Zmien skórke
Logo Polygamii

Nie wierzcie w Cupheada na iOS-a

Gra niby jest w Apple Store, ale to zwykłe oszustwo.

Na iOS-ie pojawił się Cuphead. Zanim jednak klaśniecie radośnie i pobiegniecie na Apple Store rzucić pięcioma dolcami w ekran, musicie wiedzieć, że gra jest zwykłym oszustwem.

Mało tego, w tym wypadku nie chodzi nawet o to, że nazywa się tak naprawdę Cuphand i wygląda jak kupa. Nie, mamy do czynienia z poprawnie zapisanym tytułem, a zakładkę aplikacji zdobią screeny z Cupheada z dodanym interfejsem sugerującym sterowanie panelem dotykowym. Nawet nazwa studia – StudioMDHR – się zgadza. I dopiero gdy kupimy grę, to zobaczymy, że StudioMDHR to jednak StudioMDHR Entertainment Inc. Z kolei link do supportu przekierowuje na studiomdhrgames.com, a nie studiomdhr.com.

Ostateczne rozczarowanie to sama gra. Owszem, jest to Cuphead, ale w jakiejś bardzo, bardzo źle przeportowanej, wadliwej wersji. Gra jednak się włącza i niezdarnie pozwala poruszać się za pomocą panelu dotykowego, co wystarczyło, by niektórzy uwierzyli, że Cuphead naprawdę wyszedł w takim stanie na iOS-a.

Oszustwo potwierdza sam Ryan Moldenhauer, reżyser Cupheada. Jak napisał do The Verge:

Oszustwo jak cholera. Pracujemy nad tym, żeby to zdjąć

Bo póki co, w momencie pisania tego wpisu, trędowatego Cupheada wciąż można zdobyć na Apple Store. Jego obecność jest zresztą dowodem na to, że coś przy certyfikacji poszło bardzo nie tak. Gry mobilne od dawna cierpią na zalew tanich podróbek podszywających się pod hiciory, ale to, co anonimowy oszust – podpisujący się jako Walter Gregor – zrobił z Cupheadem, to nowy poziom perfidii. A to podobno nie pierwsze jego rodeo i numeru z fałszywym portem próbował już choćby ze Spintires.

Patryk Fijałkowski

Więcej na temat: