Zmien skórke
Logo Polygamii

Star Wars Battlefront 2 zabolał EA

I nie, że jakoś tam ambicjonalnie czy coś. Firma oberwała na giełdzie.

Wartość Electronic Arts w listopadzie spadła o całe trzy miliardy dolarów, czyli 8,5%. Nie oznacza to, oczywiście, wielkiego upadku korporacji – ba, rzeczona korporacja radzi sobie na giełdzie, w październiku odnosząc najlepszy wynik w swojej historii – ale jest z pewnością znaczącym ciosem.

Dobrze widzieć, że cała afera ze skrzynkami nie skończyła się tylko paplaniem w internecie. EA dostało naganę od Disneya, oberwało od inwestorów i musi mierzyć się z niezadowoleniem graczy, którzy postanowili zagłosować portfelami. Pierwsze doniesienia o sprzedaży Battlefronta 2 nie wyglądają kolorowo, z kolei w trakcie Czarnego Piątku sieć zalewały humorystyczne zdjęcia pokazujące, że na pustych półkach zostały tylko egzemplarze Battlefronta 2. Pewnie w tym akurat niewiele jest prawdy, niemniej atmosfera wokół gry jest okropna. Ciekawie będzie obserwować, jak to wpłynie na kształt przyszłych modeli biznesowych – i u EA, i innych wydawców.

Czekamy też czujnie, aż Dice przywróci mikrotransakcje w grze – bo te podobno tak czy inaczej nie znikną. Zmienią tylko formę. Battlefront 2 poważnie cierpi przez oparcie systemu rozwoju na skrzynkach i niezdrowym grindzie, studio musiałoby więc wiele zmienić, by to naprawić. A coś mi mówi, że na takie transformacje już za późno.

Z kolei Blake Jorgensen z EA uważa, że cały system skrzynek z lootem, w którym znajdujemy gwiezdne karty zamiast kosmetycznych pierdółek, wziął się z troski o kanon Gwiezdnych wojen. „Darth Vader w bieli raczej nie ma sensu”, „fani Gwiezdnych wojen chcą realizmu”… Te słowa nie mają jednak żadnego sensu, kiedy wziąć pod uwagę, że w grze Kylo Ren może walczyć z Yodą na Naboo. Zdaje się to większym pogwałceniem kanonu niż Vader w białej pelerynie. Zresztą, potencjalna kosmetyka nie musiałaby być przecież tak ekstremalna – znane postacie na przestrzeni filmów występowały choćby w różnych strojach, a te mogłyby być do nabycia w grze.

Ale można takie rzeczy wyłuszczać, uśmiechając się z politowaniem, a EA i tak zrobi swoje. Cieszy jednak, że ich decyzje nie pozostają bez konsekwencji.

Patryk Fijałkowski

Więcej na temat:

  1. 14:37 29.11.2017
    rendziq

    Tak swoją drogą to Vader w białej wersji był w komiksach. Co prawda w serii Infinities która nie należała nigdy do kanonu (takie historyjki typu co by było gdyby Luke nie trafił w Gwiazdę Śmierci), ale nadal jest to wizja bardziej umocowana w materiałach źródłowych niż Yoda vs Kylo na Naboo, także serdeczna prośba do EA o nie gadanie głupot oraz o przekazanie licencji SW komuś bardziej kompetentnemu i troszkę mniej pazernemu.

  2. 16:18 29.11.2017
    MrDraiger

    Wklejcie cały cytat o tych kolorowych Vaderach bo to jest beka.jpg