Zmien skórke
Logo Polygamii

"Gra narobiła mi mnóstwo smrodu i gówna" - Sapkowski obraża Chmielarza, graczy i fanów

28.10.2009 Warszawa Traffic Club Spotkanie z pisarzem Andrzejem Sapkowskim z okazji premiery jego najnowszej powiesci " Zmija " i audiobooka Narrenturm n/z Andrzej Sapkowski fot. Stefan Maszewski/REPORTER
Czyli dzień jak co dzień w życiu twórcy, którego ewidentnie boli, że w pewien sposób stracił kontrolę nad swoim tworem.

Po przesłuchaniu większej części spotkania z Andrzejem Sapkowskim, które odbyło się w ramach tegorocznego Polconu, nie wiem, czy bardziej smuci mnie ignorancja i chamstwo autora „Wiedźmina”, czy może jego fani, którzy każdą podlaną jadem kwestię pisarza pieczętowali gromkimi brawami. Nawet kiedy tegoroczny laureat nagrody World Fantasy Award ich obrażał.

Spotkanie autorskie, o którym piszemy, zyskało pewien rozgłos, kiedy udostępnił je Adrian Chmielarz, chcąc odpowiedzieć na zarzuty Sapkowskiego. Bo widzicie, pisarz został zapytany o pierwszą wersję gry Wiedźmin tworzoną w 1997 roku przez studio Metropolis z Adrianem Chmielarzem na czele. Odpowiedział z typową dla siebie gracją, mówiąc, że o projekcie nic nie wie, nic nie słyszał, bo o ile CD Projekt RED „zaszczycił go” egzemplarzami każdej gry, o tyle od Chmielarza nie dostał ani egzemplarza, ani pieniędzy, ani „pocałuj mnie w dupę”. Tak, Sapkowski nie zarejestrował, że gra od Metropolis nie wyszła, więc nie było egzemplarza, który mógłby dostać, co zresztą wytknął mu i uczestnik spotkania, i sam Chmielarz. Twórca „Zaginięcia Ethana Cartera” odniósł się też do kilku innych kwestii:

Uwypukla się zatem znak firmowy Sapkowskiego, czyli ignorancja i brak klasy. Niestety, na wątku Metropolis się nie skończyło, a jakże, bo przecież gry śledzą pisarza na każdym kroku i jego fani przypominają o tym (zapewne ku jego głębokiemu niezadowoleniu) przy co drugim pytaniu. A twórca „Wiedźmina” ma wtedy pole do popisu, by wykazać się monstrualnym wręcz zacietrzewieniem. Jak na przykład w kolejnej reedycji starej śpiewki autora:

Wszystkie moje przekłady były dużo wcześniej niż gra, wszystkie. I to gra wykorzystała moją popularność, a nie ja wykorzystałem popularność gry

Sapkowski oczywiście zdaje się ignorować, że „dużo wcześniej” po angielsku przełożono tylko jeden tom opowiadań, a dopiero po premierze gier zaczęto tłumaczyć kolejne części sagi. Zapomina też o tym, kiedy „Wiedźmin” trafił na listę bestsellerów New York Timesa (podpowiedź: miesiąc po premierze Dzikiego Gonu)… Zaraz potem znowu błyska elokwencją:

Gra narobiła mi mnóstwo smrodu i gówna… Przez to, że zaczęli mi zagraniczni wydawcy używać grafiki z gry na okładkach. No i ludzie odrzucali książkę, mówiąc, że to nie jest nowe, że to jest game-related. W sensie książka napisana do gry, czego – w fantasy zwłaszcza – mamy mnóstwo. Musiałem toczyć tęgą wojnę, żeby udowadniać, kto był pierwszy

fot. Grzegorz Przybysz [http://gkp.blox.pl/2013/03/Okazja-czyni-zlodzieja-tak-brzmi-to-pewne.html]
fot. Grzegorz Przybysz [http://gkp.blox.pl/2013/03/Okazja-czyni-zlodzieja-tak-brzmi-to-pewne.html]

Sam nie cierpię tych okładek z postaciami z „Zabójców królów” zdobiącymi sagę i rozumiem złość autora, ale mówienie w związku z tym, że gry „narobiły mu mnóstwo smrodu i gówna” zdaje się, delikatnie mówiąc, wyolbrzymieniem. Pisarz błysnął także kilka minut później, gdy jeden z uczestników spotkania zapytał, czy „wyszło mu na dobre, że wyszły gry”.

