Zmien skórke
Logo Polygamii

Zombie, zombie, zombie, czyli State of Decay 2 i Dead Rising 4 zmierzają na Xboksa One i PC

Wszyscy narzekają na gry z zombiakami. A potem wszyscy w nie grają, więc... wszyscy je robią?

Paweł Marchewka w niedawnym wywiadzie dla Polygamii mówił, że nawet jak zrobi się świetny western, to się go nie sprzeda w dużych liczbach. Rynek po prostu taki jest. Zamiast Dzikiego Zachodu woli na przykład żywe trupy, dlatego Techland pracuje najprawdopodobniej nad sequelem Dying Ligt, Deep Silver wydaje remastera Dead Island, Telltale nie zwalnia z opowieścią The Walkig Dead, a Microsoft… tak. Zapowiada kontynuacje dwóch swoich flagowych zombie-produkcji.

O Dead Rising 4 nie ma co się rozpisywać. Nie tylko dlatego, że to kolejna już gra z serii Capcomu, ale przez ostatnie plotki. Jeszcze przed oficjalną zapowiedzią poznaliśmy sporo szczegółów, nie pozostaje mi nic innego, jak je potwierdzić. Frank West wraca, choć trochę starszy. Akcję umiejscowiono 16 lat od wydarzeń z „jedynki” na Xboksa 360. Szmat czasu, zarówno w świecie gry jak i tym prawdziwym, od premiery Capcomu w 2006 roku. Jak widać nic się jednak nie zmieniło. Zombie wciąż zagrażają ludzkości i trzeba je przetrzebić. Tym razem w kombinezonach Exo i w kooperacji.

Gra tradycyjnie jedzie po bandzie, przedstawiając apokalipsę zombie w krzywym zwierciadle. Do tego wszystkiego dodaje świąteczny klimacik, co dobrze wiąże się z datą premiery – świętami 2016. Zagramy na Xboksie One, a także PC. I to równocześnie, a nie jak w przypadku „trójki”, z kilkunastotysięcznym poślizgiem. Zgodnie z nową polityką Microsoftu, Dead Rising 4 dostępny będzie w cross-buyu.

To samo tyczy się State of Decay 2, które tak na marginesie dostało ostatnio remastera na Xboksa One. Wiele on nie poprawił, gra wciąż jest brzydka i zabugowana, ale ma klimat. A teraz oficjalnie zapowiedzianą kontynuację, która prezentuje się już znacznie lepiej. Zagramy jednak dopiero w 2017 roku.

Trailer jasno pokazuje, że poza silnym akcentem na survival będziemy też zarządzać i budować swoją bazę. Czekam, bo pierwsza część miała w sobie to coś. I nie był to budżet.

Paweł Olszewski

Więcej na temat:

  1. Bobok
    21:43 13.06.2016
    Bobok

    Przed kupnem State of Decay powstrzymuje mnie tylko brak coop, jeśli takowy pojawi sie w drugiej części, łykne bez popity.

    Ukryj odpowiedzi()
    • Simplex
      02:11 14.06.2016
    • Riko88
      01:13 17.06.2016
      Riko88

      „Jednak w odróżnieniu od poprzedniczki, nastawionej wyłącznie na solową rozgrywkę, dwójka wprowadzi rozbudowany tryb multiplayer, w którym przetrwanie ma zależeć od współpracy z innymi graczami (choć oczywiście będzie możliwość zabawy solo).
      Póki co informacje na temat rozgrywki są skromne, ale najwyraźniej będzie ona kontynuować tradycje serii, łącznie z koniecznością ostrożnego poszukiwania zasobów, rozwojem postaci, rozbudową kryjówki i obroną przed różnymi rodzajami żywych trupów. State of Decay 2 ma oferować jeszcze większy świat i więcej niebezpieczeństw niż dotychczas. ” Na innych serwisach jest wiecej wiadomosci a szkoda bo lubie polygamie . I myslalem ze znajde tu wszystko co najlepsze 🙂