Zmien skórke
Logo Polygamii
Wróć do profilu użytkownika Bartosz Stodolny
  1. Bartosz Stodolny
    12:05 21.02.2018
    Bartosz Stodolny

    On się wyświetla wtedy, kiedy recenzja ma śródtytuły. Te z kolei to już indywidualna kwestia autora. Ja na przykład w krótszych tekstach ich raczej nie stosuję.

  2. Bartosz Stodolny
    08:54 20.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Komunikat można napisać w neutralnym tonie: Sniper się sprzedał. Szacowane przychody to 100 mln zł. Postanowiliśmy przeprowadzić restrukturyzację, by lepiej radzić sobie z nowymi wyzwaniami, które stoją przed spółką.

    Tymczasem Tymiński – wybacz brzydkie słowo – pieprzy o przyjaciołach i pozwoleniu im odejść, podczas gdy zwyczajnie (choć plotki chodzą takie, że było to dość niezwyczajne) ich zwolnił. To się oczywiście zdarza i są to normalne praktyki w każdej, nie tylko gamedevowej, firmie, ale litości. Nazywajmy rzeczy po imieniu, a jak nie potrafimy, to milczmy.

    Dalej mowa o zrobieniu gry AAA. Nie wiem, w którym momencie SGW 3 był grą AAA. Chyba tylko na premierę, kiedy kosztował tyle co inne „hity” dużych wydawców. Taki z niego AAA, że już miesiąc czy dwa po premierze można było go kupić w biedronkowym koszu za równowartość paru kajzerek. I znowu – można było po prostu powiedzieć, że zrobiliśmy grę, że to najlepszy i najbardziej rozbudowany Sniper w historii serii, że to nasza największa gra, jaką kiedykolwiek zrobiliśmy i że, mimo chłodnego przyjęcia, sprzedała się na tyle dobrze, że możemy dalej funkcjonować. A że lepiej czujemy się w mniejszych projektach, to nowa strategia zakłada odejście od dotychczasowej formuły, zmniejszenie liczebności zespołu, większy nacisk na outsourcing i tak dalej, i tak dalej. Zobacz, że nikt nie ma problemu z pierwszą częścią komunikatu, gdzie mowa o sprzedaży.

    I z tego śmieję się ja oraz większość branży, nie tylko po stronie mediów. Tymiński bierze kupkę łajna, owija ją w czerwoną folijkę i usilnie próbuje wmówić, że to czekoladka Lindt. A jak ktoś mu wytyka, że to dalej łajno, to albo spisek mediów, albo wina cukierników.

  3. Bartosz Stodolny
    11:07 14.02.2018
    Bartosz Stodolny

    SILENT HUNTER!

  4. Bartosz Stodolny
    13:01 13.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Ja odpadłem po jakichś 15 godzinach, kiedy fakt bycia open worldem zaczął doskwierać.

  5. Bartosz Stodolny
    21:25 12.02.2018
    Bartosz Stodolny

    No niech będzie, że wtedy nawet VR mi nie będzie przeszkadzał, bo jednak spiseg i Poly jest anty 😉

    A już poważniej, to jeśli faktycznie będą to porządne, dopracowane i duże gry VR-owe, a nie doświadczenia czy mniej lub bardziej udane porty, to ja jestem w 100% na tak.

  6. Bartosz Stodolny
    21:04 12.02.2018
    Bartosz Stodolny

    To ja poczekam, aż powiedzą co to za gry i dopiero potem zweryfikuję swoje słowa.

  7. Bartosz Stodolny
    16:21 12.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Nie mogliśmy dłużej czekać. Ale spokojnie, już w okolicach piątku przeczytacie dłuższy tekst od Asi.

  8. Bartosz Stodolny
    14:29 12.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Asia przywitała się tutaj. Co do screenów, to faktycznie WordPress nam je z automatu zmniejszył. Zaraz podmienię, natomiast jest też link do Art Station, gdzie jest ich więcej.

  9. Bartosz Stodolny
    12:35 10.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Dodane. Dzięki.

  10. Bartosz Stodolny
    12:14 09.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Po świętach 🙂

    A poważnie – przekazuję komu trzeba i mam nadzieję, że szybko wszystko wróci do normy.

  11. Bartosz Stodolny
    09:15 08.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Oczywiście, że nie ma. Podobnie jak nie ma AC Black Flag i Piratów Sida Meyera. Po co dawać do zestawienia gry, które pojawiają się przy każdej takiej okazji? Woleliśmy zwrócić uwagę na inne tytuły.

  12. Bartosz Stodolny
    09:14 08.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Black Flag i Piraci są wszędzie. Podobnie jak Monkey Island. Mimo wszystko chcieliśmy zwrócić waszą uwagę na inne, czasem mniej znane produkcje.

  13. Bartosz Stodolny
    21:09 05.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Wrzucasz na black market stacji/megashipa.

  14. Bartosz Stodolny
    20:47 01.02.2018
    Bartosz Stodolny

    „Po kilkudziesięciu godzinach na dwóch platformach stwierdziłem, że nie bardzo.”

    Ale kilkadziesiąt godzin grałeś, więc chyba jednak dobre 🙂 A poważnie, to w pełni rozumiem, bo mam tak samo ze Skyrimem. To jest dla mnie niesamowicie płytka gra i największe oszustwo otwartych światów w grach wideo, ale… ale 90 godzin po tych kryptach biegałem.

  15. Bartosz Stodolny
    20:44 01.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Ta reklama na urządzeniach mobilnych to ciekawa sprawa. Też często przeglądam Poly z telefonu (na obu systemach) i nigdy takie coś mi nie wyskakiwało. Ale sprawdzę, jak to wygląda po naszej stronie.

  16. Bartosz Stodolny
    17:14 01.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Not gonna happen. Ale będziemy robić je tak, żeby prezentowały jak najlepszy poziom. No i cały czas skupiamy się na pisaniu, więc spokojnie – na pewno nie zalejemy strony samym wideo.

  17. Bartosz Stodolny
    17:12 01.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Ja mam 34 lata i zupełnie nie ogarniam Snapchata, a na YT też mam kilku swoich ulubionych twórców, do których regularnie zaglądam. I tak jak pisałem – Polygamię nadal przede wszystkim czytamy, nie oglądamy. Fakt, że z czasem będzie pojawiało się więcej materiałów wideo nie oznacza, że nagle zupełnie zrezygnujemy z pisania tekstów. Te będą się pojawiały i nadal będą trzymały nasz poziom.

  18. Bartosz Stodolny
    17:09 01.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Dzięki! Wcale nie czuję na sobie tych wszystkich internetowych oczu 😉

    Na drobne rozmieniać się nie zamierzamy. Nadal chcemy wam serwować wartościowe treści, tak że nie masz się co obawiać, że nagle strona zostanie zalana nic niewartymi materiałami. Odnośnie wideo, to nam marzy się dokładnie coś takiego, choć jeszcze wiele rzeczy trzeba dograć w tej kwestii.

  19. Bartosz Stodolny
    17:07 01.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Rozumiem, ale z dokładnie tych samych powodów czytelnicy na niego narzekali.

  20. Bartosz Stodolny
    17:07 01.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Dzięki! Jeśli chodzi o współpracę z Pixelem, to już jakiś czas temu została ona wstrzymana. Ale nigdy nie mów nigdy.

  21. Bartosz Stodolny
    17:06 01.02.2018
    Bartosz Stodolny

    Dzięki za ciepłe słowa. Zarówno pod moim, jak i Polygamii adresem. Rezygnacja z Rozchodniaczka była trudną decyzją, bo wszyscy zdążyliśmy się do niego przyzwyczaić, ale tak postanowiłem. Za to Ścinki lubię i z tego co wiem, wiele osób myśli podobnie. Poza tym ich weekendowa forma nie jest zbyt inwazyjna.

    Na czytanie mam mało czasu, więc wolę wtedy siąść z książką niż czasopismem, choć zdarzało mi się okazjonalnie przeczytać Gamer.maga, jak jeszcze wychodził. Od czasu do czasu przejrzę też Pixela, a PSX Extreme… cóż, ja jestem PC Master Race 😉

  22. Bartosz Stodolny
    21:06 31.01.2018
    Bartosz Stodolny

    Dzięki. Jeśli chodzi o licznik odwiedzin, to… powiem szczerze, że nie wiem. Ale sprawdzę 🙂

  23. Bartosz Stodolny
    17:17 31.01.2018
    Bartosz Stodolny

    Docelowo wybór map ma się pojawić, ale nie ma konkretnej informacji, kiedy to nastąpi. PUBG-owi w ogóle przydałoby się więcej opcji dotyczących wyboru rozgrywki.

  24. Bartosz Stodolny
    19:25 30.01.2018
    Bartosz Stodolny

    Dzięki! Może zabrzmi to głupio, ale takie słowa w komentarzach powodują, że chce się robić więcej fajnych rzeczy.

  25. Bartosz Stodolny
    22:18 29.01.2018
    Bartosz Stodolny

    Że nic. Błąd w Matriksie. Truteń Adam został już skierowany na rekonfigurację połączeń neuronowych.

  26. Bartosz Stodolny
    18:34 29.01.2018
    Bartosz Stodolny

    Crossplay działa już w tej becie i w sumie… dobrze działa 🙂

  27. Bartosz Stodolny
    16:07 29.01.2018
    Bartosz Stodolny

    YARRRRRRRRR! Shiver my timbers, matey!

  28. Bartosz Stodolny
    13:35 25.01.2018
    Bartosz Stodolny

    24.01 – 6 newsów + Rozchodniaczek
    23.01 – 5 newsów + Rozchodniaczek
    22.01 – 5 newsów + recenzja + Rozchodniaczek

    Dziś – 2 newsy + recenzja już na stronie. W naszym Trello widzę kolejne dwa newsy w trakcie + tekst Adama o Monster Hunter, a do tego będzie jeszcze rozchodniaczek i Dominik, który zaczyna po 17. Gdzie te „trzy newsy na dzień”?

    Jasne, ostatnio jest trochę mniej tekstów na stronie, ale raz, że styczeń to właśnie taki okres, a dwa – my nigdy nie zalewaliśmy strony dziesiątkami ćwierćtekstów w stylu „Hej, ktoś wypuszcza coś! Mamy zwiastun!”. A pamiętaj, że Warszawa i Wrocław, czyli większa część redakcji, to teraz okres zimowych urlopów.

  29. Bartosz Stodolny
    09:48 25.01.2018
    Bartosz Stodolny

    No przepraszam, ale ja po prostu nie trawię elfów w żadnej postaci. Chyba że w zupie, kiedy gram orkami 🙂

  30. Bartosz Stodolny
    14:19 11.01.2018
    Bartosz Stodolny

    Żeby było jasne – w recenzjach zawsze jest metryczka, w której znajdziesz między innymi platformy. Faktycznie czasem zdarza się, że nie dopisujemy ich w zapowiedziach, ale zmienimy to tak, żeby box z podstawowymi informacjami o grze był też w tego typu tekstach.

  31. Bartosz Stodolny
    13:41 11.01.2018
    Bartosz Stodolny

    Faktycznie zabrakło, miałem dopisać i zapomniałem. Błąd już naprawiony, na końcu tekstu masz kursywą platformy i przybliżoną datę premiery (oficjalnej jeszcze nie ma).

  32. Bartosz Stodolny
    10:50 05.01.2018
    Bartosz Stodolny

    To, co pisze rhbk, ale też fakt, że Roberts jak mało kto potrafi sprzedać obietnice. Po każdym nowym zwiastunie czy komunikacie ludzie wariują. Wejdź czasem na forum i zobacz, jak zaangażowana, momentami wręcz fanatycznie, jest to społeczność.

    Napisałem kiedyś tekst o stanie SC po ograniu poprzedniej Alphy i na jedynym polskim forum gry zaczęło się mieszanie z błotem i praktycznie zero argumentów. Bo miałem czelność wyrazić niezadowolenie z „dzieła” guru Robertsa.

    Inna sprawa, że space-simy to kosmiczna (intended) nisza. Mieszanka elityzmu, fanboystwa, ale też naprawdę dużo normalnych ludzi, którym brakuje więcej gier z tego gatunku. Nisza, w którą Roberts wstrzelił się idealnie, bo obiecał nam stworzenie czegoś, czego nigdy nie mieliśmy, a o czym od zawsze marzyliśmy.

    A prawda jest taka, że takiej gry zrobić się nie da. Przynajmniej nie w sposób, w jaki zabrał się za to człowiek, który ostatni raz z tworzeniem miał do czynienia 20 lat temu. Zresztą to nie tylko opinia moja, ale też ludzi, którzy przy projekcie pracowali. Bardzo fajnie na ten temat pisało kiedyś Kotaku.

    Wierzę natomiast, że kiedyś Star Citizena ujrzymy. Tylko niestety nie będzie to gra, którą nam obiecywano.

  33. Bartosz Stodolny
    12:30 04.01.2018
    Bartosz Stodolny

    Mocne słowa jak na prezesa jednej z najbardziej patologicznych organizacji sportowych w Polsce, która jest członkiem jednej z najbardziej patologicznych organizacji sportowych na świecie, promując jednocześnie jeden z najbardziej patologicznych sportów świata.

    Bo jakoś nie słyszałem, żeby kibice Virtusów wyrywali siedzenia, kiedy Pashy nie idzie w CS-a, podobnie jak nie słyszałem, żeby fani Venus Williams robili ustawki z ultrasami Karoliny Pliskovej.

    Ale w sumie czym tu się przejmować.

  34. Bartosz Stodolny
    09:59 04.01.2018
    Bartosz Stodolny

    Jeśli zapomnieliśmy, to chyba niespecjalnie świadczy o grze, co? 🙂 A tak poważnie, to takie listy są subiektywne – coś jest, czegoś innego nie ma. Nikt nie każe wam się z tym zgadzać. Ja na przykład swojego GOTY nie mam. HZD było fajne przez 15 godzin, potem zrobiło się kolejnym nudnym open worldem. W Zeldzie najpierw zachłysnąłem się otwartością, możliwością wejścia gdzie się da, genialnym gotowaniem i intuicyjną interakcją z otoczeniem. A potem stwierdziłem, że poza tym nic mnie w tej grze nie obchodzi. Pudełko z Preyem leży na Xboksie nieruszone, bo nienawidzę tej gry za to, że nie jest Preyem 2. Choć może jest świetna, ale nie jestem gotowy jej uruchomić. Ograłem naprawdę sporo gier z 2017 roku, wiele było dobrych, sporo świetnych, ale żadna z nich nie wywarła na mnie aż takiego wrażenia.

  35. Bartosz Stodolny
    17:20 03.01.2018
    Bartosz Stodolny

    105 tys. w 20-letnim aucie… szacun, taki bez krzty szydery, bo to malutko.

  36. Bartosz Stodolny
    20:42 02.01.2018
    Bartosz Stodolny

    Ale panie! Jaka szydera?! Toć to były naprawdę świetne samochody! Ja w swojej Nubirze to nawet silnik żem wymienił na taki od Nexii po tym incydencie z tłokiem (true story) i jeszcze mi służyła latami. Latami, panie! Nie to co teraz te nowe wynalazki, co to tylko jak najmniejszy silnik byle turbo i psują się zaraz po upływie gwarancji!

  37. Bartosz Stodolny
    18:58 02.01.2018
    Bartosz Stodolny

    No nie wiem, ja mam po prostu awersję do niemieckich produkcji. I nie chodzi tutaj o to, że mam problem z Niemcami jako takimi (Audi <3), po prostu charakteryzują się one takim swoistym… ciężko powiedzieć. "Posmakiem"? Po prostu oglądam coś niemieckiego, albo gram w niemiecką grę, i jakieś takie dziwne coś czuję. Nie potrafię tego opisać czy sprecyzować.

  38. Bartosz Stodolny
    18:55 02.01.2018
    Bartosz Stodolny

    W sumie to masz rację, twoja wersja brzmi zdecydowanie lepiej. Dzięki!

  39. Bartosz Stodolny
    09:39 02.01.2018
    Bartosz Stodolny

    Czyli śmiało można powiedzieć, że już samo obudzenie się jest achievementem? 😉

  40. Bartosz Stodolny
    12:07 01.01.2018
    Bartosz Stodolny

    Obudziłem się bez kaca we własnym łóżku. Liczy się?

  41. Bartosz Stodolny
    14:24 29.12.2017
    Bartosz Stodolny

    Spokojnie, jesteśmy. Tyle że Maciu z Patrykiem na zasłużonych urlopach, Dominik dzisiaj po południu wskakuje z Rozchodniaczkiem i tylko od Adama nie słyszeliśmy od tygodnia, ale rozpoczęliśmy procedurę zastanawiania się, czy się o niego nie zapytać, więc wszystko pod kontrolą.

  42. Bartosz Stodolny
    07:27 15.12.2017
    Bartosz Stodolny

    Pffff. Karp jest okropny i o! 😉

  43. Bartosz Stodolny
    13:57 04.12.2017
    Bartosz Stodolny

    Bierę dwa!

  44. Bartosz Stodolny
    18:40 01.12.2017
    Bartosz Stodolny

    Eee tam, za bardzo zajęty jest psioczeniem na Robertsa i Star Citizena 😉

  45. Bartosz Stodolny
    18:07 29.11.2017
    Bartosz Stodolny

    Okej. Oczywiście wiesz, że poza pecetem mam i Xboksa, i PS4? Nawet czasem zrecenzuję coś na którejś z nich, w miarę możliwości ogrywam exclusive’y i tak dalej. Ale prywatnie, choćby ze względu na wygodę użytkowania, zawsze wybiorę peceta.

  46. Bartosz Stodolny
    15:01 29.11.2017
    Bartosz Stodolny

    Podobnie jak głoszenie opinii bez popierających je argumentów 🙂

  47. Bartosz Stodolny
    12:27 29.11.2017
    Bartosz Stodolny

    „Bo na razie Wild West Online zapowiada się nie na Red Dead Redemption, tylko The War Z na Dzikim Zachodzie – zrzynkę żerującą na popularności tytułu, na który czekają wszyscy.”

    Fakt, mogłem jeszcze dopisać „Titov ty siusiaku!” 😉

  48. Bartosz Stodolny
    10:24 29.11.2017
    Bartosz Stodolny

    Przecież dokładnie o tym jest ten tekst. Może ton łagodniejszy, ale wydźwięk jest taki, że to przekręt i nic więcej.

  49. Bartosz Stodolny
    11:11 24.11.2017
    Bartosz Stodolny

    Dildolet to nazwa wymyślona przez Macia, która jakoś została w redakcji i z tego co wiem, nie tylko u nas. Zaginione dziewictwo to mój błąd, po prostu robiłem to do późna i jakoś z automatu napisałem. Już poprawiam, dzięki za zwrócenie uwagi.

    PS. Do gimnazjum nigdy nie chodziłem 😉

  50. Bartosz Stodolny
    10:58 23.11.2017
    Bartosz Stodolny

    Super. Serio, zero ironii. Ja też bojkotuję gry ze skrzynkami, ale niestety na każdego takiego jak my przypada stu, którzy mają to gdzieś 🙁

  51. Bartosz Stodolny
    10:56 23.11.2017
    Bartosz Stodolny

    Wiesz, jaki jest z wami, „lewą stroną”, problem? Kreujecie się na kogoś lepszego od tego „prawackiego ścierwa”, podczas gdy rozmawia się z wami dokładnie tak samo. Ilekroć ktoś zarzuca, nawet w żarcie czy rzuconym mimochodem komentarzu, problemy waszej ideologii, od razu atakujecie brakami w edukacji, wysyłacie do książek i wyzywacie od kucy/wyznawców „Krula”. Wszystko pod przykrywką „inteligentnego” sarkazmu, bo w Internecie każdy „cywilizowany” dyskutant musi ociekać sarkazmem.

    A prawda jest taka, misiu pysiu – skoro już per kochanieńki jesteśmy, że ja zarówno Korwina, jak i Zandberga uważam za totalne dno, bo choć światopoglądowo zdecydowanie bliżej mi do lewej strony, to gospodarczo jeden i drugi prawi populistyczne bzdury (oczywiście skierowane do innego odbiorcy), które nie mają szans zadziałać w tak zacofanym i stosunkowo biednym kraju, jakim jest Polska. Ale to musiałbyś się trochę wysilić i podyskutować. Może niekoniecznie tutaj, bo po co robić bałagan, ale w zakładce „autorzy” masz maila do mnie.

  52. Bartosz Stodolny
    13:12 21.11.2017
    Bartosz Stodolny

    Tak, port działa w miarę stabilnie. Te problemy z menu czy zapisywaniem gry praktycznie zostały wyeliminowane, choć przeglądając fora widzę, że ciągle się pojawiają. Spadki animacji też są zauważalne, ale mieszczą się w granicach normy. No i tak jak pisałem pod koniec recenzji – jeśli z jakiegokolwiek powodu nie chcesz/nie możesz grać na PC, to śmiało odpal wersję konsolową, bo to nadal Simsy 4. Natomiast odnośnie tego „zdeklarowanego pecetowca” – jest to fakt, z którym się nie kryję, natomiast w recenzjach staram się zachować platformowy obiektywizm. Na konsoli grałem w Ghost Recon: Wildlands, Farming Simulator 17 czy Stardew Valley i nie pisałem, że grało mi się gorzej ze względu na platformę. Choć nie oszukujmy się – „Duchy” lepiej wyglądałyby na moim pececie, a sterowanie myszką zapewniłoby większą precyzję. Jedynie w przypadku tej ostatniej wspominałem, że sterowanie padem jest momentami źle rozwiązane, ale to też dlatego, że częścią recenzji był konsolowy port.

    Simsom dostało się też dlatego, że to nie mała gra niezależna, tylko wielomilionowa franczyza należąca do jednego z największych wydawców na świecie. Nie jest to też ani pierwsza część serii w ogóle, ani tym bardziej pierwsza, która trafiła na konsole. Dlatego oczekuję po porcie więcej.

    Na koniec natomiast ciekawostka. Przez jakiś czas zastanawiałem się, czy jednak nie przemawia przeze mnie pecetowy beton, ale z Simsami na Xboksie sporo czasu spędziła też moja partnerka, która gra głównie na konsoli, a z pecetową wersją w ogóle nie miała styczności. Jej pierwsze słowa brzmiały: „Sterowanie jest tutaj fatalne”, zatem nie do końca jest tak, że PC Mustard Race się tu wywyższa 🙂

  53. Bartosz Stodolny
    08:43 21.11.2017
    Bartosz Stodolny

    Dzięki za sugestie. Dodane do notatnika i teraz będę po kolei sprawdzał. A na razie kończę „Kettering Incident” – bardzo powoli prowadzi fabułę, rozkręca się jeszcze wolniej, ale cały czas trzyma w napięciu. Polecam.

  54. Bartosz Stodolny
    19:09 17.11.2017
    Bartosz Stodolny

    Heh, zaraz i tak znajdzie się mędrzec mówiący, że hurr durr gówniaka trzeba było pilnować a teraz madka sama ma co chciała! Tak działa wolny rynek i tyle!

  55. Bartosz Stodolny
    15:15 15.11.2017
    Bartosz Stodolny

    Nie rozumiem czepiania się DLC i wycinania zawartości z gier. Przecież w Oblivionie można było tylko kupić zbroję dla konia z zerowym wpływem na grę czy jej balans.

  56. Bartosz Stodolny
    15:11 15.11.2017
    Bartosz Stodolny

    I właśnie o to chodzi. Bo kosmetyka sama w sobie faktycznie nie jest zła, o ile kupujesz konkretny strój. W obecnym modelu nigdy nie wiesz, co ci wypadnie ze skrzynki. Blizzard pokazał, że system działa i można go eksploatować. Nie ma tu znaczenia, że w overwatchowym wydaniu jest to nieszkodliwe dla samej rozgrywki. Zbroja dla konia też była nieszkodliwa, wycinanie zawartości z gier i sprzedawanie w formie DLC zaczęło się później, kiedy okazało się, że model się sprawdził.

  57. Bartosz Stodolny
    13:51 15.11.2017
    Bartosz Stodolny

    Nie czepiam się gry F2P, tylko całej sytuacji z mikrotransakcjami i skrzynkami. Czepiam się Overwatcha, bo choć faktycznie od początku daje ci wszystko poza kosmetyką, to wprowadzając element losowości mikrotransakcji, a tym są lootboxy, pokazał, że jest to świetny pomysł na czerpanie zysków z jednego produktu praktycznie w nieskończoność. Wcześniej kupowałeś grę za 60 dolców, season passa za drugie tyle i koniec.

    Teraz kupujesz grę za 60 dolców, często season passa za 60 dolców i kolejnych 100 dolców wydajesz na skrzynki, z których nawet nie wiesz, co wypadnie. Już sama losowość tego wszystkiego jest zła. Co innego kupić ten konkretny strój dla D.Vy za 2 dolary, a co innego nakupować skrzynek za 20 dolarów, bo może z którejś wypadnie pożądany kostium.

    Poza tym zobacz, że w AAA zaczęło się od „niewinnego” Overwatcha, a teraz mamy smród w Battlefroncie i skrzynki w każdej grze AAA. Bo co z tego, że Blizz chciał dobrze, skoro inni to dupki.

    TL;DR
    Patrz szerzej i dalej, a nie tylko na jeden przykład 🙂

  58. Bartosz Stodolny
    13:15 06.11.2017
    Bartosz Stodolny

    To prawda, a już tym bardziej nie wyobrażam sobie używania pada w walce w zwarciu z wieloma przeciwnikami. Analogi są po prostu za wolne i mało precyzyjne.

  59. Bartosz Stodolny
    17:05 03.11.2017
    Bartosz Stodolny

    Hej, przepraszam za tak późną odpowiedź. Pomyślimy co z tym zrobić, choć kolory kropek mogą być trudne. Mogę czasem rozbijać tak jak z cyfrą, ale nie zawsze jest aż tyle promocji na pudełka, żeby miało to sens.

  60. Bartosz Stodolny
    18:10 02.11.2017
    Bartosz Stodolny

    Hmmm… o ile nie przeklinasz, to bez problemu powinny przechodzić.

  61. Bartosz Stodolny
    17:33 02.11.2017
    Bartosz Stodolny

    To raczej w kieszeni, a właściwie na kontach bankowych 🙂 Ale w sumie racja, powszechnie wiadomo, że duży budżet z automatu oznacza dobrą i pozbawioną błędów grę 😉

  62. Bartosz Stodolny
    09:42 30.10.2017
    Bartosz Stodolny

    Nie, Wargaming. Ale co to ma do rzeczy? Kody były dla was, nie dla redakcji. My naprawdę nie dostajemy nic „ekstra” za pisanie o tych grach, a jeśli już, to artykuł jasno jest oznaczony jako sponsorowany i nawet wtedy nie polega na ślepym wychwalaniu danego produktu.

  63. Bartosz Stodolny
    20:20 19.10.2017
    Bartosz Stodolny

    My naprawdę we trzech siedzieliśmy całą noc u kumpla na poddaszu przy komputerze. Dopiero około 5 rano obudził nas krzyk jednego, że w końcu mu się udało 🙂

  64. Bartosz Stodolny
    13:56 19.10.2017
    Bartosz Stodolny

    Dzięki. Fajnie, że tekst się podobał. Może masz rację co do tego, że w końcu trafiłem na grę, w której „git gudowanie” przypadnie mi do gustu. W Soulsach zupełnie mi to nie leżało, ale może dlatego, że gra za „git gud” chowa fajny świat i ciekawą narrację. W PUBG tego nie masz, doskonalisz skilla bo chcesz, a nie bo gra tego wymaga.