50/50. Trochę oczywiście, bo nie oszukujmy się, na pewno była jakaś tzw. grupa czytelnicza, która stała się targetem dla moich książek dopiero wtedy, gdy ktoś zagrał w grę i po tym sięgnął po książkę. Umówmy się, że zgadzam się, że taka była. Tylko jak z kolei zacznę porównywać, jaki target odpadł, w postaci takiej, że powiedzieli, że nie będą czytać książek napisanych „na podstawie gry”, to nie wiem, czy nie będzie 50/50

Jasne, panie Andrzeju… Wisienka na torcie nastąpiła jednak chwilę po tej wypowiedzi. Sapkowski podkreślił, że jakby chciał napisać sequel „Wiedźmina” (a to niewykluczone), to na pewno nie sugerowałby się tym, co było w grze, bo „cóż go to może obchodzić”. – Szczególnie, że nie wiesz, co było w grze – zauważyła prowadząca, na co autor odpowiedział:

Szczególnie, że nie wiem. Ale mogę zapytać. Znam parę osób, które w tę grę grało, ale niewiele takich osób znam, bo obracam się raczej wśród ludzi inteligentnych

No, także światło, kurtyna… Sapkowski już nie tylko dyskredytuje rolę gier w sukcesie marki „Wiedźmin”, ale obraża też samych graczy i – tym samym – własnych fanów. Smutne jest to, że jego niesmaczne słowa zostały przyjęte kolejną owacją, choć nie zdziwiłbym się, gdyby 3/4 osób zgromadzonych na sali zagrywało się w gry. Z jednej strony wszyscy już się chyba przyzwyczailiśmy do tego, jakim człowiekiem jest ojciec Geralta, ale z drugiej – mnie na przykład – wciąż potrafi zadziwić rozmiar jego buty.

Patryk Fijałkowski

Więcej na temat:

  1. 12:26 29.08.2016
    Ukryj odpowiedzi()
  2. szpaqlec
    12:29 29.08.2016
    Ukryj odpowiedzi()
  3. 12:44 29.08.2016
    Redemptor

    Nie podłączać się pod czyjeś pomysły tylko tworzyć własne i po problemie. CDP chciało szybko na licencji zabłysnąć, co zrobili. Zamiast stworzyć swoją bajkę podpięli się po coś co już istniało. Sapkowski jako butny grafoman ma swoje zdanie i ma do niego prawo. To nie on poszedł do nich tylko oni do niego. A może poprostu nie lubi beneficjentów postkomuny.

    Ukryj odpowiedzi()
    • 12:52 29.08.2016
      mmatys85

      Bzdura kompletna, w tamtych czasach gdy tworzyli W1 poza Europą Wschodnią prawie nikt Wiedźmina nie znał . Dużo ryzykowali inwestując w uniwersum praktycznie nie znane w Europie Zachodniej. Bo nie oszukujmy się hajs zarabia się na brytolach, szwabach i hamburgerach a nie na byłym bloku wschodnim.

      Ukryj odpowiedzi()
    • 15:33 29.08.2016
      kamil950

      A ktoś Sapkowskiego siłą zmuszał do udzielania komukolwiek praw do użycia postaci, świata etc. z jego książek o Wiedźminie w innych tworach (np. grach)?

    • Leny.
      17:38 29.08.2016
      Leny.

      A mnie martwi korzystanie z politycznych określeń na portalach growych. Strasznie mnie dziwi jak łatwo rzuca się terminem „postkomuna” w nieważne pod jakim artykułem i jaka jest tematyka portalu.

