Zmien skórke
Logo Polygamii

Nowy projekt ojca The Witness i Braid wygląda jak gra mobilna, ale to tylko pozory

Chociaż jak myślę o dwudziestu godzinach przesuwania skrzynek, to... przypominam sobie The Witness i jestem spokojny.

To powinno być jedno z pytań dla przyszłych autorów na Polygamii, pewnie Maciu by mi przyklasnął – czy znasz gry Jonathana Blowa? Jeśli nie, dlaczego w ogóle się przyznajesz i już w tym momencie nie nadrabiasz zaległości? Jeśli tak, witamy na pokładzie.

Na pewno w większości redakcyjnych serc istnieje wielka miłość dla jego tytułów. Lata temu byliśmy zachwyceni Braidem, jak każda osoba patrząca przychylnie na narodziny sceny niezależnej, a The Witness, mimo wygórowanej ceny, trafiło do naszego podsumowania roku 2016. To doświadczenie z typu tych magicznych, trudnych do opisania zwykłymi słowami (szczególnie jeśli nie chce się psuć zabawy innym). Oczywiste, że intryguje nas każda świeża wieść na temat sympatycznego developera.

Obejrzyj transmisję na żywo z kanału RebootDevelop na stronie www.twitch.tv

Jak wiele osób z branży (na przykład ojciec Assassin’s Creed), Blow pojawił się w Chorwacji na Reboot Develop, by dać niemały wykład o programowaniu. Szczęśliwie dla nas, maluczkich, nierozumiejących, pokazał także silnik, który opracował przez ostatni rok, oraz maleńką porcję swojego nowego projektu. Zobaczycie ją na powyższym streamie, gdy przewiniecie do 5:34:00. Odgórny rzut kamery, mała plansza zawieszona w przestrzeni, protagonista-grubasek i… przesuwanie skrzynek. Gdybym musiał na tej podstawie decydować, czym byłaby następna produkcja Jonathana, krzyknąłbym „grą mobilną”. Takie sprawia wrażenie.

jonathan blowAle developer twierdzi, że ma już zawartość na dwadzieścia pięć godzin rozgrywki. I doświadczenie przypomina, iż w jego grach nic nie jest na tyle proste, by zaufać wstępnym wnioskom. The Witness u fundamentu było przecież banalną grą logiczną o przechodzeniu jednoekranowych labiryncików. Braid teoretycznie był platformówką. Jeżeli nauczyłem się czegoś dzięki grom Blowa, to braku wiary dla jednej perspektywy.

Nie napalamy się jeszcze na ten projekt. Między dwoma poprzednimi tytułami developera było osiem lat różnicy. Nie sądzę, by nagle zapragnął przyspieszyć tempo. A jeżeli nie czytacie regularnie Rozchodniaczków, mimo tego, że najwyraźniej nie jesteście godni, wrzucam niedawny dokument (mocno spoilerowy) grupy Noclip o Jonathanie i mozolnym procesie tworzenia The Witness. To jeden z fajniejszych filmików na YouTubie, przy którym można spędzić godzinę lekcyjną.

Adam Piechota

Więcej na temat:

Najczęściej czytane

01

To – recenzja. Najcieplejszy horror świata

02

„Jazda z k…wami!” na trybunach PES 2018? Troll aż miło

03

„Cze, cr? Sellnąłem rękawice, bo wczoraj miałem słaby drop”. Zeszyt ćwiczeń z języka polskiego mocno zaskakuje

04

TOP 10 najciekawszych, darmowych i pozbawionych mikropłatności gier [wideo]

05

WRC 7 – recenzja. Prawie jak Colin

06

„Wojny konsolowe” – recenzja. Po prostu lektura obowiązkowa

07

PES 2018 – recenzja. Gwiazdy świecą jasno

08

Robert kontra Lewandowski. PES 2018 kontra FIFA 18 – w której grze Polacy wyglądają lepiej?

09

Najciekawsze promocje na weekend: Tanie GTA V w cyfrze, Battlefront z dodatkami za grosze i darmowe gry

10

Ten wiedźmin śpiewa! Czy fani komputerowego Geralta mają w ogóle czego szukać na musicalu?

Popularne Gry