Zmien skórke
Logo Polygamii

Nioh czy Nier? Niech mnie, sam nie wiem, a obie wyjdą w pierwszym kwartale 2017 roku

Nowe trailery, nowe daty premiery, stare dylematy.

Zapowiedź kontynuacji Nier, Nier: Automata, to jedno z większych branżowych zaskoczeń. Porównywalne chyba tylko z faktem istnienia Knack 2. Ale też nie do końca, bo o ile Knack po prostu nikogo kto może legalnie kupić alkohol nie obchodził, tak Nier budził skrajnie negatywne odczucia. Przed premierą intrygował (pamiętacie zamieszanie z dwoma bohaterami, na zachodni i wschodni rynek po jednym?), tuż po niej spotkał się z miażdżącą krytyką. Pozwolę tu sobie zacytować Aleksandra Borszowskiego z Jawnych Snów.

Dlaczego „Nier” jest wyjątkowy? W końcu nie ma w nim niczego, czego branżowe media by nie skrytykowały. Nasz rodzimy Neo Plus w swojej recenzji określił go „grą dla nikogo”. Holenderski XGN stwierdził bez ogródek, że „brak mu krzty oryginalności”. 1UP.com określił mechanikę gry „prymitywną”, a Gamespot przyznał jej specjalne odznaczenie za kiepską fabułę. Co drugi recenzent zżymał się na słabą grafikę, a muzykę słynny Ben „Yahtzee” Croshaw określił jako coś, co będzie mu przygrywało w jego osobistym piekle.

Dlaczego Nier jest więc wyjątkowy? O tym Aleksander pisze w swoim długim tekście, polecam zarówno lekturę wpisu na Jawnych Snach jak i zamieszczonych pod nim komentarzy. Budzący skrajne emocje Nier dostanie więc kontynuację. Wstępnie planowana na ten rok, pojawi się jednak 10 marca. Póki co mowa jest tylko o PS4.

O grze w kwietniu rozpisał się Patryk. Po zapoznaniu się z przedpremierowymi materiałami stwierdził, że Nier: Automata może okazać się nietuzinkowym slasherem o androidach. Wkrótce przekonamy się, czy miał rację. Jeszcze przed premierą dostępne ma być demo. Jest to o tyle ważne, że stojące za developmentem PlatinumGames po serii wzlotów zaliczyło ostatnio kilka upadków, dobrze więc przed premią sprawdzić grę w akcji. Sam fakt, że demo będzie, sugeruje jednak, że twórcy raczej nie mają się czego wstydzić i po prostu chcą nas zachęcić do Niera.

Podczas PlayStation Experience 2016 pokazano też kolejne fragmenty Nioha, który zadebiutuje 9 lutego. Bliżej mu do Soulsów niż wzorującemu się DMC Nierowi. Niektórzy widzą w Niohu też „Wiedźmina z KKW”. Może coś w tym być, skoro Geralt zdobył w Japonii całkiem sporą popularność.

Czyżby Sony po komercyjnym sukcesie serii Dark Souls próbowało wypromować kolejne podobne gry? Pierwsze Soulsy (Demon’s Souls, też przecież ekskluzywne na PS3) zostały docenione dopiero po latach, trochę podobnie wygląda sytuacja z Nier. Dopiero z czasem zyskał grono fanów, sequel jest więc całkiem uzasadniony. Nioh próbuje podpiąć się pod gry From, a jest jeszcze przecież rewelacyjnie zapowiadający się i też planowany na 2017 rok Hellblade, o którym dopiero co wspominałem.

2017 to będzie zdecydowanie dobry rok dla miłośników wszelkiej maści slasherów i RPG-ów akcji. I wreszcie będzie to pierwszy rok, w którym PS4 dostanie więcej niż 2-3 porządne konsolowe exclusive’y. Oprócz wyżej wymienionych slasherów będzie przecież jest Horizon: Zero Dawn, najprawdopodobniej też nowy God of War, Days Gone, Spider-Man, Detroit: Become Human, spin-off Uncharted, Marvel vs. Capcom: Infinite. Może i doczekamy się Dreams od twórców LittleBigPlanet? O szeregu remasterów już nie wspominając. Czyżby po wypchnięciu na rynek PS4 Slim, PlayStation VR i PS4 Pro Sony w końcu wzięło się za gry? Nie mam nic przeciwko.

Paweł Olszewski

Więcej na temat:

  1. Sasilton
    14:09 04.12.2016
    Sasilton

    Szkoda że NieR nie wyjdzie już na PC po przejęciu SONY tego tytułu.

    Ukryj odpowiedzi()
  2. rhbk
    00:21 05.12.2016
    rhbk

    NieR – na pierwszy (i drugi… i kilka kolejnych…) rzut oka gra kalibru 6/10, ale nie żałuję żadnej z kilkudziesięciu godzin, jakie z nią spędziłem. Automata zdecydowanie znajdzie się więc na mojej liście zakupów w przyszłym roku.