Zmien skórke
Logo Polygamii

To ile zeszłorocznych hitów jest wśród najlepiej zarabiających gier na Steamie?

Niewiele, a jeszcze mniej to tytuły AAA.

Podobnie jak rok temu, Valve opublikowało listę stu najlepiej zarabiających gier na Steamie 2017. Znowu mamy podział na cztery szczeble – platynowy, złoty, srebrny i brązowy. Znowu bez konkretnego rankingu, bo nie wiemy, która z gier faktycznie zarobiła najwięcej. Tym razem jednak ciężko mówić o zaskoczeniu, skoro to powtórka z ubiegłorocznego zestawienia. Przynajmniej w kontekście braku dużych premier w ścisłej czołówce. Gwoli ścisłości, pod uwagę brana była nie tylko sprzedaż samych tytułów, ale też DLC do nich i mikrotransakcji.

W przypadku gier „platynowych” zmian jest naprawdę mało. Nadal prym wiodą Counter-Strike: Global Offensive, Rocket League, GTA V i oczywiście Wiedźmin 3. Doszedł ARK: Survival Evolved, który w zeszłym roku nie bez kontrowersji opuścił Early Access. Miłą informacją jest też fakt, że znalazło się miejsce dla Divinity: Original Sin II. PUBG raczej nikogo nie powinien zaskoczyć, Rainbow Six: Siege też zaliczył udany rok, ale już obecność Ghost Recon: Wildlands jest zaskoczeniem. Do tej pory wydawało mi się, że choć „Duchy” to naprawdę udana gra, nie otrzymały tyle uwagi, na ile zasługują. Warto też zauważyć, że tak naprawdę niewiele na szczycie typowych produkcji AAA.

Te załapały się na „złoto”. Mocno przeciętne Call of Duty: WWII, Śródziemie: Cień wojny i Assassin’s Creed: Origins to jedyni ubiegłoroczni giganci na tak wysokiej pozycji, a poza Nier: Automata nie znajdziemy w tym progu żadnej wydanej w 2017 roku gry. Zamiast tego są Fallout 4, Cywilizacja 6, Dark Souls III czy Stellaris i The Elder Scrolls Online, choć trzeba przyznać, że praktycznie każda z nich otrzymała jakieś większe dodatki, a Fallout – wersję GOTY.

Z pełnych produkcji do progu srebrnego załapały się tylko Resident Evil 7, Cuphead, Total War: Warhammer II, Black Desert Online i – co ciekawe – Sniper Elite 4. Reszta to gry z ubiegłych lat, z wyjątkiem Conan: Exiles, ale tutaj mówimy o wczesnym dostępie. Równie ciekawy jest fakt, że znajduje się tam też Euro Truck Simulator 2. Gra co prawda jest ciągle wzbogacana o kolejne dodatki, niedawno mieliśmy Włochy, ale to jednak tytuł z 2013 roku, a przecież jest na rynku tak wyczekiwany American Truck Simulator, który wydawałoby się, powinien radzić sobie lepiej niż poprzedniczka.

A co z Prey, nowym South Parkiem, Tekkenem 7 czy choćby Wolfensteinem II? Te gry też znalazły się w zestawieniu, ale w najniższym, brązowym progu. Zaraz obok Dying Light, DOOM-a, Terrarii, drugich Borderlandsów czy… Simsów 3.

Patrząc na gry wydane w 2017 roku (bez wczesnych dostępów), mamy 29 tytułów, które załapały się na listę. Zostawiając tylko naprawdę duże premiery od branżowych gigantów, robi się ich 10. Tylko czy kogoś powinno to dziwić? Pomijając już kwestię zaufania do wielkich wydawców, którzy z roku na wylewają na nas kolejne wiadra pomyj, na samym tylko Steamie gier wychodzi tyle, że zaczyna brakować czasu na ogranie wszystkiego mieszcząc się w 12 miesiącach roku.

Bartosz Stodolny

Więcej na temat:

  1. Lord Bart
    22:18 02.01.2018
    Lord Bart

    O czas chodzi, ale nie w takim sensie jak pisze autor. Po prostu szkoda go marnować na AAA-crapy, a takie w większości wychodziły w 2017.

  2. 00:42 04.01.2018
    yogurtlol

    Akapit o ‚złotym’ progu jakoś bardzo dziwnie pomija For Honor ;_;