
25 Komentarze
36 Odpowiedzi
32 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MrDraiger
Użytkownik

Ja bym chciał żeby ewentualne zwycięstwo Sapkowskiego było gorzko-słodkie. Np. okej, dostanie pieniądze ale musi uznać gry CD Projektu za kanoniczne dzieła. Albo musi przeprosić za powiedzenie, że gry narobiły mu dużo smrodu. Albo napisać książkę będąca kontynuacją wydarzeń z Dzikiego Gonu.

Kalimdor
Użytkownik

Niech dadzą na jakąś organizację pożytku publicznego – biednym dzieciom czy coś. Niech sapkowskiemu piana z ust nie zlatuje xD

Bartosz Witoszka
Redaktor

Zdecydowanie zgadzam się z tym co napisał Bartosz i nie podoba mi się jednostronne traktowanie tego tematu, a zdaje mi się, że większość serwisów już postawiło się po tej jednej “dzikiej gonowej” stronie. Osobiście nie przepadam za kultem Redów i robieniu z nich złotych krów branży przed którymi każdy ma klękać, bo tak, bo Wiedźmin, bo dobro narodowe. Ilość i głupota tych memów, jak i nagły wysyp ekspertów są po prostu słabe. I jak szanować Redów? Zrobili trzy gry, z czego większość pamięta tylko tę ostatnią i wokół tego narodził się kult, który zajadle atakuje wszystkich, którzy się z nimi… Czytaj więcej »

gsg
Użytkownik

Jeśli REDzi mają w strukturach firmy dedykowaną komórkę do administracji kultem, to może ta utrata szacunku ma jakiś sens. Jeśli nie, to nie widzę związku. Trudno mi winić firmę odpowiedzialną za grę, podobnie jak proza ASa, podejmującą wątki wykluczenia, wyrozumiałości, empatii, że część fanów tytułu do powyższych zjawisk i wartości wykazuje mniejsze przywiązanie niż scenarzyści. Jeśli koniecznie potrzebujesz stracić do kogoś szacunek, na pewno znajdziesz w sieci sensowniejsze powody, żeby ewentualnie poróżnić się z CDPR 🙂

Bartosz Witoszka
Redaktor

Mi się ten powód wydaje całkiem sensowny, ale to tylko moje zdanie. Lubię świat Wiedźmina, ten w grach i książkach, ale nie stał się dla mnie on, nie wiem, centrum mojego życia. Już od dawna nie podobają mi się niektóre zagrywki firmy, ale to tylko moje opinie. Poza tym, oddzielmy twórcę od dzieła, nie lubię CDPR, ale podobały mi się ich gry. I z tym wiele osób ma problem mam wrażenie, bo jak ktoś nie zgadza się z wizją CDPR, to od razu atakuje Wiedźmina i wszystko z nim związane. 😉

gsg
Użytkownik

No ok. Jakie zagrywki firmy? Konkrety.

Firma podburza fanów do zachowań, które Cię mierżą? Naprawdę mam kłopot z połączeniem tych kropek. Toby’ego Foxa też należy winić za to, że z częścią fanów Undertale nie da się podjąć sensownej dyskusji a Hidetakę Miyazakiego o to, że ultrasi Soulsów potrafią się nawzajem blokować na forach dyskusyjnych, jeśli konkretnego tytułu z cyklu nie uważasz za naj?

Bartosz Witoszka
Redaktor

Np. ich kampania marketingowa związana z Cyberpunkiem 2077. Nie lubię, jak ktoś teasuje mnie w taki sposób, jak oni to robią, zamiast od razu wyłożyć kawę na ławę i pokazać, czym ta gra będzie i jaki pomysł mają na nią twórcy. No nie lubię tak po prostu. Dla osoby, która się tym nie jara, a jest ciekawa to jest to irytujące. Jeden z szefów CDPR mówił, że bardzo podoba mu się system Bethesdy “tu jest trailer, za pół roku premiera”, a teraz robią zupełnie coś innego.

gsg
Użytkownik

I z tego w jakiś sposób wynika to co napisałeś wyżej?

