Zmien skórke
Logo Polygamii

Rainbow Six: Siege sprawiło, że Ubisoft zmądrzał w kwestii DLC?

"Nigdy więcej obowiązkowych dodatków" to hasło, które mogę poprzeć.

Literki DLC mają dla mnie dwa kluczowe momenty w historii. Pierwszym jest oczywiście ziarno tej całej hecy, czyli zbroja dla konia w Oblivionie. Drugi to wydany w formie dodatku epilog do Prince of Persia z 2008 roku, bez którego zakończenie pozostawia zdecydowanie zbyt wiele do życzenia, by traktować grę jako całość i nie sarkać na sprzedawanie nam wyciętej zawartości.

Zastanawiam się czy najświeższe zapowiedzi Anne Blondel-Jouin oznaczają, że w kolejnych grach Ubisoftu taki dodatek nie miałby racji bytu. Epilog jest wymagany do pełnego zadowolenia z zabawy. A takie dodatki są zdaniem Blondel-Jouin kiepskim pomysłem. Podobnie jak sprzedawanie graczom elementów, które nie dorzucają nic do podstawowego doświadczenia. Z drugiej strony – nie ma nic przeciwko kupowaniu elementów kosmetycznych, bo gracze to lubią.

Jeśli DLC nie dodaje nic do gry, jest złe, bo chcesz więcej pieniędzy bez żadnego usprawiedliwienia. Jeśli nowa treść jest obowiązkowa dla graczy, również jest źle.

Idąc tropem wspomnianego Rainbow Six: Siege – nie kupując dodatków, nie będziemy tam wykluczeni z zabawy, bo nowe mapy i tryby są dodawane za darmo. Kupuje się nowych operatorów. Nie jest to jeszcze model Overwatch, gdzie postacie są udostępniane za darmo, ale na pewno gracze są w lepszej sytuacji, niż w wielu innych strzelaninach.

Nigdy więcej DLC, które musisz kupić, by mieć pełne doświadczenie. Masz już grę, a jeśli chcesz ją rozbudować masz wybór czy chcesz to zrobić.

Wybór mam zawsze, ale rozumiem, że chodzi tu o brak przymuszania z gatunku „hej, chcesz mieć dalej z kim grać? to kup nową planszę, bo teraz wszyscy są tam„.

Rozumiem to w odniesieniu do sieciowej strzelaniny, ale czy wpłynie na gry singlowe? Chociażby na nową część Assassin’s Creed. Przed premierą każdej odsłony w sieci pojawiają się tabelki uwzględniające wszystkie „specjalne” edycje gry, które różnią się dołączanymi do nich DLC. Z Watch Dogs 2 było przecież tak samo i o ile wrzucanie do jednej jednych ciuszków, a do drugiej innych można podciągnąć pod elementy dekoracyjne, które są też w Rainbow Six: Siege, to rezerwowanie misji „Zabójca Zodiak” dla zamówień przedpremierowych jest już ingerowaniem w „pełność doświadczenia”. Nawet jeśli malutkim, biorąc pod uwagę skalę gry.

Karnet na dodatki do Steep obiecuje dodanie po premierze m.in. 3 nowych sportów, ale rozumiem, że to zalicza się do kategorii tych opcjonalnych, rozbudowujących zabawę rozszerzeń. Nikt nas z gór nie przegoni jeśli nie wykupimy za pół roku base jumpingu. A i darmowe dodatki również mają być. Po prostu, poza przykładem Rainbow Six: Siege, które nową grą nie jest, brakuje mi tu jakichś konkretów, pokazujących to nowe podejście.

Ale trudno nie zauważyć, że w Ubisofcie ostatnio dużo tego „nowego”, które zaczęło się chyba od decyzji odpuszczenia wydawania nowego Asasyna rok w rok. Firma walcząc z Vivendi chętniej rozmawia teraz o pomysłach na przyszłość i wydaje się bardziej skora do zmian swoich przyzwyczajeń. Przystopowanie w kwestii DLC na pewno zostałoby dobrze przyjęte przez graczy. Ale uwierzę, gdy zobaczę. Póki co Watch Dogs 2 kontynuuje tegoroczny trend dobrych sequeli, które rozczarowują sprzedażą. Może to jest to tąpnięcie, po którym niektórzy przejrzą na oczy.

Maciej Kowalik

Więcej na temat:

  1. simpson
    13:21 22.11.2016
    simpson

    drzwi-zus, jedno watch dog, które było lepsze od jedynki ( gorsze już być nie mogło) i już czytam z 5 artykuł chwalący ubi, biedny ubi

  2. mcklop.
    13:54 22.11.2016
    mcklop.

    Zwrócę tylko uwagę, że w Siege operatorów nie trzeba kupować – można ich odblokować za walutę otrzymywaną po meczu. Wymaga to co prawda trochę grindu, ale jest absolutnie do zrobienia – ja w ten sposób wszystkich właśnie oblokowałem.

    Nie wiem, jakim cudem ta gra Ubi wyszła, ale strasznie się z niej cieszę.

Najczęściej czytane

01

7 grzechów głównych HearthStone’a

02

Blade Runner 2049 – recenzja filmu. Piękno niedoskonałości

03

W tył ku akcji – South Park mógł mieć w Polsce fajny tytuł, ale ślady po nim znikają

04

Co było dawno temu w odległej galaktyce, lepiej niech tam pozostanie. Battlefront II to dziś smutny żart

05

Xbox One X – najpotężniejsza konsola na rynku. Ale czy najsensowniejsza?

06

Wiedźmin 3 na PS4 Pro – po patchu 1.51 jest ładniej, ale wciąż nie aż tak, jak na trailerach z 2014 roku

07

Hype czy ziew – jarają was jeszcze kolejne zapowiedzi Gwiezdnych wojen? [Klub Dyskusyjny]

08

Rozchodniaczek: Powrót Raymana, sukces Gran Turismo i łatanie Wiedźmina 3

09

Cuphead – recenzja. Diabeł ubiera się u Walta Disneya

10

Mało brakowało, a w Falloutach od początku obserwowalibyśmy akcję oczami bohatera

Popularne Gry