  65. Bartosz Stodolny
    18:05 10.10.2017
    Bartosz Stodolny

    Aż tak niskie masz o nas mniemanie, że podejrzewasz, iż nie oznaczamy materiałów sponsorowanych? 😉

    Co do samej gry, ona nie jest idealna, co wydaje mi się zaznaczyłem w tekście, ale na pewno jest lepiej, niż było do tej pory. Zresztą przekonasz się sam jutro. Albo się nie przekonasz, jak tam będziesz chciał.

  66. Bartosz Stodolny
    19:31 06.10.2017
    Bartosz Stodolny

    Wierz mi, że jeśli kiedykolwiek będę pisał do ciebie oficjalny list albo maila, to zaimek osobowy napiszę wielką literą. Może nawet dużą literą. Ewentualnie od dużej bądź od wielkiej litery, ale z dużej litery jakoś mi niezbyt pasuje, bo choć powoli zaczyna się przyjmować (jak ponoć „przyszłem”), to jednak jest błędne. Innymi słowy, żeby łatwiej było zrozumieć: zanim zaczniesz pouczać, sprawdź czy przypadkiem sam błędów nie popełniasz 🙂

  67. Bartosz Stodolny
    17:30 06.10.2017
    Bartosz Stodolny

    Patrz, to samo miałem pisać o twoich komentarzach dotyczących Xboksa 🙂

  68. Bartosz Stodolny
    11:27 06.10.2017
    Bartosz Stodolny

    Grałem w zeszłym roku na WGW i jest bardzo przyjemna.

  69. Bartosz Stodolny
    10:08 06.10.2017
    Bartosz Stodolny

    Lubię zacząć piątek od dobrej kawy i dobrego żartu. Kawę zrobiłem ja, żart zapewniłeś ty. High five!

  70. Bartosz Stodolny
    23:09 30.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Z tego co pamiętam, Nexus był RTS-em bardziej skupionym na fabule. Deadlock to jednak gra turowa, a fabuła – choć obecna – jest zupełnie niezauważalna. Co nie zmienia faktu, że obie gry są genialne 🙂

  71. Bartosz Stodolny
    23:06 30.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Poprawione, dzięki.

  72. Bartosz Stodolny
    13:16 29.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Oj ja tu od Warhammera jestem, a nie lania się po pysku 😉 Oczywiście masz rację, już poprawione i dzięki za czujność 🙂

  73. Bartosz Stodolny
    19:13 28.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Dzięki 🙂 Serial kocham, grę polecam. Tylko mam nadzieję, że będzie rozwijana, już po napisaniu recenzji pojawiła się łatka rozwiązująca część bolączek z interfejsem, teraz czekam na DLC z kampanią Cylonów.

  74. Bartosz Stodolny
    18:28 28.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Obie formy są poprawne.

  75. Bartosz Stodolny
    14:53 27.09.2017
    Bartosz Stodolny

    > Hej, to prawie tak jak NES Classic. A ten jednak schodzi jak ciepłe bułeczki.

    Tylko że (S)NES Classic kosztuje 80 dolarów i nawet nie próbuje udawać, że jest czymś więcej niż zagrywką na nostalgii, czego oczywiście nie potępiam, bo widać ludzie tego potrzebowali. Ataribox kreuje się za to na multimedialne centrum każdego salonu, podczas gdy do zaoferowania ma naprawdę niewiele w porównaniu z konkurencją w każdym przedziale cenowym. Ale fakt, drewniany projekt wygląda super.

  76. Bartosz Stodolny
    10:19 26.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Widzę w WordPressie, że zaplanowana na 15:00 dziś 🙂

  77. Bartosz Stodolny
    14:15 22.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Utrudnione, ale nie niemożliwe, co dobitnie pokazuje sprzedaż Allegro (via tradewatch). Po frazie „steam gift” w kategorii Gry -> Komputerowe PC i samym wrześniu:

    http://polygamia.pl/wp-content/uploads/2017/09/firefox_2017-09-22_14-04-30.jpg

    W rozbiciu na dni:

    http://polygamia.pl/wp-content/uploads/2017/09/firefox_2017-09-22_14-05-15.jpg

    I konkretne tytuły:

    http://polygamia.pl/wp-content/uploads/2017/09/firefox_2017-09-22_14-05-38.jpg

    W dzień po premierze Divinity 2 (15.09) mamy spory skok. A to tylko Allegro; na Kinguinie też sprzedają giftu. To teraz wyobraź sobie, jak to będzie jeśli ceny w PL będą niższe niż te w reszcie EOG. Pamiętaj, że ci ludzie rozumują w zupełnie inny sposób. Dla nich zarobek usprawiedliwia wszelkie dziwne zachowania. Byłeś kiedyś na otwarciu Saturna? Ja miałem to nieszczęście otwierać sklep w nowo powstałym centrum handlowym, gdzie takowy się znajdował. Kolejka od 4 rano (siedzieliśmy całą dobę przed otwarciem), ochrona jak na mecz Legia – Polonia, a po otwarciu dzika walka o przecenione TV. Z ciekawości sprawdziliśmy potem na Allegro i dziwnym trafem sporo było modeli z promo w MSH i to w bardzo konkurencyjnych cenach 🙂 Innymi słowy – dla tego typu handlarzy niedogodności (stanie w kolejce i walka/słanie giftów) nie są przeszkodą, jeśli można zarobić.

  78. Bartosz Stodolny
    13:05 22.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Tak, już zaktualizowałem wpis.

  79. Bartosz Stodolny
    21:16 21.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Gwizdka była poprawiona z 30 sekund po publikacji, ale jakiś gwizdek nie zagwizdał i serwer zamulił 🙂

    Kwestię „problemu w tym, że” wyjaśniłem pod komentarzem kwadracika. Aczkolwiek zmieniłem ten nieszczęsny klucz, bo faktycznie może wprowadzać w błąd.

  80. Bartosz Stodolny
    21:13 21.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Wujek z Rosji nie, ale Janusz z Polski sprzeda Guntherowi z Niemiec, bo w obrębie EOG można słać gifty do woli, o czym zresztą mówi nam fragment w źródle:

    *PLN pricing is specific to Poland, but as always any game licenses purchased within an EEA country (either directly or as a gift) can be redeemed by any user within the EEA.

    To ta część przy gwizdce 🙂 I nawet jeśli musisz podawać od razu usera, to… w czym problem? Kupisz tak na Allegro. Kupisz na Kinguinie.

  81. Bartosz Stodolny
    12:39 19.09.2017
    Bartosz Stodolny
  82. Bartosz Stodolny
    12:35 19.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Nie no, słodkie te resoraczki. A kiedy coś dla dorosłych? 😉

  83. Bartosz Stodolny
    16:44 18.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Dokładnie. Robimy, żeby pokazać, że możemy.

  84. Bartosz Stodolny
    09:56 15.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Dlatego napisałem: „pieniądze udało się spłacić najpóźniej po premierze pierwszego Warcrafta” 🙂 Choć pewnie masz rację, że pieniądze oddał po wikingach.

  85. Bartosz Stodolny
    16:26 13.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Pół biedy z Wiedźminem. Gdyby powiedział, że nie lubi Gothica to cała Polska by mu nie wybaczyła 🙂

  86. Bartosz Stodolny
    16:52 08.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Jak za darmo, skoro płacisz nam swoim czasem?

  87. Bartosz Stodolny
    09:52 06.09.2017
    Bartosz Stodolny

    Pytanie rzeczywiście nietypowe, ale bardzo ciekawe 🙂 Krótka odpowiedź brzmi: Nie, ponieważ CMS to nie gra edukacyjna. Po nieco dłuższe wyjaśnienia zapraszam niżej:

    Jest to bardzo uproszczona „symulacja”, która niczego nie uczy, a jedynie bawi. Żeby było jasne: to nie zarzut; po prostu taka jest idea tej serii. Uproszczenie polega na tym, że zdiagnozowanie usterki wymaga albo wyjęcia części, albo wybrania odpowiedniej opcji z menu kontekstowego. Cała reszta dzieje się sama, a naprawa to wymiana części albo usunięcie usterki przy stole z narzędziami. Tylko znowu – sprowadza się to do jednego kliknięcia. Najlepiej zobrazuje to przykład: w aucie zepsuł się rozrusznik, zbadasz go za pomocą odpowiedniej opcji z menu, która podświetli część na czerwono. Nie będziesz jednak wiedział, czy padł cały bendiks, czy tylko „zawiesiły” się szczotki. Z punktu widzenia gry nie ma to żadnego znaczenia. W przypadku żywego posiadacza samochodu – już tak, bo albo będzie musiał wymienić/naprawić całą część, albo wystarczy przyłożyć młotkiem w rozrusznik, co może „odwiesić” szczotki 🙂

    Co nieco dowiesz się za to o ogólnej budowie samochodu, ale też z pewnymi zastrzeżeniami. I znowu najlepszy będzie przykład: grając dowiesz się, że w silniku masz wtryskiwacze. Nie dowiesz się jednak, że występuje ich kilka rodzajów, że niektóre da się regenerować, a innych nie. Nie poznasz też zasady ich działania. Podobnie z budową całego silnika.

    Jeśli mogę coś doradzić, to po prostu trzeba doświadczenia i chęci. Ja zupełnie nie znałem się na samochodach do momentu, w którym na autostradzie eksplodował silnik w mojej poczciwej Nubirze. Po tym zacząłem jakoś czytać, dopytywać mechaników i serwisantów, przeglądać fora. Dzisiaj nadal nie wiem jak „naprawić stukanie”, ale mniej więcej wiem co stuka i dlaczego 🙂

  88. Bartosz Stodolny
    11:27 01.09.2017
    Bartosz Stodolny

    A ja nie mogę się doczekać pańskich kolejnych, jakże konstruktywnych komentarzy dotyczących moich tekstów 🙂

  89. Bartosz Stodolny
    13:32 30.08.2017
    Bartosz Stodolny

    Łącznie z 50 – 60 godzin. Na więcej szkoda mi było czasu.

  90. Bartosz Stodolny
    21:02 29.08.2017
    Bartosz Stodolny

    Chciałbym, ale jednak premiera dopiero 14 września 🙂 Dzięki za czujność.

  91. Bartosz Stodolny
    19:12 28.08.2017
    Bartosz Stodolny

    Czy arogancją? Na pewno czasem piszę ostrzejszym tonem, szczególnie kiedy coś mi się nie podoba, ale do arogancji raczej temu daleko. Podobnie jak do pouczania czy narzucania komuś sposobu myślenia lub życia.

  92. Bartosz Stodolny
    15:22 28.08.2017
    Bartosz Stodolny

    Nie mówię ludziom co mają myśleć i jak mają żyć, tylko wyrażam swoją opinię. Wiesz, całe to „Polygamia jest blogiem” i tak dalej 🙂

  93. Bartosz Stodolny
    14:57 21.08.2017
    Bartosz Stodolny

    Pamiętam, że to jedna z niewielu gier, po skończeniu których miałem doła. No i w ogóle jakie zaskoczenie! Spodziewałem się kolejnego płytkiego cover shootera, a dostałem naprawdę solidną historię.

  94. Bartosz Stodolny
    14:52 21.08.2017
    Bartosz Stodolny

    Również uważam, że takie porównania można traktować co najwyżej jako ciekawostkę. I faktycznie, cena konsoli pozytywnie zaskoczyła, ja obstawiałem okolice 2499 zł na półce. Zobaczymy jeszcze jak z grami, Paweł pisał dzisiaj, że ponad sto wykorzysta potencjał XOneX.

  95. Bartosz Stodolny
    19:16 15.08.2017
    Bartosz Stodolny

    Tak. To prawda. Już poprawione.

  96. Bartosz Stodolny
    10:38 03.08.2017
    Bartosz Stodolny

    Masz rację, powinienem dopisać takie zdanie i wtedy wszystko byłoby jasne. Już to poprawiłem.

  97. Bartosz Stodolny
    22:01 02.08.2017
    Bartosz Stodolny

    „To po co jest ten artykuł?”

    Choćby po to, by osoby, które planują zakup mogły go przeczytać i wstrzymać się z tym do czasu, aż gra zostanie połatana.

    „many tekst który opisuje co w grze nie działa, ani słowa o nowych mechanikach, skopanej optymalizacji czy grafice, która chyba wyszła z tego wszystkiego najlepiej”

    Ciężko napisać o nowych mechanikach, skoro przez błędy nie byłem w stanie kontynuować gry 🙂 O grafice nie piszę praktycznie nigdy, o ile nie jest wybitnie piękna albo wybitnie brzydka.

    „w obu przypadkach należy zrobić to staranie”

    Możesz wyjaśnić? Ten tekst nie jest recenzją tylko opisaniem fatalnego stanu, w jakim znajduje się ta gra. Recenzja pewnie się pojawi, jak błędy uniemożliwiające rozgrywkę, albo skutecznie ją uprzykrzające, zostaną usunięte.

  98. Bartosz Stodolny
    13:36 02.08.2017
    Bartosz Stodolny

    Nie wydałem, to prawda. Tylko jak zawsze przeboleję stratę pieniędzy, szczególnie tak małych kwot jak w przypadku gier wideo, tak zmarnowanego czasu nikt mi nie zwróci. I nie ma tu znaczenia, że dostaję za to wynagrodzenie, bo mogłem w tym czasie opisać coś wartościowego.

    Obklikałem cały warsztat, ale żaden sprzęt nie umożliwił mi złożenia amortyzatora. Może gdzieś jest, schowany, ale mimo wszystko gra powinna o tym poinformować w konunikacie. Szczególnie, że tutorial jest idiotyczny i każe jedynie biegać po garażu na oślep patrząc na wszystko w nadziei, że któraś z maszyn coś robi.

  99. Bartosz Stodolny
    15:18 26.07.2017
    Bartosz Stodolny

    Co jakiś czas sobie przypominają. Podejrzewam, że ma to jakiś związek z saldem na koncie 🙂

  100. Bartosz Stodolny
    16:31 19.07.2017
    Bartosz Stodolny

    Przeciwko samym padom nic nie mam. W ścigałki i gry typu GTA gram na tym od X360 podłączonym do PC. Ale jakoś przy FPS-ach nie potrafię i jednak mysz + klawiatura dają mi większą precyzję.

  101. Bartosz Stodolny
    10:48 19.07.2017
    Bartosz Stodolny

    Żeby nie było, sam mam francuski samochód. I widać, że chyba ktoś zapomniał wgrać mu day one patcha 🙂

  102. Bartosz Stodolny
    16:58 13.07.2017
    Bartosz Stodolny

    Wiem. Mi chodziło po prostu o określenie świń „lądowych” 🙂

  103. Bartosz Stodolny
    15:34 12.07.2017
    Bartosz Stodolny

    Już poprawiłem błąd. Jak moje dwa samce żyły razem, to faktycznie była to 120, ale po prostu tak dużą kupiłem (wiadomo, im większa tym lepiej). Natomiast przyznam się, że nie wiedziałem o tych różnych rozmiarach w zależności od płci.

  104. Bartosz Stodolny
    15:33 12.07.2017
    Bartosz Stodolny

    Tak, to prawda, że 80 cm to minimum dla jednego prosiaka. Mój błąd, ale niewynikający z niewiedzy, tylko jakiegoś zamotania 🙂 Już poprawione.

  105. Bartosz Stodolny
    15:35 07.07.2017
    Bartosz Stodolny

    „tak sie zastanawiam kiedy slowo uczciwosc stalo sie synonimem frajera”

    W naszym kraju od zawsze. Niestety 🙁

  106. Bartosz Stodolny
    14:13 07.07.2017
    Bartosz Stodolny

    A proszę bardzo 🙂

    Amazon UK – produkt niedostępny, brak preorderów – https://www.amazon.co.uk/Nintendo-Classic-Mini-Entertainment-System/dp/B071G84PFQ
    Amazon DE – jak wyżej – https://www.amazon.de/Nintendo-Classic-Mini-Entertainment-System/dp/B073BVHY3F
    Amazon US – jak wyżej – https://www.amazon.com/Super-NES-Classic/dp/B0721GGGS9
    eBay – w ogóle nie ma, bo firma ściąga aukcje i pozwoli je umieszczać dopiero na 30 dni przed premierą konsoli – https://www.ebay.com/sch/i.html?_from=R40&_trksid=p2380057.m570.l1313.TR11.TRC1.A0.H0.Xsnes+classic+mini.TRS0&_nkw=snes+classic+mini&_sacat=0
    eBay DE – jak wyżej – https://www.ebay.de/sch/i.html?_from=R40&_trksid=p2380057.m570.l1313.TR0.TRC0.H0.Xsnes+classic+mini.TRS0&_nkw=snes+classic+mini&_sacat=0
    GameStop – brak – http://www.gamestop.com/browse?nav=16k-3-snes+classic,28zu0
    Oficjalny sklep Nintendo w UK – 70 funtów, ale już nie ma – https://store.nintendo.co.uk/nintendo-classic-mini-hardware/nintendo-classic-mini-super-nintendo-entertainment-system/11495711.html
    Argos UK – 70 funtów, ale nie można zamawiać – http://www.argos.co.uk/product/7156627
    Tesco UK – 80 funtów, ale nie można zamawiać – https://www.tesco.com/direct/nintendo-classic-mini-super-nintendo-entertainment-system/649-8711.prd
    Toys’R’Us UK – 80 funtów, ale nie można zamawiać.

    Nie są to więc ceny tak przesadzone, jak u nas. Poza tym celem artykułu nie jest porównanie kwot na całym świecie, tylko wskazanie, że w Polsce ktoś grubo przesadził. No i zamówienia ciągle są przyjmowane.

  107. Bartosz Stodolny
    13:34 07.07.2017
    Bartosz Stodolny

    Nie no, jasne, że płacimy też za 21 gier. I to jest okej, zresztą piszę, że tych 80 dolców to nie jest aż taka przeginka. Za to polskie ceny to już zdecydowanie przesada.

  108. Bartosz Stodolny
    20:21 06.07.2017
    Bartosz Stodolny

    Dzięki. Nawet nie wiesz, jak fajnie czytać takie komentarze.

  109. Bartosz Stodolny
    15:58 06.07.2017
    Bartosz Stodolny

    Lubię się delektować 🙂

  110. Bartosz Stodolny
    15:58 06.07.2017
    Bartosz Stodolny

    Minimalnie przyspiesza, ale nie masz jak na przykład w Falloutach, że parę sekund i już. Zobaczę, czy zgrywałem jakieś klipy i czy nie ma tam spania, to wytnę i podeślę.

  111. Bartosz Stodolny
    10:17 05.07.2017
    Bartosz Stodolny

    Kiedy pisałem tekst kosztował 23,99 więc pewnie zrobili promocję. Już poprawiam, dzięki za info.

  112. Bartosz Stodolny
    15:21 03.07.2017
    Bartosz Stodolny

    Faktycznie. Poprawione, dzięki za czujność 🙂

  113. Bartosz Stodolny
    20:49 29.06.2017
    Bartosz Stodolny

    Ja większość zakupów prywatnych robię przez Sieć choćby dlatego, że mam 14 dni na zwrot. Na Steamie też chętniej wydaję pieniądze wiedząc, że mogę oddać grę.

  114. Bartosz Stodolny
    20:47 29.06.2017
    Bartosz Stodolny

    Mea culpa, bo gdzieś mi umknęło. Newman powiedział, że większość to „nie bawi mnie” i „słabo działa”. Tylko że to nie jest do końca miarodajne, bo przy zwrocie na Steamie musisz wybrać jedną z predefiniowanych odpowiedzi. Obstawiam, że większość klika po prostu te, żeby cokolwiek wybrać.

  115. Bartosz Stodolny
    12:26 28.06.2017
    Bartosz Stodolny

    „Pierdach”, które jednak czytasz i komentujesz, więc nie pierdach 🙂 Poza tym przeczytaj ostatni akapit, jest w nim dokładnie to, co napisałeś na początku.

  116. Bartosz Stodolny
    18:09 23.06.2017
    Bartosz Stodolny

    Rozchodniaczki zwykle pojawiają się około 20:00. Usztywniacz jakiś sobie kup na rękę 🙂

  117. Bartosz Stodolny
    09:59 21.06.2017
    Bartosz Stodolny

    W źródle pisali, że to wyciek z zamkniętego pokazu, ale faktycznie widzę, że jest dostępny zapis na kanale Capcomu. Film podmieniony, info o wycieku usunięte. Dzięki.

  118. Bartosz Stodolny
    21:39 20.06.2017
    Bartosz Stodolny

    Nie zdarzyło się jeszcze, abym agresywnie odpowiedział komuś, kto zwrócił mi uwagę na błąd w normalny sposób. Niestety w Internecie przyjęło się, że czytelnik może mieszać redaktora z błotem, obrażać go, zarzucać mu różne rzeczy, co niestety często ma tutaj miejsce, również z twojej strony. Rozumiem, że jako nasi czytelnicy jesteście w pewnym sensie klientami, ale nie daje to żadnemu z was prawa do takiego zachowania. Podobnie jak nie będziesz obrażał sprzedawcy w sklepie.

    Jestem osobą, która nie będzie tolerowała takich zachowań i albo będzie je ignorowała, albo odpowiadała na równym poziomie, bo daleko mi do przekonania „nastaw drugi policzek”. A już tym bardziej nie godzę się na coś takiego ze strony kogoś, kto siedzi sobie wygodnie w domu i nie ma nawet odwagi podpisać się imieniem i nazwiskiem. Tym bardziej, że takie występki Simpleksa zdarzają się często.

    Zgodzę się natomiast, że akurat w tym konkretnym przypadku mogłem sobie darować komentarz, ale cóż – słowo się rzekło.

  119. Bartosz Stodolny
    20:21 20.06.2017
    Bartosz Stodolny

    Możliwe, bo akurat w to mało inwestowałem. Polatam jeszcze i tym razem wrzucę więcej w tego perka. Zobaczymy.

  120. Bartosz Stodolny
    20:21 20.06.2017
    Bartosz Stodolny

    Zwykle się nią wykazujemy, ale wierz mi – nawet najbardziej cierpliwemu z nas czasem puszczają nerwy. Teraz, kiedy emocje opadły, przyznaję rację, że nie powinienem wdawać się z Simpleksem w dyskusję. No ale nie zniżę się do usuwania komentarzy. A edycję komentarzy bardzo chcielibyśmy mieć, choćby po to, żeby w co drugim o niej nie czytać, ale niestety jest to od nas trochę niezależne.

  121. Bartosz Stodolny
    20:17 20.06.2017
    Bartosz Stodolny

    Chodziło mi o formę, w jakiej tę rację przekazuje. Oczywiście, że wy – czytelnicy też tworzycie Polygamię. Inaczej niż autorzy, ale ciężko tego nie docenić. Natomiast poprzedni komentarz brzmiał, jakby bez Simpleksa (i tylko niego) Polygamia nie miała racji bytu. Poza tym są czytelnicy i czytelnicy. Jak pokazuje twój komentarz, można się nie zgadzać i mimo tego prowadzić dyskusję na poziomie.

    A Piotr Gnyp to założyciel Polygamii 🙂

    I proszę, nie „panujmy” tu sobie. Od tego są oficjalne maile i listy 🙂

  122. Bartosz Stodolny
    19:35 20.06.2017
    Bartosz Stodolny

    Bez Simpleksa nie byłoby Poly… Polygamię tworzą osoby, które na jej łamach pisały, piszą bądź pisać będą. Simplex jest jedynie czytelnikiem i z tego co mi wiadomo jedynym, co wnosi do portalu są złośliwe komentarze. Owszem, często ma rację i zwraca uwagę na ciekawe zagadnienia, natomiast styl, w jakim to robi reprezentuje najgorszą formę internetowego zezwierzęcenia. No chyba, że tak naprawdę to Piotr Gnyp, ale oczekiwałbym wtedy, że miałby na tyle odwagi, by podpisać się imieniem i nazwiskiem.

    Zwykle go ignoruję, podobnie jak pozostali autorzy, ale naprawdę dziwi cię, że w momencie, kiedy przez tak mało istotny element zarzuca mi nierzetelność i pisze, że absolutnie cała recenzja taka jest, reaguję emocjonalnie? Mam już swoje lata i doświadczenie zawodowe i nie pozwolę sobie, by jakiś anonimowy człowiek z Internetu obrażał mnie i wykonywaną przeze mnie pracę.

    I wierz mi, że o Simpleksie rozmawiamy wyjątkowo rzadko. Mamy dużo ciekawsze tematy, niż jego złośliwostki i próby zrekompensowania sobie czegoś.

  123. Bartosz Stodolny
    19:12 20.06.2017
    Bartosz Stodolny

    A normalny, cywilizowany czytelnik napisałby coś w stylu: „warto dodać, że gra obsługuje też VR”, zamiast zarzucać recenzentowi nierzetelność. Wymagasz od innych? Zacznij od siebie. EOT.

  124. Bartosz Stodolny
    19:05 20.06.2017
    Bartosz Stodolny

    Misiu, któryś raz z kolei obrażasz mnie na tym portalu. Dopóki ograniczasz się do śmiesznych złośliwostek charakterystycznych dla internetowych frustratów – nie mam z tym problemu i nawet ci nie odpisuję, bo zwyczajnie szkoda mi na taką dziecinadę czasu. Kiedy natomiast zarzucasz mi nierzetelność, bo nie wspomniałem o czymś, co nikogo poza tobą nie obchodzi, nie oczekuj, że będę cię głaskał po główce. Odpowiedź dostałeś dokładnie na takim poziomie, jaki sam reprezentujesz. Tyle w temacie, dyskusję z tobą uważam za zakończoną. Kiedyś już o tym wspominałem: jak chcę pogadać z dziećmi, idę do żłobka, którego jestem właścicielem.

  125. Bartosz Stodolny
    18:57 20.06.2017
    Bartosz Stodolny

    Po co? Żeby wszystkich 17 posiadaczy VR-u w Polsce i jedno, wiecznie sfrustrowane na tym punkcie dziecko mogło o tym przeczytać? Rzetelny recenzent nie pisze o elementach, których nie miał okazji przetestować. Kiedyś to zrozumiesz, jak popełnisz coś więcej, niż pół-recenzję dla gazety.

  126. Bartosz Stodolny
    18:55 20.06.2017
    Bartosz Stodolny

    Wiesz, to wszystko generowane jest losowo, więc może algorytm uznał, że nie jestem godzien 🙂

  127. Bartosz Stodolny
    18:06 20.06.2017
    Bartosz Stodolny

    Mi takie zadanie zdarzyło się tylko raz, a przelotów miałem naprawdę sporo. Chodziło tam o zabicie jakiegoś pirata w pobliskim systemie. To jednak za mało, żeby mówić o urozmaiceniu zabawy. Oczywiście nie mówię tu o tych wyzwaniach na początek każdego lotu typu staranuj drona albo zbierz ileś kredytów.

  128. Bartosz Stodolny
    10:22 09.06.2017
    Bartosz Stodolny

    Ja tylko od siebie dodam, że redakcja jest w Mordorze na Domaniewskiej. I nawet pozwolili nam siedzieć na piątym piętrze, a nie w garażu podziemnym 🙂

    Odnośnie komentarza szpaqlca – to, co napisał już Paweł. Nic dodać, nic ując. Niestety 🙁

  129. Bartosz Stodolny
    12:40 07.06.2017
    Bartosz Stodolny

    To bardziej kwestia wizerunku. Zostawiając na chwilę ideologię, EA i BioWare kreują się na firmy przyjazne LGBT, a brak romansów męsko-męskich raczej temu przeczy.