> I jak szanować Redów? Zrobili trzy gry, z czego większość pamięta tylko tę ostatnią i wokół tego narodził się kult, który zajadle atakuje wszystkich

Piszesz o marketingu Cyberpunka, kiedy pytam o to w jaki sposób CDPR zasługuje na brak szacunku. Powyższym IMO sugerujesz, że zasługuje na to, ponieważ fani ich gier bywają zajadłym kultem. Dla mnie jedno z drugiego w żaden sposób nie wynika. A tym bardziej w żaden sposób nie wiąże się z Cyberpunkiem.

mirek83
Użytkownik

CDPR nie jest ogólnie mówiąc świecącym przykładem pracodawcą. Było już kilka oświadczeń byłych i anonimowych pracowników nt. warunków jakie tam panują (na polygamii też). To tak jak ze Studiem Ghibli – wszyscy ich wychwalają pod niebiosa za zrobione filmy, ale praca tam to koszmar (mobbing, wykorzystywanie, samobójstwa w wyniku stresu).

gsg
Użytkownik

I to miałem na myśli pisząc wcześniej, że spokojnie znajdzie w sieci sensowniejsze powody do niechęci. Ale to też zupełnie odrębny temat, niepowiązany z sugestią, że jakieś działania CDPR rzutują na zachowanie fanów wiedźmińskich gier. Myślę, że – unless ktoś wykaże, że CDPR podburza fanów czy wynajmuje jakichś rosyjskich trolli od inżynierii twittera i sieciowych komentarzy – za ewentualne zachowanie fanów należy sądzić nikogo innego jak konkretnie fanów.

Jak ta konkretnie sprawa przekłada się na utratę szacunku do CDPR?

penguinspl
Użytkownik

Co maszz na mysli kult CDRP stworzyli arcydzielo z Wiedzminem 3 czy ci sie to podoba czy nie do dzisiaj zadna gra rpg nie ma tak rozwinietych zadan pobocznych .Co to rozsczen autora hmm wedlug cdpr bylo kilka umow wiec nie dostal tylko 10 tysiecy dolarow co i tak na owczesne czasy bylo sporo sprawdz kurs 🙂

vear
Użytkownik

Ja mam w głowie od początku pewną analogię – Pink Floyd do nagrania “The Great Gig in the Sky” zatrudniło wokalistkę sesyjną, Clare Torry. Zrobiła swoją, istotną dla całego utworu robotę, dostała za to 30£, według stawki godzinowej. Po latach, gdy The Dark Side of the Moon okazalo się jednym z najlepszych albumów w historii muzyki, sąd jednak uznał ze pani Torry się należy więcej. I więcej dostała.
Pozostaje kwestia jednej jedynej różnicy – rzecz działa się w UK. Nie mam pojęcia jak zachowa sie polski sąd.

Deniryer
Użytkownik

Tylko, że Clare Torry brała aktywny udział w tworzeniu utworu i swoją pracą przyczyniła się do sukcesu płyty. Co zrobił Andrzej Sapkowski żeby wspomóc CDPR w sukcesie komercyjnym Wiedźmina? Sprzedał prawa autorskie i na tym się skończyło. Sąd będzie miał nie lada orzech do zgryzienia jeśli dojdzie do rozprawy, bo będzie musiał rozdzielić jaka część należy do Sapkowskiego i za co należy mu się dodatkowe honorarium, a co zostało stworzone przez CDPR na mocy danej licencji (zależy jak została skonstruowana) i co jest ich własnością.

Kalimdor
Użytkownik

Ogólnie dobry motyw na cRPG z elementami ekonomicznymi. Młoda międzynarodowa korpo, żyjąca na skrawkach kapitalizmu w polszy kontra żądny krwi władca marionetek z hordą polaków i wytresowanych siepaczy.

Grałbym po stronie korpo.