      Odnośnie wypowiedzi ASa, to oczywiście że ma trochę racji, ale to nie upoważnia go żeby kogokolwiek obrażać.
      Strasznie przykra jest ta tendencja w dzisiejszych czasach żeby każdego mieszać błotem.

      podsumowując: Polityki jest dzisiaj wystarczająco w mediach i myślę że możemy na Poly sobie ją odpuścić. 🙂

      Ukryj odpowiedzi()
      • simpson
        12:01 30.08.2016
        simpson

        polityki w mediach nie ma, jest bandytyzm i złodziejstwo, polityka jest tylko dla tych co im dobrze, a spróbuj się wypowiedzieć w mediach… Nie wiem jaki masz cel, żeby zagłuszać polityke, ale wyobraź sobie, że od tego zależy wszystko nawet Twoje życie, więc nie chowaj pod ziemię tematu, który jest wszędzie, tworzy problemy w każdej dziedzinie i jest na tyle poważny, że tylko ktoś komu dobrze, kosztem innej osoby może pierdzielić, że trzeba temat odpuszczać. Ignorant jak spakowski, proszę Cię uwzględniaj przy wypowiedzi więcej niż jedną opcje

        Ukryj odpowiedzi()
  4. PentaStar
    12:53 29.08.2016
    PentaStar

    Parę ładnych lat temu robiliśmy konwent fantastyki i zaprosiliśmy AS…

    W sumie nie wiem czy bardziej na konwent, czy na zwiedzanie dna butelki… zresztą podczas imprezy parowało jeszcze z niego.

    Jego książki mogę czytać i lubić, ale jako człowiek jest zupełnie niewarty uwagi.

    Ukryj odpowiedzi()
  5. jakubek278
    12:59 29.08.2016
    jakubek278

    Śmieszne jest trochę jak jego saga o wiedzminie jest wywyższana wniebogłosy. Seria jest tylko co najwyżej średnia jeżeli chodzi o historie, jedyne co ją ratowało to postacie i dialogi. Nawet nie wspomnę o tym jak bezsensowna „Pani Jeziora” była z nagłym wstawieniem PRZYSZŁOSCI i jak jakaś kapłanka śniła o przeszłości geralta i ciri. I sam Sapkowski to gbur który nie rozumie że wiedzmin popularny był tylko u nas, na wschodzie i nikt nawet patykiem by nie dotkną gdyby nie popularność drugiej i trzeciej części gry. Ale fakty bolą, co zrobisz.

    Ukryj odpowiedzi()
    • PentaStar
      13:19 29.08.2016
      PentaStar

      Sagę czytałem kilkukrotnie… Za pierwszym razem jako nastolatek miałem syndrom „wow, ale ten wiedźmin groźny, ale te miecze ostre, ale łyżwiarka Ciri miażdży cojones”…

      A następnie prawie dekadę później do odświeżenia. Opowiadania były nadal spoko, ale saga… No cóż… tak na po prawdzie 2 pierwsze tomy i może (na siłę) 3 do połowy trzymają jako taki poziom… Potem to już zjazd na problemy nastoletniej dziewicy „dać temu, czy tamtemu, a może nie dawać?”, ogółem Ciri jako aktywna bohaterka rozpruła dla mnie tą powieść… Pod tym względem jednak scenarzyści z gier poradzili sobie lepiej.

      Niektórzy pisarze powinni pisać wyłącznie krótkie formy i nie udzielać się publicznie.

    • 19:04 29.08.2016
      marcin1509

      Według mnie i tego co przeczytałem, sapkowskiego boli to, że wiele ludzi uważa, że saga o wiedźminie jest na podstawie gry i myślą, że wszystko to co jest w grze, to w książce też.
      A może nie podoba mu się, że Wiedźmin jest teraz popularny na całym świecie ?

      Ukryj odpowiedzi()
  6. Kalimdor
    13:33 29.08.2016
    Kalimdor

    Sapkowskiemu to ego gracze powinni obrabiać tak by był wiecznie szczęśliwy na tej planecie. Dzięki niemu mają polacy produkt dzięki, któremu powstaje ich narodowy namiot w pewnym miejscu. Chmielarza to niby nie interesuje, a jednak wyprodukował tyradę na fejsiku 😉 Nie słowa, a czyny powiadam.

    Sam Sapkowski pewnie też dużo miał dogadanego ze strony środowiska i patrząc z jego strony kreatywnej to gra serio zrobiła duże spustoszenie i tak samo uważa, że gry są dla dzieci i niespełna rozumu. No to tak jak moi rodzice 😉 Tacy polacy przeważnie są.

  7. bid.
    14:00 29.08.2016
    bid.

