Zmien skórke
Logo Polygamii

Co z tego, że nikomu się nie podobał zwiastun Call of Duty, skoro i tak trafił na podium najpopularniejszych zwiastunów roku

09.12.2016 Adam Piechota
Przegrał tylko z jednym, dość oczywistym konkurentem.

Ależ sprawiedliwość. No ale tak to wygląda na YouTubie – jedno napędza drugie. W każdym razie grudzień zawsze zwiększa odporność człowieka na wszelakie „top dziesiątki” (wszak i nasze redakcyjne podsumowanie powoli nadchodzi). Jedyna, która powinna Was naprawdę interesować na ultrapopularnej platformie wideo, to dziesięć najchętniej oglądanych zwiastunów gier komputerowych, które wyszły w 2016 roku (zebrane przez Kotaku). To istotne, dlatego nie liczymy tutaj żadnych wielkich zapowiedzi Sony na „tylko Bóg wie kiedy” (w tym są specjalistami). Jak myślicie, czy czeka tutaj choć jedno zaskoczenie?

Teoretycznie tak, ale tylko dla kogoś, kto wypina się na wszelkie platformy mobilne. Bo na podium, zaraz po oczywistym zwycięzcy, Battlefieldzie 1, i Call of Duty: Infinite Warfare, znajdziecie zwiastun do Clash of Clans: Hog Rider z ponad trzydziestoma milionami wyświetleń. Czymś niespodziewanym mogłoby być jeszcze Clash of Kings na piątej pozycji oraz Pokemon Sun i Moon okupujące miejsce siódme. Osobiście cieszę się z Watch Dogs 2 (dziesięć milionów wyświetleń, pozycja dziewąta) i Dooma (milionów dziewięć i miejsce zamykające zestawienie). A obecność tutaj Overwatcha, czwartych Gears of War i FIFY traktuję jako pewnego rodzaju obowiązek.

Dokładne zestawienie przedstawia się następująco:
1. Battlefield 1 (49 mln wyświetleń)
2. Call of Duty: Infinite Warfare (35 mln wyświetleń)
3. Clash of Clans: Hog Rider (32 mln wyświetleń)
4. Gears of War 4: Tommorow (17 mln wyświetleń)
5. Clash of Kings (17 mln wyświetleń)
6. Overwatch: Dragons (14 mln wyświetleń)
7. Pokemon Sun / Moon (10 mln wyświetleń)
8. FIFA 17 (10 mln wyświetleń)
9. Watch Dogs 2 (10 mln wyświetleń)
10. Doom (9 mln wyświetleń)

Troszkę przykro. Bo człowiek cały rok liczy, że tym razem będzie jakoś inaczej, że Last Guardian zostanie lepiej zauważony, że FPS-y nareszcie przestaną odstawać od konkurencji o istne miliony, że któraś z małych perełek tego roku – choćby Inside – stanie się fenomenem, albo że wyścigi wyjdą ze swojej niszy, skoro miały niemal idealny rok. A kończy się jak zawsze. Ale od tego mamy nasze, wewnątrzbranżowe podsumowania, prawda? By sobie trochę poprawić nastrój i rzeczywiście godnie przedstawić cały kalendarz premier.

Adam Piechota

  1. Aimagylop
    15:52 09.12.2016
    Aimagylop

    Dlaczego popierdółki na telefony mają tyle wyświetleń?

  2. 16:35 09.12.2016
    prostybanan

    Ale co się dziwić? Przecież to są gry multi. Więc jak miałby taki Last Guardian konkurować? Wiadomo, że multi przyciągają więcej uwagi bo gry starczają na dłużej, są bardziej różnorodne poprzez granie z żywym graczem niż przechodzenie solo i znanie miejsc NPCów. Dla mnie osobiście gry solo są bardzo fajnie ale jeśli patrzymy przez pryzmat tego w co ludzie grają to jak się tutaj dziwić czy konkurować? Gry CoD, Battlefield to maja bazę swoich fanów od wielu lat i do dzisiaj ludzie grają więc to są pewniaki o liczby wyświetleń. The Last Guardian jaki by nie był to nie ma bata aby przebił się jakkolwiek. Co z tego, że wśród zagorzałych graczy jest znany jak dla przeciętnego Kowalskiego nie będzie i go nie interesuje ani kto za nim stoi ani ile lat był rzeźbiony. Znakomita większość to są ludzie co grają w gry „ot tak” a nie przejmują się co w branży słychać. A słychać tytuły AAA i multi bo one powodują, że spędzamy czas w okolicach 100h-200h a solo 8-10? Więc gra może być perełką ale to sa 5 minut sławy. To za mało niestety.