Saladyn
Użytkownik

Aż musiałem się zalogować bo bzdury straszne piszecie. 1 Sapkowski sam zrezygnował z umowy z procentami, więc przykład podany przez Bartka jest nie trafiony o czym napisał Krzysiek. 2 CDP jest spółką giełdową, więc musiał ujawnić gigantyczne żądania Sapkowskiego. Gdyby tego nie zrobili groziłyby im duże kary. 3 Żądanie zapłaty nie jest napisane językiem prawniczym. Ewidentnie było pisane przez Sapka i jego prawników. (trzeba zaznaczyć, że dość słabych skoro nie ogarnęli, że próbują zastraszyć wyciekiem pisma spółkę akcyjną) 4 Twórczość Sapkowskiego miała wpływ na sukces pierwszej części. Kolejne sukcesy to zasługa CDP. 5 Sapkowski zyskał na twórczości Redów i dzięki… Czytaj więcej »

AntoniNasObroni
Użytkownik

I wszystko w temacie. Brawo!

Lord Bart
Użytkownik

Idealny przykład czystego fanboizmu, popartego kompleksem polaczka, któremu pochwalono produkt na Zachodzie, więc jest najlepciejszy na świecie, a każdy kto śmie twierdzić inaczej jest, przykładowo, cebulą. 1. I co z tego, że zrezygnował. Prawo dopuszcza możliwość wznowienia tego typu sprawy, rekompensaty, wyrównania. Decyzja sądu, nie dzieciaków fanbojów, a pozew każdy może złożyć. 2. Nie musi. W obowiązkach informacyjnych spółki giełdowej nie ma słowa o pozwach. Jest wymóg poinformowania o zbyciu lub utracie aktywów o znacznej wartości w wyniku zdarzenia losowego lub zawarciu lub rozwiązaniu znaczącej umowy. Czyli ew. informacja dotyczyłaby ew. wypłaty pieniędzy. 3. To mam prośbę – przeredaguj ten… Czytaj więcej »

Saladyn
Użytkownik

https://www.youtube.com/watch?v=QSIQvDEOGo4 A tu opinia innego prawnika http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24000218,sapkowski-zada-60-milionow-od-cd-projekt-mecenas-schramm-wiedzmin.html 1 Tak, ale gość sam odrzucił lepsze warunki, a to jest dość istotne dla sprawy. 2 Nie, muszą informować o dużych roszczeniach, a 60 mln nawet dla CDP jest dużą kwotą. 3 Odpowiedź znajdziesz w pierwszym nagraniu i po części w drugim. 4 Ponieważ w pierwszą część ludzie faktycznie chcieli grać, bo to gra o wiedźminie Sapkowskiego? 5 Wzrost sprzedaży książek pokrywa się z datami premier kolejnych gier… jest to oczywiście przypadek. Książki Sapka były bardzo znane na zachodzie i narobiły mu mnóstwo smrodu… 6 Serio naprawdę uważasz, że Netfliks zapukałby do drzwi… Czytaj więcej »

Lord Bart
Użytkownik

Problem z prawnikami… nie, z interpretacją prawda jest taki, że zawsze będzie 50 różnych opinii. A czasem tylko dwie, co widać przy Trybunale Konstytucyjnym itp. I nie muszą informować, bo to akurat była informacja poufna. Co też jest zabawne, bo z jednej strony prawodawca zobowiązuje spółkę do publikowania takowej, z drugiej pozwala mu zdecydować (najprościej mówiąc) o ważności takiej publikacji, z trzeciej… przez udostępnienie do wiadomości publicznej wiadomości nierzetelnej, nieprawdziwej lub niekompletnej, bądź też przemilczenie informacji – grozi odpowiedzialnością cywilną 😛 Ale… https://www.cdprojekt.com/pl/inwestorzy/raporty-gieldowe/raport-biezacy-nr-15-2018/ “Ze względu na osobę wnoszącego żądanie, Spółka uznaje fakt otrzymania wezwania za spełniający przesłanki istotności.” CDP uznało… Czytaj więcej »

Saladyn
Użytkownik

To nie są moje pieniądze, więc jeśli CDP sypnie hajsem dla Janusza, to ich sprawa. taką zagrywką nie zyskają w moich oczach, ale też nie stracą. Ty ewidentnie jesteś stronniczy i bronisz Sapka, choć cały świat twierdzi, że ostro przycebulił. Skoro już wspomniałeś o PISie to w tej dyskusji jesteś właśnie PISem, wszyscy mówią, że Sapek robi źle, ale Ty oczywiście twierdzisz, że cały świat jest zły i nienawidzi dobrego Sapka.