    Teraz wam głupio pewnie XD
    Świat się zawalił, nie ma już poco żyć XD

    Ukryj odpowiedzi()
  8. jurget
    14:01 29.08.2016
    jurget

    I po co publikować taki artykuł? Teraz wszyscy dorośli inaczej gracze zaczną go obrażać, a on upewni się, że każdy gracz to półgłówek. Nie lepiej zostawić go, żeby sobie żył swoimi marzeniami? Niech nie traci energii na polemikę tylko napisze coś sensownego.

    Ukryj odpowiedzi()
    • 15:13 29.08.2016
      Nikodemsky

      Po to, żeby jednych uświadomić a innych nauczyć oddzielania autora od ich dzieł. Sapkowski niestety jest jednym z najlepszych przykładów. Nikt nie będzie przecież pluł mu w twarz za to, że zachowuje się jak burak, tylko następnym razem mając okazję spotkać go osobiście zastanowi się dwa razy, zanim poprosi o autograf.

  9. 14:09 29.08.2016
    dziuga666

    pan literat to chyba za bardzo się zapatrzył na kolegę po fachu, pana martina, który przestał pisać kolejne tomy gry po to żeby serial był lepszy. widać że go kasa boli, że za mało dostał. wiecznie kasy mało. człowiek to jednak paskudny gatunek.

  10. Simplex
    14:26 29.08.2016
    Simplex

    Dobrze skomentowali to pod postem Chmielarza na FB.

    Sapek just went full Sapek. You never go full Sapek.

    Ukryj odpowiedzi()
  11. mrkjad
    14:28 29.08.2016
    mrkjad

    Ale to musi być świetne mieć takie mniemanie o sobie jak AS. Erudyta, niezły pisarz i nieprawdopodobny buc, ale to nie nowina.

  12. 14:49 29.08.2016
    Aramil545

    Niestety z Sapkowkim jest tak że gdziekolwiek nie pójdzie i zacznie opowiadać o grach to wychodzi z niego taki cham i prostak że głowa mała, a dodatkowo można zaobserwować że z wiekiem jest z nim coraz gorzej. Na stare lata w końcu zaczynają coraz bardziej pewne rzeczy w środku w głowie przeszkadzać. Oraz jeżeli chciałby napisać kolejną książkę dawno już by to zrobił, a nie dopiero wtedy, jak mu pieniądze na flaszkę się skończą.

  13. 15:19 29.08.2016
    ranma11pl

    Obejrzałem kawałek(choć przyznaję że nie całość) i muszę stwierdzić że cytaty z artykułu nie są „zdaniami wyjętymi z kontekstu” tylko fragmentami które dotyczą tematu.
    W tym fragmencie było mnóstwo butności, pychy i co dla mnie najdziwniejsze ignorancji.
    No cóż… zdaje się, że do tego człowieka będę miał zawsze dość ambiwalentne odczucia. Z jednej strony autor świetnych książek, z drugiej typowy „polski” cham któremu słoma z butów wyłazi. (Człowiek ze wsi wyjdzie ale wieś z człowieka nigdy)

  14. simpson
    15:26 29.08.2016
    simpson

    dupka piecze bo nie podpisał od procentów :< ojoj, jak ron gilbert co płacze za dzieckiem które sprzedał

  15. angh
    15:45 29.08.2016
    angh

    Pijak, megaloman i mitoman krytykuje cos, czego nie rozumie i nie rusza bo wydumal sobie, ze kasiora mu sie nie zgadza.
    Mialem nieprzyjemnosc spotkac go ponad 10 lat temu na jakims konwencie. Widze, ze trzyma ten sam poziom, szukajac kolejnego dna.
    Opowiadania napisal niezle, serie zaczal fajnie, ale skonczyl kiepskawo. Wciaz, fajnie sie czyta, ale nieco mniej, gdy wiadomo jaki osiol to pisze.

  16. Vries
    17:15 29.08.2016
    Vries

    Żałosny. Po wiedźminie nie stworzył nic co by choć w połowie było tak popularne. Jako pisarz jest skończony, jak chamski buc jest szeroko znany. A fabuły gier są nie gorsze od książek, nawet bym stwierdził że lepsze 🙂

    Ukryj odpowiedzi()
  17. darkhog
    17:54 29.08.2016
    darkhog

    Jak Sapkowski nie chce tej kasy z Wiedźmina z którego CDPR zrobiło międzynarodowy hit (zamiast lokalnego kult hitu którym był przedtem), to ja chętnie przygarnę. Nie ma problemu ;).

