Zmien skórke
Logo Polygamii

Czy czterokrotnie więcej graczy niż w PlayerUnknown’s Battlegrounds zapewni czterokrotnie większy sukces?

Project X
Project X od brytyjskiego studia Automaton chce spróbować.

Nie ma ostatnio tygodnia, żeby PlayerUnknown’s Battlegrounds nie pobiło jakiegoś rekordu. Na przykład w miniony weekend Brendan Greene mógł dopisać do swojej księgi (na pewno taką ma) rekord graczy na Steamie. Nic dziwnego zatem, że zaczynają pojawiać się naśladowcy. Tryb battle royale jest w Fortnite, coś podobnego dostało też GTA Online za sprawą Motor Wars. W 2018 roku pojawi się natomiast tajemniczy Project X, za którym stoją twórcy trochę nietypowego Deceit – studio Automaton.

A ponieważ kopiując warto dodać coś od siebie, Project X wpuści na mapę wielkości 12 x 12 kilometrów (PUBG to 8 x 8 km) nie stu, a czterystu graczy. A to tylko w trybie battle royale, bo poza nim ten taktyczny shooter zaoferuje możliwość jednoczesnej gry maksymalnie tysiącu osób.

To i tak blado przy 2 tysiącach, które mogą zmieścić się na jednym kontynencie w Planetside 2, ale Project X oferuje też zniszczalne otoczenie, wędrujące po mapie zwierzęta, dynamicznie zmieniającą się pogodę, rozrzucanie liści podczas poruszania się, zostawianie śladów krwi i masę innych, budujących imersję opcji.

Brzmi ambitnie, szczególnie jak na grę MMO, dlatego twórcy nawiązali współpracę z Improbable – autorami rozwiązania SpatialOS. Jest to nic innego jak przeniesienie serwerów i silnika gry w chmurę, dzięki czemu można obejść ograniczenia wynikające z klasycznych rozwiązań, jak choćby koszty utrzymania rozbudowanej infrastruktury, które dla małego studia są ogromne.

SpatialOS nie jest na razie bardzo popularny, choć na dwa wykorzystujące go projekty zdecydowanie warto zwrócić uwagę. Pierwszym jest Worlds Adrift od Bossa Studios, który próbuje symulować żyjący, otwarty świat w grze MMO. Drugi to Chronicles of Elyria – MMORPG, w którym nasza postać starzeje się i w końcu z tej starości umiera.

Sam do podobnych projektów podchodzę sceptycznie, bo przy tej skali bardzo łatwo się pogubić i stracić kontrolę nad swoim dziełem, co dobitnie pokazuje przykład Star Citizena, ale warto Project X obserwować. Choćby dlatego, że zamiast pchać się na Kickstartera, twórcy sami zapewnili sobie finansowanie w postaci 10 milionów dolarów od funduszu Cambridge Ventures.

Project X
Project X

No i by porównać grę z PlayerUnknown’s Battlegrounds. Bo nie ma się co oszukiwać – to tryb battle royale będzie najbardziej obleganym. No chyba, że do 2018 roku pojawi się jakaś nowa moda.

Bartosz Stodolny

Więcej na temat: