Zmien skórke
Logo Polygamii

NX może okazać się dużo bardziej "Wii" niż Wii U

Nie powiem i co mi zrobicie?
Wasze babcie stęskniły się za skakaniem przed telewizorem?

Długo czekaliśmy na kontynuację lipcowych przecieków o NX. Wiemy już o ogólnym założeniu hybrydy konsoli stacjonarnej z przenośną i drzemiącej w środku sprzętu Tegrze od Nvidii. Czytaliśmy, że boki konsolki będziemy ściągać po powrocie do domu. Naturalną koleją rzeczy była informacja o tym, jakiego typu kontrolerami się wtedy staną. Szkoda, że nie piszę tego w kontekście oficjalnego wydarzenia Nintendo, ale skoro konsola Sony pojawia się w mediach na chwilę przed jej zapowiedzią, jest to najwyraźniej znak obecnych czasów.

Według nowego raportu od LetsPlayVideoGames ściągane boki przenośnej konsolki staną się w jej stacjonarnej wersji nową generacją Wiimote’ów. Oba będą posiadały podobne czujniki ruchu oraz zaawansowany system wibracji, który ma stanowczo odcinać wstrząs towarzyszący łapaniu piłki od tego, którego doznamy, obrywając mieczem. Teraz rozumiem, dlaczego Ubisoft tak szybko ogłosiło Just Dance 2017 na NX-a – w konsoli a’la Wii musi widzieć znaczny potencjał. Przypominam, że w poprzedniej generacji Nintendo nie mogło narzekać na słabe wyniki sprzedaży. Mało tego, przez dłuższy czas „zajawkowa” konsola odstawiała rywali od dwie długości, podobnie jak dzisiaj PlayStation 4.

eniksy2

Ninny wstydzi się porażki Wii U. Rzadko możemy usłyszeć, żeby przyznawali się do jakiejś wpadki. A tymczasem Reggie Fils-Aime powiedział ostatnio portalowi alistdaily coś takiego:

Wiemy, co musi zrobić lepiej, gdy wypuścimy NX. Musimy postarać się lepiej określić nasz produkt. Musimy dać ludziom do zrozumienia, jak wyjątkowy to sprzęt i jak wpłynie na ich doświadczenie z grami. Musimy zrobić dużo więcej pod względem planowania naszych gier. Nintendo musi mieć nieprzerwany potok nowych tytułów, które zmotywują coraz więcej graczy do sięgnięcia po konsolę. Takie wnioski wyciągnęliśmy z naszej lekcji.

Lekcją, rzecz jasna, było Wii U. Źle reklamowane („skoro Wii, to dlaczego ja widzę tam tablet?”, „po co mi kolejny tablet, skoro już mam jakiś w domu i też tam działają gry?”), prowadzone arogancko, bez dbania o wsparcie zewnętrznych wydawców, zaopatrzone świetnymi produkcjami na długo po narodzinach. Przypominam, że kilka głośniejszych premier (trzeci Pikmin, Game & Wario) została na tyle przełożonych w czasie, aby wytworzyć pustynię na rynku „nowej konsoli” już chwilę po jej debiucie. Gdy zaczęły pojawiać się na niej prawdziwie wspaniałe pozycje, było odrobinkę za późno, bo za blisko startu prawdziwej ósmej generacji.

Wydaje mi się, że tym razem nawet wielu przeciwników Ninny trzyma kciuki za NX-a. Wszystko lepsze od całkowitej stagnacji, prawda?

Adam Piechota

Więcej na temat:

  1. Sasilton
    13:18 27.08.2016
    Sasilton

    Mnie cała koncepcja grania na tablecie odrzuca. Jak gram przed TV, to chce patrzeć na TV, a jak chce coś przenośnego, to nie chce sprawdzać ile % baterii mi zostało.
    Jeśli będą na tym chodzić gry z 3DSa to granie w Pokemony w 720/1080p może być kuszącą propozycją, ale jak będą to kolejne Maria to odpadam.
    N tak urozmaica sprzęt którym gramy, a zapomina zmieniać też gry. Gramy w to samo od 30 lat.

Najczęściej czytane

01

Star Wars Battlefront 2 zabolał EA

02

Sześć dni, trzy miliardy złapanych Pokémonów – cicha woda brzegi rwie?

03

Nie trzeba Vadera w różu, by dodatki do Star Wars Battlefront 2 mogły dotyczyć tylko wyglądu

04

Grałem w Warhammer 40000: Inquisitor – Martyr. Minimalna zawartość Inkwizytora w Inkwizytorze

Popularne Gry