Edit: jak chcesz minusa to łap. Nie wiem na co Ci to, ale masz.

Berserker
Użytkownik

ad 1 co z tego ze zrezygnował? Sam mówił, że uważał pomysł gry za przyszłą klapę (zreszta były wcześniej próby przeniesienia jego książek do gry i się nie udały!) czyli świadomie sprzedał produkt, co do któego był pewny, że przyniesie straty. ad 2 w przypadku pozwu o duże pieniądze mającego wpływ na realną wartość spółki musi. ad 3 nie trzeba redagować. Wystarczy usunąć zaowalowany szantarz z listu. ad 4 CD project zrobił kawał dobrej roboty przy pierwszej części gry. Gra i jej oprawa robiły wtedy duże wrażenie, Pozostałe częśći gry zyskały uznanie głównie dzięki wysokiej jakości jedynki – ludzie mogli… Czytaj więcej »

ZeusEx
Użytkownik

Całkowicie się z Tobą zgadzam. Redakcja popełnia błąd logiczny bo przytacza sytuacje, kiedy ktoś brał aktywny udział w tworzeniu jakiegoś dzieła i renegocjował rekompensatę, a tymczasem Sapkowski jedynie sprzedał prawa do użycia swojej prozy i miał zerowy aktywny wkład w gry. Dlaczego Redakcja nie uwzględni milionowego ryzyka jakie poniósł CDPR robiąc Wiedźmina. Równie dobrze gra mogłaby być totalną klapą, jak myślał Sapkowski, a wtedy z długami musieliby zamknąć studio. On wybrał niskie ryzyko a teraz domaga się spijania śmietanki, jaką ma CDPR za ciężką pracę i postawienie na szali swojego bytu jako studia. Sapkowski zachowuje się jak gnuśny gbur bo… Czytaj więcej »

princefluff
Użytkownik

Idealne podsumowanie brawo! Sapek to buc i tyle w temacie. I ta próba zastraszenia omg 100% cebula…

soulsonist
Użytkownik

Nie no, Saladyn, jak Ty mnie zaimponowales w tej chwyly 🙂

Mysle ze mozna na tych 7 punktach zamknac dyskusje, idealne podsumowanie.

krissu88
Użytkownik

Słaby developer vs słaby pisarz? omg akcja niczym w Dragon Ball Z!!!

bezloginu
Użytkownik

>Gdyby nie powieści i opowiadania, studio pewnie takiego sukcesu by nie osiągnęło.
lol, niby czemu?

gsg
Użytkownik

Lol, czemu niby nie? Ja Ci spróbuję odpowiedzieć po swojemu. Bo dostali gotowy, spójny, charakterny świat, lubiany przez środkowoeuropejskich fanów fantastyki zanim firma rozrosła się na tyle, że mogła zatrudnić kilkunastu scenarzystów do ewentualnej budowy własnego uniwersum? Nie mam danych statystycznych ale chyba zgodzimy się, że zbiór fanów powieści fantastycznej i zbiór fanów gier video mógł mieć w owym czasie wiele elementów wspólnych. Redzi decydując się na grę na konkretnie tej licencji solidnie minimalizowali ryzyko (podobnie zresztą robią z Cyberpunkiem, choć mocno też już jadą na własnej marce). To znów dane anegdotyczne, ale w okolicach premiery W1 miałem znajomego, który… Czytaj więcej »

bezloginu
Użytkownik

no super. dalej nie wiem dlaczego studio by nie odniosło sukcesu, gdyby ich gra była bez postaci z książki, którą wtedy przeczytało kilkadziesiąt ludzi na świecie, w większości w kraju, dla którego eMule i peb był dobrem narodowym w tamtych czasach.

