Zmien skórke
Logo Polygamii

Ci, którzy czekali na Ys 8 na PC, posmutnieją

Ys 8: Lacrimosa of Dana
Port miał wyjść za osiem dni... ale coś nie wyszło.

Pecetową wersję Ys 8: Lacrimosa of Dana nie tak dawno temu zaplanowano na 30 stycznia. Niestety, nieco ponad tydzień przed premierą wydawca NIS America wystosował na Steamie oświadczenie, którego treść nie spodoba się tym czekającym na port.

Ys 8 zalicza bowiem opóźnienie… nie wiadomo jak długie. Ale prawdopobonie trochę jeszcze trzeba będzie poczekać, bo sprawa wydaje się poważna. Tak duża zmiana planów tak krótko przed premierą spowodowana jest podobno dotkliwymi spadkami wydajności i wyciekami pamięci. Skąd takie przeoczenie na późnym etapie prac?

Zgodnie z postem, deweloperzy za wszelką cenę chcieli uniknąć grzebania w kodzie źródłowym gry, koncentrując się tylko na pecetowej optymalizacji. Niestety, druga beta przyniosła kiepskie wieści: ewidentnie nie da się uniknąć głębszych zmian.

Dlatego teraz praca nad pecetowym portem ma przejść do zewnętrznego studia. NIS America obiecuje regularne informowanie o stanie projektu i nową datę premiery portu, gdy tylko wyjdą z technicznymi problemami na jako taką prostą. Wydawca zdaje też sobie sprawę, że opóźnienie jest nagłe i bardzo za nie przeprasza. Jednocześnie sugeruje reklamację, jeśli ktoś zdążył już kupić grę przedpremierowo i nie jest zadowolony z tego, co się stało.

Z dwojga złego lepiej, że twórcy są szczerzy i wolą zdecydować się na taki krok, zamiast wypuszczać “na wariata” niedopracowany produkt. Przeszłość boleśnie pokazuje, że nie każdy miał takie podejście, kiedy przychodziło do wersji pecetowej gry. Warto zatem uzbroić się w cierpliwość i docenić rzetelność autorów.

Patryk Fijałkowski

Więcej na temat:

7
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
3 Komentarze
4 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
mirek83
Użytkownik

To i tak dobrze, bo poprzednio jak przesuwali premierę Ys 8 na pieca, to ogłosili to… w dniu premiery. A leciały wtedy bluzgi…

maleficca
Użytkownik

Miło przeczytać, że czasem developerzy faktycznie chcą zrobić co do nich należy, zamiast wypuszczać niezoptymalizowanego gniota, którym później muszą zajmować się modderzy.

pear
Użytkownik

Przecież oni i tak wydadzą niezoptymalizowanego gniota, bez czy z przesunięciem premiery. Pewnie darmowy stażysta nie zdążył kodować wersji PC w przerwie na klopie.

Użytkownik

Gram właśnie w to cudo na PS4 i jestem zachwycony. Akcja w tej grze pędzi jak szalona, poboczne questy robimy po drodze, przerywniki są krótkie i konkretne. Nie ma tu miejsca na nudę i przestoje. Najbardziej lśni system walki, tłuczenie mobków to czysta przyjemność, odpalenie jednego z wielu combosów jeszcze większa. Dobrze że nie robią lipy z wersją PC. Fani cierpliwie zaczekają, a ja znam serię dzięki PSP, ale skuszę się w końcu na porty z GOGa. Felghana to jest petarda i mam ochotę znów w nią zagrać.

mirek83
Użytkownik

Na Gog-u to jest dokładnie jeden port (Ys 7), reszta to są oryginalne wersje pecetowe. To jest bardzo stara komputerowa seria, która dopiero wraz z częścią 7 trafiła na PSP i niedawno na PS4.

Użytkownik

To fakt, źle się wyraziłem. Powinienem napisać “wersje”. Znam historię serii i wiem że wywodzi się z PC, a na zachód trafiały konsolowe porty (na Segę, Nintendo, PS2). A co do PSP to mylisz się 🙂 W 2006 wydali na ten sprzęt The Ark of Napishtim które rok wcześniej pojawiło się na PS2, a w 2003 na PC, tyle że po japońsku.

mirek83
Użytkownik

Port Napishtim zrobiło Konami. Falcom zawsze robił tylko jedną wersję (na piece, później PSP i PS4). Trails of Cold Steel to jest chyba pierwsza gra jaką zrobili na dwie platformy jednocześnie (PSP i PS3).

Popularne wpisy

Popularne Gry