Zmien skórke
Logo Polygamii

Prezes Square Enix: "Bez IO, to nie byłby prawdziwy Hitman"

Dobrze mieć fana we własnym szefie.

Łamiąca wiadomość – wydawcy potrafią mieć ludzkie odruchy. Choć oczywiście decyzja o wystawieniu IO Interactive na sprzedaż i późniejszy rozwój sytuacji miały konkretne podłoże biznesowe. Square Enix obliczyło sobie ile miałyby kosztować kolejne dwa sezony Hitmana, rzuciło okiem na zarobki gry i stwierdziło, że nie ma to finansowego sensu. Zwłaszcza, że oczkiem w głowie Square jest teraz współpraca z Marvelem.

Rozważyliśmy skalę koniecznych inwestycji, biorąc pod uwagę środki zarezerwowane na inne tytuły i stwiedziliśmy, że byłoby to wielkie wyzwanie.

Założenie, że nikogo nie zdziwiłoby, gdyby IO po wykupie właścicielskim musiało zaczynać bez żadnej z marek, nad którymi pracowało na pewno nie byłoby szczególnie cyniczne. Nawet jeśli wydawca nie zamierzałby korzystać z IP w najbliższej przyszłości, zawsze dobrze jest mieć w szufladzie znaną markę do wyciągnięcia, gdy przyjdzie pora.

Ale jeszcze lepiej jest mieć w szefie własnego fana. A CEO Square Enix – Yosuke Matsuda – uwielbia Hitmana, co przyznał w rozmowie z GamesIndustry.

Kocham tę grę i wiem, że dla fanów Hitmana ta gra musi być stworzona przez IO. Więc stwierdziłem, że w ten sposób najlepiej zatroszczymy się o jej przyszłość. Dlatego wspieraliśmy wykup menedżerski i nie mieliśmy nic przeciwko, by zatrzymali IP.

Z wcześniejszych wywiadów wiemy, że IO Interactive zatrzymało prawa nie tylko do Hitmana, ale i Freedom Fighters. Square Enix dalej ma u siebie Kane & Lynch i Mini Ninjas.

Kudos dla Matsudy. Chociaż raz porównanie do psa ogrodnika możemy sobie darować. Ale nie szalejmy – ograniczmy się do tu i teraz. Bo z wielkimi wydawcami lepiej cieszyć się z małych rzeczy zanim znów trzeba będzie się denerwować. Sam Hitman mały nie jest. Ba, w produkcji są już dwie gry i serial.

Maciej Kowalik

Więcej na temat:

  1. borek921
    22:44 22.11.2017
    borek921

    „Założenie, że nikogo nie zdziwiłoby, gdyby IO po wykupie właścicielskim musiało zaczynać bez żadnej z marek, nad którymi pracowało na pewno nie byłoby szczególnie cyniczne.”

    To ze mną jest coś nie tak (bo mam problem ze zrozumieniem tego) czy z tym zdaniem?