Zmien skórke
Logo Polygamii

"Indyki" EA: było Unravel, zapowiedziano Fe, pora na Sea of Solitude

mat. prom.
Sea of Solitude
09.12.2016 Patryk Fijałkowski
W programie zatopione miasto i dziewczyna w motorówce.

Pamiętacie jeszcze o takiej inicjatywie jak EA Originals? Ogłoszony w czerwcu projekt ma za zadanie wspierać twórców niezależnych i wydawać ich gry pod opieką Elektroników. Jak dotąd znaleźliśmy tylko jeden tytuł, który ukaże się w ramach tej inicjatywy – mowa o Fe, trójwymiarowej platformówce pełnej niezwykłej atmosfery i artystycznego sznytu.

O grze od czasu E3 jest cicho, ale EA przypomniało się za to z programem Originals, ogłaszając, że drugi tytuł, który wzięli pod swój sztandar, to Sea of Solitude. Gra powstawała i była już promowana przed interwencją Elektroników. Na poniższym materiale możecie zobaczyć wywiad z matką projektu, Cornelią Geppert, wzbogacony fragmentami rozgrywki z Sea of Solitude.

Gra ma opowiedzieć o Kay, dziewczynie, która na pokładzie motorówki przemierza zatopione miasto zamieszkane przez ogromne bestie. Te mają jednak bardziej zachowywać się jak dzikie zwierzęta niż potwory próbujące nas dopaść. Zresztą, Kay podobno sama jest potworem i w mieście szuka sposobu, by się uzdrowić. Co sprawiło, że się nim stała? To samo, co stworzyło pozostałe monstra. Samotność.

Sea of Solitude ma być opowieścią skupioną na eksploracji, pełną symbolizmu i onirycznej atmosfery. Autorka przewodząca niemieckiemu studiu Jo-Mei Games jako główne inspiracje podaje animacje studia Ghibli i Silent Hill (nie pod kątem samego horroru, tylko atmosfery).

Cóż, po obejrzeniu takich filmów Ghibli jak „Spirited Away” czy „Ruchomy zamek Hauru” uważam, że trudno o lepszy wzór przy tworzeniu niezwykłego, magicznego klimatu. Sea of Solitude trudno też nie skojarzyć z inną grą o dziewczynce przemierzającej zatopione miasto, czyli Submerged, które zapowiadało się obiecująco, ale ostatecznie ugięło się pod ciężarem własnych ambicji. Miejmy nadzieję, że Sea of Solitude okaże się lepsze i od tego, i choćby niedoskonałego Unravel, od którego zaczął się niedawny zryw EA w kierunku mniejszych, subtelniejszych przygód.

Niestety, póki co nie wiemy, ani kiedy wyjdzie Fe, ani Sea of Solitude. Nowe informacje na temat tego drugiego mają pojawić się „w ciągu najbliższych miesięcy”. Czekamy zatem, przyklaskując jednocześnie EA Originals i trzymając kciuki za jak najlepszy rozwój tej inicjatywy. Warto też pamiętać o innej obiecującej platformówce, która niedawno została przejęta przez dużego wydawcę – Little Nightmares, którego gamescomowe demo było fantastyczne.

Patryk Fijałkowski

  1. Kaolik
    16:56 09.12.2016
    Kaolik

    „Sea of Solitude ma być opowieścią skupioną na eksploracji, pełną symbolizmu i onirycznej atmosfery. Autorka przewodząca niemieckiemu studiu Jo-Mei Games jako główne inspiracje podaje animacje studia Ghibli i Silent Hill (nie pod kątem samego horroru, tylko atmosfery).”

    ja tu widzę chamskie kopiowanie rzeczy z gier „Submerged” i niedawno wydanego „The Last Guardian”

  2. 18:01 09.12.2016
    soulsonist

    na Unravel sie lekko zawiodlem, grafika fajna, ale historia, czy tez w ogole zaangazowanie w gre… znikome juz przy drugiej lokalizacji. NIestety do tej pory nie udalo mi sie jej przez to skonczyc