Zmien skórke
Logo Polygamii

Czy w Polsce naprawdę nikt nie kupuje Switcha?

Minął tydzień od premiery Nintendo Switch. Próbujemy oszacować liczbę sprzedanych w Polsce egzemplarzy.

Pamiętacie polską premierę PS4 w listopadzie 2013 roku? Jak ludzie czekali przed sklepami, ścigali się do stanowisk z grami? Jak w wielu miejscach zabrakło sprzętu? Żeby daleko nie szukać, Adam Piechota od nas z redakcji nie dostał na premierę PS4 we Wrocławiu i musiał ratować się okolicznymi miastami powiatowymi, gdzie dało się znaleźć w sklepach pojedyncze sztuki konsoli.

Pojawienie się 3 marca Switcha aż takim wydarzeniem w Polsce nie było, ale jednocześnie było najprawdopodobniej największą premierą sprzętu Nintendo w naszym kraju.

Fakt, że o konsole nikt się na zabijał, i w przeciwieństwie do Zachodu cały czas można je znaleźć w sklepach, które sprowadziły Switche na premierę, doprowadził niektórych do zbyt pochopnych wniosków.

To „nikt” nieźle kontrastuje z moją facebookową ścianą czy Twitterem, gdzie co rusz ktoś udostępnia fotki z Zeldy albo wrażenia z grania na Switchu w terenie. Moja internetowa bańka jest tu jednak równie mało obiektywna jak bazujący na jednym zdjęciu z-właściwie-nie-wiadomo-skąd w Polsce post z Reddita.

Postanowiłem popytać w polskich sklepach o popularność nowej konsoli Nintendo. Tradycyjnie już niemal żaden nie powiedział ile dokładnie sprzedał sztuk, ale nawet po tych strzępach informacji widać, że konsola miała u nas całkiem ładny start.

Nintendo Switch 5Warszawski Świat Gier zaraz po weekendzie poinformował nas, że „przez te 4 dni sprzedaż była dobra, równie dobra jak PRO i podobna do ONE S” w okolicach premiery. Ekipa z położonej niedaleko konkurencji z Electronic Dreams start Switcha ocenia jeszcze lepiej – w dniu premiery sprzedało się u nich więcej konsol Nintendo niż PS4 i Xboksów One na premierę w 2013 roku.

Wciąż nie wiemy jednak ile. Dokładniejsze liczby podaje Neonet. Sklep sprzedał w Polsce kilkadziesiąt egzemplarzy konsol, choć należy zaznaczyć, że sprzęt w dniu premiery dostępny był tam wyłącznie online. „Dopiero od niedawna można go kupić w sklepach stacjonarnych”. RTV Euro AGD nie ustosunkowało się do pytania, konsol nie ma zresztą na półkach we wszystkich salonach, ale udało nam się dowiedzieć, że wczoraj popołudniu w magazynie na Polskę znajdowało się 20 Switchy. Równie „kolorowo” jest w Media Expert, gdzie w magazynach czeka na graczy 11 konsol. Tam też nie dostaniemy Switchy we wszystkich salonach od ręki, ale nie jest to problem, bo w jednym z miast wojewódzkich w ciągu tygodnia od premiery było okrągłe „zero pytań” o sprzęt Nintendo. Nic dziwnego, że Empik zupełnie zignorował tę premierę.

Równo 100 zamówionych na premierę Switchy sprzedał pewien wrocławski sklep z grami. Cdp.pl poinformowało nas natomiast, że rozeszło się u nich „kilkaset konsol Nintendo Switch. Większość w pre-orderze”. Warto dodać, że Switch był tam ostatnio najlepiej sprzedającą się konsolą. Sprzęt Nintendo od tygodnia figuruje też w bestsellerach na Ultima.pl – najprawdopodobniej mówimy tu o trzycyfrowych liczbach sprzedanych egzemplarzy, konkretów od sklepu nie udało się jednak uzyskać.

saturn-switchOd Saturna i Media Markt mamy tylko obietnicę odpowiedzi, prośbę o „cierpliwość i oczekiwanie na kontakt zwrotny”. Jeżeli ten rzeczywiście nastąpi, to zaktualizujemy tę notkę. Dziś wiemy tylko tyle, ile sprzedawcy w poszczególnych sklepach – dostępne są „ostatnie sztuki”. Ważny jest jednak fakt, że mianem „ostatnich sztuk” można też określić premierowy rzut np. trzech konsol na sklep. Nawet po tych kilku liczbach widać, że Switch w Polsce furory nie zrobił. Przyjął się jednak dobrze, zwłaszcza na tle poprzedniej konsoli stacjonarnej Nintendo.

Pamiętacie fakt, że w 9 miesięcy od premiery Wii U sprzedało się w Polsce 350 konsol? Mowa wtedy była o sprzęcie odnotowanym przez GfK Polonia, które zbierało dane z 1000 sklepów RTV/AGD, 500 sklepów komputerowych i 20 sklepów internetowych. I to niekoniecznie tych małych, specjalizujących się w grach i wbrew pozorom sprzedających całkiem duże ilości sprzętu. Jeżeli nawet liczba ta była zaniżona, a zdaniem cytowanego wtedy szefa Ultimy – była nawet kilkukrotnie, bo szacował wówczas polską bazę Wii U na 1-2 tys. – to i tak wyjdzie nam, że w 7 dni od premiery sprzedało się w Polsce mniej więcej tyle samo Switchy, co Wii U w 9 miesięcy.

