Zmien skórke
Logo Polygamii

Blog - Nie Wszystek Ogram

15.04.2019

Muzyka zawsze była istotnym elementem składowym mojego życia. Zainteresowałem się nią koło 12 roku życia oglądając MTV i czekając na teledyski ulubionych wykonawców. To jeszcze w epoce przed internetem. Sięgnąłem też wtedy po instrumenty – a moim wyborem została gitara basowa, po wieloktronym oglądnięciu teledysku do “My Way” Limp Bizkit. Bo to taka gitara, tylko że inna i robi takie fajne niskie dźwięki. i tak już zostało. Wcześniej oczywiście była przygoda z graniem na flecie w szkole podstawowej, ale umówmy się, zmuszanie dzieci do grania na flecie tylko zniechęca je do muzyki.

Ta moja kariera muzyczna trwała gdzieś do 2016 r. gdzie przewinąłem się przez kilkanaście zespółów i projektów, najcześciej związanych z szeroko pojętym metalem, zagrałem kilkadziesiąt koncertów i nagrałem płyte. Później po 30stce dopadło mnie życie i nie było już czasu na aktywnie granie, a także wydarzyło się pare innych okoliczności, przez które do aktywnego grania straciłem serce. Muzyka jednak towarzyszy mi codziennie i nieustannie sączy się na słuchawkach, w pracy, w domu, w podróży, na siłowni czy do snu. Życie ma soundtrack, a sama muzyka bywa też  w pewnych sytuacjach soundtrackiem ucieczki od tego życia.

Tyle tytułem wstępu. Muzyka ważna jest i basta.

 

Mając za dużo wolnego czasu w pracy postanowiłem poczynić wpisy dotyczące muzyki w grach. Tych najlepszych, ponadczasowych dla mnie. Kolejność przypadkowa.

Na pierwszym spotkaniu przedstawiam wam scieżkę dziwiękował do Heroes of Might and Magic II.

 

 

Heroes II była to moja pierwsza styczność z serią, w roku 1996 r. Oczywiście miłość była od pierwszego wejrzenia. Kultowość HOMaM III jeszcze bardziej ją pogłębiła, ale nie ma przecież osoby, która nie lubi Herosów, prawda? Niemniej, sentyment do drugiej, bajkowej i pokracznej równocześnie odsłony pozostał.  Z Heroes II zapamiętam 4 rzeczy:

  • kod na  5 czarnych smoków – 32167
  • brak balansu. lubiłem grać rycerzem, a ten zamek był najsłabszy i miał chłopów, którzy mieli wszystkie statystyki na 1. Czarnoksiężnik miał smoki i aż 2 ich ulepszenia, a one same były odporne na wszystkie czary i można było je zwalczać jedynie brutalną siłą. gdzie tu logika? nieważne, i tak grało się super. (Czarodziejka>Rycerz>Czarnoksiężnik>Czarodziej>Nekromanta>Barbarzyńca – jeśli ktoś chciałby dyskutować na temat kolejności ulubionych zamków).
  • scenariusz “Broken Alliance”, pierwszy domyślny do odpalenia.
  • Ścieżka dzwiękowa, choć może powinienem ją wymienić na pierwszym miejscu?

 

 

Soundtrack właśnie. Magiczny, bajkowy. Podkreślający klimat i budujący immersje podczas obcowania z grą. Powrót robi  niesamowite wrażenie, choć pewnie mamy do czynienia z mocą nostalgii, ale wyobraźcie sobie jak to musiało działać na 9 letniego chłopca!  Nie czytając opisów i nazw poszczególnych motywów po 20 latach jestem w stanie z pamięci je zidentyfikować i dopasować do sytuacji.  Ostatni raz do Heroes II grałem chyba koło 2002 r. Radosna przygrywka w menu głównym zachęcająca do kolejnej przygody, motywy zamków, oddajęce ich atmosferę – mój ulubiony i niezapomniany motyw z zamku czarodziejki (Sorceress), taki tajemniczy, mistyczny, kojarzący się z lasem i mgłą. Wersje z youtuba wzbogacone są o dodatki orkiestrowe i wokalizy, których nie pamiętam, a pasują zacnie do moich wspomnień w midi.

