Zmien skórke
Logo Polygamii

Zombiaki z Call of Duty: WWII wychodzą przed szereg

To znaczy przed oficjalną prezentację zaplanowaną na San Diego Comic-Con 2017. A ojciec zombie w popkulturze odchodzi na dobre...

Zapowiedź trybu zombie pojawiła się na wiosnę, wraz z pierwszą zapowiedzią Call of Duty: WWII. Nowa zajawka to nic nowego, w przenośni i dosłownie – wyciek ani nie zapowiada samego trybu, ani nie jest czymś wcześniej niespotykanym – zombiaki kąsają COD-a już właściwie od dziesięciu lat, czyli premiery też drugowojennegto Call of Duty: World at War.

Najnowszego wcielenia zombie nie widzieliśmy jednak jeszcze w akcji. I widzieć jeszcze nie powinniśmy, a Activision sukcesywnie kasuje „wycieknięte” wideo z sieci. Ale znacie Efekt Streisand, prawda? No więc filmik do obejrzenia jest tutaj.

W takiej sobie jakości. Gołym okiem widać też, że to nie jest finalna wersja wideo. W kilku miejscach coś się nie zgrywa, w innych postacie dziwnie suną po podłodze zamiast biec. Obejrzeć jednak można, bo to nie fake – w końcu ludzie z Acti na Twitterze ostrzegają, żeby nie psuć sobie frajdy i tego nie oglądać. A to jest drugie prawo internetu – ile razy kliknęliście w link mówiący „tu nie klikaj”?

Comic-Con zaczyna się w tym tygodniu. W czwartek, 20 lipca, oprócz finalnej wersji trailera liczymy też na jakieś solidne fragmenty rozgrywki. Tryb zombie ma być wszak wzorowany na… prawdziwych wydarzeniach historycznych. Brzmi jak Giant Enemy Crab, ale chodzi tutaj o wpasowanie zombiaków w jakieś konkretne konteksty historyczne i wydarzenia. Będzie za tym wszystkim stała jakaś fabułka, a nie tylko arena do PvE. Activsion chwali się też angażem do tego trybu Davida Tennanta (rola Killgrave’a w „Jessica Jones” Netfliksa, detektywa Hardy’ego z „Broadchurch”), Élodie Yung (Elektra z netfliksowego „Daredevila”) czy inspiracjami Dead Space, które wciąż są bliskie wywodzącym się z EA Redwood Shores/Visceral Games założycielom Sledgehammer Games. I jeżeli spojrzeć na ten wyciek przez pryzmat kosmicznej serii EA, to rzeczywiście coś może być na rzeczy.

Wracając jeszcze do znanych twarzy z Call of Duty, w jednym z zombie-dodatków do Call of Duty: Black Ops pojawił się George A. Romero, który swoją „Nocą żywych trupów” przywrócił zombiaki do kultury masowej. O jego małej i dosyć przewrotnej roli w DLC Escalation warto pamiętać, zwłaszcza dziś, gdy dotarły do nas smutne wieści o śmierci tego reżysera…

Paweł Olszewski

Więcej na temat:

  1. Sasilton
    12:46 17.07.2017
    Sasilton

    Ta gra będzie dziwna. W singlu cenzura i zakłamanie historii, a w multi będą biegać kobiety murzynki po stronie nazistów.

    Ukryj odpowiedzi()
  2. 21:51 17.07.2017
    arewehavinfunyet

    Znów ten sam szajs. Tyle hejtu co roku na cody, a i tak pewnie będzie kolejny rekord bo zombi.
    Dalej wydaje mi się niesamowicie zabawne to, że ludzie kupili ostatniego coda ultra-drogą edycję, żeby sobie pograć w remaster modern warfare, a teraz, po kilku miesiącach, gra wychodzi oddzielnie i activision nagle taki przyjazny dla fanów.