Zmien skórke
Logo Polygamii

Xbox Scorpio nie będzie tani

Nowa konsola Microsoftu będzie kierowana do największych fanów (skłonnych najwięcej wydać).

Podczas rozmowy z serwisem IGN Phil Spencer powiedział parę słów na temat planowanej ceny Xboksa Scorpio. Jak się okazuje, nowa wersja konsoli Microsoftu nie będzie kierowana do tego samego grona odbiorców co standardowy Xbox One. Ma być ono mniejsze, bardziej entuzjastyczne i – jak z tego wynika – skłonne do wyłożenia na konsolę większych pieniędzy.

Nazywam ją konsolą „premium”, bo chcę, żeby było dla ludzi jasne, że klient, do którego ją kierujemy, to najpoważniejszy miłośnik gier wideo. Osoba, która kupuje większość gier, która gra w najwięcej gier, spędza najwięcej godzin, wydaje najwięcej dolarów. To tak jak z padem Elite. Nazywam go kontrolerem „premium”.

Spencer dodaje przy tym, że nie chodzi mu o to, by nastraszyć ludzi czy przygotować ich na bardzo wysoką cenę. Tutaj, jak mówi, Microsoft postara się ustalić ją na uczciwym poziomie, a ostatecznie to klienci zdecydują, czy będzie ona właściwa.

xbox scorpio

Chodzi raczej o to, by odróżnić linię Scorpio od standardowego Xboksa One, żeby zaznaczyć, że nie jest to konsola nowej generacji, która będzie teraz głównym zainteresowaniem Microsoftu, a zwykły One odejdzie w niepamięć.

Tak czy inaczej jednak oznacza to, że Scorpio będzie droższy niż typowa konsola w dniu premiery. Chociaż Spencer nie powiedział więcej na temat ceny, to dał do zrozumienia, że będzie ona wyższa niż w przypadku Xboksa One S. Wygląda więc na to, że Microsoft nie chce powtórzyć ruchu Sony i uczynić z nowej wersji konsoli nowego standardu (PS4 Pro w dniu premiery kosztowała tyle, ile zwykła PS4 na start).

Ciekawe, czy to ruch czysto biznesowy, część tego tańca, mającego dać właścicielom Xboksów One do zrozumienia, że nie idą w odstawkę, czy może faktycznie jakaś dalsza, bardziej przemyślana strategia.

Dominik Gąska

  1. szpynda
    16:26 05.03.2017
    szpynda

    Nie widzę sensu trzymania się obecnej generacji. Bóbr będzie taką konsolą jaką powinien być One w dniu premiery. Ten sam problem co z Prosiakiem Sony. W ogóle nie widzę sensu kupowania konsoli MS jeśli ma się w miarę dobrego PeCeta, a dobry PC teraz to w zasadzie tylko dobra karta graficzna, bo procki stoją w miejscu praktycznie od lat. Brak exów na konsole MS skreśla dla mnie ten sprzęt.

  2. 17:15 05.03.2017
    czaczi87

    Czyli Xbox Scorpio będzie kosztował 500 dolarów. Tak jak szpynda napisał: dla mnie Xbox też jest kompletnie zbędnym sprzętem, bo dalej bawię się w granie na pececie. Brak gier na wyłączność kompletnie skreśla go z mojej listy zakupowej. Tyle, że dla osób z laptopami to może być atrakcyjna oferta. Niemniej PS4 (zwykła czy Pro) ze swoją pokaźną ilością gier na wyłączność jest znacznie bardziej opłacalnym zakupem.

    Nawet gdyby Xbox nie udostępniał swoich gier dla pecetów to też miałbym pewne opory co do zakupu. GoW 4 był bardzo fajny, ale nie jakiś nieziemski. W Quantum break jeszcze nie grałem, ale kiedyś może sięgnę (bez ciśnienia). Forza Horizon ma tyle odpowiedników w Project Cars, Driveclub, Assetto Corsa czy nadchodzącym Gran Turismo (o świetnym Dirt Rally nie wspominając), że też staje się mało łakomym kąskiem. Co tam jeszcze jest? Halo? Eee, nie dziękuję.

    W mojej ocenie Microsoft przerąbał aktualną generację. Premiera mocnego Scorpio, które będzie tak samo hamowane przez swojego starego odpowiednika jak PS4 Pro raczej nie poprawi diametralnie tej sytuacji. Siłą danej konsoli są gry i nic innego. Sony ostatnio wydaje hit za hitem i mam nadzieję, że nie zwolni tempa.

