Zmien skórke
Logo Polygamii

Policja walczy z nielegalną sprzedażą gier. Zatrzymano handlarza konsolowych kont

Zdjęcie ze strony lubuskiej policji
Pokrzywdzona firma poniosła straty przekraczające ponad 150 tysięcy złotych.

Na Lubelszczyźnie doszło do zatrzymania, które może przestraszyć wszystkich parających się sprzedażą kont z grami na PlayStation czy Xboksa. Policjanci z Lublina zajmujący się walką z cyberprzestępczością we współpracy z komendą z Tomaszowa Lubelskiego zatrzymała 41-letniego mężczyznę będącego „organizatorem procederu nielegalnej sprzedaży gier na konsole”.

Handlarz rozpowszechniał na portalu aukcyjnym (prawdopodobnie Allegro) cyfrowe tytuły na konsole. Robił to na tyle skutecznie, że pokrzywdzona firma poniosła ponad 150 tysięcy złotych strat. A zajmował się tym niedługo, bo od kwietnia 2016. Pokrzywdzoną firmą może być Sony, biorąc pod uwagę, że na zdjęciu ze strony lubelskiej policji widzimy PlayStation 4 Pro.

Policja zabezpieczyła sprzęt komputerowy, konsolę, karty bankomatowe i 40 tysięcy złotych podejrzanego „na poczet przyszłych kar”. Handlarzowi grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Należy jednak pamiętać, że ostateczny wyrok może okazać się lżejszy.

Nie jest to też pierwsza tego typu interwencja organów sprawiedliwości. W 2015 zatrzymano np. dwóch piratów, którzy działali w podobny sposób, doprowadzając do strat rzędu 200 tysięcy złotych. Odnotowano też sytuacje, w których na przesłuchanie były wzywane osoby posiadające konto kupione za pośrednictwem Allegro. Policja pytała wtedy o szczegóły dotyczące transakcji, choć zakupu podobno nie zabierała.

Dobrze wiedzieć, że problem nie jest ignorowany i aktywnie walczy się z procederem. Ale jak dużym lub małym ułamkiem problemu jest takie jedno zatrzymanie? Trudno powiedzieć. Wchodzę na Allegro i widzę, że Preya na PS4 na takiej zasadzie mogę kupić za 9 dyszek. Mass Effect: Andromeda też. Konto na Xboksie One z Outlastem 2 i Table Top Racing World Tour da radę dostać za 5 dych. Ofert nie brakuje, choć nie jest też ich tak dużo. Może zatem działania policji przynoszą widoczne skutki?

Patryk Fijałkowski

Więcej na temat:

  1. 12:22 18.05.2017
    dex4er

    Nie rozumiem tego tematu. Co w tych kontach było nielegalnego? Gry były kupowane za kradzione karty kredytowe? Na czym polegała strata Sony?

    Ukryj odpowiedzi()
    • angh
      12:26 18.05.2017
      angh

      Jezeli ktos kupuje konto z gra za 90 zlotych, gdzie gra jest dopiero wydana i kosztuje 200 zlotych, to jakim cudem ta gra byla kupiona, aby przyniesc zysk sprzedajacemu?
      Tak, kradzione pieniadze/karty kredytowe. Koles pewnie sam tego nei robil, kupowal konta od posrednikow za $10 i sprzedawal do koncowego odbiorcy. Paserstwo.

      Ukryj odpowiedzi()
      • 13:01 18.05.2017
        enteriusz

        Ty też nie kminisz. Są dwa sposoby takiego procederu:
        1. Gosiu kupował normalnie na PSN grę za swoje pieniądze. Następnie dostęp czasowy do takiego konta wystawiał na allegro (czasowy, gdyż konto PSN może być aktywne tylko na dwóch konsolach jednocześnie). Po czasie w którym kupujący ściągał grę, gościu ponownie wystawiał to samo konto na allegro i sprzedawał kolejnemu łosiowi. Pierwszy kupujący tracił w ten sposób do konta, ale dopóki nie połączył się z netem, konsola nie blokowała gry. Dlatego na takich aukcjach piszą by grać offline.
        2. Gościu kupował grę na PSNie a następnie wynajmował czasowy dostęp do takiego konta, np. na 1 miesiąc. W tym czasie kupując może korzystać online z tego konta. Po miesiącu sprzedający zmieniał hasło na koncie i ponownie sprzedawał/wynajmował konto na allegro.

        Ukryj odpowiedzi()
        • Rif-
          14:33 18.05.2017
          Rif-

          A kupujący nie mógł zrobić psikusa i samemu zmienić hasła na koncie?

        • angh
          15:31 18.05.2017
          angh

          Jezeli poczujesz sie lepiej wierzac w te bzdurki, to prosze bardzo.
          Na ps4 te ‚czasowe’ pozyczanie to bylo przynajmniej pol roku do niedawnego patcha.

          To jest pranie pieniedzy na potege, porownywalnie do c2a i podobnych.

        • mateo91g
          11:16 19.05.2017
          mateo91g

          A to nie jest tak, że jak ściągniesz grę na dysk konsoli, to można w tą grę grać na swoim koncie (byle gra była na dysku konsoli)? Na PS3 to tak działało i ludzie cebulowali na potęgę, kupując gry na spółę, albo właśnie kupując te dostępy na allegro.

        • Johnny
          11:01 20.05.2017
          Johnny

          Paserstwo istniało na świecie od dawien dawna, kiedy Cię jeszcze na świecie nie było a to, że znasz jakieś dwa nowe sposoby na oszustwo, nie znaczy, że tak właśnie było w tej sprawie. Nie minusuj jednak ludzi za to, że nie piszą zmyślonych rzeczy bo nikt z nas nie wie jak było naprawdę. Kupowanie gier pochodzących z kradzieży lub zakupionych kradzionymi kartami płatniczymi to najczęstszy proceder i osobiście, prędzej uwierzyłbym w taką wersję niż w te dwie które podałeś.

          Ukryj odpowiedzi()
      • 13:22 18.05.2017
        Eshyagnnor

        Albo zakładował darmowe konta, kupował gry za 250 zł, następnie sprzedawał dostęp min. 3 po stówie et voila. Koszty się zwróciły i nie dopuszczono się paserstwa.

  2. 12:33 18.05.2017
    Avalanc

    Pytanie pod jakimi zarzutami go zatrzymali.

    Jest bardzo duża różnica pomiędzy posługiwaniem się kradzionymi kartami, paserstwem, oszustwem itp., a odsprzedażą kont z grami.

    Jedna sprawa to oszustwa finansowe, a druga bronienie chorych praw korporacyjnych.

    Sony sobie wyliczyło stratę pewnie ~3x 250 zł x gra, więc koleś sprzedał jakieś kilkaset kont.

    Ukryj odpowiedzi()
    • 14:42 18.05.2017
      dex4er

      Post powyżej, na czym polega ten proceder, dużo mi wyjaśnił. PS-a nie mam, ale pewnie to jest jak ze Steamem, gdzie można wejść w trym offline i wtedy grać w to samo na kilku komputerach jednocześnie.

      Podejrzewam, że zarzuty będą na podstawie prawa autorskiego, bo to w sumie nie różni niczym się od przypadku, gdy ściągasz grę z torrentów. To, że da się tak oszukać Steam albo PS4, nie znaczy, że jest legalne 🙂

    • Johnny
      11:04 20.05.2017
      Johnny

      „bronienie chorych praw korporacyjnych.”

      Za dużo się naoglądałeś Robin Hooda. Gdybyś miał własną korporację, też ustalałbyś sobie „chore prawa” tej korporacji. Tak, wiem, świat potrafi być okrutny dla nas, maluczkich ale tak już niestety jest i nic na to nie poradzisz.

  3. 12:57 18.05.2017
    brakkawy

    Na Allegro ten proceder jest nagminny, a zgłaszanie sprzedawców nie działa. Nieładnie ze strony Allegro, że nic z tym nie robią, bo kwestia jest dość oczywista.

    Ukryj odpowiedzi()
  4. 13:09 18.05.2017
    dura134

    „Zdjęcie ze strony lubuskiej policji” –> „Na Lubelszczyźnie”

    Czy lubuska policja nie jest błędem?

    Ukryj odpowiedzi()
  5. Sasilton
    15:32 18.05.2017
    Sasilton

    Te konta nie są nawet tanie. Lepiej poczekać tydzień i kupić używkę za 210zł, przejść i sprzedać za 170. Mamy online, nie poleci ban i jeszcze mniej zapłacimy.

    Ukryj odpowiedzi()
    • Simplex
      19:28 18.05.2017
      Simplex

      No ale straciłeś 40zł! Nie opyla się! /s

      Ukryj odpowiedzi()
      • mateo91g
        11:49 19.05.2017
        mateo91g

        Jak nie opyla się, skoro gra w sklepie kosztuje ok. 230zł na premierę. A kupujące ten dostęp też stracisz 40zł albo i więcej. Moim zdaniem opyla się i to bardzo. Zazdroszczę konsolowcom właśnie tego, że mogą bez problemu kupić sobie używaną płytkę z grą, przejść ją i tak samo bez problemu sprzedać ją dalej.
        Jak dobrą okazję wyhaczysz i to nawet sprzedasz za tyle co kupiłeś.
        Na PC nie jest to już tak łatwe przez DRMy, a przez cwaniaków sprzedających dostępy do konta to już w ogóle ciężko takie konto później sprzedać. Kiedyś udało mi się kupić Diablo 3 wraz z kontem (nie jakiś dostęp, ale całe konto na własność, wraz z płytą, pudełkiem itd.) i po pół roku sprzedać je ze stratą 2,50zł xD Czyli przeszedłem Diablo 3 za równowartość jednego piwa. Ale to było jeszcze w czasach jak nie było wysypu cwaniaków którzy te dostępy sprzedawali, a gra była bardzo popularna i odporna na spiracenie.

        Ukryj odpowiedzi()
  6. Simplex
    19:26 18.05.2017
    Simplex

    Może w końcu wezmą się za Januszy biznesu od „kont vip”

    http://allegro.pl/prey-2017-pl-steam-vip-pewna-aktywacja-gratisy-i6801702986.html

    Legalny prey za 8,90zł! A ja sfrajerzyłem i kupiłem za 125zł.

  7. Lord Bart
    19:41 18.05.2017
    Lord Bart

    Mężczyzna usłyszał już zarzut z ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
    Ciekawe jakie konkretnie?

  8. 10:39 22.05.2017
    pancerek

    A czym to się różni od sprzedawania/kupowania używanych płyt z grami? Teoretycznie zgodnie z prawem autorskim płytka jest tylko nośnikiem, a gra to osobny byt prawny i z tego co się orientuję sprzedawanie tych praw autorskich osobie trzeciej przez pierwszego kupca również jest nielegalne bo omija wydawcę.