Zmien skórke
Logo Polygamii

Fajnie, że Atlus przeprasza streamerów. Jeszcze fajniej, że znosi wcześniejsze wytyczne

A niby w Internecie nikt nie słyszy Waszych skarg.

Atlus powoli idzie po rozum do głowy. Przypominam, że wydawca w bardzo dosadny sposób walczył ze spoilerowaniem (tudzież zwykłym pokazywaniem) Persony 5 w Internecie. Przyblokowanie przycisku Share zaowocowało pięćdziesięcioma recenzjami z tymi samymi grafikami. Naszą także. Gorzej mieli streamerzy i goście od Youtube’a, którzy a) nie mogli skupiać się na scenkach fabularnych, b) nie mogli udostępniać dłuższych nagrań niż dziewięćdziesięciominutowe, c) dostawali bana, gdy zdradzali wydarzenia w grze po 7 lipca, czyli drugą połowę głównego scenariusza. A teraz – proszę, nawet „przepraszamy” padło.

persona 5 jokerAnglojęzyczny oddział Atlusa potwierdził Eurogamerowi, że luzuje portki w tym starciu. Limit 90 minut został zniesiony, a nowa „granica ostateczna” przesunięta do 19 listopada wewnętrznego kalendarza. A zatem na chwilę przed rzeczywistym finałem. Kolosalna różnica. Nie ukrywali zresztą wcześniej, że restrykcyjna postawa została narzucona przez zwierzchnictwo z Japonii. Chyba w końcu udało im się dość do jakiegoś porozumienia z szefostwem.

W nowym wpisie na blogu czytamy:

Ku naszemu zaskoczeniu, nasza decyzja spotkała się z gorącą reakcją w mediach. Mnóstwo osób prosiło nas, żebyśmy zmienili nasze rozporzędzenia. Wiemy, że to fani są powodem, dla którego produkcja staje się globalnym sukcesem, więc nadal chcielibyśmy, by każdy mógł doświadczyć Persony bez spoilerów. Ale usłyszeliśmy wasze żądania i zdecydowaliśmy się dostosować.

Chcielibyśmy także przeprosić wszystkich, którzy odebrali nasz wpis jako groźbę. Chcemy być z wami szczerzy. Dlatego opublikowaliśmy nasze wytyczne od razu, publicznie. Nie chcieliśmy nikomu grozić, ale zdecydowanie wybraliśmy zły ton podczas tej publikacji.

Słowem – od teraz bez problemu obejrzycie 85% całej gry. To dziesiątki godzin, Persona 5 jest gigantyczną produkcją. Niestety, na razie nigdzie nie padło ani słowo o planach odblokowania przycisku Share. Dzięki temu co prawda znajomi z branży nie zasypują Facebooka każdym stylowym kadrem, ale w miarę upływu czasu wypadałoby coś z tym zrobić. Potwórzę także raz jeszcze – w ten tytuł MUSI zagrać każdy entuzjasta japońszczyzny. Jest warta Waszych pieniędzy, przyrzekam.

A gdyby Nintendo reagowało tak szybko, jak Atlus, to w ogóle żylibyśmy w nieco lepszym świecie.

Adam Piechota

Więcej na temat:

  1. Vries
    10:46 27.04.2017
    Vries

    Grę skończyłem, pomimo pewnych niedociągnięć uważam ją za bardzo dobrą. Osobiście nie oglądam cudzego grania więc blokada mnie ani ziębi ani parzy. Dla fanów japońszczyzny to pozycja obowiązkowa. I tym którzy chcą w nią grać odradzam psucie sobie zabawy poprzez spoilery.

  2. duxdaro
    11:43 27.04.2017
    duxdaro

    Fajnie… Jeszcze fajniej… A najfajniej by było jakby odblokowali przycisk SHARE i nie robili z graczy debili, którzy nie potrafią uważać na spoilery w sieci.

  3. 14:21 27.04.2017
    lecho

    „Mnóstwo osób prosiło nas, żebyśmy zmienili nasze rozporzędzenia” – literówka? Bo śmiesznie wyszło 😉