  130. Bartosz Stodolny
    09:59 02.06.2017
    Bartosz Stodolny

    Tak. Zdecydowanie masz rację. Mi natomiast nie chodzi o obecne pokolenie, które faktycznie jest „stracone”. Może gdyby od małego wpajać dzieciom, że w Sieci też obowiązują pewne zasady, po jakimś czasie mielibyśmy nieco normalniejszy Internet. To oczywiście gdybanie, bo pewnie i tak nic nie zostanie z tym zrobione ponad to, co mamy teraz i co może buduje świadomość, ale nic za nią nie idzie.

  131. Bartosz Stodolny
    09:43 02.06.2017
    Bartosz Stodolny

    To prawda, pamiętam te czasy i wtedy dyskusje w Sieci, choć również burzliwe, trzymały jednak poziom. A jak ktoś nie potrafił się zachować, to jak piszesz – był wyrzucany z kanału/forum/grupy dyskusyjnej. A czy na netykietę jest za późno? Nie wiem, należę do tych ludzi, którzy uważają, że pewne osobniki da się ucywilizować. Jak nie prośbą, to groźbą. Choć zgodzę się, że w czasach, kiedy dostęp do Internetu kosztuje tyle, co poranne zakupy śniadaniowe, jest to trochę syzyfowa praca.

  132. Bartosz Stodolny
    21:21 31.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Dokładnie na ten 🙂 Dolecenie do Minmusa to tylko 100 – 150 delta-v więcej, niż w przypaku Muna, ale dużo więcej oszczędzasz podczas lądowania i powrotu na orbitę. Prędkość orbitalna i grawitacja są tam dużo niższe, więc manewry są dużo łatwiejsze i znowu – wymagają mniej paliwa. Zresztą zdarzało mi się lądować na Minmusie pojazdem, a na Kerbin wracać Kerbalem w skafandrze 🙂 Do tego nie ma tam takich nierówności terenu i łatwiej wybrać miejsce do lądowania oraz przeprowadzić sam manewr.

  133. Bartosz Stodolny
    16:14 31.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Najpierw polecam Minmus. Łatwiej dolecieć, wylądować i wrócić w jednym kawałku 🙂

  134. Bartosz Stodolny
    22:12 30.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Faktycznie. Nie wiem, skąd mi się to „a” tam wzięło. Już poprawione, dzięki.

  135. Bartosz Stodolny
    18:15 30.05.2017
    Bartosz Stodolny

    „Prey i Shadow Warrior 2 dla mnie jak najbardziej”.

    No widzisz, a dla mnie nie. I co teraz?

  136. Bartosz Stodolny
    17:41 30.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Masz rację. Prey, Shadow Warrior 2, Battlefield 1, Call of Duty, Dishonored 2. Same niszowe tytuły, które #nikogo 🙂

  137. Bartosz Stodolny
    17:09 26.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Dlaczego?

  138. Bartosz Stodolny
    16:44 26.05.2017
    Bartosz Stodolny

    W jakim sensie bzdura? Że zabrakło kasy to ok, ale przecież scenariusz do gry, więc i jej zakończenie, został raczej napisany przed rozpoczęciem jakichkolwiek prac związanych z produkcją.

  139. Bartosz Stodolny
    11:27 26.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Oj tak. Nie mam nic do tego nowego, ale mimo wszystko wolałbym grę od Human Head.

  140. Bartosz Stodolny
    22:19 25.05.2017
    Bartosz Stodolny

    W podlinkowanym sprawozdaniu jest wyraźnie zaznaczone, że większość zysków przynosi CD Projekt RED i growy Wiedźmin. Konkretnie wygląda to tak: CDP RED – 75 mln zł obrotu i 43 mln zł zysku, GOG – 33 mln zł obrotu i 1,6 mln zysku. Więc to nie GOG przynosi większość czy to zysków, czy obrotu grupy kapitałowej. W raporcie czytamy:

    Obecnie w portfolio głównych produktów segmentu znajdują się gry wideo: Wiedźmin, Wiedźmin 2: Zabójcy Królów, Wiedźmin 3:
    Dziki Gon (premiera 19 maja 2015 roku) oraz dwa dodatki do Wiedźmina 3 – Serca z Kamienia (premiera 13 października 2015 roku) i
    Krew i Wino (premiera 31 maja 2016 roku). Od sierpnia 2016 roku Wiedźmin 3 sprzedawany jest wraz z dodatkami w edycji Gry Roku
    (Game of the Year Edition).

    A w całym porównaniu chodzi o to, że CI Games kreuje się na dewelopera AAA, a tak naprawdę oferuje gry przeciętne, pozbawione budżetu i niedopracowane, co niestety potwierdził SGW3.

  141. Bartosz Stodolny
    12:30 25.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Dominika nie ma, bo ma skrzydełka jak GĄSKA i lata po Trójmieście. Niech ktoś zatrzyma tę karuzelę śmiechu! 😀

  142. Bartosz Stodolny
    12:24 25.05.2017
    Bartosz Stodolny

    I hear you, przyjacielu mojej kozy. Ilekroć w szkole było coś o stodołach, to… no sam wiesz co 🙂

  143. Bartosz Stodolny
    11:52 25.05.2017
    Bartosz Stodolny

    No wiadomo! Piechotą chodzi tylko Adam Piechota 😉 (przepraszam, wiem że suche i czerstwe, ale nie mogłem się powstrzymać :))

  144. Bartosz Stodolny
    11:26 25.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Info prasowe jest z wczoraj, z godziny 16:34, więc raczej aktualne. Cena 39,99 zł widnieje też na stronie usługi (http://www.xbox.com/pl-pl/games/xbox-game-pass). Może to kwestia jakiejś dodatkowej zniżki za Golda, albo promocja dla tych, którzy od razu zdecydują się na subskrypcję?

  145. Bartosz Stodolny
    12:41 24.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Adam Piechota, którego nie tyka się robota! 😛

  146. Bartosz Stodolny
    11:57 24.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Wydaje mi się, że piszę raczej dojrzałe teksty. Wskaż proszę te, które lepiej napisałby 12-latek. A jeśli chodzi o tego Battlefielda, to naprawdę – przestańmy się obruszać, ilekroć gdzieś pojawi się jakiś żart z jakiejkolwiek grupy. Nie występują one w każdym naszym tekście, a Rozchodniaczek z reguły ma luźną formę, często zabarwioną kiepskimi dowcipami i docinkami wymienianymi między poszczególnymi redaktorami.

  147. Bartosz Stodolny
    19:46 23.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Pamiętam go. Również z gameplayu 😀

  148. Bartosz Stodolny
    12:58 19.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Tak. Macie wklejony zapis całej prezentacji. Tam serio są takie historie…

  149. Bartosz Stodolny
    20:12 16.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Firefly w ogóle nie ma szczęścia. Niestety. Chociaż kiedyś słyszałem o jakimś MMO w tym świecie, ale sam wiesz jak z takimi projektami bywa.

  150. Bartosz Stodolny
    16:36 08.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Faktycznie trochę się tu zamotałem. Już poprawione, dzięki.

  151. Bartosz Stodolny
    15:02 08.05.2017
    Bartosz Stodolny

    No tak. Bo tekst: „któremu całe polskie growe „dziennikarstwo” mogłoby czyścić buty” to wyżyny kultury osobistej 🙂

    Poza tym nie rozumiem, co nie podoba ci się w zadanym przeze mnie pytaniu. Skoro Avalanc uważa, że polskie dziennikarstwo growe jest tak słabe, to dlaczego wchodzi na naszą stronę i regularnie udziela się w komentarzach? W Sieci jest pełno stron o słabym poziomie, nie tylko z naszej branży i nie tylko polskich, więc ich nie odwiedzam. Proste.

    Poza tym co ma do rzeczy randomowość bądź jej brak? Sugerujesz, że jak facet ma masę wyświetleń, to jest jakąś wyrocznią albo zawsze ma rację? AJ nie raz się mylił, a swoją popularność zawdzięcza przede wszystkim temu, że mówi to, co ludzie chcą słyszeć.

  152. Bartosz Stodolny
    13:20 08.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Skoro masz tak niskie zdanie o całym polskim growym „dziennikarstwie”, to co tu robisz? 🙂

  153. Bartosz Stodolny
    12:58 05.05.2017
    Bartosz Stodolny

    Zgłasza. A potem pieniądze są zwracane poszkodowanemu, koszty czego pokrywa sprzedawca. Steam te konta może blokować, ale jaki problem założyć kolejne, i kolejne, i kolejne…

  154. Bartosz Stodolny
    13:27 28.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Ale dokładnie to samo masz z esportem albo po prostu ludźmi dużo lepszymi od ciebie w daną grę.

  155. Bartosz Stodolny
    13:26 28.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Też mam ponad trzy dychy na karku i zupełnie się nie zgadzam.

    „Piłkę nożną oglądamy, żeby zobaczyć, jak grają najlepsze drużyny na świecie lub sympatyzujemy z którąś z drużyn i jesteśmy z nią emocjonalnie związani”

    A nie można być emocjonalnie związanym z drużyną esportową? Czy gracze nie mogą mieć ochoty zobaczyć, jak grają najlepsi na świecie? W tych statystykach jest też esport.

    „Z kolei z programów kulinarnych uczymy się gotować”

    A z gameplayów możemy uczyć się grać. Naprawdę sporo daje oglądanie najlepszych w Overwatcha, jeśli ktoś poważnie podchodzi to tej gry.

    „Serial/film oglądamy, żeby poznać fabułę, nacieszyć oczy grą aktorów”

    Z dokładnie tego samego powodu możesz oglądać grę.

    „A w grze nie o fabułę chodzi, ale właśnie o GRANIE i samodzielne przeżywanie przygody”

    Ciekawe spostrzeżenie, z którym również się nie zgodzę. W wielu grach chodzi właśnie o fabułę (Life is Strange, gry TellTale). Do tego dochodzi to, o czym pisał setabc – często jest tak, że nie mamy ochoty grać w jakiś gatunek, ale jest on na tyle interesujący, że chętnie go obejrzymy. Ja mam tak na przykład z serią Dark Souls.

  156. Bartosz Stodolny
    13:19 28.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Jak można tracić czas na oglądanie 20 facetów biegających za piłką, kiedy można samemu skrzyknąć ekipę i pójść na boisko?

  157. Bartosz Stodolny
    12:36 28.04.2017
    Bartosz Stodolny

    A możesz podać jakieś źródło tych rewelacji? Bo owszem, początkowo za komunikację odpowiadało Wspieram.to i faktycznie pokpili sprawę, później natomiast przejęli to ludzie odpowiedzialni za grę i wcale nie jest lepiej. Nie zmienia to faktu, że ta kwestia dotyczy jedynie komunikacji, a nie samego procesu powstawania Franko 2.

  158. Bartosz Stodolny
    21:26 26.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Ja tylko tak nieśmiało powiem, że choć w Overwatcha nie gram, to D.Vę uwielbiam <3

    Szach-mat, Piechota!

  159. Bartosz Stodolny
    11:55 21.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Racja. Poprawione, dzięki.

  160. Bartosz Stodolny
    10:04 21.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Nie kryję się z tym, że jestem fanem WH40K i pewnie w jakiś sposób wpłynęło to na moje postrzeganie gry. Daleko mi jednak do fanatyka, zresztą zauważ, że w recenzji pomijam kolorową, nieco starcraftową grafikę czy fakt, że odziany w zbroję Terminatora Angelos skacze radośnie po mapie i macha młotem jak patykiem. To mi zupełnie nie przeszkadza, w odróżnieniu od właśnie fanatyków, którzy z tego powodu najeżdżają na grę.

    Nie zgadzam się, że Dawn of War 1 i 2 to były gry średnie. Ja zapamiętałem je jako bardzo dobre, ale to indywidualna kwestia. Podobnie jak sama recenzja, która z natury jest subiektywna. To, co podoba się tobie, niekoniecznie musi podobać się mi.

  161. Bartosz Stodolny
    17:43 20.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Są dwie łapy i flamer, trochę za szybko napisałem komentarz 🙂

  162. Bartosz Stodolny
    17:13 20.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Ciężko mi porównywać z dwójką, bo grałem dawno temu, a mamy to do siebie, że idealizujemy coś, co dobrze nam się kojarzy 🙂 Ale ogólnie gra pod tym względem daje radę. Poza tym nasz CMS kompresuje fotki, więc też tracą trochę na jakości.

    I fajnie, że recka się podobała. To dużo dla nas znaczy. Dzięki!

  163. Bartosz Stodolny
    16:53 20.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Jeśli wchodzimy już w takie szczegóły, to masz dwa Predatory (z lascannonami i zwykłym działem), Landspeedery, Whirlwinda i Dreadnoughta (bodaj Furioso, czyli flamer + łapa). Nie da się ich modyfikować jak w jedynce, a grając robiłem tylko Dreadnoughty, bo są w miarę tanie w odróżnieniu od Predatorów 🙂

  164. Bartosz Stodolny
    16:32 20.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Sama walka jest w miarę spoko, o ile nie próbujesz jakoś tego wszystkiego ogarnąć. Generalnie jedną z najlepszych strategii przy większych starciach jest nacieranie masą na poszczególne cele i przepychanie bohaterów tam, gdzie przeciwnik ma najmocniejsze jednostki. Natomiast każda próba taktycznego podejścia do tematu kończy się takim chaosem, że i tak nic nie zrobisz i w pewnym momencie mówisz sobie: „a w diabły z tym, niech sobie radzą”. Zmienia się to dopiero, kiedy masz bohatera + dwie, trzy jednostki dodatkowe. Wtedy masz czas i możliwości poustawiania wszystkich jak chcesz i wykorzystania ich umiejętności.

  165. Bartosz Stodolny
    12:26 13.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Cora mi się nie podoba. Gdyby zrobili ją tak, jak na konceptach, to kto wie… może byłby chleb z tej mąki 😉

  166. Bartosz Stodolny
    12:14 13.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Dwa argumenty: jest ruda (Fijałkowski, nie rób sobie nadziei) i akcent, który mi się podoba.

    Poza tym, kto inny? Liam to taki Kaidan, równie nudny, a do tego ma manierę wioskowego głupka. O Peebee już pisałem, a romansowanie innymi obcymi jakoś mi nie leży.

  167. Bartosz Stodolny
    13:17 12.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Mi się podoba, że on strasznie by chciał być drugim Vaderem, ale jeszcze nie do końca wie, jak to zrobić. I z jednej strony pokazuje, że potrafi być bezwzględny, a z drugiej – wkurza się jak 6-latek i zaczyna demolować pokój. W sumie jego motyw interesuje mnie dużo bardziej niż właśnie Rey i Luke’a.

  168. Bartosz Stodolny
    13:08 12.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Mój kumpel po obejrzeniu TFA powiedział: „Cała powaga Kylo Rena poszła w diabły, kiedy okazało się, że pod maską kryje się jeden z braci Jonas”, ale tak poważniej, to ciekawa postać, która albo zostanie świetnie rozwinięta w The Last Jedi, albo zostanie „Darthem Vaderem, który zamiast u Armaniego, ubiera się w Zarze”.

  169. Bartosz Stodolny
    16:15 07.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Ciężko mi traktować cię poważnie, skoro od samego początku tej „dyskusji” próbujesz mnie obrazić zarzucając pisanie głupot, ośmieszanie się i tak dalej. Bo nawet jeśli nie mam racji, a to pokażą benchmarki nowej karty (info pochodzi na razie od Nvidii), można to napisać bez złośliwostek. Rozumiem, że nie podpisujesz się tutaj imieniem i nazwiskiem no i nie rozmawiamy twarzą w twarz, co pewnie dodaje odwagi, ale skoro uważasz się za dorosłego człowieka, to zachowuj się jak taki.

  170. Bartosz Stodolny
    15:26 07.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Dużo starszy ode mnie (choć mail sugeruje, że tylko 4 lata), a zachowuje się jak urażony 14-latek. Podrośniesz, przynajmniej mentalnie, to wrócimy do tej rozmowy. Tymczasem udanego weekendu życzę.

  171. Bartosz Stodolny
    15:13 07.04.2017
    Bartosz Stodolny

    I po co te nerwy? Normalnie, jak dorosły człowiek nie potrafisz?

    „Zwykły fanboyski artykuł teoretyka internetowego”

    Jak rozumiem nie przeczytałeś nic poza tytułem artykułu, prawda?

    Odnośnie benchmarków, to jakoś nie widzę w nich nowego Titana, więc nie wiem po co je wrzucasz. Tym bardziej, że w Watch Dogsach masz tylko zwykłego 1080.

  172. Bartosz Stodolny
    14:59 07.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Dziękuję za wyczerpujący i w pełni uargumentowany komentarz 🙂 Cenię sobie konstruktywną krytykę moich tekstów.

  173. Bartosz Stodolny
    14:49 07.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Tylko że wczoraj pokazano nowego Titana Xp. Ten z linkowanego przez ciebie filmu to słabsza wersja sprzed 1080 Ti.

  174. Bartosz Stodolny
    13:20 07.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Dlatego nie porównuję, bo w ogóle stawianie obok siebie konsoli i peceta nie ma większego sensu – to zupełnie inne urządzenia, przeznaczone dla innego odbiorcy. W tekście bardziej chodzi o to, że Microsoft chciał błysnąć, jaki ten Scorpio nie będzie potężny, a szybko został ustawiony w szeregu przez Nvidię. Przy prezentacji konsoli trzeba pokazać exclusive’y, a nie cyferki.

  175. Bartosz Stodolny
    09:42 07.04.2017
    Bartosz Stodolny

    Pamiętajmy też, że to było demo Forzy przygotowane specjalnie pod prezentację. Wysnuwanie na podstawie tego wyniku wniosków, że zawsze będzie natywne 4K@60 to jak wierzyć benchmarkom odpalanym na oficjalnych prezentacjach nowych procesorów, co zresztą pięknie pokazał przykład Ryzena.

  176. Bartosz Stodolny
    16:23 29.03.2017
    Bartosz Stodolny

    No voice actingu nie ma, ale mi to nie przeszkadzało. Dialogi są na tyle krótkie, że nie ma wiele czytania, a poza tym – dzięki temu są bardziej klimatyczne (to jednak stylistyka retro). Co do muzyki… nigdy udźwiękowiony nie byłem, więc uboga ścieżka dźwiękowa mi nie przeszkadza. Za to Paweł zwrócił na to uwagę w ramce.

  177. Bartosz Stodolny
    14:03 28.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Jest dobra, bardzo dobra. Trzyma poziom zarówno pod względem dialogów, jak i rozgrywki. I choć kolejne dni wydają się monotonne – wystaw ileś mandatów i przy okazji pilnuj porządku – jakoś to nie przeszkadza. Tym bardziej, że masz naprawdę fajną historię i masę dodatkowych rzeczy do roboty.

  178. Bartosz Stodolny
    09:23 28.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Z tym wykwitaniem to faktycznie się zagalopowałem 🙂 Zmieniłem na „pojawiać się”, bo jednak projekty rosnące jak grzyby po deszczu średnio brzmią.

    Al Lowe co prawda sam nie zbierał, ale jednak podpisał się pod tym projektem. Fakt, że potem wyszły na jaw smrody szefa studia to już osobna kwestia, ale twórca LSL ciągle wisi na stronie kampanii.

    EDIT: Jego nazwisko wisi na stronie kampanii, sam twórca ma się dobrze i nikt go nie powiesił 😉

  179. Bartosz Stodolny
    15:12 24.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Ja ze swoimi (6 i 9 lat – chłopiec i dziewczynka) gram w te wszystkie Lego Harry Potter, Star Wars i tak dalej. Rayman Legends też fajnie się sprawdza, ale furorę robi u mnie ostatnio Stardew Valley. Dzieciaki co prawda nie robią nic innego poza uprawianiem paru roślinek i bezcelowym bieganiem po mapie, ale sprawia im to masę frajdy. Lubią też po prostu patrzeć, jak ja albo ich mama gramy. Tak z Forza Horizon 3 mamy na przykład.

  180. Bartosz Stodolny
    17:08 22.03.2017
    Bartosz Stodolny

    W sumie racja. Życie Wałęsy na pewno nie było ciekawe, tym bardziej biorąc pod uwagę nie tak dawne rewelacje na jego temat 🙂 No i sama walka z komunizmem w Polsce, Solidarność, strajki, stan wojenny to równie nieciekawe tematy na grę wideo. Bo po co poruszać w nich historię naszego kraju i to taką, która świetnie nadaje się na przykład na przygodówkę.

  181. Bartosz Stodolny
    14:58 22.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Rozwiniesz myśl?

  182. Bartosz Stodolny
    16:33 20.03.2017
    Bartosz Stodolny

    „Wszyscy „na świeczniku” dostają hejt w internecie. Taka specyfika tego medium. Nie ma na to rozwiązania poza grubą cenzurą. W rozrachunku ja jednak wolę hejt niż wręczenie komuś prawa do cenzury.”

    Czyli: skoro nie ma rozwiązania problemu, to w sumie nic w nim złego. A poza tym taka specyfika tego medium. Kibole lejący się na stadionach albo narodowcy szturmujący budki z kebabem to w sumie też
    „taka specyfika” i rozwiązania jak dotąd znaleźć się nie dało. Więc spoko, nie?

  183. Bartosz Stodolny
    16:04 20.03.2017
    Bartosz Stodolny

    I naprawdę uważasz, że obrażanie kogoś albo grożenie mu, nawet za tak niesamowicie skopaną robotę, jaką są animacje w ME:A, jest w porządku i nie powinniśmy wyrażać swojego sprzeciwu czy piętnować takich sytuacji?

  184. Bartosz Stodolny
    15:57 20.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Tylko że ja nie nazywam tak wszystkich, którym nie podobało się zakończenie ME3. Jak słusznie zauważyłeś, jeśli za coś zapłaciłeś, masz prawo wymagać, by spełniało to twoje oczekiwania. Ale co innego napisać: „Zakończenie waszej gry jest rozczarowujące i czuję się oszukany”, a „Obyś zdechł ty i wszyscy twoi bliscy”. I właśnie takich ludzi nazywam dziećmi, bo to nic innego jak szczyle tupiący nóżkami, bo ich zabawka okazała się niefajna. Odnośnie drugiej części, to uważam, że tego typu zachowania powinno się piętnować, włącznie z podawaniem prawdziwych danych delikwentów.

  185. Bartosz Stodolny
    10:13 20.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Wtedy na stadionie dostałbyś nawet GTA VI 🙂

  186. Bartosz Stodolny
    09:36 17.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Nie nagle, ja tak mam zawsze 🙂 Po prostu dzisiejsza muzyka średnio do mnie przemawia, więc uciekam w stare hity. A dziś wieczorem chyba też będzie Top Gun grany 😀

  187. Bartosz Stodolny
    09:35 17.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Właśnie o to chodzi. Dzięki czemuś takiemu sprawdzisz wszystko i zamówisz dopiero, jak będziesz pewny, że grafika i chłodzenie procesora zmieszczą się do obudowy. Co prawda wątpię, żeby autor pododawał wszystkie komponenty, ale od czego są modderzy 🙂

  188. Bartosz Stodolny
    10:08 16.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Masz „czynnik chaosu”, masz dużo ciekawsze akcje, gdy plan nie wypali, masz przede wszystkim wspólne planowanie tego wszystkiego. W końcu – w recenzji masz dokładnie opisane, dlaczego wspólnie gra się lepiej. Wystarczy ją przeczytać 🙂

  189. Bartosz Stodolny
    14:08 15.03.2017
    Bartosz Stodolny

    To fajnie, że potrafisz dobrze bawić się samemu. Dla mnie pierwsze godziny w pojedynkę też były spoko, ale z czasem gra stała się powtarzalna do bólu.

  190. Bartosz Stodolny
    12:46 15.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Można. Graliśmy we dwóch z kolegą i innej redakcji i nawet na najwyższym poziomie trudności dawaliśmy radę. Choć wtedy trzeba maksymalnie po cichu.

  191. Bartosz Stodolny
    14:54 13.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Chcesz powiedzieć, że podważa rzetelność recenzji gry, w którą nie grał? 🙂

  192. Bartosz Stodolny
    14:30 13.03.2017
    Bartosz Stodolny

    To mam dla ciebie wyzwanie: załóż u nas bloga i napisz swoją recenzję, jako nie-fanatyk 🙂

  193. Bartosz Stodolny
    09:06 10.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Kiedy już myślę, że simpson mnie niczym nie zaskoczy… Jak ktoś cię pobije pokazując przy tym, że policja nie reaguje na każde wezwanie w ciągu 10 sekund to też będzie spoko?

  194. Bartosz Stodolny
    14:02 08.03.2017
    Bartosz Stodolny

    „To” w tytule nie ma oznaczać, że Switch to pecet. To z angielskiego: switch to something, w tym przypadku switch to pc, czyli przełącz się na pc 🙂

  195. Bartosz Stodolny
    20:37 07.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Ale wydawała to Bethesda. Natomiast racja, id też trzeba tam dopisać.

  196. Bartosz Stodolny
    16:35 03.03.2017
    Bartosz Stodolny

    No właśnie nie czytałem nigdy Gamedeca, ale przymierzam się od dłuższego czasu. Warto?

  197. Bartosz Stodolny
    15:53 03.03.2017
    Bartosz Stodolny

    I naprawdę, nie wyciągaj moich wypowiedzi z kontekstu, bo to bardzo nieładne zachowanie.

  198. Bartosz Stodolny
    15:45 03.03.2017
    Bartosz Stodolny

    „W jaki sposb promocja, marketing wymusza innowacyjnosc koncowego produktu?????? W żaden.”

    W taki, że nie zaistniejesz, jeśli nie masz czegoś ciekawego do zaoferowania. Jeśli państwo pompuje pieniądze w samo powstanie twojego projektu, nie masz motywacji, by faktycznie był innowacyjny. Nie masz nawet motywacji do osiągnięcia z nim sukcesu, bo dostałeś pieniądze, których nie musisz oddawać.

    Jeżeli państwo pomoże ci, na przykład dopłacając do stoiska na dużych targach, wtedy musisz zadbać o to, żeby twój pomysł przyciągnął odbiorców.

    Tekst, na który się powołujesz miał pokazać, w jak głupi sposób nazywane są projekty konkursowe tylko po to, żeby wyciągnąć pieniądze. Miał też pokazać, że o dotacje starają się firmy powstałe ewidentnie w celu wyłudzenia pieniędzy (poczytaj sobie o spółkach komandytowych, a jeszcze lepiej o sp. z o.o. s.k.), albo takie, które nie mają nic wspólnego z tą branżą. Fun fact: ten projektor zbyt innowacyjny nie był, bo dofinansowania nie dostał. Zresztą nie ma nic innowacyjnego w modelu zniszczeń i wolumetrycznym śniegu.

  199. Bartosz Stodolny
    15:05 03.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Promocja polskiego przemysłu – tak. Promocja technologii – tak. Wspieranie niemających wiele wspólnego z innowacyjnością pomysłów, bo ktoś ładnie je nazwał we wniosku – już nie.

    Poza tym jest różnica między: „Dajemy wam pieniądze na promocję na świecie” a „Macie kasę na zrobienie czegoś, byle było zgodne z projektem”. W pierwszym przypadku jest to jak najbardziej pożądane, bo wymusza na beneficjentach właśnie innowacyjność i pracowanie na sukces. W drugim jest wyrzucaniem pieniędzy w błoto i wylęgarnią patologii, gdzie firmy funkcjonują jedynie dzięki dotacjom.

  200. Bartosz Stodolny
    13:40 03.03.2017
    Bartosz Stodolny

    „Czemu ludzie w internecie są tacy szybcy w osądach i chamskich zachowaniach?”