gsg
Użytkownik

> studio by nie odniosło sukcesu Umyślnie mijasz się ze sformułowaniem “takiego sukcesu”. Nikt sukcesu CDPR nie podważa, natomiast mniej prawdopodobne jest, żeby podobny sukces odnieśli pracując od początku nad własną marką – wzięli się, czy to jako fani, czy też kalkulując na zimno, za markę, na którą był w okolicy popyt. I mieli też doświadczenie w dystrybucji gier (sukces Baldurów), ludzie chcieli kupować oryginalnego Wiedźmina, bo po prostu i cena była przystępna, i zawartość oryginalnego pudełka zachęcająca. Mocny przyczółek w Europie Środkowej dał szansę na ekspansję na Zachód i ostatecznie te prawie dwa miliony W1 w sumie w świecie.… Czytaj więcej »

mirek83
Użytkownik

Bo W1 uratowała sprzedaż w Polsce i w Rosji, gdzie marka była znana i właśnie dzięki temu gra okazała się sukcesem. Na zachodzie sprzedaż była na początku marna, dopiero po wydaniu EE rok później i steamowych promocjach się to zmieniło. Żaden wydawca tej gry nie chciał, dopiero ledwo zipiące Atari zdecydowało się na dystrybucję. Budżet gry wyniósł koło 18 baniek i te 35 kafli za licencję to była kropla w morzu, a miała zdecydowany wpływ na to, że CDP nie poszedł z torbami.

ghoulas
Użytkownik

bo W1 był po prostu średnią grą. Niewiem skąd cały hype na 1 skoro CDR osiągnął sukces dopiero przy wydaniu W2. Sam kupiłem W1 w preorderze bo byłem fanem wiesmiaka i srogo sie zawiodłem. Gra miała drewniany styl walki animacje były jak na ten czas przeciętne i silnik był już stary. Zyjecie jakimś mitycznym przekonaniem ze Wiedzmin od CDR był od początku hitem co jest dalekie od prawdy.

madoc
Użytkownik

Nie znam się, więc się spytam: piętnujecie CDPR za to, że ujawnili treść pozwu. A to nie jest tak, że musieli ją ujawnić, z racji tego że są spółką akcyjną i ma to wpływ na wartość firmy?

Saladyn
Użytkownik

Dokładnie tak jest, ale myślę że tu chodziło o zrobienie gównoburzy w komentarzach… bo niemożliwe aby cała redakcja popisała się, aż taką głupotą i brakiem wiedzy.

AntoniNasObroni
Użytkownik

Oj nie raz i nie dwa się tak popisali i na pewno nie po raz ostatni 😉

mirek83
Użytkownik

Zacznijmy od tego, że to jeszcze nie jest pozew. Druga rzecz to czy z takimi rzeczami leci się od razu do prasy/ mediów społecznościowych czy raczej ogłasza się na walnych zgromadzeniach akcjonariuszy? To jest pytanie do jakiegoś prawnika, bo najwyraźniej komentujący tu mają niewiele większe pojęcie od redakcji. Coś tam gdzieś kiedyś usłyszeli i powtarzają.

gall
Użytkownik

Ciągle piszecie o jednej umowie, ale tych umów było więcej. Cytat: “spółka w sposób ważny i zgodny z obowiązującymi przepisami, nabyła prawa do utworów Pana Andrzeja Sapkowskiego, m.in. w zakresie niezbędnym do wykorzystania ich w ramach tworzonych przez Spółkę gier, regulując uzgodnione w umowach wynagrodzenia”. Tak więc Sapkowski śmierdzi cebulą.

Lord Bart
Użytkownik

To samo?
https://polygamia.pl/60-milionow-zlotych-tyle-andrzej-sapkowski-zada-od-cd-projektu/
Nie mieliście pomysłu na Klub? Może następny o tym jak fanbojstwo zabija zdrowy rozsądek 😉

gsg
Użytkownik

Widać więcej osób w redakcji miało ochotę napisać, że średnio zna się na prawie ale w sumie ma opinię w temacie 🙂

Lord Bart
Użytkownik

Może i tak 😀 W ogóle co nam do tego? Czy AS dostanie kasę, czy nie dostanie, czy ma jakieś prawa, czy nie? Gry nie znikną ze Stima i Goga, autor jak będzie chciał to napisze kontynuację Sagi i tak dalej. Ale śmieszy mnie fanbojstwo REDoholików, co widać po minusowaniu twojego wpisu https://polygamia.pl/co-sadzisz-o-sporze-sapkowski-cdprojekt/#comment-36300 Dzieciaki nie chcą zaakceptować faktów, a fakty są takie, że czerwoni twórcy nie wymyślili witchera Geralta, kochającej go lol Triss i tak dalej. Nie stworzyli Północy i Południa, całego świata polityczno-społecznego – wykorzystali już coś co zrobił ktoś inny, przekręcili to na własną modłę i to dzieciakom… Czytaj więcej »

