Zmien skórke
Logo Polygamii

Nintendo chce więcej hitów z Wii U na Switchu, tylko boi się "zwykłych" portów

Troskliwi tacy, patrzcie ich. W niektórych przypadkach na pewno przeszkadza też brak drugiego ekranu.

Gdy na polskim rynku ukazał się Switch i należało w jakiś sposób pożegnać ciążące Nintendo Wii U, spłodziłem tekst okolicznościowy. Analizowałem tam, jak sporą porażką była poprzednia konsola (która mniejszą firmę zdmuchnęłaby z powierzchni ziemi) i które pozycje NIE DOCZEKAJĄ SIĘ żadnego remastera. „Myślicie, że Nintendo nie pójdzie za ciosem, nie odświeży jakoś Super Smash Bros. lub 3D World (grudniowa premiera Super Mario Odyssey to perfekcyjna okazja)? Mario Maker oraz włóczkowy Yoshi już zostały ewakuowane na 3DS-a. Następnych „kotletowych” zapowiedzi po prostu trzeba się spodziewać” – napisałem wtedy. I stanowiska nie zmieniłem przez te kilka miesięcy. Dziś dostaję potwierdzenie.

W rozmowie z IGN-em wiecznie gotowy Reggie przyznał, że Mario Kart 8 Deluxe, Lego City Undercover oraz Pokkem Tournament DX nie wyczerpują planów firmy na ratowanie perełek z konsoli, której prawie nikt nie kupił. Ale firma zastanawia się, jak to zrobić. Oddaję głos olbrzymowi:

Z jednej strony nasze zespoły bardzo chciałyby pokazać swoje dzieła szerszej publiczności, a na pewno w krótkim czasie baza użytkowników Switcha będzie większa niż baza użytkowników Wii U. Czyli rzeczywiście jest taka okazja. Ale dyskusję napędza też pytanie „Czy będzie w tym coś więcej?”. Jako przykład weźmy Mario Kart 8 Deluxe. To musiała być definitywna wersja tej produkcji, żeby konsumenci byli tak zainteresowani, jak są. Pokken Tournament DX musiał mieć więcej bohaterów, to było istotne dla nas. Jesteśmy niechętni wobec czystych portów. Chcemy dać nasze starsze gry większej liczbie graczy, ale chcemy mieć też pewność, że będzie w nich też coś nowego dla wiernych fanów.

Wpiszcie tutaj swoją ulubioną serię. Jak możemy zrobić z nią coś świeżego? Spójrzcie na Metroid: Samus Returns, to nie jest zwykły remake. Dodajemy więcej, dodajemy elementy, których nie było wcześniej w Metroidzie. To nasza ideologia. A zatem jeżeli któryś z naszych zespół ma konkretny pomysł, żeby tak wyszło – dopiero wtedy dajemy mu zielone światło.

Prawda. Ale tak na 90%. O ile Samus Returns albo opisywane już dziś przeze mnie Mario & Luigi: Superstar Saga to rzeczywiście bogatsze propozycje, tak Lego City Undercover lub Mario Kart 8 Deluxe zaklasyfikowałbym raczej jako odrobinę bardziej leniwe remastery. Choć rzeczywiście, w Mario Kart mamy nowych bohaterów, system dwóch dopałek i dużo lepszy tryb Battle. Czyli punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja uwielbiam w Mario Karcie się ścigać, kupiłem DLC-eki do „ósemki”, ograłem je wzdłuż i wszerz – dla mnie Deluxe jest tylko okazją do dalszego miażdżenia znajomych. Świeżości jednak nie czuję.

Sposób myślenia Nintendo jest zresztą trochę zgubny. Bo gracze chcą Bayonetty 2, nawet gdyby była portem 1:1. Jedna z najlepiej ocenianych gier swojej generacji i miałaby pozostać na zapomnianej platformie, bo nie dostałaby bogatszego remastera? Dajcie spokój.

Istnieje jeszcze druga kwestia, której Reggie nie poruszył. Padlet. Nie jestem pewny, czy niektóre pozycje na wyłączność można by jakkolwiek ewakuować z Wii U. Ewentualną ich listę popełniłem w tekście pożegnalnym (choć dziś, gdy wiem, że Retro Studios nie pracuje nad czwartym Metroid Prime, odświeżenie Donkey Kong Country nie wydaje mi się już tak „niemożliwe”). Ta konsola miała gry, które potrzebowały dwóch ekranów. Przykład? Star Fox Zero. Zwykły remaster jest w tym przypadku niemożliwy. A skoro należało by całość zacząć od podstaw, lepiej przeznaczyć te środki na coś nowszego (i lepszego).

Możemy w każdym razie być pewni, że to nie koniec. Nintendo wyczuło potencjał odgrzewania. Nic w tym złego. Żadna firma nie ma tak bogatej historii co oni. Niech odgrzewają. Dopóki, jak teraz, ładnie przeplatają to nowymi tytułami, nikomu nie dzieje się krzywda.

Adam Piechota

  1. 14:52 16.06.2017
    tomqz

    Jedno co warto podkreślić, ani Lego City Underground ani Bayonetta 2 nie należą do IP Nintendo, a cytowany tekst mówi stricte o grach należących do N. Dlatego Lego City nie tylko poszło na Switcha, ale i na inne platformy. Myślę, że Bayonetta 2 to tylko kwestia czasu i chęci Studia.

    Ukryj odpowiedzi()
  2. 17:23 16.06.2017
    Eerion

    Jako osobę, która ominęła WiiU bardzo mi się to podoba.
    Pod warunkeim – jak Adam w artykule zastrzegł – że jest to przeplatane gęsto nowymi tytułami

  3. Simplex
    16:02 18.06.2017
    Simplex

    „Istnieje jeszcze druga kwestia, której Reggie nie poruszył. Padlet. Nie jestem pewny, czy niektóre pozycje na wyłączność można by jakkolwiek ewakuować z Wii U. ”

    To by miało szanse działać, gdyby switcha dało się podłączyć do TV w taki sposob, że dałoby się go trzymać jednocześnie w dłoniach, a na ekranie konsoli i ekranie TV byłyby wyświetlane inne obrazy. Czyli zapewne nie ma szans.

  4. Simplex
    16:07 18.06.2017
    Simplex

    Jak nintendo nie wypuści remasterów, to zrobią to za nich gracze i developerzy – zresztą już robią. Parcie na granie w gry nintendo na sprzęcie który nie jest przestarzały w momencie premiery jest tak duże, że Wii ma świetny emulator Dolphin, a WiiU ma cemu. Jeszcze parę lat i w większość gier z WiiU bedzie można grać na PC w 4K60.
    Zresztą już teraz można zobaczyć jak wygląda Mario Kart 8 w 4K:
    https://www.youtube.com/watch?v=7kzZxF-upm4

    Albo Donkey Kong Returns (z Wii): https://www.youtube.com/watch?v=ozmcvogJrvM