Zmien skórke
Logo Polygamii

Capcom dzięki swoim hitom nie przestaje zarabiać

Firma cieszy się ze sprzedaży Residenta, Devil May Cry i Monster Huntera.

W sprawozdaniu finansowym Capcomu za poprzedni kwartał roku fiskalnego, obejmującego okres od 1 kwietnia do 30 czerwca, czytamy, że firma uzyskała przychód netto ze sprzedaży w wysokości 13 miliardów 977 milionów jenów (co stanowi wzrost o 1,4% względem tego samego okresu z 2018 roku) i dochód operacyjny na poziomie 7 miliardów 733 milionów jenów (tutaj różnica znacznie większa, bo nastąpił wzrost o 34,8% do samego kwartału poprzedniego roku).

Czytamy też, że przychody netto wyniosły 17 miliardów 938 milionów jenów i jest to 4,3-procentowy wzrost sprzedaży w porównaniu do tego samego kwartału w ubiegłym roku. W przeliczeniu na nasze to ok. 650 milionów złotych.

W przypadku zysku operacyjnego (czyli tego przed opodatkowaniem) przychody  wyniosły 7 miliardów 703 miliony jenów (prawie 280 milionów złotych). I tutaj wynik robi wrażenie, ponieważ nastąpił wzrost o 50,8% względem tego samego okresu z 2018 roku.

Firma przypisuje sukces zwiększającej się bazie graczy Resident Evil 2, Devil May Cry 5 i Monster Hunter World, które zadebiutowały na pececie, PlayStation 4 i Xbox One. Warta uwagi jest trzecia pozycja z wyżej wymienionych, która w dalszym ciągu sprzedaje się równie dobrze pomimo premiery w sierpniu 2018 r. na komputerach. W ubiegłym miesiącu dowiedzieliśmy się o 13 milionach egzemplarzy wysłanych do sklepów, a już niebawem, we wrześniu, na konsolach zadebiutuje Iceborne. W styczniu również na blaszakach.

W przypadku remake’a Resident Evil 2 mówi się o ponad 4 milionach sprzedanych sztuk. Devil May Cry natomiast przekroczył próg dwóch milionów w ciągu dwóch tygodni od debiutu. Przypomnę tylko, że obydwie gry pojawiły się na początku bieżącego roku. Poza udaną sprzedażą okazały się dobrymi grami, które otrzymywały wysokie noty u recenzentów.

Ciekawostką pozostaje fakt, że właśnie te tytuły zwiększyły zysk sprzedaży cyfrowej, która umożliwiła wysoką marżę.

Capcom już w ubiegłym roku wspominał, że zależy mu na wysokich ocenach niż dobrej sprzedaży, ale nie można powiedzieć, żeby zarobki nie odgrywały istotnej roli, bo odgrywają. O czym zresztą przeczytacie we wpisie Adama.

Więcej na temat:

6
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
4 Komentarze
2 Odpowiedzi
5 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
gsg
Użytkownik

Widzę że data premiery MHW Iceborne wciąż wprawia Łukasza w konfuzję. Na konsolach 6 września. Czyli już całkiem blisko. Rozsądny wydawca na dniach zacząłby rozsyłać review-codes. Opóźnienia tyczą się jedynie wersji na PC, którą bardzo chcieliśmy zobaczyć w grudniu (bo od początku mówili “zima”), ale oficjalnie ogłoszono, że pogramy dopiero w styczniu. Że Capcom najlepiej wychodzi na swoje dojąc marki z wieloletnią historią (przy czym DMC właściwie zaliczyło triumfalny powrót z najniższej szuflady składziku w kącie piwnicy) to jakieś świadectwo do ostatniego felietonu Adama. A że bardzo dobrze zarabiają nawet na single player to nie dziwne – w końcu są… Czytaj więcej »

gseed
Użytkownik

No i super, o to chodziło! Jasno i przejrzyście. Czyta się to dobrze 😉 tak trzymać!

LorDex
Użytkownik

> miliardów 938 milionów jenów
czy ktoś te newsy w ogóle czyta przed publikacją? ostatnio coraz więcej takich potworków…

s.p.
Użytkownik

Czas odesłać nazwę “Crapcom” na emeryturę. Mam nadzieje że na stałe

Popularne wpisy

Popularne Gry