    Bo tu nie pokazujesz twarzy, nie podpisujesz się pod wypisywanymi przez siebie bzdurami imieniem i nazwiskiem, nie patrzysz obrażanej osobie w twarz. A bonusem taki Vries i reszta dzieciarni wrzuca sobie potem na fejsa screenshota z tym, jak „pocisnęła dziennikarzynie”. Lajki spływaj, słupki popularności w gimnazjum rosną i tak dalej.

    Jak pisał Maciu – szkoda czasu na odpowiadanie i tłumaczenie takim.

  201. Bartosz Stodolny
    11:07 03.03.2017
    Bartosz Stodolny

    No tak, ale Graveyard Keeper to nie tycoon czy Sim Cmentarz. Jeśli przeczytałeś artykuł, obejrzałeś zwiastun i screenshoty, to zobaczysz, że to bardziej Stardew Valley, tylko w innym settingu. A tam masz mod umożliwiający wspólną zabawę, a twórcy mają wprowadzić oficjalne multi.

  202. Bartosz Stodolny
    22:11 02.03.2017
    Bartosz Stodolny

    To ciekawe, bo według tego wpisu na blogu Windowsa, te gogle to właśnie MR (masz go też w tekście podlinkowanego). No i zauważ, że mają z przodu dwie kamery, pewnie RealSense, które służą nie tylko do określania pozycji, ale mogą też mieszać real z VR-em (patrz Project Alloy od Intela).

  203. Bartosz Stodolny
    16:06 02.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Myszą i klawiaturą grasz w podstawowego Superhota. Ta wersja jest zrobiona pod Oculusa i bez niego jej nie odpalisz.

  204. Bartosz Stodolny
    09:27 02.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Akurat tutaj coop miałby sens, podobnie jak w Stardew Valley. Przecież cmentarz można prowadzić wspólnie. Zresztą twoje pomysły też są niezłe: „Panie burmistrz, bo ten xxXDickButt6969Xxx to organami na lewo handluje!”

  205. Bartosz Stodolny
    17:14 01.03.2017
    Bartosz Stodolny

    To są domyślne piersi, choć powiem szczerze, że wersje mniejsze są strasznie dziwnie wymodelowane.

  206. Bartosz Stodolny
    12:58 01.03.2017
    Bartosz Stodolny

    Na razie twórcy milczą na ten temat.

  207. Bartosz Stodolny
    13:01 27.02.2017
    Bartosz Stodolny

    Na pewno ciekawe, że mimo wyższej ceny ludzie wolą kupić na Steamie.

  208. Bartosz Stodolny
    11:08 27.02.2017
    Bartosz Stodolny

    Masz ich otagowanych we wpisie na Instagramie. Na pewno siedzi tam jeszcze J.J. Abrams.

  209. Bartosz Stodolny
    14:40 24.02.2017
    Bartosz Stodolny

    Zależy od nich w tym sensie, że są częścią większej całości. Jeśli aktor skopie dubbing, odbije się to na jakości gry i jej odbiorze. Ale dotyczy to każdego – programisty, grafika, animatora i tak dalej. Za pracę należy im się wynagrodzenie, a ich wysiłki trzeba docenić, z tym, że tak samo docenić trzeba każdego członka zespołu pracującego nad danym tytułem.

  210. Bartosz Stodolny
    11:16 23.02.2017
    Bartosz Stodolny

    Jakoś w zajawkach nie piszę kropek na końcu zdania. Tak samo jak w tytułach notek. Nawet nie wiem czemu 🙂

  211. Bartosz Stodolny
    12:53 10.02.2017
    Bartosz Stodolny

    Ale skoro wchodzisz na Polygamię od lat to wiesz, że materiały sponsorowane są u nas oznaczone. Twój zarzut miałby rację bytu, gdybyśmy po prostu opublikowali zamknięty wywiad, w którym sprytnie manewrowalibyśmy pytaniami tak, żeby omijać niewygodne tematy. Tutaj pytania zadajecie wy – czytelnicy i możecie pytać o wszystko, również o kontrowersje związane z kluczami.

    I dziękuję za wyłączanie AdBlocka :*

  212. Bartosz Stodolny
    12:19 10.02.2017
    Bartosz Stodolny

    Nadal nie rozumiem, jak to się ma do twojego zarzutu. Bo idąc tym tokiem rozumowania, każda rzecz, o której piszemy, jest sponsorowana. Bo przecież o tym piszemy.

  213. Bartosz Stodolny
    12:02 10.02.2017
    Bartosz Stodolny

    Macie VR-owy G2A Land, robicie też grę o II Wojnie Światowej na gogle i wspieracie Anshar Studios przy Detached. Widać, że nie chcecie być jedynie „rynkiem z kluczami”. Czy w takim razie planujecie bardziej rozszerzyć działalność i zająć się pełnoprawnym wydawaniem gier?

  214. Bartosz Stodolny
    11:58 10.02.2017
    Bartosz Stodolny

    Jakby był sponsorowany, to byśmy o tym powiedzieli. Poza tym, gdyby wczoraj wyszła gra X w totalnie skopanym stanie, a dziś miałbyś możliwość zapytania o to wydawcy i dewelopera, to też byłby to wywiad za kasę?

    Temat G2A jest gorący i budzi wiele kontrowersji z wiadomych przyczyn. Czy to naprawdę takie złe, że dajemy ci możliwość pogadania po polsku nie z trzema randomami na Reddicie, tylko z człowiekiem odpowiedzialnym za PR firmy? Wydaje mi się, że mało portali robi takie rzeczy i jest to coś naprawdę fajnego. No chyba, że wolisz suche newsy kopiowane z Twittera, ale takich na Polygamii nie znajdziesz 🙂

  215. Bartosz Stodolny
    14:03 08.02.2017
    Bartosz Stodolny

    Zwykle używa się tego do imienia/nazwiska, ale doszedłem do wniosku, że skoro gra traktuje o oceanie, to można lekko nagiąć zasadę.

  216. Bartosz Stodolny
    18:33 03.02.2017
    Bartosz Stodolny

    @deng – oczywiście chargeback, mój błąd. Już poprawione.

    @simplex – płać 10,99 zł za miesięczny dostęp do Polygamii i będziesz miał korektora. To raz. Dwa – skoro już musisz pisać te swoje żałosne złośliwostki, miej chociaż odwagę podpisać się imieniem i nazwiskiem pod komentarzem.

  217. Bartosz Stodolny
    18:01 31.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Wydźwięk artykułu jest taki, że przedstawia stanowisko gamedevu odnośnie zakazu dla imigrantów. Niczego nie każe ci myśleć, no ale każdy widzi co chce.

  218. Bartosz Stodolny
    17:59 31.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Ale gdzie ty w tekście widzisz jakiekolwiek poglądy polityczne? Jest tam tylko informacja i to, jak do wszystkiego podchodzi gamedev. To raz. Dwa – jeśli już pojawiają się jakieś poglądy, jak na przykład w komentarzach, należą one do członków redakcji jako prywatnych osób. Wybacz, że dla mnie szacunek należy się każdemu człowiekowi niezależnie od pochodzenia, wyznania i tak dalej. Trzy – to ja będę decydował, o czym piszę na Polygamii, nie ty, więc daruj sobie to „skończcie z tym politycznym bagnem”, bo nijak ma się to do treści artykułu.

  219. Bartosz Stodolny
    15:58 31.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Made my day 😀

  220. Bartosz Stodolny
    15:09 30.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Lekko odpływasz, więc może skończymy tutaj, co?

  221. Bartosz Stodolny
    15:09 30.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Ale ty zajmujesz specjalne miejsce w moim serduszku :*

  222. Bartosz Stodolny
    15:04 30.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Okej stary, cokolwiek sprawi, że poczujesz się lepiej.

  223. Bartosz Stodolny
    15:02 30.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Oj z takimi poglądami nieprędko do niego dołączysz 🙂 Gdzie generalizuję?

  224. Bartosz Stodolny
    14:52 30.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Nie bronię muzułmanów. Szczerze powiedziawszy, każdą religię uważam za zło prowadzące do ludzkich tragedii. Chodzi mi tylko o to, że generalizowanie na zasadzie „każdy terrorysta to muzułmanin” jest tak samo głupie jak powiedzenie „każdy polski patriota to sfrustrowany kretyn i nieznający naszej historii ksenofob”.

  225. Bartosz Stodolny
    14:43 30.01.2017
    Bartosz Stodolny

    „Bartuś” mówią do mnie mama i dziewczyna. Nie wydaje mi się, żebyś był którąś z nich 🙂 Poza tym niespecjalnie rozumiesz znaczenie słowa „clickbait”, tak poza tematem 🙂

    I jakie setki opłaconych terrorystów? Jakie podsłuchy? Ja tylko zwracam uwagę na generalizowanie, jakoby tylko muzułmanie byli terrorystami. Also, fun fact – organizacje terrorystyczne dysponują takimi środkami i możliwościami, że nie muszą podszywać się pod uchodźców czy imigrantów. Wbrew pozorom nie zarządzają nimi idioci, czego najlepszym dowodem jest to, jak pięknie podzielili mieszkańców ponoć cywilizowanych krajów.

  226. Bartosz Stodolny
    14:09 30.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Bo fanatycy z IRA i ETA potajemnie czcili Allacha 🙂 Podobnie jak ludzie odpowiedzialni za strzelaniny w szkołach.

  227. Bartosz Stodolny
    14:09 30.01.2017
    Bartosz Stodolny

    My też żałujemy, że zacząłeś o tym gdybać. Wierz mi 🙂

  228. Bartosz Stodolny
    13:34 27.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Masz rację. Ogólnie mem to zjawisko, coś co właśnie stało się popularne. Może być nim obrazek, viralowe wideo czy właśnie jakiś tekst z gry/filmu/whatever. Głupi obrazek z podpisem to macro. Tylko twój komentarz nijak ma się do artykułu, bo akurat Pieseł memem jest.

  229. Bartosz Stodolny
    12:47 26.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Dlaczego?

  230. Bartosz Stodolny
    10:04 26.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Literówka! Tego przecinka nie powinno tu być! Teraz my sobie poużywamy 🙂

    A poważnie – fajnie, że coś napisałeś. Z chęcią przeczytam 🙂

  231. Bartosz Stodolny
    10:01 26.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Ja pamiętam, jak w którymś Command & Conquer Nod Power Plant przetłumaczono na Przytakiwać Moc Roślina 🙂

  232. Bartosz Stodolny
    13:50 25.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Nie miałeś nigdy do czynienia z bazarowymi tłumaczeniami, prawda?

  233. Bartosz Stodolny
    12:42 25.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Gdzieś w Sieci widziałem bazę tych bazarowych tłumaczeń do pobrania. Oczywiście musisz mieć dodatkowo grę, ale w ten sposób możesz przynajmniej zobaczyć, jak to wyglądało na żywo 🙂

  234. Bartosz Stodolny
    12:21 24.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Zapewne źródłem tych rewelacji jest sam Maciek, który w Shadow Tactics grał właśnie na padzie. Spróbuj padem i potem powiedz, czy faktycznie sobie tego nie wyobrażasz 🙂

    PS. Ja nie wiem, ja grałem myszką i klawiaturą.

  235. Bartosz Stodolny
    10:01 23.01.2017
    Bartosz Stodolny

    A co ci się w Titanfall 2 nie podobało? Bo ja na przykład wolę dwójkę od jedynki. No i ogólnie opinia jest taka, że to dobra gra, co oczywiście nie oznacza, że każdemu musi się podobać.

  236. Bartosz Stodolny
    09:59 23.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Wiesz, to zależy od tego, czego od ME2 oczekiwałeś. Ja nastawiłem się na grę akcji z fajną historią i elementami RPG. No i się nie zawiodłem. Jeśli natomiast chciałeś soczyste RPG z krwi i kości, to faktycznie rozumiem twój zawód.

  237. Bartosz Stodolny
    15:19 20.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Rozczaruję cię, ale praktycznie nikt takich praktyk nie stosuje. Spójrz, że często gry oceniane są nisko, a redakcje nadal dostają kody na sequele czy w ogóle współpracują z wydawcą. No chyba, że masz inne doświadczenia.

  238. Bartosz Stodolny
    10:27 19.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Masakra, dzięki. Coś mi świta, że z jakiegoś powodu myślałem wtedy o Age of Sail 🙂

  239. Bartosz Stodolny
    17:02 18.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Dzięki. Już poprawione.

  240. Bartosz Stodolny
    09:04 13.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Dużo zgrabnych kobiet + popularność.

  241. Bartosz Stodolny
    09:03 13.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Bardziej chodzi chyba nie tyle o bezpośrednie zarabianie pieniędzy na grze, co o rozgłosie. Gość jest grafikiem-freelancerem, chce pracować w gamedevie, ale nikt go nie zna. Teraz zaczynają pisać o nim różne portale, przede wszystkim zagraniczne, więc pewnie liczy na spływające od deweloperów propozycje.

  242. Bartosz Stodolny
    12:16 12.01.2017
    Bartosz Stodolny

    To prawda, że się nie logowałem, ale nie oznacza to, że nie widzę postów. Wasze forum ma opcję wysyłania powiadomień o nowych komentarzach w dyskusji mailem i w wiadomości ich treść jest widoczna. Tam natomiast (pisownia oryginalna):

    Co tu pisać … Kolejny dziennikarzyna który liznął temat i nie wgłębiając się specjalnie „popełnił” artykuł na ileś tam słów które Naczelny od niego wymagał …

    Polygamia dla mnie to najsłabszy portal o grach w polskim internecie … – obrażanie zabaweczki, te sprawy.

    Hi hi hi Kolejny fan boy EDka.

    Jak to ktoś ładnie ujął w komentarzach, autor ma niewielkie pojecie o software/game developmencie.

    „Nóż się w kieszeni otwiera” jak czytam ten tekst. Facet nie ma zielonego pojęcia co się dzieje, nagle postanawia sobie kupić SC, po czym publikuje tekst w stylu „gra jest niedopracowana i nie ma co robić”. Podejrzewam że nawet nie zajrzał na forum . . . A to że SC jest w fazie alpha to dla niego taki mały szczegół o którym ot tak zapomniał wspomnieć.

    To jest kolejny dowód na rzetelność tego dziennikarza… Najpierw pisze, a potem szuka o czym pisał – odnośnie rejestracji na waszym forum, bo przecież jesteście jedynym miejscem w Sieci, gdzie pisze się o SC 🙂

    Żen-u-a, artowe par-charctwo i populizm!!!

    Kiedyś upiekłem ciastka ale nie rozpowiadałem jakie to były ch***we jak jeszcze piekły się w połowię kłamiąc innym, że one były już gotowe!

    ŻENUUUAAA! 😀 Zresztą… czego ja się spodziewałem po polygamie, no własnie tego.

    Jak odważny, to coś napiszę. Może się zrehabilituje i przeprosi za wtopę z artem albo konkretnie sprecyzuje swoje „przemyślenia” bo rzetelnym przekazywaniem informacji na jakiś temat tego bym nie nazwał. – nie bardzo rozumiem, za co mam przepraszać. Patrz: zabaweczka i te sprawy.

    To był wspaniały czas jaki poświęciłem na lekturę tego merytorycznie zaawansowanego artykułu, gdzie w wyniku pogłębionej analizy o szerokim spektrum, autor unaocznił mi jakim wielkim i zaślepionym ignorantem uczynił mnie C. Roberts. Tak, teraz to wiem i czuję jak z oczu spadają mi łuski z logo Aegis Dynamics. Jestem wolny i od teraz mogę bez żadnych skrupułów godzinami upajać się E: D Brawo JA! – bo wszyscy w Sieci musimy ociekać sarkazmem. Szkoda, że zwykle śmiesznie nieudanym. I dalej, ten sam autor:

    Coś czuję, że na jakiś czas wstrzymam się od zaglądania na forum bo słabo radzę sobie z prowokacjami forumowych troli, zatruwających swoimi paszkwilami atmosferę by zebrać dostatecznie plugawy materiał do następnego artykułu o SC. Tylko tym razem tak samo rzetelnie zostanie opisana nasza społeczność. – bo moim marzeniem jest trollować na forum, na którym zarejestrowanych jest 1042 użytkowników.

    Pewnie ktoś mu doniósł, że go tu flekują, chciał się pobronić albo przyatakować, a tu dupa. Dostęp też w wersji alfa. – nie, po prostu jak autor chce porozmawiać z dziećmi, idzie do żłobka, którego jest właścicielem 🙂

    Za kilka dni/tygodni przeczytamy na Polygamii artykuł (tak na 5000 słów – kasa, kasa, kasa :tongue: ), że jedyne polskie Forum SC jest hermetyczne, jego Użytkownicy są „fanbojami”, tworzą „hermetyczną” Społeczność i nie chcą się dzielić swoją wiedzą … – trochę tak się zachowujecie, skoro kisicie się w tym jednym temacie. A można było wejść w polemikę wykorzystując do tego portal GameArmada, którego częścią jest forum. Napisać dobry felieton, w którym merytorycznie pisze się, dlaczego mogę nie mieć racji i przedstawia swoje zdanie. No, ale to wymaga trochę więcej wysiłku niż: „Stodolny ty głupi fiucie, nasze Lego jest najlepsiejsze na świecie!”

    Potem już robi się offtop na temat patcha 2.6, choć zdarza się kilka wypowiedzi na poziomie, większość twoich. Link tutaj, żeby nie było: http://forum.gamearmada.org/topic/2706-artyku%C5%82-opinia-polygamii-star-citizen/

    Odnośnie podjęcia dyskusji. Posty jak te wyżej skutecznie do niej zniechęcają. Nie, żebym przejmował się żalami bądź co bądź małego środowiska ludzi, których na oczy nie widziałem, ale… po co marnować czas? Wiesz, dlaczego nie rozmawiam z nacjonalistami, fanatycznymi wyznawcami jakiejkolwiek wiary, prawilnymi chłopakami i im podobnymi? Bo zwyczajnie nie ma to sensu. I tak nie przekonam, a czas poświęcony na wdawanie się w dyskusję wolę poświęcić na pracę bądź swoją rodzinę. Nie twierdzę przy tym, że jesteście bandą oszołomów jak tamci, ale mechanika dyskusji jest tu dokładnie taka sama. Po prostu jesteście fanami Star Citizena, tworzycie jakąś społeczność o zbliżonych poglądach i będziecie tego bronić. Zresztą moje zdanie przedstawiłem zarówno we wrażeniach z 2.5, jak i każdym artykule na Polygamii i Gamezilli, dla której kiedyś pracowałem. Po co mam to robić jeszcze raz albo z czegokolwiek się tłumaczyć?

  243. Bartosz Stodolny
    15:50 11.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Wierz mi, że choć krytycznie podchodzę do Robertsa i tego co robi, bardzo chcę, żeby Star Citizen się ukazał i sprostał oczekiwaniom. Jeśli Squadron 42 wyjdzie a ja nadal będę zajmował się pisaniem o grach to na pewno pojawi się recenzja, w której gra zostanie rzetelnie oceniona. A jeśli w ogóle zobaczymy kompletny produkt, to jak najbardziej przyznam, że myliłem się w swojej ocenie.

  244. Bartosz Stodolny
    15:36 11.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Podaj proszę konkretne przykłady, gdzie media wychwalają pełną błędów, słabą grę, nie zwracają uwagi na niedociągnięcia i jeszcze dają jej wysoką notę w recenzji. Grom AAA i znanym markom wybacza się więcej? Ja raczej widzę odwrotny trend. Wszyscy głaszczą twórców niezależnych, a cisną (często słusznie) po tych dużych.

  245. Bartosz Stodolny
    15:14 11.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Macie cały ten temacik, gdzie chyba nadal coś się dzieje. Teksty typu „redaktorek, co nie ma pojęcia o czym pisze”, „naczelny mu kazał” i inne śmieszne złośliwostki, bo ktoś miał czelność wyrazić się negatywnie o waszym zestawie Lego.

  246. Bartosz Stodolny
    15:11 11.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Racja, ale co zrobiło Frontier Developments? Wydaje grę w kawałkach. Najpierw samo latanie, potem lądowanie na planetach, później wielozałogowe statki i tak dalej. Nie mam nic przeciwko grindowi w tego typu space simach z otwartym światem, bo trochę taka ich natura, ale zgodzę się, że nad infrastrukturą mogliby popracować.

    A co do Husarzy pełna zgoda, sam niedawno dołączyłem i jest świetnie, choć zauważyłem, że nie mam aż tyle czasu na siedzenie na forach, jak jeszcze parę lat temu.

  247. Bartosz Stodolny
    14:52 11.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Oczywiście, że to inwestycja długofalowa. Nie zmienia to faktu, że wirtualna rzeczywistość potrzebuje dziś większej świadomości wśród odbiorców, a tańsze, mobilne gogle właśnie to umożliwiają. Dziś pan Janek kupi takiego Daydreama, za pięć lat Vive’a 3. Podaj kilka przykładów tych niezależnych perełek, bo aż mnie zaintrygowałeś.

  248. Bartosz Stodolny
    14:18 11.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Przede wszystkim nie uważam ciebie, ani innych fanów Star Citizena, za członków jakiegokolwiek kultu. Chodziło mi tylko o to, że znakomita część społeczności najeżdża na każdego, kto krytykuje tę grę, a najlepszym dowodem tego są pomyje wylewane na polskim forum SC. Teraz idziemy dalej.

    Jest to gra. Przez te wszystkie lata daliśmy sobie wmówić, że kupując tytuł będący jeszcze w produkcji, nabywamy przywilej uczestniczenia w procesie jego powstawania. Po pierwsze, nie kupiłeś żadnego przywileju, tylko produkt. I jako jego posiadacz (i konsument) masz pełne prawo krytykować, o czym wiele osób, nie tylko przy okazji Star Citizena, zapomina. Po drugie, nie bierzesz udziału w procesie produkcji, testowania czy czegokolwiek z tym związanego. Tacy ludzie nazywają się programistami, grafikami, testerami itp, są zatrudnieni i płaci im się za to. Fakt, że czasem dostaniesz ankietę albo ktoś weźmie pod uwagę twoje spostrzeżenia nie oznacza, że jesteś częścią zespołu. Prawda jest taka, że Roberts i każdy twórca w jakiejkolwiek formie wczesnego dostępu zrobi co mu się będzie podobało.

    Nie porównuję też SC do No Man’s Sky, a jedynie wspominam, że po wielkim, nakręcanym marketingiem, rozczarowaniu, jakim okazała się gra Hello Games nie wyciągamy wniosków i nadal ślepo wierzymy w słowa deweloperów/wydawców. Nie jest też prawdą, że NMS nie miało budżetu. Grę bardzo mocno wspierało przecież Sony. Nie jest też prawdą, że SC to projekt regularnie aktualizowany. Gdyby tak było, gralibyśmy już w Squadron 42, Star Marine byłby dostępny od dawna, a gra miałaby przynajmniej przybliżoną datę premiery.

    Oczywiście, że stworzenie czegoś tak dużego wymaga czasu. Pamiętaj jednak, że pierwsza zapowiedź SC pojawiła się w październiku 2012 roku a już wtedy Roberts coś miał. Śmiało zatem możemy założyć, że prace trwają co najmniej 5 lat. To naprawdę dużo, nawet jak na takie wyzwanie. Najbardziej jednak boli to, że po tych pięciu latach mamy… nic. Zalążek Star Marine, jeden, niepełny, system, parę misji i dogfight w różnych konfiguracjach. Nawet jeśli na stworzenie pełnej gry o takim rozmiarze potrzeba 10 lat, wystarczyło wypuszczać ją partiami. Najpierw Squadron 42, potem Star Marine i Arena Commander, na końcu Persistent Universe, nawet w ograniczonym zakresie.

    Tymczasem w miarę przybywania pieniędzy, plany się rozmywamy. Przecież najpierw miała być tylko kampania i otwarty świat. Potem doszły proceduralnie generowane planety, moduł FPS, lądowanie na powierzchni i tak dalej. Okej, super, w końcu większy budżet to większe możliwości, ale w przypadku SC spowodowało to, że wszystko się rozeszło i na tę chwilę nie mamy nic. Mało tego, nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższej przyszłości pojawiło się coś więcej.

  249. Bartosz Stodolny
    10:32 11.01.2017
    Bartosz Stodolny

    To co piszesz jest ciekawe, szczególnie fragment: „niedopracowane, niedokończone tytuły z wiecznymi problemami i zazwyczaj taka gra dostaje 8-10/10”. Spójrzmy zatem na kilka ostatnich recenzji na Polygamii.

    Space Hulk: Deathwinghttp://polygamia.pl/space-hulk-deathwing-recenzja/ – 3,5/5

    Masz parę akapitów, w których jasno opisuję bolączki tej gry i dlaczego nie jest ona dla każdego. I zakończenie:

    Tylko że nie wszyscy muszą lubić Warhammera 40000, a dla wielu świetne oddanie świata to za mało. Dla takich osób Deathwing to po prostu przeciętna gra. Mająca swoje momenty, nawet całkiem sporo, ale też pełna niedociągnięć czy wprost – niedopatrzeń. W takim przypadku nadal warto się nią zainteresować, ale tylko na jakiejś przecenie.

    Stardew Valleyhttp://polygamia.pl/stardew-valley-recenzja/ – 4,5/5, ale bardzo wyraźnie wskazuję na fatalnie rozwiązane sterowanie padem, które utrudnia grę:

    Pad niespecjalnie nadaje się do emulacji myszki, a właśnie to zrobiono w przypadku Stardew Valley. Kursor jest nieprecyzyjny i trafienie w odpowiedni przycisk, siedząc w odległości około dwóch metrów od telewizora jest ciężkie. Nie wspominając już o dojrzeniu małych i nieczytelnych ikonek. Mało tego, na niektórych ekranach kursorem poruszamy lewym, a na innych prawym analogiem.

    Wcześniej natomiast piszę:

    grę wyrzuca do „pulpitu” PS4 podczas przechodzenia z trzeciego do czwartego dnia. Rozwiązanie? Banalnie proste – wystarczy zmienić język konsoli na angielski. Niby drobnostka, ale irytująca. A przy okazji pokazująca jak do swojej pracy przykładają się testerzy i osoby odpowiedzialne za certyfikacje gier ze strony Sony.

    The Walking Dead: A New Frontierhttp://polygamia.pl/the-walking-dead-a-new-frontier-recenzja-zywe-deja-vu/ – Patryk w zakończeniu pisze:

    Tak jak Clementine wygląda na zmęczoną tym życiem w ciągłym strachu, tak ja jestem zmęczony zapętlonym scenariuszem gry. Wciąż jestem ciekawy, jak potoczy się historia, wciąż przyjemnie mi się grało przez te trzy godziny, ale była to przyjemność powierzchowna i przede wszystkim pozbawiona choćby ułamka ładunku emocjonalnego, jaką niósł ze sobą czy to pierwszy sezon, czy jakiekolwiek inne gry nastawione na tego typu bodźce. Wszystkie dekoracje pokrył kurz, sztuczki już nie robią wrażenia.

    Steephttp://polygamia.pl/steep-recenzja/ – 3/5, Adam pisze:

    w moim odczuciu podstawowa zawartość nie ma wystarczającej siły przebicia.

    Chciałem, żeby Steep, ostatni z „moich” tytułów do recenzji w tym roku, pozostał na ekranie telewizora może nawet do świąt. A po kilkunastu godzinach pokracznych testów czuję zawód. Już tam nie wrócę. Przynajmniej do wjazdu poważniejszych aktualizacji.

