Zmien skórke
Logo Polygamii

Z pecetów na konsole i z powrotem - założyciel Epic Games opowiada o powrocie do korzeni

Unreal Tournament
Zmiany platform zależą oczywiście od sytuacji rynkowej.

Epic Games to weterani branży, studio, które wsławiło się niejednym tytułem. Współcześnie znane głównie z serii Gears of War, zaczynało przecież pecetowymi klasykami w stylu Unreala czy Jazz Jackrabbit. W historii firmy można wyraźnie dostrzec dwie ery: pierwszą PC i drugą konsol. Teraz natomiast zaczyna się trzecia, w której Epic Games wraca do korzeni i tworzy znowu pod komputery – konkretniej Robo Recall na Rifta i nowy Unreal Tournament.

Założyciel studia, Tim Sweeney, opowiedział Glixelowi, co sprawiło, że w 2006 Epic Games przesiadło się na konsole. Chodziło przede wszystkim o pieniądze i ciężki stan rynku pecetowego trawionego przez piractwo:

Przed Steamem, w okresie gdy pojawił się BitTorrent i Napster, dochód z gier pecetowych spadał na łeb, na szyję. Wraz z wejściem szerokopasmowego internetu piractwo stało się naprawdę łatwe i ogólnodostępne. Nasza konkurencja niemalże splajtowała, ponieważ na każdy sprzedany egzemplarz gry przypadało z 10 spiraconych. Wskutek tego PC nie był odpowiednią platformą do gier o skali, którą sobie założyliśmy. Chcieliśmy tworzyć takie gry jak Gears of War

Gears of War
Gears of War

Historia pokazała, że „przeprowadzka” studia była słusznym rozwiązaniem. Sweeney w wywiadzie to potwierdza, mówiąc, że na PC nigdy nie sprzedaliby tyle egzemplarzy Gears of War, ile sprzedali na Xboksie. Zdradza też jednak, co po wielu latach zaczęło skłaniać Epic Games do powrotu na stare śmieci – niekorzystne zmiany w budżetach.

Pierwsze Gars of War kosztowało nas 12 milionów dolarów. I przyniosło 100 milionów dolarów zysku. To było ekstra. Ale już przy Gears of War: Judgment koszt wynosił około 60 miionów dolarów, a gra znowu zarobiła te 100 milionów dolarów.

Zobaczyliśmy, że po przesiadce na nową generację PS4 i Xboksa One nasze wydatki najprawdopodobniej znowu się podwoją. A baza odbiorców nie zamierzała się podwajać. Miała spaść do zera i dopiero zacząć rosnąć. Poczuliśmy, że mielibyśmy w tej sytuacji wątpliwą rentowność jako samodzielny deweloper tytułów AAA

Oprócz tego założyciel Epic Games zwrócił uwagę na to, że PC współcześnie jest bardziej przystępną platformą – między innymi dzięki rozwojowi laptopów.

PC staje się wygodniejszym sposobem grania. Do tego czysto pecetowe tytuły, które są ciągle rozwijane – w rodzaju League of Legends, Doty czy Overwatcha – mają coraz większe znaczenie w hardkorowym graniu.

Jeszcze innym czynnikiem są laptopy, które wreszcie nadają się do grania. Są tak naprawdę całkiem niezłe. A jest to znacznie bardziej mobilny sprzęt niż konsola, która zawsze jest przywiązana do telewizora

Z tezami Sweeneya można się zgadzać lub z nimi polemizować, ale tytuł w rodzaju Unreal Tournament z pewnością sprawdzi się najlepiej na PC. Ciekawe też jak wypadnie w starciu z takimi gigantami jak wspomniany przez dewelopera Overwatch. No i jak wyjdzie z Robo Recallem na Rifta? Na konsolach niby zaczęło się robić ryzykownie, ale przecież VR to dla twórców jeszcze cięższy rynek. Mimo to Epic nie musiało wiele ryzykować, bo projekt jest fundowany przez Oculusa. Sam Sweeney natomiast zdecydowanie wierzy w wirtualną rzeczywistość. Uważa, że przez następne trzy lata nie wydarzy się w jej ramach zbyt dużo, ale już pod koniec następnej dekady będzie tak powszechna jak współczesne smartfony. Mocne słowa.

Mógłbyś teraz zbudować kino IMAX i nie będzie ono tak dobre, jak to, co dostaniesz w konsumenckich cenach za 12 lat

Sweeney widzi tę rewolucję w formie lekkich wygodnych okularów, do których wyewoluują aktualne gogle. Piękna wizja, ale… 12 lat? Z drugiej strony kiedy pomyśleć, ilu cudów nie mieliśmy 12 lat temu…

Patryk Fijałkowski

Więcej na temat:

  1. Sasilton
    13:37 10.01.2017
    Sasilton

    Laptopy są coraz lepsze, tylko co z tego jak sensowne konstrukcje kosztuję ponad 5000zł.
    Do 4000zł kupimy przeciętnego laptopa który nowe gry dopali na średnio-wysokich w 30 klatkach.

