Zmien skórke
Logo Polygamii

Anglojęzyczny Dragon Quest XI we wrześniu!

Niestety, nie wszystkie wersje gry doczekają się tłumaczenia.

Najpierw – baczność. Utwór musi przelecieć na głośnikach w całości, dopiero potem można przejść do dalszej części tekstu.

Dragon Quest XI: Echoes of an Elusive Age ukaże się na naszym rynku 4 września tego roku. Wersja anglojęzyczna wzbogacona będzie o dodatkowy poziom trudności, tryb fotograficzny, opcję szybszego biegania oraz lepiej ogarnięte menusy. Jeżeli już teraz klikniecie pre-order na PlayStation 4, to dostaniecie specjalny motyw związany z serią, co tradycyjnie uważamy za maksymalnie chore. Musicie za to rezerwować sobie około osiemdziesięciu godzin na ogarnięcie wątku fabularnego. Na to lepiej złożyć pre-order. U lekarza. Albo szefa, no.

Ale ta informacja to nie tylko powody do radości. U siebie zobaczymy wyłącznie edycję na PlayStation 4 oraz pecety, czyli tak naprawdę jedną drugą całego doświadczenia związanego z “jedenastką”. Jako przedstawiciel najbardziej kochanej marki w Japonii (serio, tam premiera numerowanej odsłony to właściwie święto narodowe) oraz pierwsza część od zaskakująco długiego czasu – Dragon Quest XI był jednocześnie ukłonem w stronę trzydziestu lat historii, jak i wymuskanym w nowoczesnej technologii krokiem naprzód. Tym drugim była wersja na PS4, w HD i tak dalej. A siłą rzeczy mocno uproszczona wersja z 3DS-a pozwalała na rewelacyjny zabieg – przełączenie w tryb szesnastobitowy, z tradycyjną kamerą nad bohaterami. Miałem nadzieję, że Europejczycy również dostaną szansę zaliczenia “jedenastki” dwukrotnie, w zupełnie odmiennych klimatach.

Cała nadzieja w switchowym porcie. Wiadomo, że takowy powstanie i dotrze również do naszych sklepów. Square studzi jednak entuzjazm: “ale development prawdopodobnie zajmie wiele czasu, również z powodów technologicznych, więc jeszcze bardzo długa droga do tej premiery”. Obawiam się również, że Switch dostanie uboższą wizualnie wersję z konsolki Sony, zamiast postawić na rozwiązanie z edycji przenośnej. Tak, moim największym problemem jest wyłącznie to, że w wyczekiwaną przeze mnie pozycję zagram tylko w jej piękniejszej odsłonie. Ale gdy wychowywało się na 16-bitowych erpegach, mózg pracuje nieco inaczej.

Jeżeli, wbrew temu, co obiecuje Tetsuya Nomura, Kingdom Hearts III nie zostanie ukończone w tym roku (tak właśnie podejrzewam), Dragon Quest XI: Echoes of an Elusive Age (ach, te pełne tytuły w tej serii!) będzie największym tegorocznym reprezentantem gatunku. I-po-prostu-nie-mogę-się-doczekać!

Adam Piechota

Więcej na temat:

2
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
2 Komentarze
0 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
duxdaro
Użytkownik

No i pięknie 😀

Kaprawiec
Użytkownik

A ja nie mogę się doczekać właśnie wersji na SWITCHa – ze względu na to, że do niej nie trzeba sobie rezerwować preordera u lekarza, wystarczy sprawnie przed szefem konsolkę chować ;P Idealna gra handheldowa bo 80H leci szybciej niż 8 na stacjonarce bo grind nie jest tak żmudny, ostatnio ponownie przeszedłem finale 7-10(+X-2) na PSVITA, czego raczej bym się na stacjonarce już nie podjął właśnie ze względu na brak czasu a tak zrobiłem absolutnie wszystko co było do zrobienia w tych grach włącznie z durnymi mini gierkami ala ukończenie wyścigów na chocobosie z czasem ujemnym czy uskakiwanie przed 200… Czytaj więcej »

Popularne wpisy

Popularne Gry