    Final Fantasy XVhttp://polygamia.pl/final-fantasy-xv-recenzja/ – 3,5/5, znowu Adam:

    Słowo się rzekło; wygląda na to, że będę jedynym w Polsce, który nie poleca jak szalony. Trudno. Zamiast biec od razu do sklepu, jeszcze raz zadałbym sobie pytanie – czego od Final Fantasy XV oczekuję. Bo pakietu nikt Wam tutaj nie zaoferuje, niestety.

    I sprzed No Man’s Sky, żeby nie było, że dopiero teraz się obudziliśmy.

    Phantarukhttp://polygamia.pl/phantaruk-recenzj/ – 2/5, Paweł Olszewski:

    Recenzując Adr1ft posłużyłem się podtytułem „kosmiczna nuda”. Tutaj też by pasował, bo skoro najbardziej podobało mi się w grze to, że skończyła się raptem po czterech godzinach, to chyba coś jest z nią nie tak. Phantaruk celował na półkę z Somą, ale zamiast tego grzeje ławę zaraz obok takich gier jak Dispatcher, Phantasmal: City of Darkness, Pamela, Eleusis czy Monstrum. Horrorów FPP, których premiera nie odbiła się żadnym echem. Gier, o których pewnie nawet nie słyszałeś.

    Carmageddon: Max Damagehttp://polygamia.pl/carmageddon-max-damage-recenzja-skoro-moglo-byc-tak-fajnie-to-czemu-jest-tak-zle/ – 2,5/5, Maciek Kowalik:

    Model jazdy jest fatalny i zabija całą przyjemność z gry, która mogłaby być najlepszą arcade’ówką od lat. Ma fajne, otwarte trasy i masę powerupów, które kapitalnie rozbudowują rozgrywkę. Ale jak tu pędzić na przeciwnika, gdy sterowanie i fizyka leżą? Carmageddon: Max Damage jest też szpetny i gdybym miał w to grac dłużej, chętnie przyjąłbym tryb pozwalający nieco rozpikselować obraz na telewizorze. Może wtedy nie gubiłby klatek animacji na niektórych arenach, a loadingi nie trwałyby półtorej minuty. O ścieżce dźwiękowej lepiej nie wspominać.

    7 Days to Diehttp://polygamia.pl/7-days-to-die-recenzja-i-przestroga-co-za-oblesny-przekret/ – 1/5, Patryk Fijałkowski:

    Nie grajcie w to. Po prostu. Ten gatunek ma wiele innych, lepiej zrealizowanych tworów, życie oferuje tysiące ciekawszych czynności… Próbowaliście scrapbookingu? A może nie sprawdzaliście jeszcze, czy potraficie polizać swój łokieć? Cokolwiek. Cokolwiek, tylko nie to.

    Umbralla Corpshttp://polygamia.pl/umbrella-corps-recenzja/ – 1,5/5, Adam:

    Granie w Umbrella Corps będzie trochę jak odświeżanie dzisiaj któregoś Outbreaka (sieciowe RE z dalekiej przeszłości drugiego PlayStation). Bez większego sensu, lecz możliwe. Nie sądzę jednak, żebyście mieli potrzebę wydawania nań swoich pieniędzy.

    Mirror’s Edge: Catalysthttp://polygamia.pl/mirrors-edge-catalyst-recenzja/ – 3/5, Patryk Fijałkowski:

    Biegajcie jak najszybciej, jak najpłynniej i najefektowniej, barierka, bieg po ścianie, skok, wślizg, bo jeśli się zatrzymacie i zyskacie czas na refleksję, możecie odkryć, że Catalyst oferuje w sumie niewiele.

    Gdzie zatem te 8 – 10/10 dla gier słabych? Promujemy season passy, płatne alphy i niedokończone gry? Nie. My po prostu o nich piszemy, często wypowiadając się krytycznie. Mało tego, w większości tekstów wręcz namawiamy do bojkotowania preorderów. Podobnie jak wiele innych portali o grach.

  250. Bartosz Stodolny
    09:55 11.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Nie spędziłem w Star Citizenie 100 godzin, raczej 20, może 30. Gra jest nudna, pełna błędów (ok, to alpha) i po prostu pozbawiona contentu. To co jest, wcale nie trzyma wysokiego poziomu. Kilka powtarzających się misji, dużo łażenia bez celu i ciągłe opóźnienia oraz brak spójnej wizji to nie wysoki poziom. Ten trzymają z pewnością słowa Robertsa, w których opowiada, co w SC kiedyś będzie.

    Społeczność skupiona wokół projektu jest faktycznie świetna, o ile wychwalasz Robertsa i CIG. Spróbuj trochę konstruktywnej krytyki i z zapałem sekciarzy zmieszają cię z błotem. Zresztą nawet twój komentarz to potwierdza. Spokojnie mogłeś zakończyć na tym, że gra dała ci więcej frajdy niż wszystkie inne kupione przez ostatnie trzy lata i okej, ja rozumiem, że komuś może się to podobać. No ale oczywiście ktoś w internetach powiedział, że moja ukochana zabaweczka jest niefajna, więc jeszcze docisnę korzystając z faktu.

  251. Bartosz Stodolny
    18:20 10.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Trochę ludzi tam jest, ale co z tego, skoro nie ma nic do roboty poza powtarzalnymi misjami i wirtualną masturbacją nad wirtualnymi statkami za całkiem niewirtualne pieniądze.

  252. Bartosz Stodolny
    21:51 08.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Och tak, komuś nie podoba się moja zabaweczka, to teraz po nim „pocisnę” i będę fajny w Internecie. Napisz mi proszę, jak często „wyrokuję” na łamach Polygamii na temat konsol, Nintendo i japońskiego rynku gier? O rynku konsol się nie wypowiadam, no chyba, że chodzi ci o ten tekst: http://polygamia.pl/w-2017-roku-nadal-nie-kupie-gogli-vr-wciagne-sie-w-gre-mobilna-i-zupelnie-zapomne-o-star-citizenie/ ale to po pierwsze gdybanie, po drugie zupełnie subiektywna opinia poparta znajomością procesów myślowych zachodzących w Microsofcie (opartą na wieloletniej współpracy z tym producentem) i faktem, że Nintendo ciągle chce dokonać rewolucji pokroju pierwszego Wii, tylko niespecjalnie ma na to pomysł. Chcesz jeszcze przykład Super Mario Run, które jest dowodem kompletnego oderwania tej firmy od rzeczywistości? Ponad 90 milionów pobrań i tylko 3 miliony kupionych egzemplarzy gry na iOS (według dostępnych danych). Konwersja na poziomie gier free-to-play, tylko że to nie jest gra free-to-play. Do tego gra zbiera baty w AppStore a akcje N tracą na wartości. Sukces. Masz rację, nie znam się i bardzo niemerytorycznie się wypowiadam.

    Co tam dalej? No tak, japoński rynek gier. Jeśli faktycznie czytasz moje teksty na Polygamii to zapewne zauważyłeś, że temat japońskich gier omijam szerokim łukiem. Chyba, że w Rozchodniaczku, gdzie raczej od razu piszę, że ich nie rozumiem, więc tylko podrzucam trailer. Jeśli nie czytasz moich tekstów, a z twojego komentarza właśnie to wynika, nie zarzucaj mi tych bzdur, o których piszesz.

  253. Bartosz Stodolny
    15:04 08.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Dzięki za uwagi. Dopiero z tym zaczynamy i jeśli faktycznie bardziej czytelna jest po prostu lista z komentarzami na kształt tych, które są w nadchodzących premierach, to nic nie stoi na przeszkodzie by właśnie tak to wyglądało w przyszłości 🙂

  254. Bartosz Stodolny
    14:43 08.01.2017
    Bartosz Stodolny

    A to przepraszam, jest jakiś obowiązek grania w DLC? I czy jeśli gra nie zachwyca (a tak było u mnie z jedynką), to muszę na siłę ciągnąć dodatki? I faktycznie, w dalsze misje dwójki nie grałem, bo ta gra tak mnie mierzi, że odpuściłem bardzo szybko.

  255. Bartosz Stodolny
    14:53 06.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Jak dotąd większość plotek od tej całej Laury się sprawdzała, ale faktycznie poczekajmy.

  256. Bartosz Stodolny
    14:42 06.01.2017
    Bartosz Stodolny

    To słabo stawia na ten rynek mobilny, skoro Switch na baterii ma ponoć pracować około 3 godzin, Super Mario Run został wydany w niedopasowanym do realiów modelu biznesowym, a 3DS sobie radzi w zasadzie tylko dlatego, że nie ma konkurencji w handheldach.

  257. Bartosz Stodolny
    11:35 06.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Zobaczymy za rok 🙂

  258. Bartosz Stodolny
    17:33 04.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Też uważam, że duże, mające ugruntowaną pozycję na rynku firmy, a już w szczególności spółki akcyjne, powinny radzić sobie same i zostawić miejsce dla „świeżej krwi”. Z tymi spółkami córkami to nie przeskoczysz. Bo kto zabroni takiemu Adamowi Kicińskiemu założyć kolejną spółkę, teoretycznie niezwiązaną z CDP, i starać się o dofinansowanie? Powiązania czy nie, ma do tego święte prawo.

  259. Bartosz Stodolny
    10:41 02.01.2017
    Bartosz Stodolny

    Forza Horizon 3:

    „Raj dla kierowców”
    Otwórz festiwal w Surfers Paradise.

    To na pewno oznacza, że już niebawem odzyskam prawo jazdy 😀

  260. Bartosz Stodolny
    13:46 29.12.2016
    Bartosz Stodolny

    To ciekawe, bo ten, na którym siedziałem, był zwykłym rowerkiem treningowym. Nie było analogów na kierownicy i nie wyglądało to jak coś, co służy do grania na konsoli. Dopytam Jacka przy najbliższej okazji i dam znać.

  261. Bartosz Stodolny
    14:15 22.12.2016
    Bartosz Stodolny

    I właśnie tu, Krzysiu, leży problem. Nie potraficie zachować tego umiaru, o którym piszesz. I nie chodzi mi o to, że uważasz homoseksualizm za wynaturzenie. To jest twoja sprawa i ja na siłę przekonywał cię nie będę. Temat jest jak najbardziej drażliwy i powoduje reakcje, ale te też mogą być wyrażane w sposób cywilizowany. Demokracja i wolność słowa, bo pewnie też za chwile padnie ta fraza, dają ci prawo do wyrażenia własnej opinii, ale nie do prostackiego mieszania z błotem rozmówcy. Tymczasem mamy w tym wątku:

    „o, ze nie jest z ciebie zbyt lotny zawodnik to jest widoczne jak na dloni, ale zeby nie odrozniac faszyzmu od socjalizmu to trzeba byc wybitnym tumanem.” – szpaqlec

    „Skończ gimnazjum, potem zrób maturę i zacznij studiować medycynę. Posłuchasz wykładów to może zamiast lewackiej papki made by Agora poznasz rzeczywistość.” – Vries

    „nie życzę nikomu, ale dla Ciebie to chyba najlepsze wyjście.” – simpson w odpowiedzi na komentarz szpaqlca, że ten się potnie

    „Ty jeśli nie jesteś po prostu głupi, to jesteś cwany i po prostu złym człowiekiem który chce żyć z cudzej krzywdy.” – simpson ponownie

    „brakło argumentów złodziejowi? Widzę, że bardzo starasz się kogoś obrazić, a niestety dostajesz bumerangiem” – simpson raz jeszcze

    „Co za belkot… i nie na temat. Standard.” – szpaqlec do simpsona

    „Nie poplacz sie. Ty masz jakies poglady? Przeciez ponizej stawiasz same znaki zapytania.” – znowu szpaqlec

    „przerwa świąteczna jest jak już, ale co może wiedzieć urzędnik który pierdzi na urlopie od początku grudnia” – simpson

    To według ciebie jest dyskusja na poziomie i zachowywanie umiaru?

  262. Bartosz Stodolny
    13:07 22.12.2016
    Bartosz Stodolny

    W sumie masz sporo racji. Ja po prostu nie rozumiem, jak orientacja seksualna nieistniejącej bohaterki z nieistniejącego świata może wywołać taki shitstorm. Zresztą pięknie widać to po tej sekcji komentarzy, którą simpson, szpaqlec i teraz widzę, że Vries skutecznie zamienili w pełen osobistych wyjazdów rynsztok.

  263. Bartosz Stodolny
    14:28 21.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Ja mimo wszystko korzystam z naszej, słownikowej definicji tego słowa

    http://sjp.pwn.pl/slowniki/tolerancja.html

    Bo wiesz, łacina to język piękny, ale też archaiczny 🙂

  264. Bartosz Stodolny
    14:16 21.12.2016
    Bartosz Stodolny

    No ale wiesz, mi się za te teksty płaci 🙂 Też wychowywałem się w rodzinie, gdzie byli mama z tatą i jakoś nie mam problemu z tolerowaniem osób o odmiennej orientacji 😉

  265. Bartosz Stodolny
    21:08 17.12.2016
    Bartosz Stodolny

    O to już musisz pytać producenta. Możliwe, że wykupił licencję na ten sprzęt. Ale na pewno na zdjęciu jest Ravcore Javelin. Widziałem to stoisko na tegorocznym WGW.

  266. Bartosz Stodolny
    12:18 17.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Wiem. Ja tak zrobiłem ze wszystkimi poza nimi, bo chciałem zobaczyć, jak BioWare rozwinie tę ciężką przyjaźń. No i trochę się zawiodłem.

  267. Bartosz Stodolny
    23:49 15.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Okej, jeszcze raz. Jest gigantyczna różnica między opcjonalnymi aktualizacjami, które można przeprowadzić za pomocą Steama, a wymuszonymi, których Windows Store będzie dokonywał wraz z pobraniem gry. Zresztą u mnie na karcie Nvidii wygląda to tak: https://gfycat.com/SlimLawfulDeer

    Możliwe, że przy kartach AMD jest opcja włączenia automatu, ale na pewno Steam nie pobierze nic bez twojej zgody, a już tym bardziej tego nie zainstaluje. Jedynym, co ściąga się z automatu przy pierwszym uruchomieniu gry jest to, o czym pisał już Avalanc.

  268. Bartosz Stodolny
    22:29 15.12.2016
    Bartosz Stodolny

    The Coalition (Gearsy 4) i Turn 10 (Forza) to studia zależne od Microsoftu. Remedy jednak ma swoją niezależność, przynajmniej w sensie powiązań kapitałowych. Poza tym GoW 4 i FH3 zostały wydane na PC w ramach Xbox Play Anywhere, Quantum Break nie.

  269. Bartosz Stodolny
    22:17 15.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Aktualny DirectX to nie sterownik GPU. Ale spoko, próbuj dalej, „czytelniczku” Polygamii 🙂

  270. Bartosz Stodolny
    22:04 15.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Jest pewna różnica między „gra sprawdzi czy masz aktualne sterowniki i bez nich się nie uruchomi” a „nowe sterowniki ściągną się automatycznie razem z grą z Windows Store”. Odnośnie tego „zawsze nowe = lepsze”…

    http://wccftech.com/nvidias-latest-game-ready-driver-allegedly-killing-gpus-plagued-issues/
    https://forums.geforce.com/default/topic/928336/geforce-drivers/gtx-670-windows-10-not-booting-with-any-drivers-installed-works-fine-with-basic-driver-and-on-igpu
    https://www.reddit.com/r/nvidia/comments/4a8xmq/should_i_upgrade_to_driver_36451_or_is_it_not/
    https://www.reddit.com/r/nvidia/comments/4a6xkt/36451_system_lockup/
    http://www.pcworld.com/article/3134478/computers/nvidia-rushes-hotfix-after-bad-geforce-driver-broke-windows-10s-start-menu-apps.html
    http://www.pcworld.com/article/3041484/software/nvidias-new-36467-game-ready-drivers-are-crashing-systems-but-theres-a-fix.html

    Jak widzisz – nie zawsze. I nie chodzi mi tu o trzymanie się starych wersji sterowników czy oprogramowania w ogóle. Po prostu zwykle lepiej poczekać, żeby potem uniknąć problemów.

    Argument: „Ile zajęło naprawienie sterowników, kilka godzin?” jest spoko, jeśli komputera używasz rekreacyjnie. Niektórzy jednak wykorzystują je do pracy i „kilka godzin” przerwy jest niedopuszczalne.

  271. Bartosz Stodolny
    14:55 15.12.2016
    Bartosz Stodolny

    To jest taki serial na TVN. Obejrzałem jeden odcinek. Płaczę do dziś…

  272. Bartosz Stodolny
    11:52 14.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Po alkoholu też się cuchnie, również „dzień po”. Zresztą kwestia podejścia do tematu. Jeśli nie palisz w domu i nie odpalasz papierosa od papierosa, to zapach nie jest aż tak nieznośny. No i są gumy, specjalne psikadła na ciuchy i tak dalej. Wierz mi, że ja też nie lubię śmierdzieć dymem papierosowym.

  273. Bartosz Stodolny
    11:38 14.12.2016
    Bartosz Stodolny

    A piwerko, wódeńkę albo soczystego burgera czasem przyjmiesz? Bo to też szkodzi i na zęby, i na inne części organizmu 😉

  274. Bartosz Stodolny
    11:37 14.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Chyba ty, bo ja powiedziałem wprost: rzucę fajki jak Justyna zgodzi się nazwać trzecie dziecko Wiedźmin albo Komandor Shepard.

  275. Bartosz Stodolny
    10:50 14.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Panowie, ale tak zupełnie poważnie: co wam przeszkadza, że kolesie z Internetu, których na oczy nie widzieliście, palą fajki?

  276. Bartosz Stodolny
    20:17 13.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Ale to nie jest tekst o tym, a przynajmniej nie w kontekście: „Oto najlepsze gwiezdnowojenne latadła”. Inna sprawa, że Rogue Squadron był genialny, choć i tak wolałem te typowo kosmiczne – X-Wing, TIE Fighter, Alliance, nawet ten XvT nieszczęsny.

  277. Bartosz Stodolny
    19:07 07.12.2016
    Bartosz Stodolny

    No bardzo przepraszam, że się nie domyśliłem. W ogóle powinniśmy domyślać się, o co chodzi czytelnikom, nawet jeśli w ogóle nie komentują. Zadałem proste pytanie, chyba nawet dwa razy: „co to znaczy, że Polygamia sama się zaorała?”. Nadal nie wiem, co chciałeś przez to przekazać. I co to według ciebie znaczy „patrzeć ponad stereotypami”? Bo nie wydaje mi się, żebym gdziekolwiek czy to w artykule, czy w tej naszej pseudo dyskusji w jakikolwiek sposób się nimi posługiwał.

    Na koniec jeszcze raz – chcesz krytykować, jak najbardziej jestem na to otwarty. Ale niech taka krytyka odbywa się z pomocą argumentów, a nie dziecięcej gadki na zasadzie „idź na skargę do Stalina”.

  278. Bartosz Stodolny
    18:17 07.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Krytyka ma to do siebie, że jest poparta jakimiś argumentami. U ciebie ich nie widzę, a właśnie pyskówki pokroju „samozaoranie Polygamii” albo teksty w stylu tego nadzienia powodują, że z automatu przestajesz być dla mnie partnerem do rozmowy. Tym bardziej, że nie potrafisz nawet określić, o co w ogóle ci chodzi.

    Odnoszę też wrażenie, że nie raczyłeś nawet przeczytać artykułu, a chęć skonentowania wyzwoliło w tobie słowo klucz – „homoseksualizm”.

  279. Bartosz Stodolny
    13:30 07.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Pewnie, ale jest jedna przeszkoda – Pi nie jest urządzeniem „wyjmij z pudełka, podłącz i graj”. Trzeba najpierw zainstalować OS (popraw mnie jeśli się mylę, bo może są już z preinstalowanym), potem ściągnąć emulator, romy i tak dalej. Wierz mi, że masa użytkowników albo tego nie potrafi, albo zwyczajnie nie ma czasu i woli po prostu gotowe rozwiązania.

  280. Bartosz Stodolny
    12:47 07.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Dopisz jeszcze, że nadal jestem na smyczy Agory i wszystko będzie kompletne. Nadal też nie wytłumaczyłeś, dlaczego Polygamia się „samozaorała” tym artykułem.

  281. Bartosz Stodolny
    12:19 07.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Ale jaki jest ten zamierzony skutek? Skoro coś nam zarzucasz, racz poprzeć to argumentami. Co do obrażania rozmówcy, ja po prostu dopasowuję poziom swoich odpowiedzi do poziomu prezentowanego przez drugą stronę. A że zacząłeś prostacko, to czego się spodziewałeś? Głaskania po główce i przeprosin?

  282. Bartosz Stodolny
    11:35 07.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Szkoda, bo myślałem, że naprawdę sobie pogadamy na poziomie cywilizowanych ludzi. Wiesz, z rozwinięciem tego „samozaorania”, argumentami i innymi, widać trudnymi dla ciebie, słowami.

  283. Bartosz Stodolny
    11:09 07.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Wonność słowa na pewno jest kwestią sporną, bo czy słowo może pachnieć? A zatrzymując na chwilę tę karuzelę śmiechu..

    Napiszesz ty, człowieku, o co ci tak właściwie chodzi? Już tak bez nerwów, pała z dyktanda z polskiego to jeszcze nie koniec świata.

  284. Bartosz Stodolny
    10:48 07.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Misiu, troszkę za bardzo zbaczasz w stronę granicy, po przekroczeniu której przestanę odpisywać na twoje zaczepki i zacznę korzystać z przywilejów wynikających z dostępu do panelu administracyjnego tej strony.

  285. Bartosz Stodolny
    10:31 07.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Nie ukrywam, że lubię Oreo, ale żebym sam się zaoreaował? To chyba lekka przesada, te ciastka nie są aż tak dobre.

  286. Bartosz Stodolny
    20:20 03.12.2016
    Bartosz Stodolny

    Gif bez problemu otwiera się na pełnym ekranie. Najpierw klikasz go w artykule, potem masz opcję „full screen”. Generalnie to przerobiony na gif filmik, więc siłą rzeczy jakość będzie słabsza. Obrazki sprawdzimy, bo faktycznie po kliknięciu nie otwierają się w pełnym rozmiarze.

  287. Bartosz Stodolny
    21:37 01.12.2016
    Bartosz Stodolny

    „Najgłupszy tekst jaki słyszałem w tym tygodniu”.

    *czytałem, bo na Polygamii jest jednak słowo pisane, nie mówione 🙂

  288. Bartosz Stodolny
    15:21 28.11.2016
    Bartosz Stodolny

    A co fakt, że na stacji można kupić piwo ma wspólnego z tym, że informowanie w mediach o czymś złym wcale nie oznacza, że z automatu wszyscy się na to rzucą? Wygooglanie cheatów do Overwatcha i ściągnięcie „najlepszego” to niecałe trzy sekundy i serio nikt nie potrzebuje do tego artykułu z Polygamii czy jakiegokolwiek innego portalu.

  289. Bartosz Stodolny
    14:59 28.11.2016
    Bartosz Stodolny

    A pomyśl, ile osób wsiądzie po alkoholu za kółko po tym, jak przeczyta na Onecie, że na świecie występują pijani kierowcy i policja średnio sobie z nimi radzi… NOT! Tak to nie działa i wierz mi, że jak ktoś będzie chciał oszukiwać, to świetnie sam sobie poradzi ze znalezieniem do tego narzędzi.

  290. Bartosz Stodolny
    12:07 27.11.2016
    Bartosz Stodolny

    Trochę przeredagowałem:

    Angielskie „squadron” to w kontekście lotniczym nie „szwadron” tylko „eskadra”.

    Widzisz, da się bez złośliwostek.

  291. Bartosz Stodolny
    12:06 27.11.2016
    Bartosz Stodolny

    A to ciekawe, bo remaster jest za darmo dla wszystkich, którzy mają podstawkę ze wszystkimi DLC. Może w końcu się połapali, że średnio się to opłaca 🙂

  292. Bartosz Stodolny
    12:13 25.11.2016
    Bartosz Stodolny

    W sumie właśnie linkowanie zajęło mi najwięcej czasu 🙂

  293. Bartosz Stodolny
    17:43 21.11.2016
    Bartosz Stodolny

    W sumie mógłbym się o to pokłócić, ale „elementy” brzmi lepiej. Dzięki! 🙂

  294. Bartosz Stodolny
    12:55 20.11.2016
    Bartosz Stodolny

    O, super! Ostatnio szukałem jakiejś większej ekipy do gry. Zaraz składam aplikację 🙂

  295. Bartosz Stodolny
    12:53 20.11.2016
    Bartosz Stodolny

    A nie jest przypadkiem tak, że ekran ładowania to podróż między systemami, podczas gdy odpalenie FSD wewnątrz układu słonecznego i podróż od planety do planety dzieje się „w grze”? Teoretycznie chyba jest możliwe dolecenie z punktu A do punktu B wewnątrz systemu na normalnych silnikach? Pytam, bo w Elite jestem stosunkowo nowy i nie ogarniam jeszcze wszystkiego do końca.

  296. Bartosz Stodolny
    10:30 11.11.2016
    Bartosz Stodolny

    Misiu, ale ja nigdy nie pracowałem dla Agory noooooo…

  297. Bartosz Stodolny
    09:01 10.11.2016
    Bartosz Stodolny

    Eagle Flight ma się niedługo pojawić. Bound recenzowaliśmy w sierpniu, kiedy PS VR jeszcze nie było dostępne: http://polygamia.pl/bound-recenzja/

  298. Bartosz Stodolny
    08:59 10.11.2016
    Bartosz Stodolny

    Made my day 🙂

  299. Bartosz Stodolny
    19:41 09.11.2016
    Bartosz Stodolny

    Remaster, czyli podciągnięcie oprawy do obowiązujących obecnie standardów (1080p, 60 fps i takie tam). Choć tutaj faktycznie Mizuguchi poszedł trochę dalej i parę nowości dodał.

  300. Bartosz Stodolny
    17:53 09.11.2016
    Bartosz Stodolny

    A rozwiniesz trochę myśl? Bo nie wiem w sumie, czy żartujesz, czy poważnie piszesz. I kim jest „lewak”?

  301. Bartosz Stodolny
    13:39 03.11.2016
    Bartosz Stodolny

    Adaś, za to zdjęcie, które podlinkowałeś przy moim nazwisku masz mój topór. I miecz, i łuk, i lewą nerkę :*

  302. Bartosz Stodolny
    09:01 03.11.2016
    Bartosz Stodolny

    Więc zniżyliśmy się już do poziomu wyciągania fragmentów komentarzy i dorabiania do nich pasującego kontekstu, bo „moja zabawka jest najmojsza i najfajniejsiejsza a ty jesteś gupi i śmierdzisz!”

    Chłopie, ponoć dorosły z ciebie facet, zacznij się w końcu jak taki zachowywać.

  303. Bartosz Stodolny
    13:03 02.11.2016
    Bartosz Stodolny

    Pozwól, że sam będę decydował co i gdzie linkuję, ok?

  304. Bartosz Stodolny
    10:39 02.11.2016
    Bartosz Stodolny

    Panie Tomku, niezmiernie miło mi powitać pana w gronie aktywnych czytelników Polygamii. Cieszy mnie też, że odwiedza pan naszą stronę regularnie i mam nadzieję, że nie będzie to jedyny pana komentarz tutaj.

