Zmien skórke
Logo Polygamii

Mike Pondsmith: Zarobiliśmy znacznie więcej od Sapkowskiego

Mike Pondsmith (fot. Masos87 / CC)
Autor papierowego Cyberpunka o grze na jego podstawie, współpracy z CD Projektem i twórcach z Europy Wschodniej.

Brytyjski Eurogamer opublikował dziś potężny i bardzo dobry materiał, przygotowany na podstawie rozmowy z Mike’em Pondsmithem na hiszpańskiej konferencji Gamelab. Autor papierowego Cyberpunka 2020 opowiada w nim o początkach swojej kariery, tym jak zainteresował się projektowaniem gier i swoim doświadczeniu w branży elektronicznej rozrywki.

Nas oczywiście najbardziej interesuje to, co mówi o najnowszym projekcie, w którym bierze udział – grze Cyberpunk 2077, przygotowywanej przez CDP Red. Jak tłumaczy, podejść do komputerowej adaptacji jego świata było już bardzo wiele. Większość z nich rozpadała się jednak już na etapie negocjacji szczegółów umowy, gdy okazywało się, że potencjalny wydawca chce za dużo zmieniać w realiach Cyberpunka. Nie sądził on, że z Polakami będzie inaczej.

Byłem w wielu krajach zza żelaznej kurtyny i pracowałem w tamtejszych zespołach developerskich, myślałem więc, że CDPR to grupka facetów zamkniętych w jakiejś klitce. W jednym z takich miejsc na Węgrzech tworzono wspaniałe rzeczy, ale była to dosłownie skrytka na miotły z 25 facetami ściśniętymi za przegrzewającymi się monitorami. Tego się spodziewałem.

Stwierdził Pondsmith. Kiedy jednak przyleciał do Polski, zobaczył warunki, w jakich pracują programiści CD Projektu, stworzone już przez nich narzędzia i technologie, jego podejście zaczęło się zmieniać. Przede wszystkim jednak do nawiązania współpracy przekonała go znajomość tematu, jaką wykazali się przedstawiciele polskiego studia.

Okazało się, że wiedzą o papierowym Cyberpunku więcej niż ktokolwiek, z kim Pondsmith rozmawiał wcześniej. Pamiętali związane z tą grą rzeczy, o których sam twórca zdążył już zapomnieć. Widać było, że dorastali wraz z Cyberpunkiem i stanowił on ważny element ich życia. Ostatecznie decyzję pomogły mu podjąć słowa jednego z pracowników studia.

Mieliśmy komunizm i mieliśmy Cyberpunka.

Miał powiedzieć niewymieniony z imienia przedstawiciel CD Projekt Red. Pondsmith, który pamiętał, jak przy okazji pierwszego tłumaczenia jego gry na język polski nie wierzył, że ktokolwiek ją w naszym kraju kupi, pomyślał wtedy: „to musi być jedna z tych sześciu osób, które to zrobiły”. I postanowił podpisać umowę z polskim developerem.

Cyberpunk 2077

Jej szczegóły dogrywano przez kolejne sześć miesięcy. Mike Pondsmith wcześniej współpracował przy tworzeniu gier z Microsoftem, miał więc na tyle dużo doświadczenia, by nie wpakować się w jakiś zły dla siebie interes. No i był już rok 2012, CD Projekt miał na koncie dobrze przyjętego Wiedźmina 2, a potencjał polskiego studia można było ocenić dużo lepiej niż w początkach jego działania.

Dość powiedzieć, że zarobiliśmy na tej umowie znacznie więcej pieniędzy niż Sapkowski. Nie chcę jeszcze przechodzić na emeryturę, ale mógłbym.

Mówi Pondsmith. A nie chce, bo cieszy go współpraca z polskim studiem i dalsze rozwijanie jego gry w ciągłym kontakcie z CD Projektem Red. Jest on konieczny, ponieważ decyzje podejmowane przez twórcę mogą wpłynąć na kształt świata z gry komputerowej.

Kiedy po raz pierwszy zapowiadano Cyberpunka 2077, można było odnieść wrażenie, że zmiana daty z 2020 na bardziej futurystyczną wynika tylko i wyłącznie z tego, że rok 2020 jest zbyt nieodległy. Ale nie jest to do końca prawda. Powód jest taki, że Pondsmith i CDP podzielili się w ten sposób prawami do świata Cyberpunka. Oryginalny twórca wciąż rządzi wszystkim, co wydarzy się w nim do roku 2077. Jego dalsze dzieje są zaś w całości własnością CD Projektu, na zawsze i bezwarunkowo.

Okładka papierowego Cyberpunka 2020

Dla przykładu: parę tygodni temu przeglądałem aktualny scenariusz i myślę sobie: „to jest świetne, to jest świetne, a – przy okazji – ten człowiek jest już martwy”. Cały czas musimy wymieniać się takimi informacjami, pracujemy bardzo ciężko nad zachowaniem chronologii i następstwa wydarzeń. Chcemy, by ludzie mieli poczucie, że jest to spójne uniwersum.

Wspomina Pondsmith. Cyberpunk 2077 nie będzie więc nową realizacją wizji oryginalnego twórcy, a jej kontynuacją. Również dlatego, że Pondsmith stara się jak może, by angażować się w projekt Polaków. Nie traktuje go jako jedynie źródła zarobku. Wydaje się być również zadowolony z dotychczasowych postępów CD Projektu.

Widzieliśmy trochę rozgrywki, kiedy byłem tu ostatnim razem, i stwierdziłem: „tak, wygląda na to, że uczestniczę w naprawdę dobrej grze Cyberpunka; jestem w trakcie kampanii, którą sam bym zaprojektował. To naprawdę efektowne. I mówimy: „tak, tak, tak – mówiliście nam, że to jest dobre – ale to jest naprawdę świetne”.

Dominik Gąska

Więcej na temat:

  1. yesman
    20:51 12.07.2017
    yesman

    zacieram rączki, mam nadzieje, ze przed 2020 to wyjdzie

  2. Simplex
    23:14 12.07.2017
    Simplex

    „Cyberunka 2077” – chochlik zeżarł literkę

    Ukryj odpowiedzi()
  3. 23:28 12.07.2017
    szemrany

    dajcie sobie spokój z tym Cyberpunkiem – weźcie się za Wiedźmina 4! Sapkowski dawno opłacony, a Pondsmith widzę, nie dał się nabrać 🙂

Najczęściej czytane

01

To – recenzja. Najcieplejszy horror świata

02

„Cze, cr? Sellnąłem rękawice, bo wczoraj miałem słaby drop”. Zeszyt ćwiczeń z języka polskiego mocno zaskakuje

03

TOP 10 najciekawszych, darmowych i pozbawionych mikropłatności gier [wideo]

04

„Wojny konsolowe” – recenzja. Po prostu lektura obowiązkowa

05

Karty nie zostały jeszcze rozdane – Hearthstone, The Elder Scrolls: Legends i Gwint to nie wszystko

06

Najciekawsze promocje na weekend: Tanie GTA V w cyfrze, Battlefront z dodatkami za grosze i darmowe gry

07

Najciekawsze promocje na weekend: gry za dwie dychy w PS Store, Sega i Capcom na Xboksie i kupa pecetowej radości

08

Twórca Firewatch chce zbanować PewDiePie’a. Za to Malezja zbanowała Steama

09

Twórca nowego God of Wara porównuje go do Fify

10

Najlepsze gry na 6/10 [Klub Dyskusyjny]

Popularne Gry