gsg
Użytkownik

Nic nam do tego, ale każda branża lubi sobie czasem pogadać o swoich celebrytach. A jeśli się celebryci ścierają, to jeszcze lepiej – AS vs CDPR to by mógł być doskonały odcinek Celebrity Deathmatch 🙂 Guilty pleasure. Nie wypowiem się o grach CDPR, bo zwyczajnie nie grałem. Krytyka przyjmowała każdą kolejną coraz cieplej, a jeszcze cieplej reagowały na każdą kolejną portfele graczy. Więc wierzę, że serial Netflixa to wypadkowa wielu czynników: popularności gier wyrażonej solidną sprzedażą trójki, postrzegania jej przez krytykę jako dojrzałej fabularnie i solidnego materiału źródłowego w postaci dobrych książek. Nie określałbym więc posta kolegi bredniami. Ostatecznie tak… Czytaj więcej »

Lord Bart
Użytkownik

Pierwszy MK mieści się w tym 1% 😉
Cała reszta tego co napisałeś to ścieranie się różnych sądów pomieszanych z faktami, z których wychodzą inne sądy. Niektóre kretyńsko głupie, niektóre po prostu kłamliwe i nieuczciwe.
A prawda pewnie leży po środku.

gsg
Użytkownik

Naturalnie, nie jestem analitykiem Netflixa, sądzę sobie na podstawie zasłyszanych w sieci wieści. Dopóki nie wykazujesz, które konkretnie z moich sądów są kretyńsko głupie, kłamliwe (dlaczegóż miałbym kogoś tu okłamywać?) czy nieuczciwe pozostaje mi wzruszenie ramion. Staram się operować faktami – czy to zestawianymi danymi o sprzedaży gier i książek, czy pojawianiem się tematu W3 w serwisach słabo na ogół powiązanych z gamingiem, gdzie przedstawiany były tak a nie inaczej – jako dojrzały, wart uwagi tekst kultury. Moja czy czyjakolwiek osobista opinia o grach i ich jakości nijak się ma do tego. Jeśli dysponujesz jakimiś opracowaniami czy materiałami o odbiorze… Czytaj więcej »

Deniryer
Użytkownik

“Zresztą strasznie nie podoba mi się to “polakowanie” w komentarzach i dyskusjach na ten temat” Nie żebym się czepiał, ale cały ten klub dyskusyjny nt. CPDR vs A.Sapkowski to właśnie takie polakowanie komentarzach i dyskusjach 😉 A i panie Adamie, Bartek niczego nie pozamiatał, bo nie wie – tak jak zresztą każdy z nas – co znajduje się w umowach zawartych pomiędzy tymi podmiotami to po pierwsze. Po drugie prawo autorskie jest śliskie i Sapkowski co najwyżej może się ubiegać o wypłatę honorarium za użycie jego prozy w postaci zdań pobocznych jeśli CPDR nie ma na nie licencji, bo z… Czytaj więcej »

k4m43l
Użytkownik

Ok, Sapkowski nie przewidział sukcesu CDPR. Jesli chodzi o PR to faktycznie narazie tracą obie strony. A może przekuć to w sytuację win-win? Sapkowski dostanie kasę, a CDPR dostanie prawo do wyłącznego produkowania gier w swiecie wiedźmina przy czym od każdej gry Sapkowski dostanie 1%? Już widzę szaleństwo na GPW jak rozniesie sie taka wiesc… 😉

moby04
Użytkownik

A ja nie potrafię się zgodzić z większością argumentów Bartka. Nawet jeśli poniekąd po podpisaniu umowy z pracodawcą dowiedziałem, się, ile zarabia na mojej pracy (i faktycznie proporcja robi wrażenie). No ale renegocjować mogę a poza tym do rachunku doliczyć wypada również inne korzyści jakie mam ze stosunku pracy. Podobnie jak Sapkowski ma inne korzyści niż sama licencja na gry. Przecież licencja na tą “ekranizację ekranizacji”, o której pisze Adam nie została sprzedana przez CDP Red tylko Sapkowskiego właśnie! Przede wszystkim jednak cała ta argumentacja opiera się na tym, że podpisano jedną umowę. A przecież wiadomo, że umów było więcej… Czytaj więcej »

esenoka71
Użytkownik

To troszkę tak jak z twoja wlasna firmą która kupi wielkie korpo za 2 mln zł . Masz 2 mln a że po 5 latach firma jest warta 100 mln to już raczej nie twój sukces … ty osiągnąłeś limit na tych dwóch bańkach. Na tyle pozealay środki i pomysły . Sapek przynajmniej dalej może pisać o wiedźminie i korzystać z sukcesu gry .

Berserker
Użytkownik

Hej panowie (i pani) redaktorzy! CD Project jest spółką akcyjną i jako taka MUSI informować o takich zdarzeniach. Nie Wam oceniać czy to było słabe zagranie, bo to było działanie zgodne z prawem, a nie zagrywka piarowa. Co do Pana Sapkowskiego nie wiemy dokładnie na jaką kwotę zawarł umowy. Nawet jeżeli krążące po sieci 35 tysięcy jest prawdą to wtedy były to niemałe pieniądze (na stare 350 milionów – można było kupić naprawdę rozsądne auto!). Poza tym jak ktoś wychodzi z założenia, że nic z tego nie wyjdzie to zachowuje się jakby świadomie sprzedawał komuś minę. To warto brać też… Czytaj więcej »

Simplex
Użytkownik

Na jakie “stare”? Denominacja była w 1995.

Rif-
Użytkownik

“CD Projekt doskonale wie, jak na kolejne rozdziały “cebulowego sezonu burz” reaguje ogólna publika. Nie załatwili, w ten czy inny sposób, sprawy prywatnie. Opublikowali wezwanie do zapłaty, żeby zyskać poparcie tysięcy ludzi. Również takie sobie zagranie.”

“Poprosił oczywiście jedynym językiem, jaki rozumieją i jakiego w ogóle słuchają wielkie, międzynarodowe korporacje notowane na giełdzie – językiem prawa i prawników.”

Ktoś w ogóle czytał z imć redaktorów to pismo w całości, ma pojęcie o prawie, obowiązkach spółek giełdowych itd. itp.?
Dramat.

piasecznik
Użytkownik

Moim zdaniem to sprawa jest bardzo niebezpieczna. Jeśli wygra AS to stworzy to precedens który spowoduje że w Polsce będzie bardzo trudno jakiekolwiek prawa autorskie sprzedać. Każda firma będzie się bała potencjalnego ryzyka powrotu autora “po jeszcze”. Trochę to przypomina niekończący się haracz mafii.

Simplex
Użytkownik

Polskie prawo nie jest precedensowe.

piasecznik
Użytkownik

Ryzyko ma precedens wiesz gdzie?

czernewski
Użytkownik

Jeżeli prawo pozwala na renegocjację umowy – to niech renegocjuje. Niech dostanie hajs. Po to są prawa, żeby z nich korzystać. To jak z prawem odmówienia mandatu – jeśli mamy taką ochotę możemy odmówić i bawić się w sądzie o swoje. To samo tutaj – jeśli prawo pozwala to niech się bawią. Ale fajniej by było gdyby po prostu usiedli i pogadali, a nie jedna strona mówi “dawać kasę bo jak nie, to inaczej sobie ppgadamy”, a druga strona na to “hehe patrzcie, cebularz chce miliony, a wziął z góry”.

PaczajWSerce
Użytkownik

Sapkowski wiedział, co i komu sprzedaje, wtedy w dwatysiącektórymś roku. Wziął, szczęśliwy, kasę, oblizał się i poszedł po nową flaszkę. Później CD Red włożyło wiele wysiłku, inwencji i środków w markę Wiedźmin i to bez żadnej pomocy ze strony AS, z czego później skorzystał pośrednio Sapkowski, choć on o tym nie wspomina. Serial na bazie Wieśka raczej też by nie powstał, gdyby nie gra. Ważne jest również to, że CD Projekt poniósł bardzo duże ryzyko biznesowe – w trakcie produkcji serii o mało nie splajtował. Czy wtedy Sapkowski ich wspomógł czymkolwiek? Wiesiek Trzeci zawiera wiele treści znacznie lepszych, niż pierwotna… Czytaj więcej »

