Zmien skórke
Logo Polygamii

Gracz poznaje ostateczny sekret Tibii, otwierając drzwi zamknięte przez 11 lat

źródło: Photobucket użytkownika Ismael the Upright
Drzwi wymagające 999. poziomu
Przejście przez nie wymagało 999. poziomu lub wyższego. Brazylijczyk o pseudonimie Kharsek pracował na to od 2007 roku.

Znacie Tibię, prawda? To to 19-letnie MMORPG stworzone przez małe niemieckie studio CipSoft, które na początku XXI w. zakręciło w głowie nastoletniej części naszego kraju (i wielu innych). Sam załapałem się na szał związany z tym tytułem – przegrałem w niego bardzo dużo godzin, przeżyłem mnóstwo stresów i ekscytacji oraz nauczyłem się skutecznego handlu, cierpliwości i wielu brazylijskich słów przydatnych w obrażaniu cudzych matek. Przekonałem się też, że ludzie bardzo, ale to bardzo lubią uprzykrzać życie innym ludziom. Frajerska rasa Tibii, tak na to mówiliśmy z kolegami z osiedla.

Wiele lat minęło, a Tibia wciąż trwa. Nie jest może nawet w połowie tak popularna jak dawniej, ale choćby w tym momencie zalogowanych jest prawie 11 tysięcy Tibijczyków. Mało tego, kilka dni temu w grze nastąpił przełomowy moment.

Bo widzicie, w 2005 roku duża aktualizacja gry wprowadziła zupełnie nowy kontynent o nazwie Tiquanda. Była to już końcówka mojej przygody z Tibią, ale pamiętam poruszenie, jakie wśród całej społeczności wywoływały tajemnicze drzwi znalezione na tymże terenie. Były to skromne wrota wymagające 999. poziomu lub wyższego. Jeśli mnie pamięć nie myli, największym poziomem na całym świecie mógł pochwalić się wtedy Mateusz Dragon Wielki, a miał… 300.? 320.? W czasach gdy pojawiły się te drzwi, wyczynem było wbicie setnego albo dwusetnego poziomu, aż tu nagle pojawiła się bramka, której przejście wydawało się nierealne. Za bramką migotał portal. Dokąd mógł prowadzić? Jakie sekrety i bogactwa skrywał? Wyobraźnie graczy eksplodowały domysłami.

Deweloperzy zdradzili, że przez wiele lat za drzwiami nie było nic, sekret był więc tylko fantazją dzieloną przez fanów. CipSoft wiedział jednak, że w końcu będzie musiał wymyślić, co czai się w portalu, gdy oddani gracze zaczną zbliżać się do niegdyś niewyobrażalnego poziomu. W 2015 roku zorganizowali nawet konkurs, w którym zachęcali społeczność do snucia domysłów na temat tego, co kryje się za drzwiami. Sami też już zdecydowali, co tam umieszczą, bo kilku graczy znalazło się blisko celu.

Sekret, który istniał w świadomości fanów przez tyle tyle i był przez nich krzewiony, nie może zostać odsłonięty bez pewnej dozy rozczarowania – stwierdził Martin Eglseder, jeden z twórców gry, na łamach portalu Vice. – (…) Bez względu na to, co zrobisz, nie usatysfakcjonujesz wszystkich. Deweloperzy postanowili jednak pójść za głosem serca i za drzwiami znajduje się coś, co jest „najlepsze na dłuższą metę i dla gry jako całości”.

Jeden z graczy poznał już prawdę. Brazylijczyk o pseudonimie Kharsek zaczął grać w 2007 i po 9 latach wbił historyczny 999. poziom. Jako pierwszy na świecie przeszedł przez drzwi, poznając prawdopodobnie największą tajemnicę Tibii. Co tam znalazł? No co?!

Grafika z Tibia.com
Grafika z Tibia.com

Nie wiadomo.

Tak, dobrze przeczytaliście. Nie wiadomo. Kharsek wbił odpowiedni poziom, udał się na Tiquandę, zszedł do podziemi, w samotności otworzył drzwi i… postanowił nikomu nie mówić, co się za nimi znajduje.

Ale… ale jak to? – zapytają pewnie niektórzy. Ano tak to. Trudno powiedzieć, skąd taka decyzja. Może Kharsek nie chce zabijać fantazji, którą fani żyli przez 11 lat? Jest też podobno dosyć introwertycznym graczem i w trakcie swojej wędrówki na szczyt stał się raczej samotnikiem. Pewnie 9 osób na 10 na jego miejscu zrobiłoby wielką pompę w sieci, zorganizowało audiencję u papieża i stream na Twitchu, który oglądałyby tysiące zaciekawionych graczy, nawet takich, którzy Tibii nigdy na oczy nie widzieli… Ale Kharsek taki nie jest.

Jest jeszcze jedna sprawa… Pamiętacie, jak pisałem na początku o frajerskiej rasie Tibii? No cóż, wygląda na to, że przez lata nic się w tej kwestii nie zmieniło. Mimo że Kharsek gra na serwerze bez PvP, grupa ludzi uparła się by uprzykrzać mu życie i utrudniać wbicie wymarzonego poziomu. A to wyrzynali mu potwory, a to nasyłali je na graczy, którzy wspomagali Kharseka leczeniem… Tak, sławny Tibijczyk miał trochę przeciwników. Kto wie, może postanowił się na nich zemścić, sprawiając, że teraz zeżre ich ciekawość? A może sam chce czerpać satysfakcję, będąc jedynym graczem na świecie, który zna prawdę?

Nie, nie zaspoilujemy, co jest za drzwiami – powiedział Eglseder. – Moglibyśmy coś potwierdzić, ale pozostawiamy graczowi decyzję, co chce powiedzieć na temat sekretu, który znalazł za drzwiami.

