Zmien skórke
Logo Polygamii

Wsparcie gogli VR w Gran Turismo Sport to smutny żart

Uwaga, niespodzianka: raczej nie wyłożycie na hełm Sony dla tej pozycji.

Sony cholernie zaniedbało wyścigi. To jedyny gatunek, w którym już chyba nawet nie spróbują konkurować z Microsoftem – gigant z Redmond posiada i najlepszy tytuł okołosymulacyjny, i najlepszą arcade’ówkę tej generacji (tak, obie sygnowane są „Forzą” w tytule). Ale przynajmniej jedno Gran Turismo w ciągu cyklu życia konsoli wydać należy, nawet jeśli z odsłony na odsłonę coraz wolniej wlecze się za marką Turn 10. Tutaj wchodzi Sport. A skoro wyścigi na wyłączność, to i wsparcie dla gogli VR by się przydało, bo to dobry gatunek do tego typu doświadczeń. Szczęśliwie – nie będzie to osobna pozycja, jak w przypadku Drivecluba. Nieszczęśliwie – zapowiedziane wsparcie przypomina co najwyżej słaby żart.

Tak, usiądziecie za kierownicą wybranego przez siebie samochodu i będziecie mogli rozejrzeć się po jego wnętrzu. Ale VR Drive będzie dostępny wyłącznie w trybie Arcade, do tego zaoferuje zaledwie wyścigi jeden na jednego. Strzelam w ciemno, że na jednej lub dwóch trasach maksymalnie. Bo widać przecież – nikomu w Polyphony nie zależało na bogatym wykorzystaniu tej technologii. Takie „doświadczenie” może zatrzymać gogle na głowie przez godzinkę, ale potem już nigdy nie będzie powtarzane. To o tyle zabawne, że o wsparciu PlayStation VR w Gran Turismo Sport słyszeliśmy już dawno, dawno temu.

Macham na to ręką. Produkcja tego tytułu wlecze się tak długo, że przeczuwam ważniejsze problemy (archaizmy w oprawie już w dniu premiery). W tym momencie Sony nas zapewnia, że data premiery jest ostateczna – 18 października bieżącego roku. Od razu na czołówkę z Forzą Motorsport 7. I słusznie. Yamauchi ma jedną przewagę: dwudziestoletni sentyment swoich fanów. Mój również. To właśnie w Gran Turismo 2 młodociana wersja mnie zrozumiała, że są wyścigi, w których nie wolno szorować cały czas o bandę. I pomimo sporej ironii w tekście powyżej, bardzo chciałbym, aby Sport wyszło fantastycznie.

Adam Piechota

Więcej na temat:

  1. 11:54 01.08.2017
    gnysek

    Tryb dla jednego gracza też będzie żenujący. Zapowiada się powtórka z Gran Turismo na PSP. Kilkadziesiąt misji i gra zaliczona i w sumie nie ma już co robić. Jak ktoś nie chce grać online – to w 4-5 godzin skończy grę.
    Zresztą, testowałem betę i wcale nie zachęca do gry online. Notorycznie przegrywałem wyścigi albo przez to, że ktoś mnie wypchnął z drogi na zakręcie, albo dostając kary 10s za to, że ktoś mi wjechał w tył. W każdym wyścigu 30-40 sekund stracone.

  2. 15:20 01.08.2017
    skaposzczet

    Jak w GT5. Był headtracking, ale tylko w trybie arcade. Były zniszczenia, ale tylko w trybie arcade. Były wyścigi ze startu nie lotnego, ale tylko w trybie arcade. W GT6 singiel był jezszcze bardziej okrojony a w Sport zapowiada się jeszcze gorzej.
    Wydają taką ścigałkę online tylko z kulawym online.

  3. Simplex
    00:20 02.08.2017
    Simplex

    Słabo, Sony, słabo. Czy im zależy na tym żeby PSVR sie sprzedawało? W tym momencie oculus ich zownował niższą ceną za pełny komplet headset + kontrolery ruchowe.

    Do tego Ready ad Dawn nie robi już tytułów na wyłączność dla Sony, tylko dla Oculusa.
    Kolejny raz zachęcam redakcję polygamii aby wykosztowała się na Lone Echo, albo wyprosiła klucz od developera.
    A jak nie, to zagrajcie chociaż w DARMOWE Echo Arena – to jest praktycznie Gra Endera w VR.
    https://www.oculus.com/experiences/rift/1369078409873402/

  4. 01:01 02.08.2017
    Marvox

    Aż jestem w szoku. GranTurismo to przecież była jedna z lepszych gier wspierających 3D i tam efekt był naprawdę fajny..