Zmien skórke
Logo Polygamii

Czy Vulkan zatrze różnice między grami mobilnymi i tymi na duże sprzęty?

Podczas tegorocznej imprezy Mobile World Congress w Barcelonie Samsung do spółki z Epic Games pokazał nam możliwości nowego API Vulkan . Unreal Engine 4 na smartfonie wygląda bardzo dobrze, ale czy nowemu interfejsowi uda się zwojować swiat gier wideo?

Pierwsze informacje o Vulkan, nowym multiplatformowym API przygotowanym przez grupę Khronos wspólnie z AMD, pojawiły się na Game Developers Conference w 2015 roku. Wtedy co prawda interfejs nie miał jeszcze nazwy, a udostępnionych materiałów było niewiele, ale mówiło się, że będzie to „OpenGL nowej generacji”, a nawet konkurencja dla Direct3D.

Jednoczesne programowanie na wielu platformach to nie wszystko. Aplikacje na bazie Vulkana mają też mniej obciążać procesor, być prostsze do stworzenia i lepiej obsługiwać wiele rdzeni (OpenGL i DirectX 11 były tworzone z myślą o procesorach jednordzeniowych). Możliwości Vulkana mogliśmy podziwiać podczas prezentacji Samsunga Galaxy S7 na tegorocznym Mobile World Congress w Barcelonie, gdzie pokazano krótkie demo technologiczne stworzone za pomocą tego API i Unreal Engine 4:

Z Vulkanem wiąże się wiele nadziei, a w projekt wierzą nie tylko producenci sprzętu mobilnego. Podczas wspomnianej już prezentacji na scenę wkroczył Tim Sweeney z Epic Games, który zapowiedział współpracę między twórcami Unreal Engine, a Samsungiem, przy okazji wychwalając zalety nowego API i jego możliwości, które – jak powiedział – są porównywalne z wysokiej klasy sprzętem stacjonarnym.

Pozytywnie do tematu pochodzą też polscy developerzy. Zapytaliśmy Marcela Makowskiego, dyrektora technicznego w Vivid Games, co sądzi na temat Vulkana. Oto co nam odpisał:

Jeżeli to się sprawdzi, będzie to rewolucja. Czekaliśmy na rozwiązanie, które pozwoli zintegrować wszystkie środowiska i produkować wysokiej jakości grafikę na wielu różnych platformach przy pomocy tego samego kodu. Nie jest tajemnicą, że programiści grafiki narzekają na wysoki spadek wydajności i niewygodny interfejs do komunikacji ze sprzętem.

Daleki jest jednak od przesadnego optymizmu, bo na razie Vulkana obsługują tylko topowe modele smartfonów, a wszystko zależy od tego, czy producenci sprzętu postanowią udostępnić sterowniki dla starszych urządzeń:

Jeżeli okaże się, że po premierze Galaxy S7 twórcy Vulkana ogłoszą, że będzie on też wspierał starsze urządzenia, na pewno przyjrzymy się tematowi dużo bliżej. Nie sądzę jednak, żeby producenci urządzeń chcieli wypuścić sterowniki do kart graficznych do tak dużej ilości sprzętu, która jest już na rynku, zamiast rozwijać najnowsze technologie.

Ciężko się z Marcelem nie zgodzić, przynajmniej w pierwszej części wypowiedzi. Nowe, wydajne modele smartfonów są stosunkowo drogie, szczególnie na start, a producentom gier i oprogramowania mobilnego zależy jednak na tym, aby dotrzeć do jak najszerszej publiczności. Według GFK średnia cena smartfona na świecie w trzecim kwartale ubiegłego roku wynosiła 294 dolary i spadła o 2% rok do roku. Raczej nic też nie wskazuje na to, żeby coś miało ulec zmianie, zatem trend powinien się utrzymać, a niektórzy uważają nawet, że ceny spadać będą w jeszcze szybszym tempie. Innymi słowy – ludzie będą coraz mniej wydawać na telefony.

Oczywiście nie oznacza to, że Vulkan jest z góry skazany na porażkę. To naprawdę dobra technologia, która pomoże ujednolicić pracę producentów gier. Wszystko zależy jednak od tego, w którą stronę to pójdzie. Może na przykład okazać się tak, że utworzy nam się nowa nisza wysokobudżetowych, wymagających graficznie produkcji mobilnych, a kto wie, może też zaczną pojawiać się smartfonowe i tabletowe porty nowych gier pecetowych i konsolowych?

S7 Edge i GearVR
S7 Edge i GearVR

Wbrew pozorom nie byłoby to takie głupie, jeśli spojrzymy na całość przez pryzmat wirtualnej rzeczywistości w wydaniu mobilnym. Składając dziś przedpremierowe zamówienie na Galaxy S7 dostaniemy też w komplecie gogle Samsung Gear VR. Nadal musimy wydać ponad trzy tysiące złotych, ale otrzymujemy działający komplet. Jeśli na takim zestawie dałoby się grać w „duże” tytuły, całość zaczyna wyglądać dość atrakcyjnie. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że podobne zestawy mogą z czasem pojawić się u naszych operatorów komórkowych, co pozwoli rozłożyć ich cenę na ukryte w abonamencie raty.

