Aura: Fate of the Ages

Aura: Fate of the Ages25.04.2004 08:46
Jadwiga Wlazińska

Aura: Fate of the Ages

Adventure is not dead! Tyle się słyszało proroctw co do końca gatunku, tyle się słyszało o tym, że przygodówki umierają, prawda? No i wcale się to nie sprawdziło. Przygodówki trzymają się mocno, choć może nie ma ich tyle co dawniej, ale za to każda jest na wyjątkowo wysokim poziomie. Z tych ostatnich hitów można by wspomnieć chociażby Uru: Beyond Ages of Myst, Runaway: The Road Adventure czy też Schizm II: Kameleon, czy też Broken Sword III: Sleeping Dragon, choć ten ostatni tytuł prezentował podejście mniej ortodoksyjne...

Aura: The Fate of Ages należeć będzie do tej najbardziej klasycznej gałęzi przygodówek point’n’click, co zresztą widać już na tych kilku screenach – w żadnej innej grze nie można uzyskać tak pięknej, tak artystycznej grafiki, bo tylko hardcore’owe przygodówki posługują się techniką pre-renderowania na takim poziomie. Ja wielkim fanem takich gier jakoś nie jestem, ale zgadzam się w całej rozciągłości z twierdzeniem, że są to jedne z najładniejszych, najpiękniejszych przejawów rozrywki elektronicznej. A Aura ma swym pięknem wprost porażać, bo autorzy oprócz pre-renderowanych teł zastosować mają w niej także szeroką gamę efektów specjalnych, oraz masę animacji, z których te najbardziej spektakularne dotyczyć będą oczywiście łamigłówek. Konkretnie zaś ich rozwiązań – autorzy dołożyli specjalnej troski, by „ułożone puzzle” swym widokiem wynagradzały choć część wniesionego w nie wysiłku intelektualnego. Łamigłówek i zagadek, jak w każdej szanującej się grze adventure będzie co nie miara, łatwiejszych i trudniejszych, z których największą i najbardziej wymyślną będzie sama gra, a konkretniej jej fabuła – pogmatwana, zawikłana jak węzeł gordyjski, który będziemy musieli przeciąć ostrzem naszego niezwykle kumatego mózgu, bo żadnego Olka z mieczem pod ręką nie będzie...

Cała sprawa kręci się wokół Pierścieni Światów, świętych kręgów potęgi. Owe cztery relikwie dysponują legendarną mocą podróżowania pomiędzy światami. Niektórzy twierdzą, że Pierścienie nie przenoszą do światów istniejących, lecz tworzą taki świat, do jakiego podróżnik chciałby trafić, ale to tylko plotki. Prawdopodobnie kolejną plotką jest podanie, według którego osoba, której uda się połączyć Pierścienie oraz święte tetrahedrony według starożytnego rytuału, przeleje władzę jaką mają one na swoją osobę i stanie się kimś w rodzaju Boga. Czy to plotka, czy nie, dość, że znaleźli się tacy, który w to uwierzyli i zapragnęli posiąść tę potęgę dla swoich niecnych celów. My nie jesteśmy jednym z nich, na szczęście, choć kto wie, czy to nie naszym przeznaczeniem jest zespolić Pierścienie Światów...

Na razie jednak jesteśmy pilnym i potulnym uczniem w klanu Keepers, który opiekuje się Pierścieniami oraz strzeże zazdrośnie przejść do innych światów, w których ukryte są tetrahedrony. W dolinie Ademika, zielonej, spokojnej krainie Klanu rozpoczniemy naszą przygodę, której wiatry już wkrótce zawieją nas na pozostałe światy. Tetrahedrony ukryte zostały w dwóch krainach – Dragast oraz Na-Teixu. Ten pierwszy to górzysta i skalista ziemia, gdzie panuje wieczna zima oraz równie chłodne i bezosobowe zasady matematyki, fizyki i mechaniki. Jest to świat maszyn i techniki, zamieszkany przez odszczepieńców z Klanu. Na-Teixu to jego całkowite przeciwieństwo – wiecznie zmienna i nieposkromiona kraina, gdzie rządzą kapryśne prawa magii i astrologii, które drwią sobie z przyrodzonego porządku świata. Cała historia zakończy się natomiast na Wyspie Jedności, pustym i wymarłym miejscu, o którym powiadają, że moc Pierścieni nie ma na nie wpływu. Tam spotkamy swe przeznaczenie, oraz uzyskamy odpowiedzi na nasze pytania...

No i co tu deliberować. Aura: The Fate of Ages to dla wielbicieli przygodówek gratka tylko trochę mniejsza niż druga część Syberii. DreamCatcher zapowiada światową premierę na tegoroczne wakacje – cierpliwość Wasza, drodzy fani klasycznego adventure, nie zostanie wobec tego wystawiona na zbyt ciężką próbę....

Źródło artykułu:WP Gry
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)