    Ukryj odpowiedzi()
    • skabanos
      15:16 10.01.2017
      skabanos

      Ale są. Teraz do lapków wrzucają praktycznie te same GPU co do stacjonarek. Kiedyś była totalna przepaść między wydajnością układów graficznych w lapkach i w desktopach i gamingowych laptopów po prostu nie było. A teraz? Lapka z GTX 1060 możesz mieć za 6000 zł. Oczywiście, że to dużo w porównaniu z desktopem. Ale jest. Wydasz kasę i masz sprzęt, który jest mobilny a konsolami zamiata podłogę.

      Ukryj odpowiedzi()
      • Sasilton
        18:14 10.01.2017
        Sasilton

        No własnie. Karty o których piszesz są dopiero w lapkach za ponad 5000zł. Do 4000 dostaniesz jakiegoś GTXa 960M który nijak ma się do wersji desktopowej.

        Ukryj odpowiedzi()
        • skabanos
          18:26 10.01.2017
          skabanos

          No ale chodzi o to, że są. Jeśli ktoś nie ma problemu z tym, żeby kupić telefon za 3000 zł czy telewizor 4K HDR za 6000 zł, to obstawiam, że też przełknie wydatek 7000 zł na laptopa. Tym bardziej, jeśli to będzie laptop również do pracy.

          Kiedyś człowiek nawet jeśli miał chęć wydać 7000 zł na laptopa to nic sensownego kupić nie mógł. Chyba dobrze, że się to zmieniło?

          Ukryj odpowiedzi()
          • skabanos
            18:32 10.01.2017
            skabanos

            No i laptopy nigdy nie były synonimem dobrego stosunku jakości do ceny. Od tego były desktopy. I to się nie zmieniło. Jak ktoś nie chce/nie może wydać tyle kasy na laptopa do grania to niech złoży sobie stacjonarkę za połowę tego. Ale jeśli ktoś potrzebuje laptopa i wie, że musi na niego wydać 3000 zł, to może stwierdzi, że dorzuci drugie tyle, i będzie miał przy okazji sprzęt do grania wydajniejszy niż PS4 Pro.

  2. Simplex
    14:26 10.01.2017
    Simplex

    „Pierwsze Gars of War kosztowało nas 12 milionów dolarów. I przyniosło 100 milionów dolarów zysku. To było ekstra. Ale już przy Gears of War: Judgment koszt wynosił około 60 miionów dolarów, a gra znowu zarobiła te 100 milionów dolarów”

    Wystarczy sprawdzić średnią ocen obu gier na Metacritic, żeby rozwiązać tę matematyczną zagwozdkę.

  3. 19:59 10.01.2017
    Sly

    Nie do końca wierzę w tę optymistyczną wizję rozwoju technologicznego, że za 12 lat będzie super, za 20 jeszcze lepiej, za 100 super do kwadratu, a za 1000 to już raj na ziemi.

    Poza tym, mam wrażenie, że w branży technologicznej to często bywa tak, że nowe rozwiązania są rozwijane tak długo jak działa efekt wow, a potem się je zostawia i przestaje ulepszać, pomimo niewykorzystanego potencjału.

    A co do samego Epica – nowy Unreal, pomimo że jeszcze w alfie, to już jest całkiem zjadliwy dla fanów tego typu gier. Gorzej, że już teraz społeczność wydaje się dosyć zamknięta, a próg wejścia wysoki.

Najczęściej czytane

01

Next-geny pojawią się szybciej niż nam się wydaje

02

Assassin’s Creed: Origins – recenzja. Słowo na W

03

Czy „narodowość” gry ma dla nas w ogóle znaczenie [Klub Dyskusyjny]

04

Call of Duty dla mnie to… [Klub Dyskusyjny]

05

Rekord Reddita zmasakrowany przez EA, DICE oraz Star Wars: Battlefront 2. Chwalić się tym nie będą

06

Kampania Call of Duty WW2 – mógł być reboot drugowojennych FPS-ów, jest ich remaster

07

Call of Duty: WW2 – recenzja. Operacja remaster

08

Need for Speed Payback – recenzja. Policyjny pościg za mikropłatnościami

09

PlayerUnknown ich nienawidzi! Jednym prostym trikiem przekroczyli 20 milionów graczy!

10

W piramidzie Cheopsa w Assassin’s Creed Origins umieszczono nieodkrytą przez naukowców komnatę

Popularne Gry