Zmien skórke
Logo Polygamii

Autorzy MotorStorma, Drivecluba i Onrusha znowu w poważnych tarapatach...

To chyba już ostatni rozdział "samodzielnego" Evolution Studios.

Jeżeli zastanawialiście się kilka lat temu, co stało się z tymi wszystkimi „innymi” grami wyścigowymi, z Blurem, Split/Second czy innymi Pure’ami, „dlaczego nikt takich gier nie robi”, niech Onrush posłuży Wam za dobry przykład. Imprezowo-wieloosobowy eksperyment dawnych członków Evolution Studios, który zdołał wciągnąć nawet przeciwnika gier skoncentrowanych na multi (czyli mnie), podzielił nie tylko krytyków (choć sporo recenzji, tak jak nasza, było wyjątkowo pozytywnych). Nie wiem, czy można zresztą nawet mówić o „podziale” wśród graczy, skoro… nikt nie dał mu szansy. Albo nikogo ten nietypowy pomysł nie zainteresował. Może dlatego w pierwszym tygodniu obecności na brytyjskim rynku sprzedał się… tysiąc egzemplarzy.

W związku z tym szalony byłby ten, który krytykowałby Codemasters za dość surową reakcję. To nie zabawa, nasza branża. W Onrush wpakowano sporo pieniędzy, nowe IP próbowano przepchnąć w dość ruchliwym sezonie, nie żałowano środków na promocję. Ale tak zwyczajnie, po ludzku, szkoda też chłopaków, których całkiem podobna, smutna przygoda spotkała w Sony. Jak informują wewnętrzne źródła Eurogamera, wydawca „pozbawił głowy” całą ekipę z Cheshire – stanowisko straciły wszystkie wysoko postawione osoby, w tym reżyser Onrusha i Drivecluba, Paul Rustchynsky. Zwolnienia dotknęły również nielicznych niższych pracowników.

Ci, którzy uniknęli rzeźni, zostaną przeniesieni do pozostałych zespołów deweloperskich Codemasters, gdzie pracować będą nad „mniej ryzykownymi” projektami (czyli zapewne znanymi od lat markami, F1 czy Dirt). Pracownicy narzekają, że komunikacja z wydawcą nie należała do najlepszych. Wiadomo, że trudno sytuację dobrze ocenić tak bardzo „z boku”, lecz wydaje mi się, że duża firma i tak okazała sporo zaufania dawnym gatunkowym legendom, ładując środki w równie eksperymentalny projekt. Zawiodło… życie. Nie ma najwyraźniej miejsca na podobne dziwactwa. Zwłaszcza w świecie produkcji wysokobudżetowych.

Szkoda? Szkoda bardzo. Podobnie jak Driveclub – Onrush zostanie nagle „urwany” w miejscu, w którym nie rozwinął jeszcze zapewne wszystkich wizji swoich autorów. Ale jakieś… dwa lata szybciej od ostatniego dużego tytułu Evolution, w dwa miesiące po premierze. Widzicie – wiedziałem, że nie ma szans na status „hitu”. Ale takiej drastycznej porażki w ogóle się nie spodziewałem.

Więcej na temat:

2
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
2 Komentarze
0 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
rorkdcr
Użytkownik

A ja się dziwiłem czemu ubi tak mocno pompuje promocje The Crew 2, a oni po prostu ze strachu że się nie sprzeda.

trackback

[…] Потому что пока все плохо. А ведь это очень miodna игра. Первый сезон борьбы будет продолжаться в общей сложности десять недель, и позволит получить много уникальных pierdółek. Хм.. Может и я попробую свои силы? […]

Popularne wpisy

Popularne Gry