Zmien skórke
Logo Polygamii

Steam Greenlight oficjalnie dostał czerwone światło, ostatnie gry przemykają na późnym pomarańczowym

Lust for Darkness
Niektórzy chcą wykorzystać fakt, że ich gra jest „ostatnią na Steam Greenlight”.

Stało się. Po lutowej zapowiedzi, wczoraj Greenlight został wyłączony. Nie można już zgłaszać nowych tytułów ani głosować na te, które jeszcze tam siedzą. W poniedziałek, 12 czerwca, oficjalnie wystartuje Steam Direct – system bezpośredniego dodawania gier na platformę Valve. System pomijający społeczność, ale wymagający dokładniejszej weryfikacji studia i uiszczenia opłaty wynoszącej, jak niedawno się dowiedzieliśmy, sto dolarów. Co ciekawe, tyle samo wynosiła opłata za Greenlight, jednak teraz skończy się przekupywanie ludzi darmowymi tytułami za głos, albo zaśmiecanie mediów społecznościowych prośbami w stylu: „Hej, robię grę, weź zagłosuj bo jesteśmy znajomymi na Fejsie”.

Głosowanie wstrzymano, ale w programie nadal jest ponad 3400 tytułów, którym nie udało się jeszcze zyskać przychylności graczy. Odpowiedzi na pytanie, co z nimi będzie, udziela w oświadczeniu Alden Kroll z Valve:

W ciągu następnych siedmiu dni zespół pracowników Valve przyjrzy się tytułom, które nie otrzymały jeszcze zielonego światła i utworzy ostatnią listę tytułów, które pomyślnie przejdą przez proces Greenlight. Naszym celem jest zatwierdzenie jak najwięcej gier, co do których mamy pewność.

Nie oznacza to jednak automatycznego przejścia wszystkich gier do Directa. W tym samym poście Kroll dodaje:

Niestety, część gier nie zostanie zatwierdzona, czy to z powodu niewystarczającej liczby głosów czy też problemów zgłoszonych przez użytkowników. Takie gry wciąż będą mogły zostać wydane poprzez Steam Direct, pod warunkiem, że spełnią pewne podstawowe wymagania względem kwestii prawnych i stopnia ukończenia.

Niektórzy twórcy i wydawcy postanowili rzutem na taśmę umieścić swoje gry na chwilę przed zamknięciem Greenlighta. Dlaczego, skoro nie mieli już szans na zebranie głosów? Odpowiedź jest prosta. Strona programu ciągle funkcjonuje, a skoro nie można już dodawać nowych gier, te ostatnie zostaną na szczycie listy. Gracze będą tam zaglądać, choćby z ciekawości, i zobaczą właśnie te tytuły. A to zawsze dodatkowy rozgłos.

Część poszła nawet dalej i reklamuje swoje produkcje jako „ostatnią grę na Steam Greenlight”. Kotaku pisze o The Underground King dodanym wczoraj o 18:59. Mieszanka gry wyścigowej, managera zespołu i RPG-a jest obecnie na szczycie listy, a na stronie projektu znajduje się link do kampanii na Kickstarterze i notka o Greenlighcie. Cóż za zbieg okoliczności.

Po piętach depcze mu wydawany przez będący częścią PlayWay Movie Games SA, zabarwiony erotyzmem horror w lovecraftowskich klimatach – Lust for Darkness. Komunikat prasowy otrzymany od PlayWay również mówi o „ostatniej grze na Greenlight”, o której napisał z tej okazji nawet PC Gamer.

Oczywiście nie ma co winić twórców za to wszystko, bo każdy sposób na dodatkowy rozgłos jest dobry. Tym bardziej, że od teraz będą musieli bardziej się postarać, by zachęcić do swoich gier.

Bartosz Stodolny

Więcej na temat:

Najczęściej czytane

01

7 grzechów głównych HearthStone’a

02

Blade Runner 2049 – recenzja filmu. Piękno niedoskonałości

03

[Aktualizacja] W tył ku akcji – South Park mógł mieć w Polsce fajny tytuł, ale ślady po nim znikają

04

Grę na Steama można zrobić w 12 minut i 18 sekund

05

South Park: The Fractured But Whole – recenzja. Od bytu czar

06

Hype czy ziew – jarają was jeszcze kolejne zapowiedzi Gwiezdnych wojen? [Klub Dyskusyjny]

07

Rozchodniaczek: Powrót Raymana, sukces Gran Turismo i łatanie Wiedźmina 3

08

Sprzeciw wobec skrzynek z lootem nareszcie zaczyna wybrzmiewać głośno

09

Divinity: Original Sin 2 – recenzja. Wyszarp sobie przygodę życia

10

Hej, a pamiętacie Pokémon Go? Do gry niebawem trafi trzecia generacja

Popularne Gry