  3. 17:56 05.03.2017
    SkazaME

    Naprawdę nie rozumiem sensu wypuszczania tak mocnej konsoli już teraz. Oni chcą z tego zrobić produkt elitarny, który będzie kosztował spore pieniądze i będzie przeznaczony dla fanów Xboxa. Tylko, że to nie fani Xboxa powinni być w tym momencie grupą docelową Microsoftu a osoby, które nie zdecydowały się na kupno konsoli lub myślą nad kupnem drugiej. Jak Microsoft chce nadgonić Sony w sprzedaży, skoro wydają elitarny, drogi produkt, który i tak będzie (przynajmniej w założeniu) musiał obsługiwać wszystkie gry ukazujące się na ich konsole? Ok, będą one niby działać lepiej (a sytuacja z Pro pokazuje, że może być baaardzo różnie i dużo zależy od wydawców i ich optymalizacji), ale co z tego, skoro wydadzą konsole za pewnie 500$, której nie kupi rodzinka synkowi na gwiazdkę czy ktoś, kto nie może sobie pozwolić na tak drogi sprzęt? Zwłaszcza, że są alternatywy! Na zdrową logikę przeciętny gracz wolałby wydać na PS4 lub Xbox One S te 250-300$ (ewentualnie na Pro 400$) niż na Scorpio nieoferujące na razie dużo więcej niż wcześniej wymienione konsole.

    Scorpio powinno być nową generacją. Microsoft powinien zacisnąć zęby, spróbować sprzedać tyle Xboxów One ile możliwe i w czekać spokojne ten rok czy dwa i samemu ogłosić koniec generacji. Taki ruch zabolałby Sony, bo im na końcu generacji na pewno nie zależy, skoro PS4 sprzedaje się jak ciepłe bułeczki (ja w Szczecinie nawet nie mam szans dostać PS4 Pro). Powinni doprowadzić do sytuacji jak było z 360 i PS3, kiedy Microsoft przewagę roku nad Sony.

    Dochodzi też oczywiście fakt, że gry ekskluzywne na Xboxa One nie są tak naprawdę ekskluzywne. Ok, rozumiem, że PC może nie być tak popularne w Ameryce czy innym głównym rynku w który celuje Microsoft, ale w takiej Polsce, gdzie PC wciąż są mocne nie ma sensu decydować się na kupno Xboxa One czy Scorpio. Dla osoby, która traktuje granie jako swoje hobby i przeznacza na to część swojego budżetu rozwiązanie PC + PS4 jest znacznie lepsze. PS4 dla świetnych exów, a PC dla multiplatform i exów od Microsoftu.

    Może się mylę i ktoś mnie wyprowadzi z błędu, ale ile by drogiego sprzętu nie wcisnęli do Scorpio to i tak nie okaże się sukcesem na jaki zapewne liczy Microsoft.

    Ukryj odpowiedzi()
    • 09:16 06.03.2017
      figurczak

      Ja osobiście uważam, że Scorpio, tak jak sam Microsoft to opisuje jest konsolą dla fanów i bądź co bądź „stałych w uczuciach do Xboxa” użytkownikach. Z konsolą Xbox związany jestem od około 8 lat, czyli czasów kiedy większość ludzi rejestrowała swoje konsole na ambasadę polską w Wielkiej Brytanii. Od tamtego okresu Microsoft miał zarówno wzloty jak i potknięcia ze swoją konsolą ale nie wpłynęły one na to, że do teraz jestem na tej platformie. Wpływ mają na to ludzie z którymi gram. Niekiedy sam się łapię na tym, że w momencie, kiedy dołączam do grupy w której są jakby już nie patrzeć starzy znajomi, którzy zdążyli założyć własne rodziny „ba ich dzieci zaczęły grać :)” przeprowadzić się kilka razy, zmienić pracę itd. nawet nie wychodzę dalej niż Dashboard tylko dla tego, że przez godzinę gada się o pierdołach. I nie działają na mnie kalkulacje typu PS4 + PC najlepszy zestaw do grania we wszystko. Bo ja nie muszę grać we wszystko. Ja mogę ogrywać garstkę tytułów ale mimo tego, że w opinii recenzentów i ogólnie przyjętych standardów będą one średniakami to i tak będę bawił się znacznie lepiej niż np. samemu w Horizonie.

