Zmien skórke
Logo Polygamii

Wbrew zwiastunowi Metro: Exodus nie będzie grą w otwartym świecie. Za to nowy Spider-Man już tak

Metro: Exodus
I chyba w obu przypadkach wyjdzie to grom na dobre.

Kiedy na E3 widzieliśmy fragment rozgrywki z Metro: Exodus, wyglądało to tak, jakby gra miała porzucić swą liniowość i przenieść się do otwartego świata. Szczególnie kiedy Artem wyszedł na powierzchnię i spojrzał na mapę. Okazuje się jednak, że nie do końca tak będzie, bo jak mówi serwisowi PC Games News Jon Bloch, producent wykonawczy nowej części:

Przede wszystkim nie odchodzimy od klasycznego, liniowego stylu gry znanego z Metra. Nadal będzie on obecny, jednak [w Metro: Exodus – BS] chcemy dodać elementy sandboksowego survivalu.

Całość, według Blocha, ma być połączeniem Metro i Stalkera. Fabuła nadal będzie liniowa, podobnie jak część poziomów. Między nimi jednak pojawią się otwarte obszary, w których gracz będzie mógł zrobić więcej, niż w dotychczasowych odsłonach serii:

Nie jest to do końca, jak mogło się wydawać, otwarty świat, ale zaoferujemy wam dużo więcej swobody w porównaniu z poprzednimi grami.

Z kolei w przypadku nowego Spider-Mana mówimy o sytuacji odwrotnej. Niezwykle efektowny zwiastun z E3 zapowiadał grę pełną akcji, ale jednak ze ściśle wytyczonymi granicami. Okazuje się natomiast, że będzie to w pełni otwarty świat, w którym gracz będzie miał sporą dowolność działań.

Przy okazji, James Stevenson z Insomniac Games powiedział portalowi PlayStation Trophies, że akcja będzie toczyć się w zupełnie nowym, niepowiązanym z Marvel Cinematic Universe, świecie. Historia ma też skupić się w równym stopniu na Peterze Parkerze, jak na jego alter-ego. A pokazany na końcu zwiastuna Miles Morales będzie miał dużo większą rolę, niż można by wnioskować z materiału.

Będę szczery – nigdy nie byłem fanem Człowieka Pająka. Czy to w grach, komiksach, czy filmach. Po prostu ta postać nie leży mi tak samo, jak Batman w przypadku DC. Za to Metro jest już zupełnie inną bajką. Uwielbiam serię i cały ten świat od przeczytania pierwszej książki Głuchowskiego, a że parę miesięcy temu skończyłem „Metro 2035”, bardzo cieszy mnie, że gra będzie opierała się na tej części historii. Historii mrocznej, obnażającej najgorsze ludzkie zachowania i instynkty. W końcu – historii pozbawionej nadziei. Dokładnie takiej, jakiej wymagam od postapokaliptycznych klimatów.

Podobnie cieszy mnie, że 4A Games nie zamierza płynąć z nurtem i nie zafunduje nam kolejnego „open-worlda”, w którym od głównej fabuły co chwilę odciąga nas konieczność upolowania słonia, z którego skóry zrobimy portfel, czy masa powtarzalnych, niczego niewnoszących zadań pobocznych. Od tego są Far Cry, Assassin’s Creed czy Fallouty – gry, może poza Assassynem (w mojej opinii), bardzo dobre i ciekawe, które świetnie radzą sobie z otwartością świata i mnogością zadań. Od Metra wymagam przede wszystkim świetnej, nawiązującej do stylu Głuchowskiego historii.

Bartosz Stodolny

Więcej na temat:

  1. Freszu
    15:05 16.06.2017
    Ukryj odpowiedzi()