Czy możemy więc śmiało napisać, że Switch to najlepszy debiut konsoli Nintendo w Polsce w historii? Spytałem o to ConQuest Entertainment, które jest przedstawicielem Nintendo w Europie Środkowo-Wschodniej. I które (niespodzianka…) odmówiło oficjalnego komentarza, przeklejając słowa Nintendo o tym, że Switch sprzedawał się na Starym Kontynencie w premierowy weekend lepiej niż wszystkie ich poprzednie konsole. Ale dotyczy to całej Europy, a nie tylko obsługiwanych przez Conquest państw naszego regionu.

Czy w Polsce naprawdę nikt nie kupuje Switcha? Nie. Konsola cieszy się większą popularnością niż poprzednie stacjonarne sprzęty Nintendo. Co nie zmienia faktu, że japońska firma wraz z premierą Switcha nie wyskoczyła u nas z niszy. Jak zauważył jednak Leszek Smosarski ze sklepu Electronic Dreams, ten „niszowy rynek Nintendo w Polsce jest już dość spory”.

Paweł Olszewski

  1. Nintendo Switch: cena, data premiery, najważniejsze informacje
  2. Nintendo Switch – wrażenia z użytkowania konsoli
  3. 10 ciekawostek ze świata Switcha
  4. Domowy test Nintendo Switch
  5. 1-2-Switch – recenzja. „Gra” startowa

Nintendo Switch...

Zobacz wyniki

Ładowanie ... Ładowanie ...
Więcej na temat:

  1. 13:12 10.03.2017
    enteriusz

    W ankiecie brakuje wyboru „Może kupie jak będzie więcej gier”, bo w tej chwili jest to konsola jednej gry – Zeldy.

    Ukryj odpowiedzi()
  2. simpson
    13:33 10.03.2017
    simpson

    ja nie znam ani jednej osoby, ale spotkałem wczoraj kumpla który kupuje 3ds

  3. Vries
    14:51 10.03.2017
    Vries

    Są trzy powody dlaczego Switch nie schodzi jak ciepłe bułeczki:
    1 – zaporowa cena konsoli
    2 – zaporowa cen gier
    3 – niezadowalająca lista tytułów.

    Punkt pierwszy mówi sam za siebie, w drugim gdyby popatrzeć na ceny gier to PS4 ma o 30% tańsze. Trzeci oznacza że lista oferowanych tytułów jest zbyt rozstrzelana gatunkowo i brak w niej mocnych marek – jedna Zelda nie pociągnie sprzedaży. Za pół roku, może za rok, gdy ceny sprzętu i gier znormalnieją a lista tytułów wzbogaci się o mocne pozycje (osobiście liczę na Fire Emblemy i Shin Megami Tensei) liczba kupujących wzrośnie. Ale czasy gdy dawało się nakręcić hype przeminęły gdy pojawiło się PS4 z blue line of death. Zbyt wielu graczy musiało oddawać wadliwy sprzęt.

    Ukryj odpowiedzi()
    • silvver
      12:51 12.03.2017
      silvver

      Zapomniałeś jeszcze o wydajności i optymalizacji.
      Np. takie Dragon Quest Heroes 2 ma 20-25fps podczas walk (a to muso więc walczysz prawie cały czas). I to docked. Przy eksploracji niby trzeba te 30fps ale też potrafi je gubić.
      A w portable to jest tragedia a nie gra.

  4. kacperczak
    14:58 10.03.2017
    kacperczak

    Cudow nie ma, bo u nas nigdy nie bylo szalu na Ninny. Poza tym ta konsola (wliczajac akcesoria) jest droga! Zwlaszcza, ze jedyna gra ktora ma sens to Zelda, a ta w Polsce nikogo. No, poza redaktorami portali, srodowiskiem gamedevu i mega uswiadomionymi starszymi graczami, ktorzy wchloneli odpowiednia dawke historii z zachodniej kultury gier video.

    Millenialsow troche nie stac, a zwykli trzydziestoparoletni gracze nie maja nostalgicznych ciagow do Ninny. Moze gdyby ktos to wypuscil u nas pod nazwa „Pegasus Switch” ;)?

    Sam czekam – swietnych gier jest i tak x10 wiecej niz czasu. WiiU dawno pogonilem, a Switcha dla samej Zeldy mimo wszystko troche jeszcze nie warto? Poza tym wierze – chce wierzyc – recenzentom, ale ani Ocarina, ani Wind Waker, ani (uhhh!) Twilight Princess specjalnie mnie nie porwaly.

    Ukryj odpowiedzi()
    • 07:29 11.03.2017
      Niezdolny

      Już chciałem powiedzieć:
      „Jak nikogo Zelda? Mnie Zelda bardzo obchodzi!”

