Zmien skórke
Logo Polygamii

British Telecom pozywa Valve za naruszenie patentów i sam już nie wiem, czy śmiać się, czy płakać

Pewnie ja też naruszyłem właśnie jakiś patent przez pisanie o naruszaniu patentów.

Wojny patentowe kojarzą się głównie z Apple i Samsungiem przerzucającymi się zarzutami o wzajemne naruszanie swoich patentów. Tymczasem podobne działania nie są też obce naszej branży. Choć tutaj bardziej chodzi o naruszanie prawa do używania jakieś nazwy.

Nie tak dawno temu pisałem o małym deweloperze, któremu prawnicy inXile Entertainment nakazali zmianę tytułu Alien Wasteland na coś innego, bo naruszał on prawa firmy do używania słowa „wasteland”. Kiedy indziej King nakazał twórcom The Banner Saga usunięcie słowa „saga” z tytułu, bo w ten sposób – według prawników – żerowali oni na popularności Candy Crush Saga.

Candy Crush Saga
The Banner Saga ma z Candy Crush tyle wspólnego, co ta druga z wartościową grą wideo Google Play

To jednak nic w porównaniu z tym, co właśnie zrobiło British Telecom. Operator postanowił – jak podaje portal ESPN – pozwać Valve w związku z naruszeniem aż czterech patentów należących do firmy. To jeszcze nic nadzwyczajnego, natomiast patrząc po tym, co Valve rzekomo wykorzystuje bez zgody, równie dobrze można dojść do wniosku, że BT powinno pozwać niemal każdego, kto świadczy usługi w Internecie.

Pierwszym z nich jest Patent Gittinsa, który polega na dostarczaniu użytkownikom zawartości pochodzącej z licznych usług w ramach jednego portalu.

Należący do Valve Steam lokalnie przechowuje zawartość stron trzecich, jak gry wideo, oraz, za pośrednictwem platformy, czyni ją dostępną tym użytkownikom, którzy mają do niej prawa.

Czytamy w pozwie i brzmi to o tyle kuriozalnie, że idąc tym tropem British Telecom mógłby pozwać operatora każdego sklepu internetowego na świecie. W końcu one też oferują dostęp do towarów od „stron trzecich” w ramach jednej platformy…

Patent Newtona to z kolei metoda dostarczania uporządkowanych wiadomości składających się z informacji i fragmentów danych do określonych odbiorców w rzetelny i przewidywalny sposób. Same wiadomości przechowywane są w formie plików na serwerze oczekując odebrania przez adresatów. I dalej czytamy:

Chat Steama dostarcza składające się z informacji i danych wiadomości użytkownikom. Wiadomości przechowywane są na serwerach Valve do czasu odebrania przez adresata. Klient Valve [Steam – dop. red.] przesyła żądanie odebrania wiadomości do serwera w zautomatyzowany i cykliczny sposób, a te wyświetlane są na jego [użytkownika] terminalu.

Trzeci naruszony przez Valve patent nosi nazwę Beddusa i jest to metoda monitorowania statusu użytkowników oraz zapewniania różnych mechanizmów komunikacji w ten sposób, że kiedy użytkownik jest wylogowany, wiadomości nie są kasowane, ale też sama komunikacja nie jest możliwa.

Tutaj również obrywa się steamowemu chatowi, bo przecież zapewnia on różne mechanizmy komunikowania się, na przykład VoIP i wiadomości tekstowe, ale kiedy użytkownik jest wylogowany ze Steama, rozmowa głosowa staje się niemożliwa, a tekst zapisywany jest na serwerze i później można go odczytać.

Steam Chat
Chat na Steamie

W końcu mamy też Patent Buckleya nawiązujący do metody kontrolowania i pokazywania wielu odbiorcom różnej zawartości. Metoda ta musi zawierać przynajmniej dwie niezależne stacje robocze i interfejs umożliwiający podłączenie do sieci. Według prawników British Telecom Valve narusza ten patent, bo zapewnia usługę streamingu gier do wielu użytkowników.

Zastanawiające jest, dlaczego akurat Valve zostało pozwane. W końcu wyżej wymienione patenty naruszają nie tylko wspomniane już sklepy internetowe, ale też Facebook, Twitch, Netflix, Spotify i praktycznie każda firma oferująca komunikatory, streaming czegokolwiek czy dostęp do różnej zawartości. Nawet Google narusza przynajmniej jeden z tych patentów i w sumie od 2012 roku toczy się o to spór sądowy.

Steam
Steama raczej nie zamkną

Jasne, kurs akcji firmy notuje spadki od początku roku, ale gdyby ktoś faktycznie chciał w ten sposób podreperować notowania giełdowe, wybrałby raczej Facebooka, Netfliksa czy inną „ofiarę”. Valve to największy gracz na rynku cyfrowej dystrybucji, ale nie największa firma z tych naruszających patenty.

A może to po prostu zwykłe kuriozum? W końcu British Telecom pozwało kiedyś amerykańskich dostawców internetowych za używanie hipertekstu, co też próbowano podciągnąć pod odpowiedni patent.

Bartosz Stodolny

Więcej na temat:

6
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
3 Komentarze
3 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
angh
Użytkownik

o, widze ze moj komentarz nie wytrzymal presji cenzora;)

fartuess
Użytkownik

To jest aż tak głupie, że można by spokojnie zrobić kontrpozew w wyniku którego firma utraciłaby te patenty.

darkhog
Użytkownik

Tak, naruszyłeś pan patent Dziennika Internautów na pisanie o Absurdach Własności Intelektualnej. Teraz płać pan 😉

Ale poważnie, ta sprawa jest nieciekawa. Jak sąd orzeknie z korzyścią dla BT to cały ekosystem sklepów sieciowych, w tym PSN, XRedRing live oraz pomniejszych sklepów PC jak uPlay, Origin, polski GOG – runie. Bo to nie tylko będzie złe dla Valve ale da jasny sygnał że prowadzenie takich usług się nie opłaca. Tragedia, normalnie tragedia.

lecho
Użytkownik

Relax, w gardłowej sytuacji Gaben sięgnie do portfela i kupi sobie BT 😛

festine
Użytkownik

BT jest znacznie większe niż Valve. Tak na oko ze 100 razy – same ich zyski są na poziomie wartości całego Valve. Przynajmniej tej domniemywanej, bo Valve jest spółką prywatną i nie publikuje danych finansowych.
Nie sądzę, żeby amerykańskie sądy potraktowały sprawę zbyt poważnie – jest klauzula mówiąca o tym, ze patent nie może dotyczyć zagadnień podstawowych i na to się mogą prawnicy Valve powołać.

angh
Użytkownik

Masz znacznie wieksza wiare w amerykanskie sady niz ja. Czy w sumie ktokolwiek.