    Ukryj odpowiedzi()
  18. Whis
    18:42 29.08.2016
    Whis

    Droga Polygamio, możecie zacząć używać Tl;dr dla dłuższych tekstów? Nie chcę mi się czytać całych newsów gdy mnie mało interesują.

    Ukryj odpowiedzi()
  19. 22:23 29.08.2016
    WhiteDragoon

    A ja z innej beczki. Zobaczcie sobie, jaka czcionka jest w tym fragmencie: „Sam nie cierpię tych okładek z postaciami z „Zabójców królów” zdobiącymi sagę i rozumiem złość autora, ale mówienie w związku z tym, że gry „narobiły mu mnóstwo smrodu i gówna” zdaje się, delikatnie mówiąc, wyolbrzymieniem. Pisarz błysnął także kilka minut później, gdy jeden z uczestników spotkania zapytał, czy „wyszło mu na dobre, że wyszły gry”.”

    A teraz zacytuje fragment z innej strony, a mianowicie dokładnie stąd: http://www.magazynfundroid.pl/sapkowski-o-grach/

    A o to on: „Sam jako zarówno czytelnik i gracz nie przepadam za okładkami “ozdobionymi” postaciami z Zabójców Królów (nie skomentuję faktu, że na jednej z okładek widnieje niewystępujący w cyklu Iorweth!), ale stwierdzenie, że narobiły mu one “smrodu i gówna” jest grubą przesadą. Kilka minut później odpowiedział też na pytanie “Czy wyszło mu na dobre, że wyszły gry”.

    Patryku, nie godzi się „redaktorowi” robić newsów na zasadzie kopiuj/wklej, z paroma drobnymi zmianami.

    Ukryj odpowiedzi()
    • Patryk Fijałkowski
      12:19 30.08.2016
      Patryk Fijałkowski

      Ale po czym wnosisz, że to ja kopiowałem od tego portalu, skoro data obu artykułów jest ta sama? Nie rozumiem i w sumie trochę mi przykro, że czynisz takie założenie. Swój artykuł pisałem na podstawie posta Chmielarza i samodzielnego przesłuchania wywiadu z Sapkowskim. Na zalinkowanej stronie nigdy w życiu nie byłem, więc albo to nami ktoś się inspirował, albo nastąpiła bardzo przypadkowa zbieżność. Ale biorąc pod uwagę, że cytaty kropka w kropkę są te same co u nas, to raczej to pierwsze.

      Czcionka w moim wpisie jest inna, bo zmieniałem wczoraj wieczorem podpis pod zdjęciem okładek, po tym jak odezwał się do mnie jego autor, Grzegorz Przybysz. Coś się musiało wtedy skopać z formatowaniem i podpis ze zdjęcia zmieszał się z następującym po nim akapitem.

      I jeszcze raz – jeśli ktoś chce mnie oskarżać o plagiatowanie, to niech ma jakiekolwiek podstawy.

      Ukryj odpowiedzi()
      • Patryk Fijałkowski
        12:35 30.08.2016
        Patryk Fijałkowski

        Poza tym jak przeczytasz tamten artykuł i nasz, to zobaczysz, że każdy akapit (niestety) jest podobny. Zatem w myśl Twojej koncepcji każdy z moich akapitów powinien mieć jakieś dziwne formatowanie.

        Ludzie, serio, ja wiem, że internet i tak dalej, ale nie bądźcie tacy szybcy w rzucaniu oskarżeniami.

        Ukryj odpowiedzi()
        • 17:56 30.08.2016
          WhiteDragoon

          Przeczytałem wcześniej cały i ten był łudząco podobny, z tymże ten akapit był prawie toczka w toczkę ten sam, przy czym tutaj jeszcze ten edytor się posypał, to było tą podstawą/dowodem, na to, że zostało to skopiowane (zwykle edytor się wtedy sypie, kiedy się kopiuje treść, a ta napisana jest inną czcionką i na innym serwisie opartym o ciut inny silnik działania). Niemniej, jeśli z czystym sumieniem piszesz, że jest to Twoje (a i Twoje argumenty do mnie przemawiają), to nie pozostaje mi nic innego jak uchylić czoła, wyrazić skruchę oraz przeprosić. Do tego dołożyć muszę, że na pewno w przypadku Twej osoby, przemyślę sprawę kilkakrotnie nim wydam osąd. Pozdrawiam 🙂

          Ukryj odpowiedzi()
          • Patryk Fijałkowski
            18:56 30.08.2016
            Patryk Fijałkowski

            Dziękuję. 🙂 Dobrze to czytać i cieszę się, że mi ufasz. Akurat na punkcie wszelkiej maści plagiatów jestem wyjątkowo przeczulony, więc to oskarżenie trochę mnie bolało przez cały dzień, mimo że przyzwyczaiłem się już dawno temu do pewnej, hm, bezwzględności sieci. 😉

            No nic, tak czy inaczej trzymaj się i do przeczytania,

  20. SargosDeres
    13:57 30.08.2016
    SargosDeres

    Jak dla mnie większość jego wypowiedzi to czysty sarkazm. Jeśli chodzi o gry komputerowe to ma o nich takie pojęcie jak większość osób w jego wieku. Szkoda tylko, że wypowiada się o czymś o czym ma tak małe pojęcie. Racje ma częściową. Tak, jemu jako pisarzowi gry mogły trochę napsuć w konwencji, okładki z postaciami z gier są straszne. Ale skoro tyle mówił o pieniądzach to dlaczego nie widzi skąd ich przyszło najwięcej? Duma i buta autora, tyle można wybaczyć.

  21. 16:30 30.08.2016
    kaiokenx100

    Słuchajcie gry pomogły w sporym stopniu wypromować jego książki to jest raczej oczywiste. On sam zapewne zdaje sobie z tego sprawę, po prostu go to boli i tyle 🙂

  22. NightLord
    13:32 03.09.2016
    NightLord

    Co za głupoty. Gdyby autor pozwolił widzom obejrzeć całość a nie wycięty fragment to każdy zrozumiałby że czegoś takiego nie ma.

  23. Sente
    16:39 25.10.2016
    Sente

    Mnie to tam osobiście śmieszy, jeśli ktoś interesował się książkami wiedźmin wcześniej niż 2007 rok to prawdopodobnie wie lub obiło mu się o uszy że pan Sapkowski to ekscentryk, a dla innych burak i cham, jego wypowiedź wcale mnie nie dziwi znając ogólne opinie o nim. Jego opinia według mnie jest nie sprawiedliwa bo jest to ewidentnie opinia człowieka nie mającego styczności z grą, ani tym bardziej z światem gier i hypem jaki jest w stanie nakręcić, i wcale bym się nie zdziwił jeśli jego jedyna świadomość dt rynku gier i sprzedaży książek Wiedźmin pochodziła tylko z Polski, wtedy jego wypowiedź byłaby o wiele bardziej uczciwa, w Polsce książka była o wiele bardziej popularna i znana niż za granicą, liczne nagrody oraz serial świadczy sam za siebie [mimo że jest słaby].

Najczęściej czytane

01

To – recenzja. Najcieplejszy horror świata

02

„Cze, cr? Sellnąłem rękawice, bo wczoraj miałem słaby drop”. Zeszyt ćwiczeń z języka polskiego mocno zaskakuje

03

Porno na Steamie? Tak, o ile za bardzo się nie wychylasz

04

TOP 10 najciekawszych, darmowych i pozbawionych mikropłatności gier [wideo]

05

„Wojny konsolowe” – recenzja. Po prostu lektura obowiązkowa

06

Karty nie zostały jeszcze rozdane – Hearthstone, The Elder Scrolls: Legends i Gwint to nie wszystko

07

Najciekawsze promocje na weekend: Tanie GTA V w cyfrze, Battlefront z dodatkami za grosze i darmowe gry

08

Najciekawsze promocje na weekend: gry za dwie dychy w PS Store, Sega i Capcom na Xboksie i kupa pecetowej radości

09

Twórca Firewatch chce zbanować PewDiePie’a. Za to Malezja zbanowała Steama

10

Twórca nowego God of Wara porównuje go do Fify

Popularne Gry