Zmien skórke
Logo Polygamii

W Brink na Steamie gra się już za darmo. Popularnością bije Lawbreakers

Łabędzi śpiew czy zapowiedź zmartwychwstania?

Nie zdziwię się, jeśli tytuł kojarzycie bardzo ogólnie. Ja Brinka pamiętam dość dobrze. Mocno stawiająca na współpracę graczy, drużynowa strzelanina od Splash Damage obiecywała gruszki na wierzbie. Jak to często bywa, rezultat był od tych obietnic daleki, a sama gra działało ledwo, ledwo, grzebiąc frajdę z parkourowych sztuczek i kilkuetapowych misji pod morzem lagów i błędów. Tam dogorywała sobie w ciszy, choć co jakiś czas trafiało się na komentarze z gatunku „już wszystko działa”.

Cóż, lepszej okazji by się przekonać raczej nie będzie, bo za grę nie trzeba już płacić na Steamie ani złotówki. Bethesda nie wyjaśniła skąd ten ruch, sam komunikat nie mógłby chyba być krótszy. Może wydawca uzupełni go czymś w trakcie QuakeConu, choć w zapowiedź nowej strzelaniny od Splash Damage wierzyć mi się raczej nie chce. Namnożyło nam się sieciowych FPS-ów, a Bethesda musi przecież lansować swoje Quake Champions, które trafiło właśnie do Wczesnego Dostępu.

Ale ogłoszenie darmowości Brinka odbiło się echem wśród graczy. Powiedzieć, że rzucili się na grę z 2011 roku byłoby przesadą. Ale jeśli spojrzymy na ostatnią dobę i maksymalną liczbę graczy jednocześnie, to Brink był na Steamie popularniejszy niż Battleborn i Lawbreakers razem wzięte. Nawet jeśli oznacza to tylko, że w pewnym momencie grało w niego 1200 osób.

A gdy Gearbox i BossKey muszą czytać takie rzeczy i głowić się jak odwrócić los, inna strzelanina zbliża się powoli do wyczynu iście historycznego. Jeszcze troszkę i PlayerUnknown’s Battleground może zdetronizować DOTA 2 na szczycie najpopularniejszych gier na platformie Valve. W gronie topowych 10 tytułów aż 6 to strzelaniny. Może dlatego nowym nie idzie. Trudno się przecież rozdwoić.

Maciej Kowalik

Więcej na temat:

  1. Aimagylop
    11:54 23.08.2017
    Aimagylop

    Brink był cudowny. Nie ta cudowny jak ETQW ale był ostatnią dobrą rzeczą od Splash Damage. Niestety był drużynową sieciową strzelanką w której opcje sieciowej drużynowej strzelanki takie jak śledzenie statystyk graczy, globalnej sytuacji obu ston konfliktu czy zakładanie klanów zostały zaimplementowane zbyt późno po premierze i to ją pogrzebało.

  2. 21:22 23.08.2017
    kamil950

    Od Splash Damage jest też nowsze Dirty Bomb Free 2 Play.

  3. 18:49 25.08.2017
    ammarmar

    Ja z tej gry pamiętam tylko bugi. Crashowała jak głupia z byle powodu a w pewnym momencie próba wczytania save’a wywalała grę do desktopu – tego już miałem dość i machnąłem ręką na nieudany zakup.