Zmien skórke
Logo Polygamii

PublicystykaChiptune – czyli sentymentalna podróż do muzycznej przeszłości gier

W ramach tegorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier, mogliśmy posłuchać pewnego gatunku muzyki, o którym nie wszyscy z Was …

Facebook Twitter Google Wykop

W ramach tegorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier, mogliśmy posłuchać pewnego gatunku muzyki, o którym nie wszyscy z Was wiedzą. Chiptune to dość ciekawe zjawisko, które w dużej mierze skojarzy Wam się z grami.

I Set My Pixels on Fire, to projekt Mateusza Czecha, absolwenta Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, który tworzy muzykę podobną do tej, przypominającej melodie wydawane przez 8-bitowe maszyny. Ciekawy wywiad z utalentowanym muzykiem przeprowadził portal Technopolis, a dowiedzieć się z niego możemy między innymi skąd wzięło się zainteresowanie tego typu dźwiękami oraz w jaki sposób Mateusz tworzy swoje utwory.



Fascynacje przyszły z nowojorskiej sceny 8-bitowej, od artystów takich, jak Glomag, Bitshifter czy Nullsleep. Nie bez znaczenia było również sentyment, jaki pozostał po młodzieńczych latach spędzony przy grach – między innymi na niezwykle popularny w Polsce klon NES-a, konsolę Pegasus. Z obszernego wywiadu można dowiedzieć się również o samej scenie 8-bitowej (polskiej), która jak się okazuje ma się całkiem nieźle – choć przede wszystkim w kwestii nagrywania utworów i ewentualnego wydawania płyt. Gorzej ma się sprawa z koncertami, ale warto być dobrej myśli, bo muzyka ta staje się w naszym kraju coraz bardziej popularna i zapewne trend ten będzie utrzymywać się na fali sentymentu, jakim większość graczy darzy produkcje swojej młodości.

Ale to już było…

Myślicie, że utwory typu chiptune to w Polsce nowość, która przyszłą do nas z zachodu? Nic bardziej mylnego. Tego typu muzyka była obecna i popularna już lata temu na polskiej demoscenie, na różnych platformach. Spotkałem się z nią w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku – utwory tego typu startowały w konkursach na demoscenowych parties, z powodzeniem kodowane były również liczne music diski zawierające muzykę typu chiptune. Z racji na mały rozmiar plików, utwory chiptune często stanowiły tło dla prezentacji określanych mianem Intro 64kb.


Utwór autorstwa scenowego muzyka o pseudonimie Radix

Mniej więcej dziesięć lat temu, miałem przyjemność tworzyć, z większym lub mniejszym powodzeniem, utwory typu chiptune. Wspomniany wyżej Mateusz Czech komponuje muzykę dzięki aplikacji Little Sound DJ, którą uruchamia na swoim wysłużonym już Game Boy’u. Warto wspomnieć jednak, że do uzyskania fajnego efektu nie jest wcale potrzebna konsola, czy specjalnie projektowany sprzęt. Można śmiało wykorzystać program typu tracker – leciwy Fast Tracker II, Impulse Tracker, czy też równie popularny MODPlug Tracker świetnie się nada. Tajemnicą tego typu muzyki jest umiejętne wykorzystanie odpowiednich sampli, na które składa się cała masa klasycznych dźwięków, które znamy między innymi z gier. Na pewno przyda się również odpowiednio zsamplowany bas, czy ośmiobitowe sample perkusyjne. Smaczku dodadzą umiejętnie i pomysłowo wykorzystane efekty, jak chociażby tremolo czy wibrato.

Do tworzenia tego typu dźwięków potrzebna jest inspiracja. Dla mnie było to kilka klasycznych już motywów muzycznych z Małego Atari, bo to właśnie nad tymi grami spędziłem dzieciństwo. Może i dla kogoś z Was poniższe dźwięków będą powodem do zainteresowania się muzyką typu chiptune.


Paweł Winiarski

Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
  Subskrybuj  
Powiadom o