I koniec tematu. Pozostaje tylko dalsza niepewność. I ciekawość. Z 10 lat nie myślałem o tych przeklętych drzwiach, a teraz ich wizja znowu swędzi gdzieś w głowie.

W momencie kiedy to piszę, Kharsek ma już 1000. poziom. Jest to kolejny wyczyn, który zapisze się grubymi literami w 19-letniej historii Tibii. My natomiast, małe szaraczki, wciąż nie wiemy, co znajduje się za drzwiami. Na reddicie niektórzy piszą, że nigdy w życiu nie grali w Tibię, a myślą tylko o tym, co też tam może być. Zupełnie jak z walizką u Tarantina, prawda?

Graczem o najwyższym poziomie za Kharsekiem jest teraz Dev onica – ma 940. poziom. Bądźcie mili dla Dev onici, co? Może chociaż ona (on?) postanowi wyjawić tajemnicę. Albo, odpukać, dołączy do klubu milczących.

Patryk Fijałkowski

PS Dokładnie dzisiaj wypada 11. rocznica aktualizacji, która wprowadziła Tiquandę i – tym samym – tajemnicze drzwi ukryte w jej podziemiach. Co za ładny zbieg okoliczności.

Więcej na temat:

  1. Akzo
    17:23 09.08.2016
    Akzo

    Nie wiadomo czy przeszedł przez drzwi. Jest teoria, że tak bo teleportowało go na jakąś wyspę i grupka graczy dzięki czarowi „exiva” (chyba tak się to pisze) namierzyła go, że niby na tej wyspie się znajduje. Jest teoria, że dostał tp do bazyliszka w kazzo i ten ma dla niego zdanie zabicia jakiegoś demona, ale Kharsek nie chce iść tam solo lub nie czuje się dostatecznie mocny aby tam iść więc odpuszcza. Czytałem też, że gracze cały czas nocują pod tym wejściem więc gdyby tam wszedł to ktoś dałby już znać. Oczywiście jest teoria, że rzeczywiście wszedł i … nie wiadomo. W Tibię grałem lata temu jak magiczne profesje nie miały jeszcze swoich różdżek. Dzisiaj nie chce mi się do niej wracać, ale ta tajemnica jest naprawdę intrygująca. Chciałbym wiedzieć co tam jest za tym tp.

    Ukryj odpowiedzi()
  2. szpynda
    18:25 09.08.2016
    szpynda

    Za drzwiami karteczka: podaj nr konta. Będziesz dostawał xxx$ co mies. za milczenie.

  3. 10:07 10.08.2016
    evilkorniszon

    A nie da się po prostu zrobić prywatnego serwa opartego o najnowszą wersję gry, dać bonus do expa X pierdyliard i zobaczyć co tam jest? Oczywiście metoda nie podziała, jeżeli wymaga obecności GM i rzekomej tajemnicy brak jest w plikach gry.

    Ukryj odpowiedzi()
    • 11:00 10.08.2016
      Ruszardo

      W plikach gry nie ma informacji o mapie gry ani questach, npc i innych tego typu rzeczach. Można z nich co najwyżej wykopać grafikę np. przedmiotu, który mógłby być dodany nas potrzeby tego questa. Przy czym nikt nie byłby w stanie potwierdzić czy jest on powiązany z konkretnie tym questem.

      Między innymi dlatego prywatne serwery mają własne mapy a serwery z mapą „real world” mają mapę wybrakowaną (bo odtwarzaną ręcznie albo skanowaną poprzez zgrywanie już odkrytych terenów).

  4. 11:40 10.08.2016
    Speed Of Sound

    Może to było za drzwiami?:)
    ” 04:32 You have found a backpack. Weighing 30999.00 oz it is too heavy. ”

    Jest to komentarz na tibia.com z profilu Kharska.
    Jak na brudasa to dziwne, że nie cieszy ryja na wszystkich możliwych portalach, forach itp

    Ukryj odpowiedzi()
  5. 16:24 10.08.2016
    deolic

    Zastanawiam się, kiedy Tibia wejdzie na Steama, bo minęły już chyba ze trzy lata odkąd trafiła na Greenlight i dostała zielone światło.

  6. 01:13 11.08.2016
    LorDex

    Nie „u Tarantina”, tylko „u Tarantino” 😉

    Ukryj odpowiedzi()
  7. darkhog
    22:26 20.08.2016
    darkhog

    Za tymi drzwiami jest najlepsza broń pozwalająca na pokonanie każdego moba i gracza na hita – krzesło.

Najczęściej czytane

01

Next-geny pojawią się szybciej niż nam się wydaje

02

Need for Speed Payback – recenzja. Policyjny pościg za mikropłatnościami

03

Czy „narodowość” gry ma dla nas w ogóle znaczenie [Klub Dyskusyjny]

04

Tolerujesz skrzynki z lootem, nienawidzisz ich czy totalnie ci zwisają? [Klub Dyskusyjny]

05

Rekord Reddita zmasakrowany przez EA, DICE oraz Star Wars: Battlefront 2. Chwalić się tym nie będą

06

Call of Duty: WW2 – recenzja. Operacja remaster

07

Kampania Call of Duty WW2 – mógł być reboot drugowojennych FPS-ów, jest ich remaster

08

„To, co my robimy na GOG-u, działa trochę jak muzeum”. Za kulisami polskiej konkurencji Steama

09

PlayerUnknown ich nienawidzi! Jednym prostym trikiem przekroczyli 20 milionów graczy!

10

Od dziś zapłacimy na Steamie w złotówkach

Popularne Gry