Zmien skórke
Logo Polygamii

Tegoroczne Warsaw Games Week potrwa aż 4 dni

25.04.2016 Paweł Olszewski
Zarezerwujcie sobie dłuższy weekend w październiku.

Każdy zwolennik elektronicznej rozgrywki mógł znaleźć coś dla siebie – nieważne czy bardziej interesowało go ogrywanie przedpremierowych tytułów lub sprawdzanie tych, które na sklepowych półkach zagościły niedawno, czy może branie udziału w licznych konkursach albo polowanie na gadżety. Było też trochę stania w kolejkach do ogrywania gorących gier i oglądania pokazów tych jeszcze gorętszych, ale to już urok tego typu imprez.

Tak w zeszłym roku podsumowywaliśmy pierwszą edycję Warsaw Games Week, czyli lokalnych targów gier. Warto podkreślić, że mowa o typowych targach inspirowanych Gamescomem, a nie zlocie fanów, konwencie etc. Za inicjatywą stoi Stowarzyszenie Producentów i Dystrybutorów Oprogramowania Rozrywkowego (SPIDOR), które z jednej strony propaguje „zdrowe” granie (kampanie społeczne „Graj bezpiecznie”, „Patrz w co gram” i „Zapytaj o gry”), a z drugiej dba o interesy swoich członków, czyli wydawców. Pełne nowości targi są świetną okazją do pokazania się tysiącom graczy.

wgw4

W zeszłym roku było ich dokładnie 19 tysięcy, co skończyło się długimi kolejkami i problemami z wejściem do hal Expo. Rozwiązaniem problemu w tym roku ma być większa powierzchnia wystawowa (tego samego obiektu), a także rozciągnięcie imprezy na aż cztery dni. WGW potrwa od 13 do 16 października 2016, od czwartku do niedzieli. Co ciekawe, w piątek wypada Dzień Nauczyciela, w którym często lekcji nie ma bądź są skrócone, organizatorzy liczą więc na sporą frekwencję.

Podobnie jak w zeszłym roku, głównymi partnerami WGW są Microsoft, Sony Computer Entertainment Polska, Ubisoft i Cenega. Możemy więc liczyć na sporo nowych gier od tych wydawców i ich partnerów. Rok temu swoją ekspozycję miało też Nintendo, a do tego kilka firm zajmujących się gamingowym sprzętem.

wgw2

Czekamy na konkrety dotyczące cen biletów i trzymamy kciuki, żeby rozłożenie imprezy na cztery dni pozwoliło na uniknięcie tłumów czy czasowego wstrzymywania sprzedaży biletów, jak w zeszłym roku. WGW to potrzebna impreza. Mamy w Polsce kilka świetnych konwentów czy e-sportowych wydarzeń o międzynarodowej randze, cały czas brakowało jednak typowych targów, gdzie można by pograć w najnowsze i nadchodzące gry AAA. Jak widać powoli się to zmienia.

[Źródło: informacja prasowa]

Paweł Olszewski