    Zgadzam się z panem, iż tekst sponsorowany powinien być wyraźnie oznaczony i to niezależnie od tego, czy pisze go dziennikarz, czy blogger. Jest to po prostu etyczne zachowanie i pozwala uniknąć nieporozumień. Dlatego też w ramce pod opisem dżojstika Javelin jest napisane, że sprzęt do testów dostarczył jego producent. Rozumiem, że zdanie to mogło lekko zamieszać pańską percepcję ramki, za co serdecznie przepraszam. Inna sprawa, że opis ten nie jest w żaden sposób sponsorowany. Producent dostarczył nam sprzęt, bo nie wyobrażam sobie grać w space sima czymś innym, niż dżojstik, a mój poczciwy Thrustmaster powoli się, jak to mawiają, kończy.

    Cieszy mnie też, że poważne polskie uczelnie na poważnym kierunku, jakim jest dziennikarstwo, uczą o różnicach między właśnie dziennikarzem, a bloggerem. Ciekawe, czy jest to względnie nowy przedmiot, wprowadzony do planu kosztem na przykład interpunkcji.

    Odnośnie pańskich pozostałych zarzutów, to spieszę z wyjaśnieniem, iż mógł pan błędnie odczytać moje zdanie dotyczące modelu przyjętego przez Chrisa Robertsa i konkurencyjne studio Frontier Developments, odpowiedzialne za Elite: Dangerous. Przejrzałem jeszcze raz opis kampanii tej drugiej gry na Kickstarterze i nigdzie nie znalazłem informacji o module fabularnym. Po prostu, ED od początku miało być otwartą grą, w której mogliśmy robić co nam się spodoba (źródło: https://www.kickstarter.com/projects/1461411552/elite-dangerous). Squadron 42 to z kolei kampania fabularna i właśnie tym na początku miał być Star Citizen.

    Porównując oba te tytuły chodziło mi tylko o podejście do produkcji gry. Frontier Developments wydało najpierw podstawową, grywalną wersję, by później dodawać do niej kolejne moduły. Owszem, były kontrowersje z zapowiadanym elementem offline, co okazało się nieprawdą, bo nawet tryb „solo” wymaga połączenia z serwerami gry, ale mimo wszystko dostaliśmy produkt, w który da się grać. Teraz, w ramach DLC Horizons, dostajemy każdy kolejny dodatek. Zgodzę się z panem, iż sprzedawanie Horizons graczom, którzy zapłacili za grę pełną cenę w okolicach premiery jest bardzo nie fair, ale tekst jest o Star Citizenie, nie o Elite: Dangerous.

    Uważam również, iż model rozwoju gry polegający na rozszerzaniu podstawowej wersji o nowe elementy jest idealny w przypadku tak rozbudowanych produkcji, jakimi są zarówno Star Citizen, jak i Elite: Dangerous. Po prostu podejście Chrisa Robertsa, który chce dostarczyć wszystko na dzień premiery, powoduje, że po ponad czterech latach w produkcji i budżetu gry AAA nadal nie mamy praktycznie nic.

    Przechodząc dalej, przykro mi, że nie zrozumiał pan o czym jest komentowany przez pana artykuł. Tym bardziej dziwi, że postanowił pan napisać tak długi wywód na temat tekstu, o którym – jak sam pan pisze – nie ma pan pojęcia. Wyjaśniam natomiast, że od czasu do czasu na Polygamii gramy w nieukończone gry, jak na przykład linkowany w powyższym materiale Everspace, by później opisać swoje wrażenia z wczesnej wersji. Nie jest to recenzja, zresztą jako nasz stały czytelnik na pewno pan wie, czym się one u nas charakteryzują. Może faktycznie powinienem w tytule napisać: „Moje wrażenia z grania w wersję Alpha 2.5 Star Citizena. Nic więcej”. Kto wie, czy wtedy udałoby się uniknąć kolejnego nieporozumienia?

    Nie widzę też nigdzie tej „masy hejtu”. Uważam, iż rzetelnie opisałem stan, w jakim obecnie znajduje się Star Citizen. No chyba, że gdzieś w swoich wrażeniach napisałem nieprawdę. Wtedy proszę o wskazanie zdania i zobaczymy, co da się z tym zrobić. Pragnę też ponownie podkreślić, iż są to moje wrażenia i, podobnie jak w przypadku recenzji, nie może być tu mowy o jakimkolwiek obiektywizmie. Zwracam pana uwagę na przykład na opis modułu Arena Commander, w którym jasno zaznaczam, że bawiłem się w nim bardzo dobrze. Nie wiem też, w którym miejscu zauważa pan „pełno osobistych wycieczek pod adresem twórcy projektu”?

    Proszę też pamiętać, że fakt, iż gra jest robiona przez znaną osobę w żaden sposób nie usprawiedliwia tego, co ma obecnie miejsce. Pisze pan o wypełnianiu przez twórców obietnicy danej graczom wpłacającym pieniądze. Ja widzę to zupełnie inaczej. Obiecano moduł Star Marine, którego nie ma. Obiecano jeszcze w tym roku kampanię dla jednego gracza, która została przełożona „gdzieś na 2017 rok”. Obiecano bardzo dużo rzeczy, a jak na razie wszystko jest przekładane. To, według pana, jest „spełnianie obietnicy danej graczom”?

    Gdyby Star Citizen powstawał od roku, jego obecny stan byłby jak najbardziej usprawiedliwiony. Gdyby obecna wersja była sprzedawana za 10, a nie 50 euro – również. Tymczasem mamy do czynienia z czymś, co w produkcji jest od co najmniej czterech lat, co nadal nie oferuje praktycznie niczego. Mało tego, nie zapowiada się, aby w najbliższym czasie cokolwiek miało ulec w tej kwestii zmianie.

    „na razie mam wrażenie, że przeczytałem tekst z bloga fanboya ED, hejtującego potencjalnego konkurenta jego ukochanej gry, a nie artykuł z poważnego sajtu dla miłośników gier komputerowych.”

    Pozwoli pan, że do tego się nie odniosę, bo dokładnie to samo, tylko w drugą stronę, mógłbym napisać o pańskim komentarzu.

  305. Bartosz Stodolny
    20:19 01.11.2016
    Bartosz Stodolny

    No dobrze, ale jak to się ma do mojego tekstu, który jest moimi wrażeniami z gry? Nie neguję artykułu Kotaku, bo choć jeszcze nie miałem czasu by go przeczytać to z wielu źródeł wiem, że warto się z nim zapoznać. Po prostu nie będę tego linkował w każdym materiale na Polygamii, w którym Star Citizen występuje.

    Wierz mi, że jeśli kiedykolwiek będę pisał o samym powstawaniu gry Robertsa i jej problemach, to na pewno skorzystam z tekstu Kotaku i wtedy stosowny link, a nawet jego fragmenty, znajdą się w moim materiale.

  306. Bartosz Stodolny
    16:11 01.11.2016
    Bartosz Stodolny

    Po prostu tyle razy je tu już wrzucałeś, że nie miało to większego sensu 🙂

    Nieco poważniej natomiast. Po pierwsze: Mimo wszystko wolę bazować na własnych odczuciach związanych z grą, a nie kogoś innego. Jak świetne by one nie były. Po drugie: To jest tekst „Stodolny zagrał w Star Citizena i mu się nie podobało”, a nie „Badamy proces powstawania Star Citizena”. Jeśli kiedyś pojawi się ten drugi to możesz być pewny, że artykuły z Kotaku zostaną podlinkowane. Po trzecie: Jesteśmy Polygamia, a nie polski oddział Kotaku. Jeśli już linkujemy coś z innych serwisów to tylko w ramach źródeł, a nie dlatego, że jest to fajne.

  307. Bartosz Stodolny
    12:56 28.10.2016
    Bartosz Stodolny

    U mnie w domu też jest szał tych kart. Młody ma cały album, kolekcjonuje, wymienia się z kumplami w szkole. Trochę mi się to kojarzy z albumami naklejkami z samochodami w latach 90. W sumie fajnie, że dalej coś takiego funkcjonuje i potwierdzam, że te zasady są dla dorosłego niezrozumiałe 🙂

  308. Bartosz Stodolny
    18:51 25.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Nie mam nic do kibiców Legii, ale nie mam szacunku do kiboli robiących zadymy. Nie mam nic do ludzi noszących koszulki patriotyczne, ale nie mam szacunku dla „patriotów” chcących robić to, z czym walczyli ci, których tak bardzo „pamiętają”. Każdy autor na Polygamii może wyrażać własne zdanie w swoich wpisach, a nie tylko przekazywać suchą informację. A hasło jest niestety idiotyczne, bo stosują je głównie osobniki, dla których „wrogiem ojczyzny” jest każdy, kto myśli inaczej. Albo w ogóle myśli.

  309. Bartosz Stodolny
    09:20 20.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Zacznijmy od twojego błędu, czyli cytowania raportu z kwietnia 2015 roku. E-commerce i Internet w ogóle to tak szybko zmieniające się branże, że 1,5-roczne dane są zwyczajnie nieaktualne. Może trzeba było poszukać z 5 minut dłużej, to znalazłbyś dokładnie ten sam raport, ale z czerwca roku 2016 (http://www.ecommercepolska.pl/files/9414/6718/9485/E-commerce_w_polsce_2016.pdf). Po porównaniu ich obu zobaczyłbyś, na jak fatalne źródło się powołujesz, bo badania Gemiusa są zwyczajnie złe.

    Po pierwsze, według agencji w 2015 roku e-zakupów dokonywało 54% internautów. W roku 2016 było to już 47%, przy takiej samej liczbie ludności i penetracji wynoszącej 76,6%. Skąd spadek aż o 7 punktów procentowych, skoro e-commerce w naszym kraju rośnie? Swoją drogą, według danych w raporcie z 2016 roku, 25,8 mln ludzi korzysta w naszym kraju z Internetu. Przy populacji wynoszącej 38,5 mln ludzi za nic nie wychodzi mi penetracja na poziomie 76,6%. Zresztą inne, zagraniczne i niezależne od siebie źródła podają, że wynosi ona 67% i tyle ci wyjdzie, jeśli sam policzysz. Jak mogę poważnie podchodzić do badania, w którym pojawiają się tak podstawowe błędy i które jest pełne reklam, czego szanujący się analityk nie robi?

    Tutaj (http://www.postnord.com/globalassets/global/english/document/publications/2015/en_e-commerce_in_europe_20150902.pdf) masz przykład badania, które jest przeprowadzone profesjonalnie. Wynika z niego, że nie 10% polskich internautów kupuje za granicą, ale 24%, co przekłada się na ponad 7 mln użytkowników.

    Niestety nie ma w Polsce żadnego badania dobrze pokazującego zarówno trendy w e-handlu, jak i samą rozpoznawalność Amazona. Polskie oddziały agencji często mylą dane, mieszają je ze sobą, są stronnicze, a niektórych marek w ogóle nie chcą uwzględniać w swoich raportach (polecam współpracę z GFK w tej kwestii). Dlatego też informacje w tekście pochodzą z moich obserwacji, a przede wszystkim doświadczenia zawodowego w handlu zarówno klasycznym, jak i tym internetowym. W końcu, gdyby Amazon nie był rozpoznawalny w Polsce, a Polacy nie robili tam zakupów, firma nie trudziłaby się zatrudniając polskich konsultantów i tłumacząc sklep na nasz język. Podobnie jak nie otwierałaby się na polskiego przedsiębiorcę, bo od niedawna możemy tam bez problemu sprzedawać swoje produkty i mamy zapewniony taki sam poziom obsługi, jak sklepy z krajów, w których Amazon działa normalnie.

  310. Bartosz Stodolny
    07:56 20.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Kiedyś były takie strony: bookpages.co.uk i telebuch.de. Możesz nie kojarzyć ich po tych nazwach, ale dziś nazywają się: amazon.co.uk i amazon.de. Obie firmy kupił amerykański Amazon w roku 1998, by przekształcić je we własne oddziały w Wielkiej Brytanii i Niemczech. (https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_mergers_and_acquisitions_by_Amazon.com). Bardzo mało jest dużych firm wchodzących na nowe rynki, które zaczynają od zera. Zwyczajnie ryzyko i koszty są zbyt duże, szczególnie w krajach, gdzie w danym segmencie są już silni gracze. Dlatego lepiej jest kupić jednego z tych graczy, zachować jego znajomość lokalnego rynku, rozpoznawalność, bazę użytkowników, doświadczonych pracowników, niż budować to od nowa.

  311. Bartosz Stodolny
    20:40 19.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Bo to normalna praktyka wśród wielkich, międzynarodowych korporacji? E-commerce w Polsce ma bardzo silną pozycję, a jednocześnie jest bardzo rozdrobniony. Dlatego giganci pokroju Amazona wolą przejmować rodzime firmy, zamiast zaczynać od zera. Patrz choćby, jak skończył eBay w Polsce. Przegrał sromotnie z Allegro.

  312. Bartosz Stodolny
    20:37 19.10.2016
    Bartosz Stodolny

    „„Wszyscy cieszą się na „polskiego” Amazona” kto się cieszy? Bo ja z takimi opiniami się nie spotkałem. Wszyscy mówią, że to tylko tłumaczenie i raczej się wypowiadają z obawami jak to wpłynie na sytuację u nas jeśli chodzi o ceny.”

    Dokładnie ten sam zarzut mogę wysnuć odnośnie twojego toku rozumowania. I jak ktoś słusznie zauważył – to, że w twoim kręgu nikt się nie cieszy nie oznacza, że tak nie jest.

    „Statystyczny typowy Kowalski nie ma pojęcia co to jest Amazon”

    Rozumiem, że masz jakieś dane na ten temat? Bo skoro mi zarzucasz „ciekawe obserwacje” to wypadałoby, byś swoje argumenty poparł jakąś statystyką.

    „O firmie pewnie słyszeli głównie nerdy, geeki i użytkownicy czytników ebooków.”

    Czyli niektóre z grup docelowych Polygamii. Nie jesteśmy portalem dla „statystycznego Kowalskiego”, więc i artykuły piszemy na tematy go nieinteresujące.

  313. Bartosz Stodolny
    12:24 19.10.2016
    Bartosz Stodolny

    To może zaczniemy rozmawiać o tym, jaki przepis pan stosuje piekąc sernik? Bo w sumie tam też są różne perspektywy i nie ma jedynej słusznej.

    Przecież doskonale zdaję sobie sprawę z faktu, że różne osoby mają różne doświadczenia i nigdzie nie twierdzę, że moje zdanie jest jedynym właściwym. Po prostu nie uznaję idei strajku, bo jeśli coś mi w pracy nie odpowiada i nie da się tego zmienić, to trzeba poszukać innej pracy. Większość swojej kariery zawodowej przepracowałem dla kogoś i nigdy nie przyszło mi do głowy strajkować, a jeśli odnosiłem niepowodzenia, to była to przede wszystkim moja wina.

    Poza tym czytając komentarze, w tym pańskie, można dojść do wniosku, że to właśnie ta druga strona chce przedstawić „wyłącznie słuszne” poglądy. Bogaci mają pieniądze, bo je odziedziczyli, każdy pracodawca to wyzyskiwacz, biedny pracownik jest uciskany i tak dalej.

  314. Bartosz Stodolny
    12:05 19.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Nadal nie rozumiem co do tematu strajków i wiecznego narzekania naszego narodu na ciężką karę, jaką dla większości jest praca, ma pańska niepełnosprawność. I nie, nie powiem, że to fanaberie. Doskonale wiem, jakie zmiany trzeba przeprowadzić w mieszkaniu, by osoba niepełnosprawna mogła z niego normalnie korzystać.

  315. Bartosz Stodolny
    12:03 19.10.2016
    Bartosz Stodolny

    A ty serio wiesz, że każdy bogaty człowiek odziedziczył pieniądze czy kontakty, a nie zapracował ciężko na swoje bogactwo? I tak możemy sobie w kółko powtarzać.

  316. Bartosz Stodolny
    11:10 19.10.2016
    Bartosz Stodolny

    A co mam o tym myśleć? Przedstawił pan swoją wersję, musiałbym poznać tę pracodawcy. Równie dobrze to pan mógł czegoś nie dopilnować, zawalić termin czy po prostu źle zrozumieć, a teraz zrzuca pan winę na złego pracodawcę, bo ma czelność wymagać i jeździ samochodem z szoferem. Taka sugestia: zamiast narzekać, proszę zacząć pracować tak, żeby i pana kiedyś było stać na samochód z szoferem.

    Oczywiście nie wykluczam sytuacji, w której pana szef jest zwyczajnym chamem, ale wtedy rozwiązanie jest proste – zmienić pracę.

    Mieszkam w Warszawie, ale pochodzę ze Szczecina, miasta może sporego, ale zupełnie pozbawionego perspektyw na dobrze płatną, stabilną pracę. Dlatego, uwaga, uwaga, zamiast marudzić, że pracy nie ma i narzekać na wszystko, spakowałem walizki i przyjechałem do Warszawy, gdzie możliwości faktycznie są dużo większe. Da się? Ano da się.

    Nie rozumiem też, co ma do tej dyskusji zatrudnianie osoby na wózku inwalidzkim, ale niech będzie: ani razu. Dlaczego? Bo profil działalności mojej firmy jest taki, że choć darzę osoby niepełnosprawne szacunkiem (o ile faktycznie coś ze sobą robią), to niestety nie są one w stanie u mnie pracować.

  317. Bartosz Stodolny
    09:56 19.10.2016
    Bartosz Stodolny

    No dobrze, ale czemu zakładasz, że każdy pracodawca to ten „uciskający”? I masz rację, nie powinny cię obchodzić moje problemy z pracownikami, tak jak mnie nie obchodzą problemy z pracą pana Bogdana z fabryki w Łomży czy innej dziury. Ja po prostu zaciskam zęby i robię swoje, zapieprzam by mi i mojej rodzinie żyło się wygodnie. A jeśli pewnego dnia moje obecne zajęcie przestanie być opłacalne, nie będę strajkował, tylko zmienię pracę. Może nawet się przebranżowię, co już mi się zdarzało.

  318. Bartosz Stodolny
    09:52 19.10.2016
    Bartosz Stodolny

    I ilu jest takich? Tylko proszę nie pisać, że „przykładów w sieci jest wiele”. Bo równie wiele jest przykładów leniwych, oszukujących pracodawcę pracowników.

    Kiedyś korzystałem z usług pewnego operatora sieci komórkowej, byłem z nich niezadowolony, więc przeniosłem się do innego. Może trudno w to uwierzyć, ale dokładnie tak samo jest z pracą. Nie odpowiadają warunki? Szef to burak? Za mało płaci? No to ją człowieku zmień, zacznij coś ze sobą robić, a nie marudź w sieci, że znowu „Janusze biznesu szkalujo uciśnionych prekariuszy!”

  319. Bartosz Stodolny
    16:09 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Dlaczego wszyscy obrońcy uciśnionych tak bardzo lubią zaglądać innym do kieszeni? Skąd wiesz ile zarabiam i, przede wszystkim, co cię to obchodzi? Powiem tylko, że Ferrari nie mam, innego samochodu też nie.

    Marudzę? Strajkuję? Nie, po prostu zapieprzam, żeby kiedyś faktycznie mieć. Dlatego wybacz, ale gardzę ludźmi, którzy zamiast wziąć się do roboty albo coś w końcu ze sobą zrobić, wolą drzeć się, jak im źle i że im się należy.

  320. Bartosz Stodolny
    15:01 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Przedsiębiorca pracodawcy nierówny 🙂 Natomiast jeśli chodzi o pracę za 4 tysiące zł to powtórzę pytanie: czy jesteś w stanie zarobić na swoją pensję i dodatkowe koszty z nią związane? Bo właśnie tak to działa.

  321. Bartosz Stodolny
    14:55 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Ale kto powtarza? Pracuję od 19 roku życia, mam 32 i przeszedłem przez różnych pracodawców i różne stanowiska. Nigdy nikt mi tak nie powiedział, a wyjątkowy w żaden sposób nie jestem.

  322. Bartosz Stodolny
    14:54 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    „A nadużywające L4 pracownice kontroluje ZUS. Zgłoś. W końcu płacisz te haracze.”

    A wiesz, że zgłaszałem? Fajną odpowiedź dostałem: „Okres zwolnienia jest zbyt krótki, by przeprowadzić kontrolę”. Bo widzisz, jeśli bierzesz L4 na tydzień, zanim prośba o kontrolę trafi do ZUS-u, mija parę dni, potem kolejnych kilka leży to sobie u kogoś, potem ktoś to przeczyta, po dwóch tygodniach się ustosunkuje i tyle masz z kontroli. Pracownicy doskonale o tym wiedzą i wykorzystują sytuację.

    A praca jest, powtórzę, normalnym dobrem, jak każde inne. Nie należy ci się, podobnie jak godne wynagrodzenie, stabilność zatrudnienia, świadczenia i cała reszta. To musisz sobie sam wypracować.

  323. Bartosz Stodolny
    14:45 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Proszę cię, nie rozśmieszaj mnie. Procedura procedurą, ale zwykle działa to tak, że na dzień dobry nieroby rzucają strajkiem w twarz. Potem oczywiście krzyk, że prezes się nachapał, a biedny pracownik jest wykorzystywany.

  324. Bartosz Stodolny
    14:42 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    A wypracujesz te 4 tysiące? Bo wiesz, wbrew obiegowej opinii osób z twoim podejściem, pieniądze nie biorą się znikąd.

  325. Bartosz Stodolny
    14:41 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Prawa rynku stosują się do obu stron. Pracownik ma zapieprzać przez osiem godzin, pracodawca ma mu za tę pracę płacić. Tak to działa. Kwota i warunki są do ustalenia, jeśli którejkolwiek ze stron nie odpowiadają, nie godzą się na współpracę.

    Nie rozumiem, dlaczego praca uważana jest za jakieś eteryczne dobro ponad innymi. Koniec końców jest to dokładanie taka sama transakcja jak kupno telewizora. Jedna strona oferuje cenę, druga ją akceptuje bądź nie.

  326. Bartosz Stodolny
    14:38 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    A wiesz to skąd? Niestety prezentujesz teraz typową postawę „jak ma kasę to pewnie dostał, albo złodziej”. Szkoda, choć to typowe dla osób o twoich poglądach.

    Jakbym pierdolił to bym dupą ruszał, a robotnik z cukierni w Łapach może z tych Łap wyjechać. Wielu tak robi i jakoś im się udaje.

  327. Bartosz Stodolny
    14:36 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    No dobrze, niech się zrzeszają, niech negocjują w imieniu pracowników, ale straszenie strajkami jest po prostu nie w porządku.

  328. Bartosz Stodolny
    14:35 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    +1! Poza pisaniem na Poly też mam firmę i też zatrudniam ludzi. Jedna z pań regularnie przedłuża sobie L4 co tydzień, bo może. Druga poszła na dwa miesiące, bo też może. Dwa miesiące szukałem kogoś na ich miejsce, bo choć praca ciężka, płacę około 30% więcej niż w branży, daję normalną umowę godząc się na złodziejskie daniny i wyrzucanie pieniędzy w błoto pod postacią ZUS.

  329. Bartosz Stodolny
    14:28 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    No dobrze, ale co z tego? Co mnie ten gościu z Łomży czy inny biedny aktor obchodzi? Sam sobie wybrał taką karierę, a pochodzenie z małej miejscowości i biednej rodziny wcale nie warunkuje sukcesu, bądź jego braku, w życiu. Tylko trzeba ciężko pracować, a z tym jest zwykle problem.

  330. Bartosz Stodolny
    14:27 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Mówisz o tych związkach, które w większości zrzeszają nierobów i życiowych nieudaczników? Tych, które działają głównie na swoją korzyść, bo „robota” związkowca jest pewna, bezpieczna i nic nie trzeba robić? Tych, które potrafią rozmawiać jedynie za pomocą szantażu?

    Bo tak działają związki zawodowe. Dbania o dobro pracownika za wiele tam nie ma. Poza tym powtórzę: mamy otwarte granice, nie ma nakazu pracy, jak się nie podoba to ją zmień zamiast marudzić, że ci się należy.

  331. Bartosz Stodolny
    14:24 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Jeśli jesteś pierdołą i nic sobą nie reprezentujesz, robiąc tylko 9-17, byle się nie narobić, to faktycznie nic nie wynegocjujesz. Ale wtedy polecam zasiłek, albo dorobienie jeszcze ze czwórki dzieci i życie z „500+”.

    Wierz mi, że pracodawcy doceniają wartościowych pracowników i tak łatwo ich nie wypuszczają. 15% bezrobocia to mit, ludziom po prostu nie chce się pracować i taka jest smutna prawda.

    Masz rację, że nie każdy potrafi założy i utrzymać firmę. Wtedy pracuje dla kogoś, ale to nie znaczy, że cokolwiek mu się należy.

  332. Bartosz Stodolny
    14:15 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Oczywiście, ale w tym przypadku mówimy o czymś zupełnie innym. W krajach zachodnich, a w tych przebywa zdecydowana większość aktorów, rynek pracy jest otwarty, a warunki pracy podlegają negocjacjom. Jeśli nie można się dogadać, to po prostu szuka się czegoś innego.

  333. Bartosz Stodolny
    14:13 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    A tobie „gościu z forsą” przeszkadza tylko dlatego, że ją ma i jeździ tym Ferrari? Wierz mi, że w większości przypadków ciężko sobie na to zapracował. A jeśli komuś praca nie odpowiada, to zawsze może ją zmienić. Serio.

  334. Bartosz Stodolny
    14:03 18.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Nigdy nie rozumiałem idei strajku. Jeśli nie odpowiadają ci warunki pracy, negocjujesz ich poprawę z pracodawcą. Jeśli te nie przynoszą efektu, szukasz innego zajęcia. Nigdzie nie jest napisane, że trzeba do końca życia być aktorem głosowym, a w większości cywilizowanych krajów przymusu pracy nie ma.

  335. Bartosz Stodolny
    19:38 17.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Poprawione, dzięki za czujność.

  336. Bartosz Stodolny
    20:24 11.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Mój bohaterze :*

  337. Bartosz Stodolny
    19:02 11.10.2016
    Bartosz Stodolny

    Trochę jak z nadużywaniem pixelartu. Ale też nie ma się co oszukiwać – gry indie to biznes jak każdy inny, robisz to, co ludzie kupują. Pamiętasz pewnie zalew wszelkiej maści open world survivali z zombie i craftingiem jakiś czas temu. W przypadku Everspace może być trochę inaczej, bo tutaj twórcy chcą wpleść fabułę. Jak wyjdzie? Zobaczymy.

  338. Bartosz Stodolny
    15:45 30.09.2016
    Bartosz Stodolny

    Ja łysieję od 16 roku życia. Gdybym trochę zapuścił włosy, to miałbym mnisią tonsurę 🙂

  339. Bartosz Stodolny
    18:38 29.09.2016
    Bartosz Stodolny

    Polecam tego użytkownika. 10/10 GOTY.

  340. Bartosz Stodolny
    09:05 29.09.2016
    Bartosz Stodolny

    Oczywiście macie państwo pełne prawo złożyć na mnie skargę do redaktora naczelnego serwisu. Niezbędne dane kontaktowe znajdzie pan w zakładce „Autorzy”, która znajduje się na samym dole strony.

  341. Bartosz Stodolny
    09:04 29.09.2016
    Bartosz Stodolny

    Panie Arkadiuszu, jeśli już rozmawiamy tak poważnie, to chciałbym, abyśmy jedno sobie wyjaśnili. Zwrócona została uwaga na nazwę projektu, spełniającą wszystkie kryteria „bareizmu”, a nie sam projekt. Nie wątpię, że pomysł spółki, którą pan reprezentuje jest innowacyjny i będzie stanowił przełom w technologii. Mało tego, z całego serca życzę sukcesu i trzymam kciuki. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli ktoś w stanowisku pracy ma wpisane „konserwator powierzchni płaskich”, nie czyni go to nikim ponad osobę sprzątającą. A z czymś takim kojarzy mi się nadmierne komplikowanie nazw projektów wszelkiej maści, nie tylko tego od firmy Calaris. Wydaje mi się, że trochę za bardzo bierze pan to wszystko do siebie, choć – mimo iż uparcie pan tak twierdzi – nigdzie nie krytykuję ani projektu, ani nie zarzucam spółce Calaris próby wyłudzenia środków publicznych.