Motywy terenu, które sprawiały, że “idlowało się” na mapie, tylko po co żeby posłuchać całego utworu. Te najbardziej zapadające w pamięć to przygrywki towarzyszące nam podczas przemierzania obszarów – grass theme, kojarzący mi się z falującą wysoką trawą, snow theme, przywołującego przed moimi oczami opadające płatki śniegu,  swamp theme, wilgotne, tajemnicze brzmienie, tylko komarów brak. czy niepokojące wasteland theme emanujące ze swojego brzmienia pustką.

Dynamiczne motywy walki to wspomnienia walki pikinierami z zombie, niecelna katapulta podczas oblężenia i czar osłabiającego promienia.

 

Aż chce się wrócić do tej gry! Pomimo, że trochę śmieszna, archaiczna, niezbalansowana, nie mająca startu do sequela, na zawsze pozostanie w sercu 9 letniego chłopca. Pamiętam wszystkie jednostki, ulepszenia i kolejność. Miało być muzycznie a wyszło około wspominkowo, wszkaże muzyki nie da się oderwać od wspomnień i zawartych w nich obrazach.

 

i kod na czarne smoki 32167, 32167, no może jeszcze raz dla pewności 32167. można grać bez obaw o przegraną (z duchami).

Komentuj
(11)
Facebook Twitter Google Wykop
Udostępnij

11
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
5 Komentarze
6 Odpowiedzi
7 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Adam Piechota
Administrator

No i jedna z ostatnich płyt In Flames, które mnie jeszcze grzały 🙂

wombat
Użytkownik

Fajnie słyszeć, że ktoś ma dokładnie takie same wspomnienia z dzieciństwa odnośnie HoMM2 – moim zdaniem absolutnie najlepsza częśc! W demko (wszystkie opcje pełnej gry, ale tylko jedna mapa – właśnie wspomniany Broken Aliance) grałem z chyba rok. Wspolnienia tego pięknego idyliczngo świata opleconego nastrojową muzyka są ze mną do dzisiaj, dekady póżniej. Piękna rysowana grafika w HoMM2 >> chłodne rendery w póżniejszych częściach, IMHO. Tak samo jak ty, też pamiętam wszystkie utwory, co do nuty. Ostatecznie dostałem pełną wersję – muzyka nagrana na CD z tymi wokalami i chórkami absolutnie miażdżyła MIDI z dema! Doszło do tego, że przegrywałem… Czytaj więcej »

Joanna Pamięta - Borkowska
Użytkownik

Spamowałam tym kodem, aż miło, hehehe.

I pamiętam tę muzykę do dzisiaj. Dla mnie najwięcej magii ma motyw Grass. Kiedy tego słucham, to normalnie jakby ktoś mi odłączył ośrodki agresji i wredoty, jest jak balsam.

Dzięki za tekst!

Cruzer969
Użytkownik

Byłem niedawno na koncercie Heros Orkiestra w Warszawie i choć w gry z tej serii nigdy nie grałem (ominęły mnie z racji wieku, potem już wydały mi się zbyt archaiczne), tak utwory były naprawdę magiczne i zapadające w pamięć. Na koncercie obecnych było bardzo wielu fanów, którzy pamiętali nazwy wszystkich kawałków czy momenty, w których mogliśmy je usłyszeć – dyrygent co jakiś czas pytał publikę o takie rzeczy, co uważam za świetny sposób na interakcję z widzami/słuchaczami. Pewnie gdybym był trochę starszy (lub po prostu w końcu ograł te gry), to mógłbym wypowiedzieć się o tym trochę więcej, a tak… Czytaj więcej »

pawlisko
Użytkownik

Dobrze wiedzieć że jest nas jeszcze trochę z podobnymi wspomnieniami, że nie tylko ja włączałem grę tylko po to żeby poidlować na pewnych biomach dla muzyki 😀 Jednak ja mam obecnie utrudniony dostęp do wspominek, jako że nie idzie już raczej nigdzie posłuchać tych kawalków tak jak brzmiały pierwotnie, tylko wersji orkiestrowych/wokalnych które były w jakimś tam późniejszym wydaniu gry. Mnie jednak kręciły tylko wersje midi i to w dodatku w wydaniu ówczesnych kart muzycznych. Z tego co pamiętam próbowałem później tej muzyki na jakimś midi odtwarzaczu i nie radził sobie z tym tak samo jak sama gra w tamtych… Czytaj więcej »