      PS: Dlatego tez pewnie Scorpio kupię na premierę bo z konsoli Microsoftu już prawdopodobnie nie zrezygnuje z powodów wymienionych powyżej 🙂 Peace

      Ukryj odpowiedzi()
      • 10:32 06.03.2017
        SkazaME

        Jeśli jesteś fanem Xboxa to oczywista sprawa, że Scorpio to konsola dla Ciebie 🙂 Ja staram się patrzeć na to z szerszej perspektywy, czyli osób, które niespecjalnie są przywiązane do jednej czy drugiej konsoli, a jedynie potrzebują platformy do grania. Scorpio dla szarego Kowalskiego czy Smitha może okazać się za drogie i niepotrzebne, skoro konkurencja ma niemal to samo i to w niższej cenie. Ciężko mi sobie wyobrazić sytuacje w której wychodzi Scorpio i znacznie zmienia sytuacje w wojnie konsol, którą Microsoft z Sony po prostu przegrywa. A jeśli jeszcze się doda do tego, że wyszedł Switch od Nintendo, który swój kawałek tortu na pewno weźmie obniżając w jakimś stopniu sprzedaż PS4 i XO to może się okazać, że Scorpio wyszło za późno i rzeczywiście tylko dla wiernych fanów, z których przecież nie wszyscy będą mogli sobie pozwolić na przesiadkę.

        Ukryj odpowiedzi()
        • 11:03 06.03.2017
          figurczak

          Jasne, dla osób niezwiązanych w żadnym stopniu z jakąkolwiek platformą, Scorpio w oczach Microsoftu nie jest żadnym remedium na słabszą pozycję Xboxa w obecnej generacji. Jest to bardziej „zrobienie dobrze” fanom, bo domyślam się, że nawet taki kowalski kupując grę w markecie nie pyta się ile gra osiąga klatek na sekundę i w jakiej rozdzielczości jest renderowana. Ba, mało który kowalski da za konsole dużo więcej wiedząc, że będzie miał tą samą bibliotekę tytułów (ja mentalnie przygotowuję się na około 3000 pln). Za mocą, którą ma oferować nowa konsola Microsoftu powinny też stać tytuły, które będą to wykorzystywać bo to one mogą przyciągnąć nowych graczy, tytuły o których będzie głośno i cały świat będzie się o nich rozpisywał (tak jak to się udało w przypadku Uncharted za co moje gratulacje ze stajni Xboxa 🙂 )

  4. 06:50 06.03.2017
    cyc997

    Tak plujecie na MS że xbox jest bez sensu bo te same gry są na PC. Powinniście codziennie przy odpalaniu swoich gierek dziękować dobremu MS że macie w co grać. Więszkość develeporów tytułów AAA już przy poprzedniej generacji traktowało PC jak zło koieczne i najchętniej by z niego zrezygnowali. Gry wychodzące na PC zawsze były gorzej optymalizowane, a wiele nawet się nie pojawiało albo wychodziło z dużym opóźnieniem. MS widząc to i zdając sobie sprawę że brak gier na PC zagrozi monopolowi Windowsa robi wszystko, abyście mieli do wyboru coś więcej niż RTSy i MMO.

    Ukryj odpowiedzi()
    • Simplex
      12:43 06.03.2017
      Simplex

      „MS widząc to i zdając sobie sprawę że brak gier na PC zagrozi monopolowi Windowsa robi wszystko, abyście mieli do wyboru coś więcej niż RTSy i MMO.”

      Robi wszystko? To dzięki MSowi mamy multiplatformy od EA, Ubisoftu, Activision, 2K, Bethesdy wychodzące na Steamie? Wow, nie wiedziałem, dzięki za uświadomienie!

      A ja głupi myślalem, że dzięki MSowi mamy skopane porty na UWP działające tylko na win10 takie jak GoW:UE, czy Quantum Break. Albo takie genialne premiery jak Infinite Warfare: http://polygamia.pl/microsoft-zwraca-pieniadze-za-call-of-duty-infinite-warfare-kupione-w-windows-store/

      Ukryj odpowiedzi()
      • 15:22 07.03.2017
        cyc997

        Ehh, ja rozumiem że nie każdy musi rozumieć jak działa biznes ale wyjaśnie w wielkim skrócie:
        1. Czy gra zadebiutuje na steamie, czy windows store czy jeszcze gdzie indziej jest zależne tylko i wyłącznie od opłacalności danej platformy wydawniczej która jest wypadkową nastepujących prowizja dla sprzedawcy, ilość potencjalnych klientów w danej platformie, infrastruktura zawarta w platformie
        2. Porty działające tylko na w10 to przyszłość, ms będzie naciskał i robił wszystko żeby jak najwięcej gier i programów odmawiało współpracy ze starszymi systemami – też potrzebujesz wytłumaczenia dlaczego jest to dla nich korzystne?
        3. CoD to świetny przykład jak bardzo zależy na graczu pecetowym wydawcy. PC z punktu widzenia developera to zło konieczne bo nie ma ujednoliconej infrastruktury i często trzeba utrzymywać własne serwery itp, skala piractwa jest nieporównywalnie większa do każdej innej platformy, ceny gier są niższe a wymagają większego nakładu pracy.
        Żadna firma nie bierzę Cię jako osoby pod uwagę, a jako klienta i niezależy im na Tobie, a na Twoich pieniądzach. Ale żeby to dostrzec trzeba dorosnąć.