  342. Bartosz Stodolny
    21:52 28.09.2016
    Bartosz Stodolny

    Niegrzecznym jest odpowiadanie pytaniem na pytanie, ale niech będzie: „Opracowanie realistycznego modelu zniszczeń”. Słowo „innowacyjny” odmienione przez któryś z przypadków proszę sobie wstawić samemu. Nie ma za co 🙂

    To teraz ja czekam na odpowiedź na zadane przeze mnie wcześniej pytanie.

  343. Bartosz Stodolny
    19:11 28.09.2016
    Bartosz Stodolny

    „zachęcam do wstrzymania się z przedwczesnymi ocenami czy firma która działa od 23 lat i regularnie dostarcza nowatorskie rozwiązania – nagle zniknie”

    W którym miejscu piszę, że Calaris nagle zniknie? Bardzo proszę o wskazanie konkretnego zdania, panie Arku. Zresztą nie wymieniam nigdzie z nazwy firm, które mogą dopuszczać się nadużyć, choć swoje ciche typy mam.

  344. Bartosz Stodolny
    15:17 28.09.2016
    Bartosz Stodolny

    A na WGW będziesz? Ma być około 40 stanowisk z PSVR.

  345. Bartosz Stodolny
    17:16 23.09.2016
    Bartosz Stodolny

    Aj, przepraszam. Jakoś mi umknęło. Ja mam 1070, ale jak pisze Nikodemsky – to bardzo dobry sprzęt, jeśli zdecydujesz się na jakiś lepszy RAM, a na grafikę nie chcesz wydawać ponad 2 tysięcy złotych. Mi wszystko śmiga na ultra w 1080p i tylko nowy Deus Ex zaliczał spadki poniżej 60 klatek, choć grałem w wersję przedpremierową, która nie była jeszcze do końca zoptymalizowana.

  346. Bartosz Stodolny
    09:29 21.09.2016
    Bartosz Stodolny

    Jeśli dobrze się orientuję, a niedawno miałem to w domu, to największe wahania nastrojów są przed okresem. PMS się to nazywa czy jakoś tak. W każdym razie, kiedy jestem ciężko chory to wpadam w takie marudzenie 😉

  347. Bartosz Stodolny
    16:13 16.09.2016
    Bartosz Stodolny

    Ideą testu było jak najbliższe odwzorowanie sprzętu siedzącego w PS4 Pro, więc siłą rzeczy skazani byli na sprzęt AMD. Nie zmienia to faktu, że tego typu zabawy faktycznie nie mają większego sensu właśnie z tych powodów, o których piszesz.

  348. Bartosz Stodolny
    15:00 16.09.2016
    Bartosz Stodolny

    „Biorąc pod uwage, że pierwszy raz widze ja na oczy (po użyciu ctrl-F)”

    Zaraz, zaraz. Chcesz powiedzieć, że nie czytasz naszych recenzji od deski do deski? 😉

    A tak serio, to metryczki są od jakiegoś czasu i właśnie na górze tekstu. „Lepiej – gorzej” to kwestia bardzo subiektywna, osobiście bardziej czytelne są dla mnie nasze ramki, ale rozumiem, że ty możesz być zwolennikiem innego rozwiązania.

    A powa

  349. Bartosz Stodolny
    14:27 16.09.2016
    Bartosz Stodolny

    Ale przecież informacje o platformie zawsze umieszczane są w tym miejscu. Mógłbyś się już przyzwyczaić 😉

  350. Bartosz Stodolny
    09:47 14.09.2016
    Bartosz Stodolny

    Oj tak to jest, jak Rozchodniaczka piszesz po 22 🙂 Już poprawione. Sushi jest dobre, ale schabowy i browar wiadomo – najlepsze 🙂

  351. Bartosz Stodolny
    22:48 13.09.2016
    Bartosz Stodolny

    Ależ ja tego nie wymagam. Po prostu szkoda, że tak zostało to rozwiązane, bo wiele osób te recenzje pisać lubi i cieszy się, kiedy może wpłynąć na ogólną ocenę gry. Steama bardzo lubię i rezygnować z niego nie zamierzam, ale dzięki za sugestię 🙂

  352. Bartosz Stodolny
    12:07 09.09.2016
    Bartosz Stodolny

    Everspace jeszcze nie wyszedł, a przynajmniej nie publicznie. Ale nie przejmuj się. Mam już dostęp i niebawem pojawią się wrażenia 🙂

  353. Bartosz Stodolny
    17:25 05.09.2016
    Bartosz Stodolny

    Dokładnie. Sam jestem niewierzący, nie chodzę do kościoła, ale to nie oznacza, że nie mam szanować osób o innych poglądach, a już tym bardziej wchodzić do świątyni i zaburzać komuś modlitwę czy odbiór kazania.

  354. Bartosz Stodolny
    17:23 05.09.2016
    Bartosz Stodolny

    Ale w czym kolega sympatyczny (albo sympatyczna koleżanka) ma problem? Jeśli czytujesz Polygamię regularnie, a nie wpadasz od czasu do czasu pomarudzić, to powinieneś wiedzieć, że większość naszych notek zawiera zdanie autora. Dlatego nazywamy to notkami, a nie po prostu newsami.

  355. Bartosz Stodolny
    19:46 30.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Podejrzewam, że właśnie teraz gdzieś na świecie jest człowiek, który to robi i napisze o tym, jak tylko mu się uda 🙂

  356. Bartosz Stodolny
    19:46 30.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Deep Space też tu pomaga, aczkolwiek tak, sporo jest innych modów poprawiających grafikę. Najbardziej jednak boli mnie dystans rysowania otoczenia. O ile w przypadku konsol jest to zrozumiałe, to przy pecetach powinien przynajmniej być jakiś suwak. Albo w ogóle więcej opcji graficznych.

  357. Bartosz Stodolny
    17:05 26.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Pewnie tak. Szczególnie że sam wcześniej nie miałem z tym problemów. Ale wiesz, nie zmienia to faktu, że zmarnowałem czas, którego za wiele nie mam.

  358. Bartosz Stodolny
    14:44 26.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Owszem. Problem w tym, że nie działa. Najpierw ściągnąłem obraz ze strony MS, potem wrzuciłem go na pena za pomocą ich narzędzia. Wywalało instalację na 25%. Okej, może ISO zwalone, bywa. Pobieram jeszcze raz, ta sama procedura, znowu wywala na 25%. Kolejne podejście – instalacja Siódemki. Udało się, aktualizacje i upgrage do 10.

    No niestety, program do uaktualnień wywalał błędy. Dopiero ponowne ściągnięcie ISO, wypalenie go jak zwierzę na płycie DVD i instalka z tejże płyty dały efekt. Gorzej, że w nowym kompie napędu nie miałem, a ten z poprzedniego był jeszcze na ATA, podczas gdy moja płyta już tego złącza nie ma. Tak że szukanie przejściówki, podłączanie i tak dalej.

    Jasne, samodzielne złożenie kompa to super sprawa i nadal mam z tego fun. Niestety nie mam już 20 lat, żeby dysponować nieograniczonym czasem.

  359. Bartosz Stodolny
    14:37 26.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Piotrek, ale przecież jest na końcu: „Tekst powstał przy współpracy z HP Polska” 🙂

    Poza tym zgadzam się z tym, co piszesz. Jeśli ogarniasz składanie kompów, wiesz co wybrać i tak dalej to jak najbardziej sobie poskładaj. Jeśli jednak kierujesz się tylko forumowymi „ekspertami”, to lepiej wydaj nawet 20% więcej i niech ktoś zrobi to za ciebie.

  360. Bartosz Stodolny
    16:53 24.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Dzięki 🙂 Z tego co wiem serduszko robi się tak: <3

  361. Bartosz Stodolny
    10:06 24.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Kolego sympatyczny, czy ty w ogóle przeczytałeś tekst, czy tylko tytuł? W którym miejscu bronię Sony czy piszę, że nic się nie stało?

  362. Bartosz Stodolny
    10:05 24.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Masz wrzuconego jego tweeta, więc tak.

  363. Bartosz Stodolny
    18:28 23.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Spoko, ja też nie odpisałem w negatywnym tonie. Po prostu stwierdziłem fakt. Co do Polygona, to może trochę nieładnie pisać tak o kolegach po fachu, ale od pamiętnej recenzji Wiedźmina 3, który został zjechany za „przedmiotowe traktowanie kobiet” i „brak zróżnicowania etnicznego”, nie jest to już dla mnie wiarygodne źródło recenzji. Dla mnie bardzo pasuje to do całych Iluminatów – odpowiedzi prowadzą jedynie do kolejnych pytań. Ale jak pisałem – wbrew temu co niektórzy próbują udowadniać, recenzje zawsze będą subiektywne. Na koniec dnia jestem takim samym graczem jak ty i inni czytelnicy Polygamii. Mam swoje zdanie, czasem zupełnie odmienne od ogółu.

    No i, jak słusznie zauważył hadxmen, trzeba było zostawić jakąś furtkę dla DLC 😉

  364. Bartosz Stodolny
    16:38 23.08.2016
    Bartosz Stodolny

    „Wydaje mi się, że nie byłoby do końca naturalnym, gdyby „normalsi” od razu się na Jensena rzucali.”

    Bardziej chodzi mi o policjantów, którzy nie wiedzą od razu, że Jensen jest z Interpolu.

    „Zastanawia mnie, na ile wiarygodny jest ten podział. Jak bardzo czarno biały. Czy w enklawach normalsów każdy obywatel jest zatwardziałym wrogiem wszczepów?”

    Jako takich enklaw normalsów nie ma, są za to miejsca, w których mieszkają praktycznie same augi, jak na przykład wspomniany Utulek. Generalnie większość naturalnych jest negatywnie nastawiona do ludzi z wszczepami, choć oczywiście zdarzają się wyjątki. Widać to na przykład po mailach, w których jeden rodzic chce poddać chore dziecko operacji wszczepienia implantów, a drugi jest temu przeciwny.

  365. Bartosz Stodolny
    16:35 23.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Dobrze zrozumiałeś. Właśnie tak jest. Z jednej strony faktycznie duże uproszczenie, ale też nieco bardziej wiarygodne. Jensen potrafi skoczyć z piątego piętra i się nie połamać, staje się niewidzialny, wybija dziury w ścianach i hakuje kamery na odległość, to i przekonać rozmówce powinien móc bez trudności 🙂

  366. Bartosz Stodolny
    16:33 23.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Literówka poprawiona. Dzięki 🙂

    Z tym silnikiem to faktycznie mój błąd, ale gra naprawdę nie wygląda pięknie.

    „Podobno niektóre wersje pudełkowe w Polskiej dystrybucji nie zawierają kodu steam, tylko jakieś wynalazki, zbadajcie temat”

    Już zlecam naszemu dziennikarzowi śledczemu obadanie tematu 😉

    Wiesz, przy całej sympatii do „prawie wszystkich recenzentów” średnio mnie obchodzi, na co narzekają. Nie czytam recenzji u konkurencji przed publikacją swojej, żeby się nie sugerować. Co do samej fabuły, to mi się podobała. Fakt, że ja lubię niedopowiedzenia i zagmatwanie oraz niedokończone historie, a recenzja to jednak subiektywna ocena.

  367. Bartosz Stodolny
    12:46 23.08.2016
    Bartosz Stodolny

    A niech to dunder świśnie! Faktycznie. Już poprawiłem. Dzięki.

  368. Bartosz Stodolny
    10:32 22.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Faktycznie. Po prostu tak bardzo nie mogę się doczekać czegoś nowego z WH40K, że sam sobie dopowiedziałem, że September to sierpień. Już poprawiłem. Dzięki za zwrócenie uwagi.

  369. Bartosz Stodolny
    12:28 17.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Cóż, pozostaje zatem pogratulować ci tej niezwykle cennej umiejętności, jaką jest utrzymanie elementarnej płynności finansowej. Ewentualnie przyzwoitych zarobków. Pamiętaj jednak, że nie każdy może pozwolić sobie na wydanie większej kwoty na gry i sporo ludzi zwyczajnie musi na nie pieniądze odkładać. Dla kogoś takiego czekanie nawet kilka dni, zanim środki zostaną zwrócone na konto może stanowić problem albo niedogodność. Głównie dlatego, że nie może wydać te kwoty na inną grę, w którą mógłby zagrać od razu. Co na przykład mają powiedzieć dzieciaki, które na gry zbierają pieniądze z kieszonkowego? One też mają problem z utrzymaniem elementarnej płynności finansowej?

    „Zapomniał wół, jak cielęciem był”, mówi znane powiedzenie 😉

  370. Bartosz Stodolny
    07:25 17.08.2016
    Bartosz Stodolny

    „„Bawienie się w zwroty” w rzeczywistości polega na kliknięciu kilka razy myszką i czekaniu na zwrot kasy.”

    Kluczowe jest tu słowo „czekaniu”. Raz zwracałem coś na Steamie i szczerze powiedziawszy nie wiem, ile trwała cała procedura, ale faktycznie jest to proste i przyjemne jeśli nie masz problemu z zamrożeniem pieniędzy na jakiś czas.

    „No to może nie każdy wie, ale Xboksie w demo można grać „aż” godzinę – to ja już wolę „bawić się w zwroty”.”

    Za to na Steamie można grać „aż” dwie godziny, zanim możliwość zwrotu zostanie zablokowana. No i zamrażasz środki przeznaczone na zakup.

  371. Bartosz Stodolny
    13:05 14.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Prawdę powiedziawszy to bardzo się doszukuję. Bloodlines był genialny, a gdyby Obsidian wziął się za nowego Wampira… No po prostu cudo!

  372. Bartosz Stodolny
    07:23 12.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Melduje się największy redakcyjny maniak Młotka i Czterdziechy. Potwierdzam, Martyr wygląda drętwo.

  373. Bartosz Stodolny
    12:19 10.08.2016
    Bartosz Stodolny

    W sumie masz rację, już dodaję odpowiednią informację. Wyleciało mi z głowy po prostu.

  374. Bartosz Stodolny
    12:00 10.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Z tego co mi wiadomo można grać offline.

  375. Bartosz Stodolny
    22:08 09.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Świadomie bojkotuję kawię domową. Prosiak to prosiak, kurdebalans 😉

  376. Bartosz Stodolny
    19:58 04.08.2016
    Bartosz Stodolny

    A kolega sympatyczny czytał moje komentarze, czy tylko pobieżnie przeleciał? Poglądy miejcie sobie jakie chcecie, nic mi do nich.

    Ja jedynie zwracam uwagę na wyrażanie ich w sposób cywilizowany. Poprawność polityczna nie ma tu nic do rzeczy, a jedynie kultura osobista, której jak widać niektórym brakuje, bo teksty w stylu:

    „Rzesza nierobów, którzy czują się bezpieczniej i pewniej niż rodowity Niemiec… W tym tłumie niewiele jest obrazków rozpaczy, czy tęsknoty za domem – jest za to darcie mordy, pokazywanie kto tu komu pokaże i gdzie ta cała religia miłosierdzia ma wsadzony pokój.”

    Są zwyczajnie oznaką braku dobrego wychowania. Swoją drogą moje zdanie na temat uchodźców też tutaj wyraziłem i wcale nie jest ono poprawne politycznie, ale na już pod względem kultury osobistej tak.

  377. Bartosz Stodolny
    16:34 03.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Jak rozumiem znasz szpaqlca i wiesz, jak żyje?

  378. Bartosz Stodolny
    16:34 03.08.2016
    Bartosz Stodolny

    Spójrz sobie parę komentarzy wyżej, to zobaczysz dlaczego.

  379. Bartosz Stodolny
    16:32 03.08.2016
    Bartosz Stodolny

    „Nie jestem zwolennikiem otwartego przyjmowania uchodźców z krajów arabskich do Europy. W mojej opinii osoby te nie chcą się asymilować, nie zamierzają szanować naszej kultury i przestrzegać naszych praw. Ponadto uważam, że wiele z nich nie szuka tutaj bezpiecznej przystani, tylko jest łasa na socjal, który w niektórych europejskich państwach jest bardzo bogaty.”

    Łapiesz? Polityczna poprawność nie ma tu nic do rzeczy, każde zdanie można wyrazić w sposób cywilizowany. Przy okazji właśnie poznałeś moje.

    Swoją drogą ciekawe, czy gdyby ktoś zrobił grę o Powstaniu Warszawskim i zamierzał wydać ją 1 sierpnia, to też byś pisał o skoku na kasę? No i co to znaczy „są setki innych, lepszych przykładów”? Serio dzielisz cierpiące, niewinne osoby na „lepsze” i „gorsze”?

  380. Bartosz Stodolny
    14:49 03.08.2016
    Bartosz Stodolny

    To naprawdę niesamowite, że nawet na portal o grach, piszący o ciekawym, ambitnym tytule, kolejnej produkcji mogącej zmienić postrzeganie gier wideo potraficie przemycić te ociekające jadem komentarze.

    Jestem dumny, wspaniałe z was istoty ludzkie, drodzy czytelnicy.

  381. Bartosz Stodolny
    13:14 27.07.2016
    Bartosz Stodolny

    Wiesz co? Nie do końca. Kiedy ogrywałem The Gallery z kontrolerami od Vive’a praktycznie nie czułem, że trzymam jakieś urządzenia, a właśnie miałem wrażenie, jakbym operował własnymi rękami.

  382. Bartosz Stodolny
    21:41 06.07.2016
    Bartosz Stodolny

    Adaś, ale świnki morskie to ty zostaw w spokoju, ja cię bardzo proszę 😉

  383. Bartosz Stodolny
    16:12 06.07.2016
    Bartosz Stodolny

    Oczywiście masz rację. Głupi błąd wynikający z niedoboru kawy, który już poprawiłem.

  384. Bartosz Stodolny
    15:18 06.07.2016
    Bartosz Stodolny

    Wszystkie nazwy były już zajęte, więc wymyśliliśmy coś takiego 🙂

  385. Bartosz Stodolny
    17:50 05.07.2016
    Bartosz Stodolny

    No właśnie filmik (ponoć) pokazuje wszystko na maszynie wirtualnej, stąd spadek FPS-ów, natomiast hacker twierdzi, że zabezpieczenie zostało złamane. Prawdopodobnie jest tak, że na wideo ktoś po prostu pokazuje, że się da, ale nie prezentuje kompletnego rozwiązania.

    Co do wpływu stosowania Denuvo na sprzedaż gier, też chciałbym zobaczyć jakiś raport, ale obawiam się, że będzie on niewiarygodny. Bo niby jak to zmierzyć? Ilu ludzi piraci gry tylko dlatego, że chce się pobawić parę minut, a nie zależy im na danej grze? Czy normalnie by je kupili? 3DM chce przeprowadzić takie badanie, ponoć dlatego zrezygnowało z piracenia, ale wszystko jest bardzo grubymi nićmi szyte.

  386. Bartosz Stodolny
    17:34 04.07.2016
    Bartosz Stodolny

    ?

  387. Bartosz Stodolny
    14:30 25.06.2016
    Bartosz Stodolny

    „UK to nie jest jakaś bananowa republika, tam wynik referendum to jest świętość.”

    Akurat w Wielkiej Brytanii referendum absolutnie nic nie znaczy i rząd może śmiało zignorować jego wyniki.

    Wyjście z Unii to najgorsze, co Brytyjczycy mogą zrobić, a ich zachowanie pokazuje tylko, że nie myślą o Europie jako całości. UE to nie idealny twór, a wręcz przeciwnie. Ostatnie kryzysy pokazały, że dobrze jest tylko wtedy, kiedy sypią się pieniądze z dotacji, ale gdy trzeba stawić czoła czy to zagrożeniu, czy innym problemom okazuje się, że „każdy sobie”.

    Jednakże fakt, że coś tak dużego nie działa nie powinien oznaczać, że trzeba niszczyć to, na co latami się pracowało. Najpierw wypadałoby przynajmniej spróbować to naprawić.

  388. Bartosz Stodolny
    20:50 22.06.2016
    Bartosz Stodolny

    Z jakiegoś powodu twój komentarz trafił do kosza. W poczekalni nic nie ma. Zaraz go stamtąd wyciągnę 🙂

  389. Bartosz Stodolny
    19:11 22.06.2016
    Bartosz Stodolny

    Dzięki za uwagi, akapit już usunąłem, a z tym „także” i „tak że” to nie wiem, co mam. Zasady stosowania obu znam, a i tak podświadomie piszę z błędem.

    Kiedyś ci to tłumaczyłem. Ja nie mam nic przeciwko wirtualnej rzeczywistości jako takiej. Wręcz przeciwnie – bardzo chcę, żeby to wyszło i nie skończyło jak dotychczasowe próby. Po prostu wkurza mnie brak gier z solidnym pieprznięciem, co też jest mocno subiektywne, bo wiem, że SPT ludziom bardzo się podoba, a niektórzy czerpią radość z EVE: Valkyrie. Nie oznacza to jednak, że muszę iść z prądem. Fajnie zapowiada się Star Trek Bridge Crew, oby wyszedł lepiej niż Walkiria. The Gallery skradło moje serce, ale nie na tyle, bym od razu zamówił swojego Vive’a 🙂

    Drugą sprawą jest podejście, głównie Oculusa. Nie sprawdzałem jak to obecnie wygląda z dostawami, więc wypowiadać się nie będę, ale jak na start wielkiej rewolucji wyszło kiepsko. A do tego ten naprawdę głupi pomysł z exclusive’ami. To nie są konsole, gdzie tytułami na wyłączność walczy się o klienta. Pecety są na tyle otwartymi systemami, że ludzie i tak obejdą zabezpieczenia, co świetnie pokazuje właśnie ReVive.

    Jeśli chodzi o błędy i problemy ze stabilnością, to po prostu pisałem jak jest. Slingshota i Robot Repair z The Lab nie udało się odpalić mimo resetów, aktualizacji i innych rzeczy. Czujniki natomiast gubiły się nawzajem w redakcji, gdzie musiałem wszystko zabrać by przetestować tryb pokoju. Niestety u mnie w mieszkaniu miejsca na to nie było i bawiłem się w tej ograniczonej wersji. Tam wszystko działało bez problemów, także może to kwestia pokombinowania z rozstawieniem.

  390. Bartosz Stodolny
    19:20 21.06.2016
    Bartosz Stodolny

    Dokładnie to samo pomyślałem, choć jak rozmawialiśmy w redakcji na ten temat, to jednak czynnik ludzki nadal jest potrzebny.

  391. Bartosz Stodolny
    17:35 21.06.2016
    Bartosz Stodolny

    Patrząc na poziom elokwencji twojego komentarza aż boję się zgadywać, jak przebiega twa ścieżka kariery 😉

  392. Bartosz Stodolny
    16:28 21.06.2016
    Bartosz Stodolny

    Paweł Olszewski approved, więc można. Also, more chill, less CAPSLOCK 🙂

  393. Bartosz Stodolny
    20:38 08.06.2016
    Bartosz Stodolny

    To ono, które zamotało mną tak, że wkradł się błąd 🙂 Już poprawiłem, dzięki.

  394. Bartosz Stodolny
    12:55 08.06.2016
    Bartosz Stodolny

    No dobrze, ale w czym jest problem? Autor newsa pojęcie o modowaniu Falloutów ma. Dlatego wie, że Fallout 4, o którym mowa w tekście, nie obsługuje Warsztatu Steam, a podane przez niego dane dotyczą Xboksa One, na którego mody można pobierać tylko za pośrednictwem Bethesda.net.

    Autor zdaje też sobie sprawę z istnienia Nexusa, sam często z niego korzysta, ale nie będzie oczekiwał, że podana informacja o 50-krotnie większym ruchu z XOne bierze też pod uwagę rzeczony serwis, który w końcu jest od Bethesdy niezależny.

  395. Bartosz Stodolny
    17:48 06.06.2016
    Bartosz Stodolny

    Ad. 1

    Może faktycznie moje zdanie wynika po części z faktu, że nowa odsłona VR-u była od samego początku ogłaszana jako wielkie odkrycie i rewolucja, a ja trochę za bardzo się nakręciłem. Sama technologia jest dla mnie bardzo fajna i ma niesamowite perspektywy na przyszłość, ale jeszcze nie teraz. Zostawiając już tego nieszczęsnego Chronosa, jak na razie nie trafiłem na nic, po zagraniu w co złożyłbym zamówienie. A już największym rozczarowaniem było dla mnie EVE: Valkyrie, które poza faktycznie niesamowitą immersją i doznaniami poległo na całej linii.

    Ad. 2

    Sorry, ale to dla mnie nadal strzelanie do kolejnych fal przeciwników. Okej, rzutki potrafią oddać, gra fajna muzyka, wygląda to ładnie, ale koniec końców to nic innego jak wariacja. Tego typu gry kręciły mnie jak miałem 8 lat i wydawałem kieszonkowe w salonach z automatami. Dziś oczekuję jednak czegoś więcej.

    Ad. 3

    Proszę, nie czepiajmy się słówek. Doskonale wiesz o co chodziło.

    Ad. 4

    Nadal oczekuję czegoś więcej, aczkolwiek zdaję sobie sprawę z ograniczeń. Kiedyś słyszałem, że HTC rozważało zamontowanie kabli na pałąku, jak w myjni samoobsługowej, ale w końcu zrezygnowało, bo lepiej się potknąć, niż dostać czymś takim w głowę.

    Ad. 5

    No tak, ale w 2004 roku raczej nikt poza pomysłodawcami nie myślał, że będzie to możliwe. Zresztą, jak sam podajesz, badania rozpoczęły się w 2005 roku, a technologia tak powszechna jest stosunkowo niedługo.

  396. Bartosz Stodolny
    16:27 06.06.2016
    Bartosz Stodolny

    Ad. 1

    Zdajesz sobie sprawę z faktu, że w redakcji mamy różne zdania? Patryk twierdzi tak, ja inaczej. Chronos to dobra gra, ale dla mnie byłaby równie dobra bez Oculusa na głowie.

    Ad. 2

    Grał w jakąś wczesną wersję. Jest, choć oczywiście bardziej rozbudowana, ładniejsza i tylko trochę ciekawsza. Znowu – moje zdanie, ty możesz mieć inne.

    Ad. 3

    Tu raczej chodziło mi o to, że mając Vive na głowie jesteś w stanie w miarę swobodnie poruszać się po pewnym obszarze.

    Ad. 4

    Tak. Do 60-konnych, przypominających wózki na zakupy samochodów też ponoć można się przyzwyczaić, co nie oznacza automatycznie, że każdy – w tym ja – się na to zgadza.

    Ad. 5

    Tu się zgodzę, ale wiesz, jeszcze 10 lat temu nikt nie myślał, że coś takiego jak LTE w komórkach jest możliwe. Zobaczymy jak to się rozwinie.

  397. Bartosz Stodolny
    12:08 06.06.2016
    Bartosz Stodolny

    Tak, ale wszyscy przywykli do mówienia P.T. właśnie w kontekście Silent Hills.

  398. Bartosz Stodolny
    12:49 03.06.2016
    Bartosz Stodolny

    Dzięki. Już poprawiłem.

