Zmien skórke
Logo Polygamii

No i co z tego, że w kwietniu ponad milion użytkowników bawiło się Samsung Gear VR?

Oculus Blog
To jeszcze naprawdę nic nie znaczy, a już tym bardziej nie jest "kamieniem milowym" dla rozwoju wirtualnej rzeczywistości.

Na blogu Oculusa pojawiła się dziś informacja, że ponad milion osób założyło na głowy i uruchomiło Gear VR – wykorzystujące smartfona gogle wirtualnej rzeczywistości od Samsunga, przy tworzeniu których pomagał producent Rifta. Liczba niewątpliwie robi wrażenie, ale czy naprawdę, jak określił to Palmer Luckey, jest to tak istotne dla rozwoju i przyjęcia technologii VR?

Z jednej strony tak, bo im więcej osób zapozna się z urządzeniami z niższej i średniej półki, tym większa szansa, że w przyszłości zdecydują się na zakup „poważnych” gogli pokroju Rifta czy Vive’a. Problem w tym, że większość użytkowników nie kupiła gogli, bo konkretnie nimi była zainteresowana, a trafiły one do nich tylko dlatego, że Samsung dorzucał je do preorderów na Galaxy S7.

Zresztą dwa flagowe smartfony Samsunga sprzedają się świetnie, bo choć oficjalnie dostępne są od połowy marca tego roku, to już są na liście TOP 5 najchętniej kupowanych smartfonów w Stanach Zjednoczonych, stanowiąc jednocześnie niemal 6% sprzedaży tych urządzeń w pierwszym kwartale 2016 roku. Poza tym sprzedaż S7 i S7 Edge przerosła wynik poprzednich modeli, czyli S6 i S6 Edge.

S7 Edge i GearVR
S7 Edge i GearVR S7 Edge i GearVR

Nic dziwnego zatem, że skoro już ktoś dostał gogle w prezencie, to chciał je wypróbować w ramach ciekawostki. Ile z tych osób faktycznie zainteresuje wirtualna rzeczywistość? Tego nie wiemy, ale po tym, jak przez kilka dni testowałem Geara nie do końca jest to produkt, który zachęci do dalszego drążenia tematu. Jasne, gier jest sporo, sam Oculus chwali się, że ponad 250, ale większość z nich to małe tytuły, z którymi można spędzić co najwyżej kilkadziesiąt minut zanim się znudzą. Do tego dochodzi średnia jakość obrazu i problemy z bezprzewodowym przesyłaniem dźwięku, a jedynym, co broni tego rozwiązania jest brak kabli.

Inna sprawa, że gogli w większości nie używano do gier, tylko do oglądania filmów. Spośród 10 najpopularniejszych aplikacji, 7 służy do oglądania materiałów wideo, a prawie 80% użytkowników używało sprzętu właśnie w tym celu.

Samsung Gear VR aplikacje
Na tytuły pokroju EVE: Valkyrie nie ma co liczyć Oculus Blog

Widać to też po kierunku, w którym idzie Facebook, czyli właściciel Oculusa. Już za kilka tygodni firma wprowadzi do serwisu zdjęcia w 360 stopniach. Będą to klasyczne panoramy wykonane telefonem bądź odpowiednią kamerą, które będzie można oglądać zarówno na ekranach smartfonów, jak i za pomocą specjalnej aplikacji na gogle VR. Do tego dostaniemy też całe serie dokumentalne wykorzystujące możliwości gogli. Dziś w sklepie Oculusa debiutuje „Nomads”, w którym z bliska możemy przyjrzeć się plemionom koczowniczym z całego świata, a w przyszłym tygodniu Discovery wypuści na gogle serię „Najniebezpieczniejszy zawód świata”, bo jak widać połowy krabów są tak cholernie ekscytujące.

Najniebezpieczniejszy zawód świata Gear VR
Choroba morska przenosi się właśnie na zupełnie nowy poziom Oculuis Blog

Wracając jednak do głównego wątku wydaje mi się, że całość jest trochę sztucznie nadmuchiwana przez Palmera Luckey’a. Po ostatnich wtopach PR-owych pokroju opóźnień w dostawach Rifta, czy wprowadzenia go do sieci Best Buy z pominięciem tych, którzy produkt zamówili wcześniej, Oculus potrzebuje jakiegoś pozytywnego akcentu. Szczególnie, że jak na razie gogle nie są niczym wyjątkowym, a większość tytułów na nie przeznaczonych jest po prostu przeciętna.

[Źródła: Blog Oculus, androidauthority.com, counterpointresearch.com]

Więcej na temat:

  1. Simplex
    15:07 12.05.2016
    Simplex

    A testu Vive doczekamy się? Może Rysław wam pożyczy 😉

  2. Simplex
    15:08 12.05.2016
    Simplex

    „producent Rifra”

    Oculs Rifr to jakaś podróba Rifta? 😉

    Ukryj odpowiedzi()
  3. wombat
    15:27 12.05.2016
    wombat

    Milion konsumenckich uzytkownikow Gear VR to jest kamień milowy, jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że przez kilka ostatnich dziesięcioleci VR istniało jedynie jako mega drogi specjalistycznych sprzet w laboratoriach i zastosowaniach wojskowych. W tej chwili w zasadzie każdy za cenę smartfona może mieć dostęp do technologii przewyższającej wiele obecnie istniejących rozwiązań kosztujących setki tysięcy dolarów.

    Czy VR w obecnej formie jest doskonałe? Absolutne nie – bardzo wiele zostało do poprawienia w kwestii rozdzielczości, FOV, komfortu, a przede wszystkim interesującego i dobrej jakości ‚contentu’. Natomiast pierwszy krok w kierunku konsumenckiej adopcji VR został osiągnięty – i o tym właśnie pisze Palmer.

    Ukryj odpowiedzi()
  4. 16:13 12.05.2016
    Belford

    A dlaczego S7 tak super się sprzedaje? Bartek wysnułeś tezę, że S7 pobił rekord sprzedaży sam z siebie, a gogle to tylko dodatek. A może jest nieco inaczej, S7 bije rekordy sprzedaży właśnie z tego względu, że dodawane są do niego również gogle? Ja osobiście jestem zainteresowany tematem VR i gdybym teraz zastanawiał się nad zakupem nowego smartfona z górnej półki, to z całą pewnością S7 stałby na szczycie mojej listy wyborów. Właśnie ze względu na gogle.
    I ogólnie zaczynają mnie lekko drażnić wypowiedzi typu „VR nie jest kamieniem milowym, to nie jest przełom na miarę przejścia z 2D na 3D, czy z czarno-białych telewizorów na kolorowe”. VR jest przełomem, na chwilę obecną nie jesteśmy w stanie tego dostrzec zbyt dokładnie ze względu na ograniczoną technologię w sprzęcie, który nie jest w stanie sprostać wymaganiom gogli. Stąd gry wychodzące na Oculusa czy Vive to głównie popierdółki, które po pierwsze mają swoje ograniczenia, a po drugie służą developerom przede wszystkim do poznawania nowej platformy. Całe szczęście nVidia działa już pod tym kątem i od serii 9xx zaczyna ostro przeć do przodu ze swoimi kartami z uwzględnieniem VR (głównie nowe karty z serii 10xx). I chwała im za to.

    Ukryj odpowiedzi()
    • Bartosz Stodolny
      17:19 12.05.2016
      Bartosz Stodolny

      Moment, ja nie uważam, że VR jako technologia to coś złego. Wręcz przeciwnie, widzę w tym olbrzymi potencjał i uważam, że w obecnym wydaniu jest to przełom nawet większy, niż przejście z 2D na 3D. W końcu pierwszy raz można naprawdę zatopić się w świecie gry, co jest cholernie ważne, bo przed powrotem wirtualnej rzeczywistości już więcej w tym temacie zrobić się nie dało.

      Problem w tym, że obecnie jest to niewykorzystany potencjał. Gry robione specjalnie z myślą o goglach VR są w najlepszym przypadku przeciętne i wyróżnia je tylko to, że mogę sobie pomachać głową. Zobacz nasze recenzje EVE: Valkyrie czy Adr1ft. To nie są system sellery, a właśnie czegoś takiego ta technologia potrzebuje.

      Jeśli natomiast chodzi o sprzedaż S7 szczerze wątpię, żeby to gogle ją napędzały. Po pierwsze, samsungowe „eski” od zawsze sprzedawały się świetnie i praktycznie każdy model wyprzedzał poprzednika.

      Po drugie, jak gardzę Androidem, tak muszę przyznać, że obecna generacja Galaxy S to jedne z najmocniejszych, o ile nie najmocniejsze, smartfony na rynku. Już dawno nie siedzę w benchmarkach, ale całkiem możliwe, że pod kątem wydajności przebijają nawet iPhone’a 6S.

      Po trzecie, gdyby Gear VR faktycznie tak świetnie się sprzedawał i ludzie byli nim zainteresowani, to Samsung raczej nie dodawałby gogli do smartfonów. Wynika to z faktu, że „eski”, jak już pisałem, zawsze sprzedawały się świetnie, a poza tym po co dawać za darmo coś, co ludzie i tak kupują?

      Teraz, jeśli ktoś kupił S7/Edge i dostał Geara, to siłą rzeczy go wypróbuje. Choćby przez ciekawość? Podejrzewam jednak, że większość użytkowników nie pójdzie dalej i gogle wylądują w szafie.

      Ukryj odpowiedzi()
      • Simplex
        17:30 12.05.2016
        Simplex

        „Gry robione specjalnie z myślą o goglach VR są w najlepszym przypadku przeciętne i wyróżnia je tylko to, że mogę sobie pomachać głową. Zobacz nasze recenzje EVE: Valkyrie czy Adr1ft.”

        Na Oculusie świat się nie kończy. Jest jeszcze HTC Vive, gdzie są gry w których robi się więcej niż tylko „macha głową”. I nie będzie zbytnią przesada jeżeli napisze, że ludzie którzy spróbowali są nimi zachwyceni – ze względu na roomscale i kontrolery ruchowe, których tak bardzo brakuje w Oculusie.
        Holopoint, Gallery Call of the Starseed, The Lab (a w nim np. Cortex), Audioshield, Space Pirate Trainer, Vanishing Realms, Budgrt Cuts, Unseed Diplomacy, The Brookhaven Experiment – pograj w te gry i daj znać czy lepsze doświadczenie niż na Oculusie 🙂

        Ukryj odpowiedzi()
        • Henrar
          18:10 12.05.2016
          Henrar

          No fajnie, ale roomscale to totalnie nie jest rzecz skierowana do masowego odbiorcy, bo wymaga odpowiedniej wiedzy przy setupie i całkiem sporej ilości miejsca. To właśnie GearVR ma największe szanse na bycie masowymi goglami VR a nie HTC (pomijam też kwestię ceny i wymóg posiadania odpowiedniego PCta w przypadku Tajwańczyków).

          Ukryj odpowiedzi()
          • Simplex
            18:52 12.05.2016
            Simplex

            No fajnie, zgadzam się, ale ja to pisałem w odniesieniu do: „Gry robione specjalnie z myślą o goglach VR są w najlepszym przypadku przeciętne i wyróżnia je tylko to, że mogę sobie pomachać głową.”

            Skoro te gry są „w najlepszym wypadku przeciętne”, to jakim cudem 2 z nich otrzymały na Polygamii ocenę „Warto!”? (Chrono’s i Lucky’s Tale). To w koncu warto, czy nie warto, bo są w najlepszym wypadku przeciętne?

      • 23:18 12.05.2016
        Belford

        Ale ja nie zarzuciłem Tobie, że uważasz VR za coś złego, po prostu odniosłem wrażenie, że mocno bagatelizujesz temat VR i nie odbierasz tej technologii za coś przełomowego. Powinieneś trochę czytelniej precyzować swój punkt widzenia.

        Wątpisz, że gogle napędzają sprzedaż S7, a ja twierdzę inaczej, bo jak już wspomniałem, sam byłbym zainteresowany S7 również ze względu na Gear VR. Może nie jest to główny koń sprzedaży, bo jak wspomniałeś S’ki faktycznie zawsze się fajnie sprzedawały, ale z całą pewnością gogle mają mniejszy lub większy wpływ na przyciągnięcie klientów. Ja na chwilę obecną nie kupuję żadnych gogli, bo czekam na ich kolejne ulepszone wersje. I to jest kolejny powód, dla którego sięgnąłbym po S7 (gdybym miał kaprys zakupu lepszego smartfona), bo przy okazji już teraz miałbym gogle w gratisie, dzięki którym sprawdziłbym VR w akcji (choć oczywiście w okrojonej formie, bo Gear VR to nie Oculus).
        Teza typu „gdyby Gear VR się sprzedawał to Samsung nie dodawałby go za darmo” jest totalnie chybiona. Cały VR to wciąż nowinka, więc każdy producent gogli robi wszystko, aby jak najbardziej spopularyzować zarówno VR jak i swój konkretny produkt. Bo kto pierwszy ten lepszy. Jeśli aktualne modele się sprawdzą, to za jakiś czas wypłynie cała masa producentów gogli, ale to właśnie ci pierwsi będą w posiadaniu kolejnych, ulepszonych wersji oraz co ważne – znanej i zaufanej marki, prekursora. A przy okazji Samsung takim ruchem mocno łączy Gear VR ze swoimi smartfonami, klienci Samsungów po prostu będą kojarzyli Gear VR z S’kami – skoro VR na smartfony, to Gear VR. A taka „kotwica” w połączeniu z super sprzedającymi się smartfonami Samsunga tworzy niezłe plany biznesowe na przyszłość. Samsung ma jaja i ryzykuje dodając za darmo gogle, bo jeśli VR na smartfonach się nie sprawdzi, to poniosą duże straty. Ale jeśli się sprawdzi, to w przyszłości prawdopodobnie będą pili szampana.

  5. 17:52 12.05.2016
    Renive

    Przeciętny to jest postęp w komórkach. Od dawna nie ma już żadnego powodu, by kupować lepsze sprzęty. Wcale bym się nie zdziwił, jeśli głównym powodem sprzedaży S7 jest właśnie Gear. Męczący jest już ten sceptycyzm. Zakładać na głowę i grać, bo jest już parę interesujących tytułów, a przyszłość może wyglądać tylko lepiej.

    Ukryj odpowiedzi()
    • 18:11 12.05.2016
      Dante7PL

      Jako posiadacz S7+GearVR napiszę, że jeśli chodzi o mnie to masz rację. Chciałem S7 ale miałem kupić później jak stanieje a zamówiłem przedpremierowo właśnie przez gogle:).

    • 01:06 14.05.2016
      ammarmar

      Etam. S7 kupili ludzie, którzy chcieli kupić S6 ale zawiedli się tym, jak badziewny był ten telefon. W porównaniu do poprzednika stracił wodoodporność, możliwość rozszerzenia pamięci kartą MicroSD itd. S7 naprawił te wady i dlatego tak dobrze się sprzedaje.

      A obecny pomysł na VR to typowy „flavor of the season”, marketingowy bullshit, kolejny nieudany, drogi, niewygodny w użyciu i w gruncie rzeczy nikomu niepotrzebny gadżet, który zniknie, jak obecnie znika 3D z telewizorów. Żal mi ludzi, którzy to kupią, bo ich sprzęt będzie zbierał kurz w kącie.

Najczęściej czytane

01

Najciekawsze promocje na weekend: Nowe gry w PlayStation Summer Sale, wszystko od Telltale i Rebellion za półdarmo, a także taniutka Zelda na Wii U

02

Najciekawsze promocje na weekend: Końcówka PlayStation Summer Sale, wyprzedaż powystawowych gier na PS4 i Xbox One S za 899 zł

03

Naukowcy dowiedli, że granie w FPS-y może prowadzić do zmian w mózgu

04

Hellblade: Senua’s Sacrifice – recenzja. W tym szaleństwie jest metoda

05

Uncharted: Zaginione Dziedzictwo – recenzja. Faktycznie zaginęło

06

Outcast, czyli najlepsza gra na świecie

07

Mroczna Wieża – recenzja filmu. Ani chwili dumy w Świecie Pośrednim

08

Sudden Strike 4 – recenzja. Wreszcie konsolowy RTS, od którego nie bolą zęby

09

Powstał serial komediowy o e-sporcie. W rolach głównych: dwóch youtuberów

10

Observer – recenzja. V Rzeczpospolita Cyberpunkowa

Popularne Gry