      Ale potem doczytałem, sprawdziłem jeszcze raz swoje CV dla pewności, i wychodzi na to że jestem z gamedevu… 🙁

    • 09:42 13.03.2017
      dabro90

      Mnie Ocarina również nie porwała (byc moze dlatego ze pierwszy kontakt dopiero na 3DS), a Breath of the Wild to wielkie WOW na każdym kroku. Niestety, też mam problemy z lewym joyconem, mail do supportu już poszedł, przy braku odpowiedzi do 14 dni pewnie pójdzie RMA…

  5. Levkoni
    15:01 10.03.2017
    Levkoni

    W Polsce konsole Nintendo nie schodzą bo:

    – są słabo promowane
    – mają specyficzne gry
    – są drogie

    Biedny portfel standardowego Polaka woli kupić Play Station lub Xboxa, na które to konsole wychodzi masa świetnych, dobrze reklamowanych i ogromnych gier (no i łatwo dostępnych). Nintendo dla statystycznego Polaka nie kojarzy się prawie z niczym, a jak już to z Pokemonami lub latami 90. Jak widzi mało znane gry na drogą konsolę to wiadomo, że nie kupi. Poza tym ogrom gier na konsole Nintendo to japońskie RPG, które nie każdemu podchodzą, a druga ogromna część gier to pograjdła typu Mario czy Kirby, które dobre są na odprężenie, ale nie żeby się jakoś wysilać i wczuwać w nie.

    Ukryj odpowiedzi()
    • Jellycrusher
      09:09 11.03.2017
      Jellycrusher

      Stacjonarne konsole Nintendo są w Polsce nie tyle drogie, co mają cenę nieproporcjonalnie wysoką w stosunku do możliwości. Tak było począwszy od GameCube’a. Przecież Switch jest tańszy od PS4 Pro, ale porównując ich parametry sprzętowe… Mnie na przykład pseudomobilność Switcha jest kompletnie zbędna. Kupiłbym tę konsolę tylko i wyłącznie w jednym przypadku – wydania prawdziwego Paper Mario.

  6. ZeusEx
    17:03 10.03.2017
    ZeusEx

    Zastanawiałem się nad kupnem ale taki wydatek dla jednej gry to nierozsądne. Zresztą, Zelda może dobra jest ale moje wrażenie z oglądania streamów oraz opinie wielu nie-fanboyów są takie, że daleko jej do 10/10, bliżej 8/10. Jeszcze co najmniej 5 takich gier potrzeba, żeby kupno Switcha miało sens.

  7. Freszu
    17:06 10.03.2017
    Freszu

    Dla samej Zeldy to kupiłbym Wii U, tam jeszcze jest Bayonetta 2, Mario Kart 8, Super Mario Maker itp., a kosztuje o 500-700 zł taniej, jednak nigdzie mi się nie śpieszy, bo boję się, że Nintendo finalnie ukręci łeb Wii U. Jeśli Switch nie wykorzysta swoich kontrolerów ruchowych oraz mobilności to nie mam tam czego szukać.

  8. 18:08 10.03.2017
    mirek83

    Switch nawet nie ma polskiego menu, więc z czym do ludzi…

    Ukryj odpowiedzi()
  9. kano777
    23:18 10.03.2017
    kano777

    Dla mnie Nintendo to firma robiąca rzeczy, którymi można się chwilę pobawić, ale na które zwyczajnie szkoda pieniędzy. Pograłem trochę na Wii kumpla, zabawnie było przez jakieś pół godziny, potem wolałem pobawić się kontrolerami kieliszkowymi. 3DS ma świetny patent z bezokularowym 3D, ale są na tym ze dwie-trzy gry, które by mnie interesowały – i wszystkie to porty tytułów, które i tak ograłem na „dużych” platformach. Mario jest mi obojętny, Zelda też, z Metroidów przeszedłem tylko tamten fanowski remake. No po prostu mam zero powodów, żeby się produktami Nintendo interesować.

  10. Jellycrusher
    09:05 11.03.2017
    Jellycrusher

    Czyli wychodzi na to, że sprzedaje się kiepsko. Skoro całkiem nowa, wyraźnie odmienna technologicznie od poprzednika konsola sprzedaje się porównywalnie do ulepszonych wersji konsol, które miały swoją właściwą premierę wcześniej… Mając pierwszą wersję Xb1 nie kupiłem przecież wersji S, bo nie miało to najmniejszego sensu. Scorpio też nie kupię, choć tu sens byłby większy.

  11. fakafones
    20:13 11.03.2017
    fakafones

    Nintendo się pogubiło! Po porażce z Wii U powinni uświadomić sobie, że ludzie mają smartfony i nie robi na nich wrażenia pad z wbudowanym ekranem… Nowe Niny jest powtórką z rozrywki i choć na papierze wygląda ciekawie to w praktyce nie daje ludziom NICZEGO czego nie widzieli wcześniej.

  12. 20:19 16.03.2017
    gamer8

    Ciekawego czemu nic nie napisaliście o konsoleigry.pl podobno sklep sprzedał kilkaset sztuk. A jest to w Polsce chyba jeden z największych sklepów z Nintendo.