  399. Bartosz Stodolny
    20:08 01.06.2016
    Bartosz Stodolny

    O tych różnych wersjach czytałem, natomiast bardziej chodziło mi o to, że Megan Fox nie do końca pasuje do tej roli. Z drugiej strony wiadomo – są gusta i guściki.

  400. Bartosz Stodolny
    18:51 31.05.2016
    Bartosz Stodolny

    Prawda, tylko dalej zostaje kwestia wygody. Monitor, pełnowymiarowa klawiatura, mysz a nie gładzik.

  401. Bartosz Stodolny
    18:45 31.05.2016
    Bartosz Stodolny

    No to źle stawiasz, bo w EVE, jak napisał ktoś niżej, wszystko przewożone jest w stanie „spakowanym”. Zgadzać muszą się tylko objętość ładunku i pojemność ładowni.

  402. Bartosz Stodolny
    18:42 31.05.2016
    Bartosz Stodolny

    Przecież jest:

    W wywiadzie dla PC Gamera Jerzii Devil, jeden z dyrektorów korporacji, mówi:

    „Wywiadzie dla PC Gamera” jest podlinkowane.

  403. Bartosz Stodolny
    13:54 24.05.2016
    Bartosz Stodolny

    Elfowie byli chyba w przekładzie Marii Skibniewskiej. Krzaty natomiast u Jerzego Łozińskiego. Pamiętam długi wstęp, w którym tłumaczył, dlaczego właśnie krzaty, a nie skrzaty czy krasnoludy 🙂

  404. Bartosz Stodolny
    12:02 24.05.2016
    Bartosz Stodolny

    Przepaść jakościowa między Rome 2, a TW: Warhammer jest ogromna. To naprawdę dopracowana gra i choć zdarzają się mniejsze błędy, to żaden nie uniemożliwia zabawy.

    Co do orków, to tutaj zdania są podzielone. Niektórzy odmieniają „orki”, inni „orkowie”. Na przykład w jednym z przekładów Tolkiena używano formy „orkowie”, ale z drugiej strony – zamiast „elfy” było tam „elfowie”. Tak naprawdę obie formy można uznać za poprawne. Ja wolę „orki”.

  405. Bartosz Stodolny
    09:41 20.05.2016
    Bartosz Stodolny

    Nie ma to jak wyciągać wypowiedź z kontekstu i brać wszystko dosłownie. W sumie nie mam żadnego „tytułu” na Polygamii, może coś polecisz?

  406. Bartosz Stodolny
    14:32 17.05.2016
    Bartosz Stodolny

    Żeby było jasne – nie jestem sceptycznie nastawiony do idei VR, która sama w sobie jest bardzo fajna. Problemem jest natomiast kontent. EVE i Adr1ft to gry efektowne, ale w żaden sposób nie zachęcają do kupna gogli. Wspominasz Chronosa i Lucky’s Tale. A co w nich takiego wyjątkowego w ujęciu wirtualnej rzeczywistości? Owszem, to fajne i ciekawe gry, ale byłyby takie bez gogli na głowie, stąd nie są to dla mnie tytuły czysto VR-owe, w odróżnieniu od dwóch poprzednich.

    Jeśli natomiast chodzi o Vive, to celowo o nim nie piszę, bo nie miałem jeszcze do czynienia z tym sprzętem. Jak zagram, to wyrobię sobie zdanie. Zresztą gogle HTC są dla mnie najciekawszą propozycją, bo jako jedyne są produktem kompletnym. Pomijam tutaj rozpoznawanie położenia gracza w przestrzeni, bo większości użytkowników nie ma możliwości wykorzystania tej technologii, ale przynajmniej są kontrolery ruchowe.

    Poza tym nie do końca widzę, gdzie powyższy tekst jest sceptyczny? Przecież jasno napisałem, że Samsung dobrze robi bundlując gogle z „eskami”, 300 tysięcy użytkowników to sporo i całość pomoże w szerzeniu świadomości o VR. Reszta to dane niebędące moją fanaberią tylko oparte na badaniu rynku.

  407. Bartosz Stodolny
    19:53 16.05.2016
    Bartosz Stodolny

    Faktycznie są spore, ale wbrew pozorom tak bardzo to nie przeszkadza.

  408. Bartosz Stodolny
    17:19 12.05.2016
    Bartosz Stodolny

    Moment, ja nie uważam, że VR jako technologia to coś złego. Wręcz przeciwnie, widzę w tym olbrzymi potencjał i uważam, że w obecnym wydaniu jest to przełom nawet większy, niż przejście z 2D na 3D. W końcu pierwszy raz można naprawdę zatopić się w świecie gry, co jest cholernie ważne, bo przed powrotem wirtualnej rzeczywistości już więcej w tym temacie zrobić się nie dało.

    Problem w tym, że obecnie jest to niewykorzystany potencjał. Gry robione specjalnie z myślą o goglach VR są w najlepszym przypadku przeciętne i wyróżnia je tylko to, że mogę sobie pomachać głową. Zobacz nasze recenzje EVE: Valkyrie czy Adr1ft. To nie są system sellery, a właśnie czegoś takiego ta technologia potrzebuje.

    Jeśli natomiast chodzi o sprzedaż S7 szczerze wątpię, żeby to gogle ją napędzały. Po pierwsze, samsungowe „eski” od zawsze sprzedawały się świetnie i praktycznie każdy model wyprzedzał poprzednika.

    Po drugie, jak gardzę Androidem, tak muszę przyznać, że obecna generacja Galaxy S to jedne z najmocniejszych, o ile nie najmocniejsze, smartfony na rynku. Już dawno nie siedzę w benchmarkach, ale całkiem możliwe, że pod kątem wydajności przebijają nawet iPhone’a 6S.

    Po trzecie, gdyby Gear VR faktycznie tak świetnie się sprzedawał i ludzie byli nim zainteresowani, to Samsung raczej nie dodawałby gogli do smartfonów. Wynika to z faktu, że „eski”, jak już pisałem, zawsze sprzedawały się świetnie, a poza tym po co dawać za darmo coś, co ludzie i tak kupują?

    Teraz, jeśli ktoś kupił S7/Edge i dostał Geara, to siłą rzeczy go wypróbuje. Choćby przez ciekawość? Podejrzewam jednak, że większość użytkowników nie pójdzie dalej i gogle wylądują w szafie.

  409. Bartosz Stodolny
    17:08 12.05.2016
    Bartosz Stodolny

    Ja do dziś nie mogę przeboleć porannych reklam Lactacydu słuchanych rano w radiu w drodze do pracy.

  410. Bartosz Stodolny
    15:21 12.05.2016
    Bartosz Stodolny

    Poprawione. Dzięki 🙂

  411. Bartosz Stodolny
    14:39 12.05.2016
    Bartosz Stodolny

    Tylko pamiętaj, że część wczasów będziemy musieli odpracować na kuchni. Ale zapraszamy dageta do Tczewa. Przygotujemy ci wyborne parówki. Musztardę dostaniesz od nas, bułki we własnym zakresie.

  412. Bartosz Stodolny
    13:49 12.05.2016
    Bartosz Stodolny

    No właśnie nie urywa, bo dostaliśmy tylko jedną parówkę do podziału na całą redakcję. Dużo bardziej hojni są ci, dla których piszemy pozytywne recenzje. Od nich poza parówką dostajemy jeszcze dwie łyżki stołowe musztardy, a jak mamy szczęście, to i trzydniowa kajzerka się trafi.

  413. Bartosz Stodolny
    13:43 12.05.2016
    Bartosz Stodolny

    To ciekawe. Ja też mam wyłączonego adblocka i widzę dokładnie to, co Simplex, czyli klasyczne reklamy pokroju Uncharted 4. Może po prostu twój komputer coś załapał z sieci i teraz odstawia cyrki?

  414. Bartosz Stodolny
    12:02 12.05.2016
    Bartosz Stodolny

    Ja to tylko tu zostawię i skończą się śmieszki.

    https://www.youtube.com/watch?v=FOH-A4tmjH4

  415. Bartosz Stodolny
    10:52 12.05.2016
    Bartosz Stodolny

    „zwolennicy obu (na Ciebie patrzę, Bartku Stodolny) wstawią po znaku równości dużo uśmieszków, wykrzykników, „iksdeków””

    Wypraszam sobie, jako człowiek, który nie załapał się na gimnazjum gardzę „iksdekami” 🙂

  416. Bartosz Stodolny
    10:11 06.05.2016
    Bartosz Stodolny

    Racja, zapędziłem się. Już poprawiłem, dzięki za zwrócenie uwagi.

  417. Bartosz Stodolny
    15:25 04.05.2016
    Bartosz Stodolny

    „od redaktora polygamii oczekiwałbym więcej kompetencji”

    To zdanie w żaden sposób nie określa, o co konkretnie ci chodziło i nie uzupełnia tego nawet link poniżej. Nie będę jednak kłócił się z tobą o to, co kto miał na myśli pisząc komentarz, bo prawda jest taka, że obaj mamy tutaj rację.

    Jest pewna różnica między krytykowaniem całej firmy, a konkretnej osoby. Sam ładnie to opisałeś powyżej, ale pozwól, że cię sparafrazuję:

    Gdybym w tytule tekstu o Oculusie napisał: „Palmer Luckey ty głupku”, a do tego nie poparł tego żadnymi argumentami, wtedy mielibyśmy do czynienia z wypadem osobistym. Tak jednak nie jest.

    Jeśli natomiast zwracasz uwagę na błędy, możesz to robić w nieco lepszym stylu i powstrzymać się od złośliwości. Redaktor też człowiek i czasem pomyłka mu się zdarzy, szczególnie że zwykle robimy kilka rzeczy na raz. Wszyscy doceniamy tutaj osoby zwracające nam uwagę, ale naprawdę wystarczy zwykłe „poprawnie pisze się…”, a płytki internetowy sarkazm i ironię zostawmy osobom z kompleksami.

    No chyba, że chcemy w komentarzach na Polygamii osiągnąć poziom innych serwisów, niekoniecznie związanych z grami, ale sam przyznasz, że raczej nie o to chodzi.

  418. Bartosz Stodolny
    15:13 04.05.2016
    Bartosz Stodolny

    „Nie wystarczy, w/g dostępnych informacji sprzęt będzie dostępny w wybranych 48 sklepach”

    Przecież to napisałem, o tutaj: „Otóż 48 sklepów tej sieci w Stanach Zjednoczonych otrzyma w najbliższy weekend egzemplarze demonstracyjne Rifta”.

    Reszta to pewien skrót myślowy, co pewnie też świadczy o moim braku kompetencji 😉

    Przy okazji, strasznie dziwnie się emotikonki wyświetlają w komentarzach.

  419. Bartosz Stodolny
    14:09 04.05.2016
    Bartosz Stodolny

    Oczywiście masz rację z tymi patentami. Mój błąd, który dzięki tobie i twej legendarnej czujności już poprawiłem.

    Prosiłbym też, drogi Simpleksie, abyś zachował swój równie legendarny styl merytorycznych wypowiedzi i nie robił wypadów osobistych w stylu zarzucania mi braku kompetencji. Gdybym ich nie posiadał, to bym tu nie pisał. Zawsze szanowałem twoją krytykę właśnie dlatego, że robiłeś to w sposób cywilizowany. Nie każ mi zmieniać zdania.

  420. Bartosz Stodolny
    16:23 03.05.2016
    Bartosz Stodolny

    Nie tylko ty 🙂

  421. Bartosz Stodolny
    13:40 29.04.2016
    Bartosz Stodolny

    Simplex, serio? Korpomowa faktycznie brzmi głupio, ale często sporo ułatwia. Nie chodzi mi tu może o „fokusowanie się na timłorkowym czelendżowaniu tasków celem realizacji targetu”, ale naprawdę wygodniej mi napisać, że potrzebuję czegoś ASAP, niż bawić się w „zrób to proszę najszybciej, jak to tylko możliwe”. Jeśli wysyłasz jednego maila na tydzień to spoko, ale pisząc ich ponad sto dziennie naprawdę nie masz czasu na pieprzenie się w zwroty grzecznościowe, szczególnie jak piszę ze znanymi mi osobami.

  422. Bartosz Stodolny
    13:35 29.04.2016
    Bartosz Stodolny

    Rozumiem, że na wakacje do innego kraju nie lecisz samolotem, tylko jedziesz konno, bo „nie nadążasz za zmianami”? Maili pewnie też nie wysyłasz, tylko korzystasz z usług gońca.

    Język, jak słusznie zauważył ammarmar, ewoluuje i naprawdę nie rozumiem, o co cały szum. Jeżeli Sony, nie tylko w swojej wewnętrznej nomenklaturze, ale także w kontaktach z kontrahentami używa takiego określenia, to nie ma w tym nic złego.

  423. Bartosz Stodolny
    19:51 28.04.2016
  424. Bartosz Stodolny
    19:38 28.04.2016
    Bartosz Stodolny

    Ha! Nie tym razem. Otóż w Sony faktycznie funkcjonuje takie określenie, także w polskim oddziale. Mamy zatem dywizję Vaio odpowiedzialną za notebooki, dywizję Xperia (choć ta chyba była pod notebookami), dywizję Bravia i tak dalej. Parę lat z nimi współpracowałem, więc tutaj jest to uzasadnione 🙂

  425. Bartosz Stodolny
    12:42 27.04.2016
    Bartosz Stodolny

    Widzę, że do poziomu dyskusji też zbyt wygórowanych wymagań nie masz.

    Moja mama nie gra, mam za to trzy świnki morskie, które czasem siedzą ze mną przy komputerze. Zatem śmiało możemy założyć, że oczekiwania mieliśmy ja, Dieter, Stefan i Ziutek.

  426. Bartosz Stodolny
    14:44 25.04.2016
    Bartosz Stodolny

    Ale doktor może też być nauk prawnych i co wtedy? 🙂

    Najlepiej po prostu sprawdzać w słowniku.

  427. Bartosz Stodolny
    14:43 25.04.2016
    Bartosz Stodolny

    Simplex jak zwykle na stanowisku 🙂 Już poprawione, dzięki za zwrócenie uwagi.

    Komiksu nie czytałem, może kiedyś się za niego zabiorę, TAK ŻE na razie oceniam całość przez pryzmat serialu, który najzwyczajniej w świecie jest słaby.

  428. Bartosz Stodolny
    13:49 21.04.2016
    Bartosz Stodolny

    Nie bójmy się używać mocnych słów w stosunku do osób, które pod przykrywką „misji społecznej” uprzykrzają życie innym. Trzeba wywlekać na światło dzienne złe zachowania, czy właśnie luki w zabezpieczeniach, ale można to robić w sposób cywilizowany. Świetnym przykładem jest tu właśnie ten dzieciak od symulatora schnięcia farby. Jego działanie obnażyło luki w Steamie, ale nie miało konsekwencji dla normalnych użytkowników.

  429. Bartosz Stodolny
    15:11 20.04.2016
    Bartosz Stodolny

    Ale wątpliwości dotyczące czego? Dziegciu jako substancji, czy odmiany przez przypadki? Bo „łyżka dziegciu” jest prawidłową odmianą.

  430. Bartosz Stodolny
    10:30 20.04.2016
    Bartosz Stodolny

    Dzięki, trzeba krzewić suchkulturę 🙂

  431. Bartosz Stodolny
    15:59 13.04.2016
    Bartosz Stodolny

    Piotrek, ale wiesz, że nie tylko w Vobisie pracowałem? 🙂 Powiedzmy też sobie szczerze, akurat tam wiele fuckupów było przez to, że ktoś zaspał, a nie dlatego, że producent komponentów nawalił 😉

    Dodatkowo to, co piszesz potwierdza tylko słabe podejście samych producentów, które jak widać za wiele się nie zmieniło. Szczególnie że przy czymś tak dużym jak VR i budowanym przez ostatnie trzy lata hype’ie wszystko powinno działać jak w zegarku.

  432. Bartosz Stodolny
    15:50 13.04.2016
    Bartosz Stodolny

    Tak, tylko że w przypadku Modelu X spora część opóźnienia wynikała z kiepskiej jakości hydrauliki otwierającej drzwi, w efekcie czego siłowniki hydrauliczne trzeba było zastąpić elektromechanicznymi. Jest pewna różnica między nagłą koniecznością zastąpienia jednego elementu innym, a brakami wynikającymi ze złego planowania. Zresztą Tesla poszła do sądu z producentem hydrauliki, zatem ciekawe, jak się to rozwinie.

    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Tesla-pozywa-niemieckiego-dostawce-7295870.html

  433. Bartosz Stodolny
    15:34 13.04.2016
    Bartosz Stodolny

    „Bzdurna ‚analiza’ z punktu Januszowego, warcholskiego keyboard warriora”

    Dokładnie to samo można napisać o twoim komentarzu. Pozwól też, że sam będę decydował o przebiegu swojej kariery zawodowej, aczkolwiek dziękuję za sugestię. Mam też jedną dla ciebie.

    Jeśli chcesz dyskutować, rób to merytorycznie. Jedynym twoim argumentem, warto dodać, że słabym, jest Kickstarter. O ile faktycznie, jak słusznie zauważyłeś, wspierający dostali pierwszego devkita, to nie mylmy go proszę z obiecaną wersją konsumencką. Osoby te powinny otrzymać swoje egzemplarze w pierwszej kolejności, a zmiana statusu zamówienia na „datę podamy wkrótce”, podczas gdy każdy inny otrzymał przynajmniej przewidywany termin dostawy jest poniżej wszelkiej krytyki.

    „ktory oczywiście wie lepiej jak zarządzać produkcja sprzętu”

    Tak się składa, że przez wiele lat zajmowałem się zarówno zarządzaniem produkcją, jak i zatowarowaniem, więc pojęcie mam. Prawda jest taka, że linie produkcyjne i potrzebne do całego procesu komponenty rezerwuje się z odpowiednim wyprzedzeniem. Na początku na podstawie estymacji sprzedaży, później modyfikując wszystko w zależności od zamówień przedpremierowych, które między innymi po to są. Widząc, co się dzieje 6 stycznia osoby odpowiedzialne za produkcję powinny stanąć na głowach, żeby sprostać zamówieniom. Ewentualnie, jeśli okazałoby się to niemożliwe, klienci powinni zostać poinformowani z odpowiednim wyprzedzeniem, a nie cztery miesiące po fakcie i po premierze urządzenia.

    Dlatego powyższy tekst ma negatywny wydźwięk, bo jest to nic innego jak brak kompetencji. Jeszcze odnośnie twojego komentarza, nie mam nic przeciwko wymianie argumentów, czy krytyce mojej osoby, ale rób to merytorycznie i w sposób cywilizowany. W przeciwnym wypadku niespecjalnie mamy o czym rozmawiać.

  434. Bartosz Stodolny
    13:30 07.04.2016
    Bartosz Stodolny

    Dzięki, już poprawiłem 🙂

  435. Bartosz Stodolny
    13:27 05.04.2016
    Bartosz Stodolny

    No tak, ale na przykład pierwszy sezon The Walking Dead kupiłem na Originie, a i tak po kliknięciu „zagraj” odpala się Steam. Jeśli dobrze pamiętam, podobnie jest też z niektórymi grami Ubisoftu. Niby kupujesz na innej platformie, ale odpala się przez uPlay. Także można 🙂

  436. Bartosz Stodolny
    19:55 31.03.2016
    Bartosz Stodolny

    A jak ładnie w CV będzie wyglądać 🙂

  437. Bartosz Stodolny
    19:45 31.03.2016
    Bartosz Stodolny

    To w dużej mierze zależy od tego, jak skonstruowana jest umowa i jak pracodawca podchodzi do czegoś takiego. Często jest tak, że jeśli oba zajęcia nie kolidują ze sobą, to spokojnie można je łączyć. W kontraktach na ogół jest tylko zakaz konkurencji, zatem nie mogłaby być jednocześnie rzeczniczką Nintendo i jakiejś innej firmy, niekoniecznie z branży.

  438. Bartosz Stodolny
    16:26 31.03.2016
    Bartosz Stodolny

    Czytałeś w ogóle, co napisałem, czy tak sobie marudzisz dla sztuki? Źródeł jest kilka, w tym do Daily Storm, który dość „ciekawie” przedstawia obraz Alison.

  439. Bartosz Stodolny
    16:18 31.03.2016
    Bartosz Stodolny

    Zapewne tego, który masz podlinkowany w źródłach. Tu masz jeszcze raz, gdyby powyższe nie działały:

    http://www.dailystormer.com/feminist-nintendo-employee-alison-rapp-the-new-voice-of-child-sex-crusaders/

    Zamierzasz też jakoś rozwinąć swoje zarzuty, czy wystarczy ci nazwanie mnie „byłym pachołkiem Agory”, dla której swoją drogą nigdy nie pracowałem?

  440. Bartosz Stodolny
    12:34 30.03.2016
    Bartosz Stodolny

    Hej,

    Na wstępie dziękuję za zwrócenie uwagi. Naprawdę nie wiem, skąd wziął mi się tam Dean Hall tym bardziej, że recenzowałem tę grę i jak najbardziej wiem, kto ją stworzył. Już poprawiłem na Ryana Greena i przepraszam za ten głupi błąd.

    Ciężko mówić o finansach, skoro nie mamy pełnego obrazu. Część z tych „niezależnych sponsorów” mogła jednak chcieć odzyskać włożone w produkcję pieniądze, a 100 tysięcy dolarów zebranych na Kickstarterze to wbrew pozorom nie tak dużo. Pamiętajmy, że nad TDC przez trzy lata pracował ośmioosobowy zespół. Ci ludzie potrzebowali sprzętu, musieli też za coś żyć.

    Zgadzam się, że That Dragon powinien być oceniany w kategorii gry, choć te też są różne. Inaczej będzie oceniana gra od Telltale, inaczej kolejny Need for Speed. TDC porusza szczególną tematykę nie tylko raka, ale też śmierci dziecka i tego, co przeżywali jego rodzice. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że w całej grze chodzi właśnie o Ryana i Amy, a nie o małego Joela. To po prostu ich sposób na wykrzyczenie się i rozładowanie nagromadzonych przez lata emocji. Nie zmienia to faktu, skoro ktoś postanowił upublicznić swoją pracę, to niezależnie od tego, czy na niej zarabia, czy nie, podlega ona krytyce.

    Powiedzieć, że TDC opowiada o poważnych, osobistych tematach w nieudolny sposób jest w mojej opinii lekkim nieporozumieniem. Jasne, gra ma swoje mankamenty, jak wspomniane przez ciebie sterowanie, ale jednocześnie jest produkcją piękną i świetnie prowadzącą narrację. Dodatkowo jej charakter powoduje, że techniczne niedoróbki schodzą na dalszy plan. Nie wiem, czy grałaś, ale jeśli nie to polecam. Wtedy może zmienisz zdanie, bo w tej grze naprawdę nie chodzi o „grę”.

    Czy Greenom należą się pieniądze ze względu na to, co ich dotknęło? Absolutnie nie, jak sama zresztą słusznie zauważyłaś. Należą im się dlatego, że coś stworzyli i postanowili to sprzedawać, jednak o wysokości zarobku decyduje rynek, nie oni. Wydaje mi się, że niska sprzedaż TDC nie wynika tylko z let’s playów, ale też z ciężkiej tematyki. Wielu moich znajomych najzwyczajniej w świecie bało się zagrać w tak poważny tytuł, ja sam przez kilka dni zastanawiałem się, czy jednak nie zrezygnować z pisania recenzji, szczególnie że mam swoje doświadczenia w podobnej kwestii, jednak się zdecydowałem i nie żałuję.

  441. Bartosz Stodolny
    13:15 17.03.2016
    Bartosz Stodolny

    Obrazek jest z konferencji Sony i jest na serio 🙂

  442. Bartosz Stodolny
    15:24 10.03.2016
    Bartosz Stodolny

    Nie. Chodzi o coś jeszcze niezapowiedzianego i w zupełnie innym stylu, niż dotychczasowe gry REDów.

  443. Bartosz Stodolny
    15:13 10.03.2016
    Bartosz Stodolny

    Głupie połączenie błędu i skrótu myślowego. Oczywiście chodzi o to, że więcej informacji na temat Cyberpunka pojawi się w przyszłym roku. Dzięki za czujność, już poprawiłem 🙂

  444. Bartosz Stodolny
    13:59 04.03.2016
    Bartosz Stodolny

    Racja. Już poprawiłem. Dzięki za czujność 🙂

  445. Bartosz Stodolny
    09:55 04.03.2016
    Bartosz Stodolny

    Za „pie*doloną kozę” masz turboplusa 🙂 dodałbym jeszcze chleb, choć akurat w obu przypadkach nikt nie ukrywa, że te gry powstały dla beki. Co do traktora, to seria ma swoich wiernych fanów, którzy kupują każdą część. Inna sprawa, że nie pogardziłbym nowym Falconem albo właśnie jakimś starwarsowym latadłem.

  446. Bartosz Stodolny
    13:44 02.03.2016
    Bartosz Stodolny

    Już zaktualizowałem tekst. Dzięki za podrzucenie informacji.

  447. Bartosz Stodolny
    12:59 02.03.2016
    Bartosz Stodolny

    Spokojnie możesz zapłacić PayPalem 🙂

  448. Bartosz Stodolny
    15:35 01.03.2016
    Bartosz Stodolny

    Dane GUS-u, jakkolwiek nie do końca oddające rzeczywiste zarobki, są danymi oficjalnymi i stanowią pewien punkt odniesienia, a w całym ćwiczeniu chodziło bardziej o pokazanie, jak drogie są gogle VR. Z tego samego powodu odniosłem to do średnich zarobków w Niemczech, a nie tamtejszej mediany.

  449. Bartosz Stodolny
    00:50 01.03.2016
    Bartosz Stodolny

    @Pongo

    Faktycznie trochę zbyt ogólnikowo to napisałem, bardziej chodziło mi o wytłumaczenie Klonikowi, na czym polega szacowanie majątku danej osoby/firmy. Oczywiście Notch nie mógł w tak krótkim czasie stracić takich pieniędzy. Nie jest to niemożliwe, ale w tym przypadku wielce nieprawdopodobne.

    Słusznie zauważasz, że prawdopodobnie wliczone są w to długi i inne zobowiązania Mojangu. Zresztą często podaje się wartość netto, czyli właśnie majątek minus ewentualne należności, zatem w tym przypadku:

    1,78 mld (71%, które miał w udziałach) – 0,45 mld (rzeczone zobowiązania + to, co Notch mógł wydać) = 1,33 mld dolarów

    Swoją drogą ciekawy temat i warto przyjrzeć się mu bliżej, bo może wyjść z tego fajny tekst.

  450. Bartosz Stodolny
    22:19 29.02.2016
    Bartosz Stodolny

    Majątek to trochę szersze pojęcie, niż tylko pieniądze. Na przykład, jeśli posiadasz 100 tysięcy złotych na koncie, dom o wartości pół miliona złotych i akcje jakiejś spółki warte 50 tysięcy, to twój majątek wynosi łącznie 650 tysięcy złotych. Kwota ta zmienia się w zależności od tego, czy posiadane przez ciebie „rzeczy” tracą, czy zyskują na wartości. Jeśli w ciągu roku spółka, w której posiadasz udziały straci na wartości, dajmy na to o połowę, to twój majątek wynosi nie 650 tysięcy, a 625 tysięcy.

    Jeśli natomiast chodzi o same pieniądze, to przykład jabłek jest bardzo trafiony. Dostałeś za coś 2,5 jabłka, zjadłeś pół, to zostały ci dwa. Podobnie w przypadku Notcha – dostał pieniądze, część wydał, zostało mu mniej. Mojang został sprzedany w 2014 roku, wartość Notcha podana jest na tę chwilę.