Zmien skórke
Logo Polygamii

Publicystyka„Przebieraj się za postacie, które kochasz” – rozmawiamy z Lindsay Elyse

Wiecie, że lubię cosplaye w damskim wykonaniu. Niedawno zapoznałem się z kreacjami Lindsay Elyse – jej przebranie stylizowane na Assassin’s …

Facebook Twitter Google Wykop

Wiecie, że lubię cosplaye w damskim wykonaniu. Niedawno zapoznałem się z kreacjami Lindsay Elyse – jej przebranie stylizowane na Assassin’s Creed 3 robi wrażenie – i miałem okazję z nią porozmawiać.

P: Cześć, Lindsay. Przedstaw się naszym Czytelnikom, powiedz coś o sobie.

L: Cześć! Nazywam się Lindsay Elyse, urodziłam się i wychowałam w Scottsdale, w Arizonie. Jestem członkinią grupy kostiumowej XX Girls, zapalonym graczem i cosplayerką. Sama robię swoje kostiumy i biegam w nich po różnych konwentach, przepuszczając na to wszystkie pieniądze!

P: Jak zaczęła się Twoja cosplayowa przygoda?

L: Tak naprawdę wprowadziła mnie w to moja mama, przypadkiem. Znalazła reklamówkę konwentu w sklepie z komiksami i kupiła bilety dla nas obu. Rzuciłam okiem na stronę imprezy i zobaczyłam, że będzie się tam odbywać konkurs cosplayowy, zrobiłam mały research i postanowiłam spróbować. Moja mama zrobiła moje pierwsze trzy kostiumy, a ja bałam się, że będę jedyną przebraną osobą na całym konwencie, hahaha. Chyba nie muszę mówić, że nie byłam?

P: Jaki jest przepis na cosplayowy sukces? Podczas GamesComu 2012 widziałem wielu cosplayerów, ale nie dorastali Ci do pięt.

L: Przebieraj się za postacie, które kochasz. Jeśli przebierasz się za postać, którą jesteś zafascynowany, z gry, którą pasjonujesz się równie mocno, jesteś skłonny włożyć w to więcej wysiłku. Duże znaczenie mają również zdjęcia referencyjne. Im więcej ich masz, tym lepiej dla Ciebie. Szczególnie jeśli możesz znaleźć trójwymiarowy model postaci – dzięki temu zobaczysz, jak leży kostium i wyłapiesz wszystkie detale. Pozowanie do zdjęć jest natomiast dla mnie największym wyzwaniem, ponieważ po pewnym czasie wszystkie zaczynają wyglądać tak samo. Jeśli jednak wymyślisz 5 czy 6 dobrych póz, wszystko będzie dobrze.

 

Lindsay ElyseLindsay Elyse

P: Przyznaję się bez bicia – z Twoimi kreacjami zapoznałem się dopiero dzięki linkowi wysłanemu z fanpage’a Jessiki Nigri. Jesteście przyjaciółkami?

L: Tak! Jessica jest ze mną w grupie XX Girls, jednocześnie to jedna z moich najlepszych przyjaciółek. Kocham ją na śmierć! Mamy za sobą sporo niesamowitych akcji. Poznałyśmy się na konwencie Saboten Con w 2011 roku, dzięki naszemu wspólnemu znajomemu. Po wspólnym weekendzie wszyscy mocno się zaprzyjaźniliśmy.

P: Jestem pewien, że pamiętasz akcję promocyjną Lollipop Chainsaw z Jessicą. Po niej o Jessice usłyszało wielu graczy, którzy nie wiedzieli dotychczas zbyt wiele o cosplayu. Jest może jakaś konkretna gra, którą chciałabyś promować w podobny sposób?

Pewnie! Byłam z nią nawet na castingu w Los Angeles. Bardzo chciałabym mieć taką możliwość. Tak na dobrą sprawę mogłaby to być każda gra, ale jeśli mam wybrać – Borderlands 2. Uwielbiam ten tytuł tak bardzo, że nawet przebrałam się za postać z gry! Pamiętam, ze rok temu był nawet konkurs na Lilith, ale niestety na niego nie poszłam. Wygrała go dziewczyna, która świetnie pasuje, więc jest okej.

 

Lindsay ElyseLindsay Elyse

P: Mogłabyś wybrać swoje 3 ulubione kreacje? Uwielbiam tę ostatnią – z Assassin’s Creed 3.

L: Super. Przebranie inspirowane Connorem jest bez wątpienia jednym z moich ulubionych. I najdroższych. Bardzo miło wspominam tę z Black Canary, miałam sporo frajdy, nosząc go. I uwielbiam te buty. Moim trzecim ulubionym przebraniem będzie pewnie strój Siren z Borderlands 2. Nakręciłam nawet wideo z dwójką najlepszych przyjaciół – jest teraz obrabiane, ale wyczekuj go. Jest obłędne!

P: Bierzesz udział w konwentach. Jak to jest być częścią takiej imprezy? Który z konwentów jest Twoim ulubionym?

