Zmien skórke
Logo Polygamii

Twórcy Sea of Thieves o świecie gry i jego historii

mat. prom.
Sea of Thieves
"Złota era piractwa jest ciągle przed nami".

Podczas niedawnej zamkniętej bety Sea of Thieves pojawiły się obawy, że jakkolwiek gra daje bardzo wiele frajdy i może się świetnie sprawdzać w gronie znajomych, to jednocześnie może się okazać pusta i na dłuższą metę nudna. Mike Chapman, główny odpowiedzialny za jej projekt, rozwiewa przynajmniej część z tych obaw w najnowszym materiale od developera.

Chapman kreśli w nim historię świata Sea of Thieves jako pełnego opowieści o legendarnych piratach i pozostałości ich wyczynów, które czekają na odkrycie przez graczy. Bohaterowie niezależni, których będzie można spotkać w trakcie zabawy, mają mieć swoje cele i motywacje, związane właśnie z bogatą historią tego miejsca.

Eksplorując świat i napotykając te charakterystyczne obiekty czy godne zainteresowania miejsca, gracze będą mogli osiągnąć głębsze zrozumienie historii tego świata, jego pochodzenia.

Mówi. Nie ma to jednak oznaczać, że wszystko, co najlepsze, już się w świecie Sea of Thieves wydarzyło. Również sami gracze mają mieć możliwość odciśnięcia na nim swojego piętna i zapisania się na kartach jego historii.

I brzmi to wszystko ciekawie i intrygująco, może nieco mniej ciekawie i intrygująco brzmi tylko chęć sprzedania oglądającym towarzyszącej grze książki z tłem fabularnym, ale co tam. Powiedzmy, że uspokaja na sto o tyle, że twórcy myśleli o tym, by tło rozgrywki było czymś więcej niż tylko wielką, pustą piaskownicą.

Wciąż jednak niewiele nam to mówi właśnie o tym, co czeka na samych graczy. O bardziej dosłownej fabularnej stronie. Bo to, że będą oni mogli zostawiać napisy na skałach to ciągle trochę mało.

Ale nie ma co marudzić, Sea of Thieves zapowiada się super i nawet jeżeli będzie to tylko sieciowa zabawka do pirackich sesji ze znajomymi, to i tak już bardzo dużo. Po kilku (niestety zaledwie) godzinach we wspomnianej zamkniętej becie nie mogę się doczekać.

Dominik Gąska

Więcej na temat:

  1. SkazaME
    17:22 09.02.2018
    SkazaME

    Czy w dobie battle royalów, mob, overwatchy, sieciowych Battlefieldów i CoDów, Destinyjest miejsce dla takiej gry jak SoT? Mnie się bardzo podoba i gdybym miał z kim grać oraz posiadał lepszego PC to chętnie bym spróbował swoich sił, ale obawiam się, że po 3-4 wieczorach zacząłbym odczuwać znudzenie robieniem ciągle tego samego, a później odłożyłbym grę na półkę i o niej zapomniał. Jakoś nie widzę, żeby ta gra miała długi żywot, ale życzę jej sukcesu, bo to miła i ciekawa odskocznia od wszelkiej maści shooterów.

  2. 12:16 10.02.2018
    reggieminator

    Z tego, co widziałem na streamie ekipy Forumogadki, to dla grupki znajomych może być naprawdę niezła zabawa, a nie należy zapominać, że nie jest to gra w jej ostatecznej postaci. Zawsze kibicuję świeżym projektom i zapałowi twórców, którzy chcą zaserwować coś więcej niż standardowy wyciskacz kasy ;]

  3. 07:23 12.02.2018
    Navamir

    „uspokaja na sto o tyle” – drobny błąd wkradł się do tekstu 😉