Zmien skórke
Logo Polygamii

Ktoś uwspółcześnił Dooma w myśl pomysłów EA. I śmieszno, i straszno

Ale przede wszystkim - prawdziwie.

Dzięki id Software nie musimy się bynajmniej zastanawiać jak mógłby wyglądać oryginalny Doom przeniesiony do współczesności. Dobrze wiemy jak, bo przecież ten „ultraszybki, hałaśliwy, absurdalnie brutalny i po prostu natchniony duchem minionej epoki cierń w boku tak zwanych współczesnych FPS-ów” zajął w naszym zeszłorocznym podsumowaniu najlepszych gier roku bardzo wysokie – piąte – miejsce.

Ale gdyby zamiast przenosić w czasie Dooma, cofnąć w czasie Andrew Wilsona z EA? Uzbrojony w biznesowy know-how z przyszłości na pewno w mig opanowałby rodzący się rynek gier komputerowych. I pewnie nie oparłby się okazji, by dodać swoje trzy grosze do jednej z najważniejszych gier w historii. W efekcie branża ruszyłaby inną nogawką czasu, co mogłoby wyglądać na przykład tak.

Mod autorstwa użytkownika Rip and Tear zamyka wszystkie rozrzucone po mapach bronie i ulepszenia w skrzynkach. Jak je otworzyć? Zabici wrogowie zostawiają (niechętnie) po sobie kluczyki. A gdy już przekręcimy zdobyczny kluczyk, następuje moment losowania – szanse na najlepsze giwery są skromne. Jakże mogłoby być inaczej, skoro trzeba zachęcić graczy do kupowania skrzynek w sklepiku? Ten oczywiście też znalazł się w modzie, ale na szczęście jest tylko atrapą.

Nie jest to może najbardziej wyszukana satyra, ale nie da się odmówić jej trafiania w środek tarczy. Ciekawe, gdzie dzisiaj bylibyśmy, gdyby te 20 lat temu była rzeczywistością. Albo nie – wcale nie chcę tego wiedzieć.

Maciej Kowalik

Więcej na temat:

  1. 13:57 24.11.2017
    piasecznik

    Można poczuć pride and accomplishment 😀

  2. 16:11 24.11.2017
    TheMisterA

    Wylewamy kubły pomyj na te chciwe garniturki, ale sami odpowiadamy za ten problem.
    Model biznesowy, który nie generuje sprzedaży znika. I to powinno stać się z mikrotransakcjami a wcześniej z DLC. A jednak tak nie jest.

    Przy okazji afery z Battlefrontem jest afera z FIFA 18. Petycje, nawoływania o bojkot i takie tam.
    Jeżeli ktoś miał okazję czytać moje lekko przydługie komentarze odnośnie systemu w FIFA to wie, że wskazywałem, że system ten w założeniu jest lepszy i nie niszczy gry.
    I teraz uwaga! Gracze wskazują, że EA powinna naprawić błędy w gameplayu , zmienić zasady trybów gry itp. Z częścią się zgadzam, z częścią nie (wole wolniejszy gameplay, a nie arcadowe machanie drążkiem).
    Ale jedną z podniesionych przez graczy uwag jest, że można zapłacić dużo za paczki i nie wypadnie nic. A te biedaki co dostają paczki bez płacenia to trafiają dobrych zawodników! Palić Januszy!
    Podsumowując, dla wielu mikrotransakcje to nic innego jak rodzaj cheatów, które są legalne. Skoro ludzie potrafią kupować nielegalne programy, żeby oszukiwać to co to dla nich kupno paczki :).