        Ukryj odpowiedzi()
        • Simplex
          16:20 07.03.2017
          Simplex

          Uhuhu, ale mi pojechałeś!

          Skoro MSowi zalezy na moich pieniądzach, to czemu robi wszystko, żebym im ich nie dał?

          Ja to wszystko wiem, ale z punktu widzenia konsumenta mnie to nie interesuje, taką argumentacją możesz sobie usprawiedliwić każde antykonsumenckie dzialanie kazdej korporacji.

          Ukryj odpowiedzi()
          • 06:53 08.03.2017
            cyc997

            bez sensu jest rozmowa z Tobą, to jak rozmawiać z lewakiem o „tolerancji”. Na konkretne argumenty odpowiadasz biciem piany.

            Ukryj odpowiedzi()
            • 06:59 08.03.2017
              cyc997

              sory nie ma edycji więc zapytam tutaj:

              To w takim wypadku proszę wyjasnij mi dlaczego jest inaczej?
              Tylko konkretnie i rzeczowo a nie jak w poprzednich komentarzach, bo minusować potrafisz ale nic pozatym nie wnosisz do dyskusji, nic poza frustracją rodem z podstawówki.
              A tekstem „Ja to wszystko wiem, ale z punktu widzenia konsumenta mnie to nie interesuje” pokazujesz jak mało wiesz, nie ma działań prokonsumenckich i antykonsumenckich – jest reklama, PR i bilans zysków i strat.

              Ukryj odpowiedzi()
              • Simplex
                07:49 08.03.2017
                Simplex

                „trzeba dorosnąć”, „rodem z podstawówki”, „lewak” – ty faktycznie umiesz dyskutować na poziomie.

                „nie ma działań prokonsumenckich i antykonsumenckich” – jak najbardziej są, nawet jeśli próbujesz sobie wmówić, że nie ma.

  5. 10:55 06.03.2017
    meteora22

    jak te 700 dol to prawda scorpio to będzie największa komedia 2018 kto im kupi konsole za 700 dol hahahah

    Ukryj odpowiedzi()
  6. anogianos
    13:03 06.03.2017
    anogianos

    Pan Filip wspomniał o padzie elite. Przynajmniej tak przeczytałem za pierwszym razem.. może mi się wydawało. Chciałem się podzielić pewna uwaga na ten temat. Mam 360 i ONE. Musiałem kupić pada elite bo na podstawowym nie dało się grac. I tu ciekawostka, elite jest całkiem podobny do pada z 360 (oczywiście oprócz paru dodatków, chodzi mi o uczucie kiedy się go trzyma w rekach). Mam wrażenie ze producent zrobił porostu dziadowskiego pada (lekki plastyk, psujący się krzyżak, ogólnie poczucie ze mam w ręce sprzęt z jakiegoś dyskontu w promocji za 3 złote), po to żeby ludzie kupowali wersje elite. I to jest komentarz do wypuszczania „prawdziwej” konsoli, w przeciwieństwie do tego „żartu” który używam teraz.

Najczęściej czytane

01

7 grzechów głównych HearthStone’a

02

Blade Runner 2049 – recenzja filmu. Piękno niedoskonałości

03

[Aktualizacja] W tył ku akcji – South Park mógł mieć w Polsce fajny tytuł, ale ślady po nim znikają

04

Grę na Steama można zrobić w 12 minut i 18 sekund

05

South Park: The Fractured But Whole – recenzja. Od bytu czar

06

Hype czy ziew – jarają was jeszcze kolejne zapowiedzi Gwiezdnych wojen? [Klub Dyskusyjny]

07

Rozchodniaczek: Powrót Raymana, sukces Gran Turismo i łatanie Wiedźmina 3

08

Sprzeciw wobec skrzynek z lootem nareszcie zaczyna wybrzmiewać głośno

09

Divinity: Original Sin 2 – recenzja. Wyszarp sobie przygodę życia

10

Hej, a pamiętacie Pokémon Go? Do gry niebawem trafi trzecia generacja

Popularne Gry