Zmien skórke
Logo Polygamii

Activision się chwali - Call of Duty wróciło

Weźcie zarobki Thor: Ragnarok i Wonder Woman z premierowych weekendów, dodajcie, a i tak będzie za mało.

To jedno z porównań jakich używa w komunikacie Activision, które nie zamierza jeszcze dzielić się konkretami dotyczącymi liczby sprzedanych sztuk gry.

Ale mówi np. że żadna gra na PS4 w trakcie pierwszego dnia sprzedaży nie znalazła tylu nabywców w cyfrowej dystrybucji. Call of Duty: Infinite Warfare? Ponoć dwukrotnie mniej – ogólnie, na wszystkich platformach. Przychód WW2 z premierowego weekendu to ponad 500 milionów dolarów.

W tym roku nikt nie będzie się już śmiał z tego, że więcej ludzi gra na Steamie w Farming Simulator niż w nowego COD-a. Lubujący się w takich statystykach GitHyp raportuje, że jeśli idzie o liczbę graczy na Steamie, Call of Duty nie było tak popularne od czasów Black Ops 2.

Przyjmuję to z pokorą, choć tak naprawdę po prostu włożę tę informację do szufladki oznaczonej naklejką “marketing jest ważniejszy niż gra”. O tym, że kampania rozczarowuje pisałem w poniedziałek. Recenzję opublikuję pewnie jutro. I gdyby jakość gry miała wpływ na wyniki sprzedaży, to moim zdaniem o żadnych wielkich sukcesach byśmy nie mówili.

Maciej Kowalik

Więcej na temat:

9
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
1 Komentarze
8 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
poszarpany83
Użytkownik

Maciej sporo osób jednak chwali kampanie.. wiadomo, że z opinią jest jak z dziurą w d…pie – każdy ma swoją. Uważam jednak, że sporo osób czekało na powrót Call of Duty do klimatów wojennych a nie sf i to w głównej mierze sprzedaje obecnie tytuł.

ammarmar
Użytkownik

Tylko, że to znowu odgrzewane kotlety. No ile można wałkować tę cholerną Normandię…

Blue__
Gość
Blue__

Raz na 10 lat to chyba można ;).

poszarpany83
Użytkownik

Wszyscy doskonale wiemy, że Call of Duty już od jakiegoś czasu (hmmm od Call od Duty 2….) nie kupujemy dla kampanii. W mojej opinii i tak zawartość jest wypchana po brzegi: kampania, duży tryb zombi i przede wszystkim multi. Oczywiście – gracz nastawiony tylko i wyłącznie na singla ma prawo czuć się zawiedziony i nabity w przysłowiową butelkę ale jednak Ci co grają po sieci ze znajomymi – mają zabawy na dobre kilkanaście tygodni czy nawet kilka miesięcy.

ammarmar
Użytkownik

Multiplayer? Jaki to ma sens? To ta sama idiotyczna młócka od 10 lat. Killstreaki, snajperzy szturmowi i inne bzdury. Już w drugiej grze spotkałem cheatera z autoaimem, który kosił wszystkich z Lugera…

poszarpany83
Użytkownik

Hmmm to znaczy, że grasz w WW2 😉😄 wcześniej czy później zawsze wyjdzie”jakaś patologia”, ale na to nic nie poradzimy. Obiecuje, że jak mnie spotkasz w sieci to „bede szczelał tylko legit karabinem” 😄😂

ammarmar
Użytkownik

To znaczy, że skończyłem kampanię, z ciekawości włączyłem multi, dobiłem chyba do 3 levelu i nie chce mi się dalej, czyli to samo, co przy poprzednich kilku częściach. Zombi nawet nie włączę, bo to zupełnie nie moje klimaty.

APair
Użytkownik

Odnosząc się do: “Wszyscy doskonale wiemy, że Call of Duty już od jakiegoś czasu (hmmm od Call od Duty 2….) nie kupujemy dla kampanii. ” Są tacy którzy “nie kupują dla kampanii” i są tacy którzy z tego powodu po prostu … “nie kupują” :-). Tak jak ja. Dlatego ja kupuję Wolfensteina … New Order (i to dwa razy :-), na PS3 i później na PC w promocji na Steam), Old Blood PC a teraz The New Colossus PC. Nie wiem ilu jest takich jak ja, którym nie zależy na sieciowości, ale jak widać po komentarzach, trochę może nas być.… Czytaj więcej »

ammarmar
Użytkownik

Ja przez moment miałem nadzieję, że będą wychodzić kolejne “przygody” single player do Battlefielda 1, w formie DLC, bo konstrukcja kampanii wydawała się do tego idealna. Niestety…