Sasilton
Użytkownik

Gdyby Sapek nie udzielał wywiadów i był ananimowym autorem, to pewnie bym mu kibicował by przynajmniej zdobył połowę tej kwoty. Niestety Sapek ma dużo to powiedzenia i nie są to ciekawe rzeczy.

sad.sadowski
Użytkownik

Bez sensu z tym porównaniem pracy. W ten sposób to setki jak nie tysięcy ludzi czują się codziennie w pracy pracując na życie od pierwszego do pierwszego a za oknem widząc jak szef co miesiąc zmienia sobie auta za pieniądze z firmy. Mamy tez inne sytuacje. Jesteś projektantem graficznym. Za kilkaset zł zrobiłeś logo dla małej początkującej firmy. Oni nie mogli dać więcej, a ty byleś usatysfakcjonowany więc wszyscy rozeszli się w zgodzie. Nagle po 10-15 latach firma urosła, twoje logo widujesz na ulicy albo w TV. I teraz co, do prawnika i domagać się zadośćuczynienia bo firma urosła i… Czytaj więcej »

Simplex
Użytkownik

Sprawdz historie logo Nike

indeed
Użytkownik

A ja tylko sustosunkuję się do zarzutu, że CDP nie rozwiązał tego prywatnie – jako spółka notowana na giełdzie zgodnie z przepisami (art. 17 Rozporządzenia Parlamentu Europerjskiego o MAR) CDP ma obowiązek niezwłocznie publikować wszystkie informacje, które mają wpływ na jego sytuację finansową. Fakt opublikowania tego wezwania do zapłaty świadczy o tym, że CDP traktuje sytuację poważnie. Jeśli Sapkowski chciał załatwić to po cichu to nie należało wysyłać takiego wezwania – dopóty dopóki spółka nie ma w aktach takiego papieru może ociągać się z podaniem go do informacji publicznej, w momencie w którym takie pismo do niej wpływa, a jej… Czytaj więcej »

princefluff
Użytkownik

Clickbait i tendencyjny start z rażącymi przekłamaniami – serio nie znacie szczegółów sporu po tylu dniach? Nieładnie, oj nieładnie…

soulsonist
Użytkownik

Mowilem juz o tym w innym watku, Sapkowski jest hipokryta. Z tego powodu mam o nim negatywne zdanie w tym sporze. Zreszta CD Projekt RED postapil bardzo madrze I pierwsze komunikaty z ich strony byly okraszone zrozumieniem dla autora I gotowoscia do negocjacji, co jeszcze bardziej zarysowalo sapkowskiego jako zgryzliwego pieniacza I te refleksje rowniez podzielam. Co do januszowania w komentarzach. Tu z kolei hipokryzja wykazuje sie Polygamia, ktora ustami swoich redaktorow czasami takze kpila uzywajac jako kontrargumentu tej “skrzywionej polskosci”, ale wtedy chodzilo o wyzsza sprawe, rownouprawnienie I inne takie, ktorej ta zasciankowa dzicz przeciez nie zrozumie (byl temat… Czytaj więcej »

Eschelius
Użytkownik

1. Z tego co wychodzi od Redów to wynika, że Sapkowski mial kilka kolejnych umów, wiec koniec końców zarobił więcej niż te pierwotne pieniadze za prawa. 2. Artykul 44. Po pierwsze – nigdzie nie jest zdefiniowana ta rażąca dysproporcja, co już rodzi problemy. Dwa – czy do pieniędzy zarobionych przez Sapkowskiego należy teraz doliczać pozostałe umowy z Redami, to co dodatkowo zarobil na popularyzacji ksiazek i tantiem za serial Netflixa (chyba nikt tu nie ma wątpliwości, ze bez gier Amerykanie nie mieli by pojęcia co to jest jaki Wiedźmin)? No ale to jedna sprawa, bo jest druga, ważniejsza: kwestia “co… Czytaj więcej »

Popularne wpisy

Popularne Gry