L: Uwielbiam to. Nie tylko biegam przebrana za swojego ulubionego bohatera, ale też spotykam ludzi o tych samych zainteresowaniach. Kiedy przebieram się za postać z World of Warcraft, zawsze trafiam na ludzi, z którymi rozmawiam o grze, serwerach, raidach i tym wszystkim związanym z WoW-em. To niesamowite, kocham to. Jeśli spotkamy się kiedyś na takim konwencie, pogadajmy o WoW-ie. Zostanę wtedy z Tobą cały dzień.

P: Cosplayowe plany na przyszłość? Oczywiście jeśli możesz je zdradzić.

L: Mam ich całe mnóstwo! Zawsze miałam listę ponad dwudziestu przebrań, a ta ciągle rośnie. I nie, nie mogę powiedzieć. To tajemnica, dopóki nie zostaną skończone.

Lindsay ElyseLindsay Elyse

P: Jesteś też modelką.

 

L: Tak, to prawda. Zaczęłam się tym zajmować w okolicach 8. klasy, głównie dlatego, że moja mama i babcia również to robiły w tym wieku. Jestem dość wysoka – 5,9 stopy [około 180 cm – przyp. P.W.], trafiłam więc na wybieg. Najbardziej „niesamowitą” impreza, na jakiej byłam, odbyła się w odpicowanym hotelu, gdzie wybiegiem było coś w rodzaju deski o szerokości 30 cm, która znajdowała się nad basenem. W lutym. Zdajesz sobie więc sprawę z tego, że to była jedna z tych najgorszych rzeczy w życiu, do tego szło zamarznąć! Pracowałam dla kilku firm – Aqua Red Illustrated, Phantrix Clothing Company, Cake Shop Couture, ‘Ohana Salon and Spa oraz Elyga Apparel – pracuję również jako modelka dla niesamowitego Tate’a Hemlocka!

P: A ponadto piszesz.

To dość zabawne, jak wkręciłam się w pisanie. Wszystko zaczęło się na jednym z forów roleplay. Jestem wielką fanką Kingdom Hearts i w podstawówce oraz na początku ogólniaka spędziłam większość wolnego czasu, uczestnicząc w roleplayach opartych właśnie na Kingdom Hearts. Pisałam je godzinami każdego dnia, co wiele mnie nauczyło. Nauczyciele zawsze mówili, że jestem w pisaniu dobra, ale jakoś nigdy nie brałam sobie tego do serca. Na studiach wybrałam ścieżkę technologiczną, programowanie, inżynierię i systemy informatyczne. Ale matematyka nie jest moją najlepszą stroną. Zdecydowałam się więc spróbować dziennikarstwa i zdaje się, że trafiłam! Dwukrotnie znalazłam się na pierwszej stronie swojej gazetki szkolnej, po czym w następnym roku postanowiłam dołączyć do ekipy. To zabawne, bo pisanie przychodzi mi tak łatwo, nigdy nie myślałam, że będę to robić zawodowo.

P: Grasz na konsolach czy wolisz PC? Jaki rodzaj gier jest Twoim ulubionym?

L: Wybrałam PC! Tej jesieni kupiłam niesamowity komputer do grania i po prostu uwielbiam grać na klawiaturze i myszce. To według mnie zdecydowanie łatwiejszy w użyciu zestaw. Kilka miesięcy temu zdobyłam Xboksa, aby pograć w Halo 4 i muszę powiedzieć, że zakochuję się w tym sprzęcie. Tylko ciiii, nie mów tego mojemu komputerowi. Tak naprawdę nie mam ulubionej gry. Gram we wszystko. Uwielbiam RPG-i, FPS-y, MMORPG-i, gry typu puzzle, bijatyki, wszystko. Wszystko poza grami sportowymi. Nie rozumiem ich. Jeśli chcesz pograć w piłkę, wyjdź na dwór. Strasznie dziwny pomysł. Uwielbiam jednak Kinecta, niektóre z tych gier tanecznych są uzależniające.

 

Lindsay ElyseLindsay Elyse

P: Twoje ulubione 5 gier z 2012 roku? Na jakie tytuły czekasz w 2013?

L: Top 5 na 2012 to: Borderlands 2, Halo 4, Assassin’s Creed 3, Diablo 3 i Mass Effect 3. A na co czekam? Jest tego tak wiele! Ale najbardziej na Bioshock Infinite, God of War: Ascension, Devil May Cry, Dead Space 3 i Crysis 3.

P: Życzę Ci, no właśnie, czego powinienem Ci życzyć, Lindsay?

Haha, bezpiecznych podróży. W przyszłym roku będę opuszczać stan mniej więcej co trzy tygodnie. Jestem taka podekscytowana! Konwenty, konkursy, wakacje – to będzie dobry czas.

P: Wielkie dzięki za wywiad, pozdrawiam!

Jeśli podobają Wam się przebrania Lindsay, koniecznie obejrzyjcie więcej zdjęć na jej facebookowym profilu.

Paweł Winiarski

Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
  Subskrybuj  
Powiadom o