[Źródła: informacja prasowa, GFK, IDC Research]

Więcej na temat:

  1. 15:31 01.03.2016
    majki

    na ten moment to pieśń przyszłości, zobaczmy co będzie z VR

  2. Sasilton
    15:50 01.03.2016
    Sasilton

    Vulcan to prawdziwy powód ostatnich ruchów MS i wypuszczaniem exów na PC, a nie słaba sprzedaż Xboxów.

    Ukryj odpowiedzi()
  3. fartuess
    16:04 01.03.2016
    fartuess

    Sam programuję sobie mały silnik OpenGLowy na boku i to co tu przeczytałem jest tak zniekształcone, że zamieniło się w głupoty. Muszę sprostować pare spraw.

    1. „mówiło się, że będzie to „OpenGL nowej generacji”, a nawet konkurencja dla Direct3D.”
    OpenGL zawsze był konkurencją dla Direct3D. Po prostu w przypadku gier AAA był ostatnio mniej używany. Ale wizualizacje czy prace naukowe to już bardziej był OpenGL. Obydwa API potrafią to samo.

    2. „OpenGL i DirectX 11 były tworzone z myślą o procesorach jednordzeniowych”
    To trochę przypał biorąc pod uwagę, że współczesne GPU mają rdzeni tysiące… Mowa była o układach wieloprocesorowych, lub spiętych kartach graficznych – tego te API nie wspierały i dlatego optymalizacja SLI w grach często ssała.

    3. „Innymi słowy – ludzie będą coraz mniej wydawać na telefony. Oczywiście nie oznacza to, że Vulkan jest z góry skazany na porażkę.”
    Po pierwsze Vulkan niekoniecznie do sukcesu w ogóle potrzebuje urządzeń mobilnych, bo celuje też w PCty i konsole. Poważnie mówi się o tym, że może wygryźć DX12. Po drugie twórcy gier mobilnych już teraz za bardzo nie piszą własnych silników, bo to za dużo roboty jak na taki projekt. A pisanie silnika na Vulkanie będzie sporo trudniejsze. Twórcy gier mobilnych będą nadal korzystać z Unity czy UE4 i przez okres przejściowy będą ją deployować w dwóch wersjach – dla telefonów z i bez wsparcia Vulkana.

    Ukryj odpowiedzi()
  4. lucand
    16:11 01.03.2016
    lucand

    Grafika grafiką, ale byłoby miło gdyby te gry miały jeszcze jakiś ciekawy gameplay.
    Bez kontrolera na telefonie wiele nie ugramy.
    Jedynie widzę w tych flagowych smartfonach przenośną jednostkę centralną, do której można podpiąć kontroler, ekran, czy gogle VR.
    Tu się pojawia pytanie – Po co, skoro są komputery PC.
    A jak ktoś nie ma miejsca na PC, to kupi konsolę za 1200zł, zamiast smartfona za 2000zł, do którego jeszcze będzie zmuszony dokupić dodatkowe akcesoria warte kolejne kilkanaście stów.

    Ukryj odpowiedzi()
    • fartuess
      17:46 01.03.2016
      fartuess

      Telefon + kontroler + budżetowe gogle VR (Cardboard VR?). To jest pomysł. Windows Phone’y przenoszą się na Windows 10, czyli będą miały dosłownie desktopowy system. Z niewielką ilością własnej pracy można by w pociagu grać chociażby pierwsze Gearsy na telefonie :D.

  5. angh
    16:57 01.03.2016
    angh

    Vulcan moze to ulatwic, ale filozofia grania na obu tych platformach jest na tyle rozna, ze przelozenie 1:1 gier z desktopa na mobilke nie ma sensu.

    Ukryj odpowiedzi()
  6. Simplex
    16:58 01.03.2016
    Simplex

    „czy nowemu interfejsowi uda się zwojować swiat gier wideo?”

    zawojować

  7. Simplex
    17:14 01.03.2016
    Simplex

    Przepaść wydajnościowa między urzadzeniami mobilnymi a stacjonarnymi jest OLBRZYMIA. Rów mariański. I nie chodzi nawet o GPU, tylko o CPU. Te procki mobilne zużywają parę watów wiec tam wydajność nie istnieje (cały czas: w porównaniu z desktopem). W dodatku jak tylko się te procesory trochę zmęczą to się w tej małej i ciasnej obudowie bez aktywnego chłodzenia przegrzewają i obniżają zegary (thermal throttling). Więc w ogóle niema co snuć takich rozważań, bo one zaprzeczają prawom fizyki.

    Ukryj odpowiedzi()

Najczęściej czytane

01

Star Wars Battlefront 2 zabolał EA

02

Sześć dni, trzy miliardy złapanych Pokémonów – cicha woda brzegi rwie?

03

Nie trzeba Vadera w różu, by dodatki do Star Wars Battlefront 2 mogły dotyczyć tylko wyglądu

04

Grałem w Warhammer 40000: Inquisitor – Martyr. Minimalna zawartość Inkwizytora w Inkwizytorze

Popularne Gry